Nie odklejka, tylko mówimy o wielu ludziach ustawionych przez swoich rodziców, ogólnie mamy coraz więcej bogatych ludzi. Jasne, że nie pójdą, ale ktoś tę robotę musi wykonywać. Tak, podałam te lżejsze przykłady - jest też wywóz śmieci, sprzątaczka, pomoc kuchenna, praca przy robotach drogowych, pracownicy fizyczni zakładów pogrzebowych, opieka nad osobami starszymi i inne mało atrakcyjne zawody a jak będzie coraz mniej ludzi to będzie ciężko o takich pracowników.chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr lut 04, 2026 1:03 pm Uhm. Jest tylu bogatych influencerow, ze zabraknie ludzi wykonujących pracę które wypisałaś. Już nie komentując, że te prace nie są wykonywane tylko przez ludzi z biedniejszych rodzin, bo takie mozna odnieść wrażenie z posta. I dlaczego ktoś kto dostał np od ojca milion w trust fund (Friz ma ponoć ok 150mln majątku) miałby iść do pracy etat, tego też nie wiem. Ale chyba to bait, wątpię, że aż taka odklejka.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
Twoje posty sugerują, że dzięki temu że istnieją osoby tak biedne, że pójdą do jakiejkolwiek pracy, można dalej płacić im śmieciowe pieniądze za wykonywanie niezwykle potrzebnych dla nas wszystkich profesji.Kylie pisze: ↑śr lut 04, 2026 1:09 pm Nie odklejka, tylko mówimy o wielu ludziach ustawionych przez swoich rodziców, ogólnie mamy coraz więcej bogatych ludzi. Jasne, że nie pójdą, ale ktoś tę robotę musi wykonywać. Tak, podałam te lżejsze przykłady - jest też wywóz śmieci, sprzątaczka, pomoc kuchenna, praca przy robotach drogowych, pracownicy fizyczni zakładów pogrzebowych, opieka nad osobami starszymi i inne mało atrakcyjne zawody a jak będzie coraz mniej ludzi to będzie ciężko o takich pracowników.
Zwiększenie przychodu zazwyczaj wyklucza mieszkanie na zadupiu (gdzie oczywiście mieszkania są tańsze niż w miastach wojewódzkich). Łatwiej znaleźć dobrze płatną pracę we Wrocławiu czy Warszawie niż w Pcimiu Dolnym. Ale guess what, koszty utrzymania się zwiększają.Brida pisze: ↑śr lut 04, 2026 12:06 pm Przed chwilą sprawdziłam i policzyłam na przykładzie Wrocławia. Za płacę minimalną netto można było w 2015 roku kupić 0,3 m2 mieszkania, a dzisiaj można 0,35m2 (ceny za metr odpowiednio 6000zł i 13399zł). Tak więc tu można powiedzieć, że nic się nie zmieniło. Zapewne chodzi o wkład własny, ale też z moich obserwacji wynika, że wszyscy zafokusowali się na duże miasta, podczas gdy w "Polsce powiatowej" mieszkania są znacznie tańsze (nawet w dużych miastach na wschodzie Polski), a płaca minimalna wszędzie jest taka sama. Nie chcę się tu wymądrzać, bo temat mnie już jakby nie dotyczy, ale zastanawiam się czy osoby, które narzekają na niedostępność mieszkań rzeczywiście rozważyły wszystkie opcje (oszczędzanie, zwiększenie przychodu, lokalizacja) czy po prostu muszą mieszkać w Warszawie i koniec kropka ;). Może sytuacja jest beznadziejna, a może jednak nie aż tak bardzo. Nie wiem![]()
Ale zaraz się znajdzie ktoś kto powie, że dzieci jego znajomych to studenci a pracują zdalnie za miliony z małej wioski w Wietnamie, inwestują w kryptowaluty i już za to dom postawili, trzeba tylko chcieć. Dowod anegdotyczny to jest to! Tyle warte są dyskusje z niektórymi tutaj
Nieprawda, ja bym bardzo chciała, żeby mieli płacone więcej ale to nie ode mnie zależy.
Poza tym tu nie chodzi tylko o pieniądze, te prace są pozbawione prestiżu, osoby które mają wykształcenie nie chcą takiej pracy, tam się nie rozwiniesz, nie awansujesz. Jest to praca dla ludzi prostych w każdym tego słowa znaczeniu. Wyobrażasz sobie, że córka lekarza, prawniczki, nauczycielki, pracownika korpo będzie salową albo pomocą kuchenną? To jest nierealne po prostu, dlatego jeśli dzieci będą mieli tylko ci którzy sobie super radzą, zajmują wysokie stanowiska, mają wysokie IQ to będzie nam brakowało zwykłych pracowników fizycznych, zresztą już powoli brakuje.
Tak pochodząc z bidy powiatowej ale będąc w drugim progu podatkowym na uop, mając swoje wykształcenie za które sama sobie zapłaciłam i piękne jak na swój wiek cv, mogąc sobie pozwolić na samotne utrzymanie w najdroższym mieście w Polsce i to jeszcze odkładając co miesiąc kasę jestem najlepszym przykładem lenistwa i nieudacznościRzeka.chaosu pisze: ↑śr lut 04, 2026 1:03 pm Ja uważam, ze powienien istnieć program w tv, w którym Peonia demotywuje i uczy niedasiowania. Wtedy nikt nie kupi mieszkania i stanieją.
Serio myślałam, że stać Cię na coś więcej niż dogryzanie, łapanie za słówka i czepialstwo.
Mimo wszystko powodzenia.
A tak serio - mam kiedyś zamiar, jak już osiągnę co chcę, w Twoim wieku to pomagać takim młodym nieudacznikom jak ja i uczyć ich takiego okropnego nieudasiowania i ich bardzo do tego demotywować. W przeciwieństwie do Ciebie cytując "ale jeszcze specjalnie nie napiszę tu jak parki robią to w 4 lata i kupują mieszkanie w Warszawie, bo mnie zjecie". Także możliwe, ze będzie nas więcej.
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
A kto pisał o lenistwie? O nieudacznosci? Dziewczyno uciekaj z tymi kompleksami i juz naprawdę do mnie nie pisz. Przekręcasz wszystko co napiszę i odnosisz do swoich spraw, o których nie piszę, bo cię nie znam. Skumsj, że to forum ogólne i ludzie wymieniają się doświadczeniami i opiniami i nikt tu twojego życia nie analizuje.PEONIA pisze: ↑śr lut 04, 2026 1:45 pm Tak pochodząc z bidy powiatowej ale będąc w drugim progu podatkowym na uop, mając swoje wykształcenie za które sama sobie zapłaciłam i piękne jak na swój wiek cv, mogąc sobie pozwolić na samotne utrzymanie w najdroższym mieście w Polsce i to jeszcze odkładając co miesiąc kasę jestem najlepszym przykładem lenistwa i nieudacznościMasz rację, prawdziwy nieudacznik życiowy. Moi rodzice chcą popełnić harakiri z tego wstydu jak mnie wychowali bo wstyd się ludziom pokazać z taką córką.
A tak serio - mam kiedyś zamiar, jak już osiągnę co chcę, w Twoim wieku to pomagać takim młodym nieudacznikom jak ja i uczyć ich takiego okropnego nieudasiowania. W przeciwieństwie do Ciebie cytując "ale jeszcze specjalnie nie napiszę tu jak parki robią to w 4 lata i kupują mieszkanie w Warszawie, bo mnie zjecie". Także możliwe, ze będzie nas więcej.
Mam nadzieję, ze moje posty przeczyta jakas mloda dziewczyna, ktora myslala, ze "sie nie da" i chociaz sprobuje.
Zaledwie na górze tej stronyj piszesz o mnie, ze jestem niedasiem - to jest to samo tylko innymi słowami.Rzeka.chaosu pisze: ↑śr lut 04, 2026 1:52 pm A kto pisał o lenistwie? O nieudacznosci? Dziewczyno uciekaj z tymi kompleksami i juz naprawdę do mnie nie pisz. Przekręcasz wszystko co napiszę i odnosisz do swoich spraw, o których nie piszę, bo cię nie znam. Skumsj, że to forum ogólne i ludzie wymieniają się doświadczeniami i opiniami i nikt tu twojego życia nie analizuje.
Mam nadzieję, ze moje posty przeczyta jakas mloda dziewczyna, ktora myslala, ze "sie nie da" i chociaz sprobuje.
I nie zwracaj się do mnie per "dziewczyno". Rozumiem, ze wiek to jedyny argument. Zresztą kazałaś "nam się rozejść "i "uważasz temat za zakończony na tym forum" - myślę, ze to najlepiej Cię podsumowuje i każdy wnioski wyciągnie
"Skumsj, że to forum ogólne i ludzie wymieniają się doświadczeniami i opiniami" - ja rozumiem nie mogę o swoich pisać mogę tylko słuchać i podziwiać Twoich kuzynów i Ciebie
A że do moich spraw się nie odnosisz nie wątpię - bo musiałabyś przyznać, ze to jest patowe i nie na rękę Ci to w ogóle bo burzy Twoją narrację, ze nie mieszkamy u Twojej ciotki za darmo.
I jak chcesz to mi odpisuj. Ja nie jestem tu moderatorką czy adminem by kazać komuś do siebie nie pisać albo "uważać temat zakończony" bo jestem tu szeregowym użytkownikiem a nie królową forum.
I też mam nadzieję, że moje posty przeczyta jakaś młoda dziewczyna. I przestanie się zadręczać, ze się uczyła, ciężko pracowała by coś osiągnąć i dalej na to pracuje i może nawet dobrze zarabia a mimo to ciężko jej kupić mieszkanie i co zrobiła źle bo w tych czasach wszystkim jest ciężko.
Po co Ty o tym o Tym piszesz w ogóle? O tej swojej rodzinie i jak cudownie Bo wiedzą "jak". dzielić się nie zamierzasz i podkreśliłas to dwa razy. Jaki młoda dziewczyna ma mieć z tego wniosek skoro piszesz "da się" ale jak to nie zamierzasz się dzielić
Jest wiele dobrze dobrze płatnych stanowisk które nie rozwijają. A nie tylko dzieci lekarzy i prawników pochodzą z domów które było "stać na posiadanie dziecka".Kylie pisze: ↑śr lut 04, 2026 1:44 pm Nieprawda, ja bym bardzo chciała, żeby mieli płacone więcej ale to nie ode mnie zależy.
Poza tym tu nie chodzi tylko o pieniądze, te prace są pozbawione prestiżu, osoby które mają wykształcenie nie chcą takiej pracy, tam się nie rozwiniesz, nie awansujesz. Jest to praca dla ludzi prostych w każdym tego słowa znaczeniu. Wyobrażasz sobie, że córka lekarza, prawniczki, nauczycielki, pracownika korpo będzie salową albo pomocą kuchenną? To jest nierealne po prostu, dlatego jeśli dzieci będą mieli tylko ci którzy sobie super radzą, zajmują wysokie stanowiska, mają wysokie IQ to będzie nam brakowało zwykłych pracowników fizycznych, zresztą już powoli brakuje.
Uważam że gdyby te zawody były dobrze płatne to znalazłyby się osoby chętne, nie tylko ci z biedy, ale też z przeciętnych rodzin.
Nie znoszę gdy robi sie tu offtop, jak bardzo by nie był na temat! Pragnę by wpisywano tu opinie, bez odnoszenia sie innych do nich!
Za niesprzątanie po psie powinno być konstytucyjnie zapewnione rozmazywanie psiej nieczystości na pleckach albo wkładanie jej do kieszeni właściciela
Starszym należy sie szacunek jeśli sami go okazują. Tykanie i rozkazywanie młodszym jest chamstwem. Zawsze ktoś będzie młodszy i starszy i nie to powinno być istotne, a kultura po prostu.
Używanie popularnych w danym okresie zwrotów typu masakra, kosmos, mega, szacun, Pyszka, wzrusz, karma, oby więcej tego czy tamtego - od razu wiem z kim nie chce mieć do czynienia
Chodzenie na paznokcie jest dla większości oznaką DBANIA o siebie. Te same osoby nie myją rąk albo „myją” je wodą
Cdn!
Za niesprzątanie po psie powinno być konstytucyjnie zapewnione rozmazywanie psiej nieczystości na pleckach albo wkładanie jej do kieszeni właściciela
Starszym należy sie szacunek jeśli sami go okazują. Tykanie i rozkazywanie młodszym jest chamstwem. Zawsze ktoś będzie młodszy i starszy i nie to powinno być istotne, a kultura po prostu.
Używanie popularnych w danym okresie zwrotów typu masakra, kosmos, mega, szacun, Pyszka, wzrusz, karma, oby więcej tego czy tamtego - od razu wiem z kim nie chce mieć do czynienia
Chodzenie na paznokcie jest dla większości oznaką DBANIA o siebie. Te same osoby nie myją rąk albo „myją” je wodą
Cdn!
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1737
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
a mi jako założycielce tematu podoba się ten offtop i widzę Peonię wraz z rzeką chaosu w kisielu 
Daj znać kiedy, będę dopingowaćberry blast pisze: ↑śr lut 04, 2026 5:11 pm a mi jako założycielce tematu podoba się ten offtop i widzę Peonię wraz z rzeką chaosu w kisielu![]()
-
astronautka123
Państwo nie widzi problemu w niżu demograficznym, bo ich już nie będzie na świecie jak ludzie się będą mierzyć że skkutkami tego. Temat pojawia się chwilowo, jak trzeba odwrócić od czegoś uwagę .g_girl pisze: ↑wt lut 03, 2026 8:21 am Państwo powinno jak najbardziej się przejmować niżem demograficznym, ale właśnie mogliby to zrobić walcząc z wykluczeniem komunikacyjnym i brakiem pracy w wielu obszarach Polski poza dużymi miastami. Inwestycja w jakieś państwowe firmy, małe biznesy, ulgi dla firm zatrudniających pracowników, komunikacja publiczna obejmująca małe wioski. Bo potem się dziwimy że miasta robią się przeludnione i ceny mieszkań rosna w nieskończoność, a reszta obszarów się wyludnia.
W Polsce mam wrażenie, że większość ludzi nie rozumie podstaw ekonomii i panaceum na wszystko widzą w rozdawnictwie.
-
astronautka123
U mnie nikt nie pisze w mailach "DW" tylko "fyi". A ja jak na złość czas piszę te pierwsze.mokryziemniak pisze: ↑wt lut 03, 2026 9:09 am Irytuje mnie ta otoczka korpo. Na korytarzu trzeba się ładnie uśmiechać, szczególnie do dyrektor!!! trzeba się głośno śmiać z miałkich żartów i brać udział w kolejnym 50 nic nie wnoszącym spotkaniu. Wkurzają mnie też wplatane anglojęzyczne słówka. Meeting, call... Ludzie zarabiający trochę powyżej minimalnej a zachowują się jakby Pana Boga za nogi złapali. 30% to praca a 70% to kawka/jedzenie/ploteczki etc
Mnie w ogóle denerwuje jak ktoś mówi o korpo w kontekście robienia kariery. Większość stanowisk to "klikanie w kąkuter" od rana do wieczora oraz spotkanie poganka spotkanie. Też mi rozwój.
-
astronautka123
Ja pracuję od 18 roku życia z przerwą na macierzyński i po latach jestem gotowa stwierdzić, że praca nie ma sensu. Przynajmniej moja. Jeżeli mogłabym siedzieć w domu i mieć nielimitowany dostęp do pieniędzy męża wybrałam to. Jeśli miałabym prosić, nie. Jest tyle książek do przeczytania, tyle filmów do obejrzenia. Nie popadłabym w marazm. Niestety chodząc do pracy na cały etat (średnia praca za średnie zarobki) nie widzę jakichś sensownych korzyści bo nawet nie jestem w stanie odkładać na emeryturę a dom jest zasyfiony. Poza tym nie da się wszystkiego zmieścić w dobę (praca, wystarczająco długo sen, odrabianie lekcji z dziećmi, inne sprawy z dziecmi -logopeda, ortodonta, sprzątanie gotowanie, zakupy, czas na nicnierobienie, sport, czytanie książek, itp itd. zawsze trzeba z czegoś zrezygnować - tak, napiszcie mi, że to kwestia organizacji).malloryknox pisze: ↑wt lut 03, 2026 11:08 am Mówicie tutaj dużo o pracy i jej sensie, zewsząd też da się słyszeć argumenty, że "po co mam być przez 40h dziennie niewolnikiem jakiegoś janusza, skoro mogę poświęcić się dzieciom". A mi się wydaje, że jednak pierwotnym sensem jakiejkolwiek pracy jest zarabianie pieniędzy i średnio mnie osobiście interesuje, czy ma ona sens, czy nie. Oczywiście, to moja opinia, obecnie moja praca jest lekko nużąca momentami, ale ma też ciekawe aspekty, wiec nie wyobrażam sobie z niej zrezygnować. Najgłośniej o tej strasznej bezsensownej pracy w januszeksach krzyczą kobiety, które w życiu nie przepracowały ani minuty. I takie wartości będą przekazywać też swoim dzieciom - ale oczywiście tylko córkom, bo synowie muszą utrzymać rodzinę, więc oni już mogą chodzić do tej bezsensownej pracy.
Zgadam sie. I to jest naprawde smutne, gdy ktos mowi, ze bez pracy by sie nudził. Zakładając, ze ma sie nieograniczony budżet to przecież jest tyle.rseczy do robienia, mozna zapisać sie na jakieś warsztaty, na zajęcia, ćwiczyć, podróżować, jak ma sie potrzebę rozwoju to zapisać sie na kursy, spędzać czas z rodziną, znajomymi, czytac, oglądać, spacerować. Zeby nie bylo, rozumiem potrzebę robienia kariery, ale to można przekłuć w własny biznes. Tu głównie chodzi mi o to, ze jeżeli ktos idzie z nudy do oracy, aby robic dla kogoś, byc tym niewolnikiem sysytemu, byleby sie nie nudzić i nadać sens zyciu - to jest smutne.astronautka123 pisze: ↑śr lut 04, 2026 6:11 pm Ja pracuję od 18 roku życia z przerwą na macierzyński i po latach jestem gotowa stwierdzić, że praca nie ma sensu. Przynajmniej moja. Jeżeli mogłabym siedzieć w domu i mieć nielimitowany dostęp do pieniędzy męża wybrałam to. Jeśli miałabym prosić, nie. Jest tyle książek do przeczytania, tyle filmów do obejrzenia. Nie popadłabym w marazm. Niestety chodząc do pracy na cały etat (średnia praca za średnie zarobki) nie widzę jakichś sensownych korzyści bo nawet nie jestem w stanie odkładać na emeryturę a dom jest zasyfiony. Poza tym nie da się wszystkiego zmieścić w dobę (praca, wystarczająco długo sen, odrabianie lekcji z dziećmi, inne sprawy z dziecmi -logopeda, ortodonta, sprzątanie gotowanie, zakupy, czas na nicnierobienie, sport, czytanie książek, itp itd. zawsze trzeba z czegoś zrezygnować - tak, napiszcie mi, że to kwestia organizacji).
why you care what people think, you don't even like people
A mnie denerwuje jak w kółko padają te same opinie, jak Twoja o psich kupach i szacunku dla starszych :D (z obiema się zgadzam ale już były wiele razy)Zabriskie pisze: ↑śr lut 04, 2026 5:08 pm Nie znoszę gdy robi sie tu offtop, jak bardzo by nie był na temat! Pragnę by wpisywano tu opinie, bez odnoszenia sie innych do nich!
Za niesprzątanie po psie powinno być konstytucyjnie zapewnione rozmazywanie psiej nieczystości na pleckach albo wkładanie jej do kieszeni właściciela
Starszym należy sie szacunek jeśli sami go okazują. Tykanie i rozkazywanie młodszym jest chamstwem. Zawsze ktoś będzie młodszy i starszy i nie to powinno być istotne, a kultura po prostu.
Używanie popularnych w danym okresie zwrotów typu masakra, kosmos, mega, szacun, Pyszka, wzrusz, karma, oby więcej tego czy tamtego - od razu wiem z kim nie chce mieć do czynienia
Chodzenie na paznokcie jest dla większości oznaką DBANIA o siebie. Te same osoby nie myją rąk albo „myją” je wodą
Cdn!
Btw, wiem o co Ci chodzi z tymi zwrotami, ale od teraz będę się razić prądem za każdym razem jak powiem do kogoś „masakraaaa”
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Pyszka, sosiwo, torciwo, PETARDA 
- Juliaturczyniak
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2304
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Teraz tak pół żartem, pół serio....
Pizza z ananasem jest najlepsza.
Pizza z ananasem jest najlepsza.
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1737
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
o nie, teraz to przesadziłaś, proszę opuścić wątek!Juliaturczyniak pisze: ↑śr lut 04, 2026 8:04 pm Teraz tak pół żartem, pół serio....
Pizza z ananasem jest najlepsza.![]()
- iksde12345
- MoetGlass
- Posty: 265
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Kiedyś myślałam, że peonia i rzeka chaosu to jedna i ta sama osobaberry blast pisze: ↑śr lut 04, 2026 5:11 pm a mi jako założycielce tematu podoba się ten offtop i widzę Peonię wraz z rzeką chaosu w kisielu![]()
A czemu z ciekawości?iksde12345 pisze: ↑śr lut 04, 2026 8:43 pm Kiedyś myślałam, że peonia i rzeka chaosu to jedna i ta sama osoba
- agbmrctorakwin
- SushiRoll
- Posty: 234
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Jeśli już mówimy o preferencjach jedzeniowych to znacznie bardziej smakują mi burgery z McDonald's niż z jakichś fancy burgerowni. Lubię poznawać nowe smaki i wspierać lokalne knajpy ale jak mam ochotę na burgera to nie zadowole się żadnym "kraftowym" burgerem, podanym z frytkami w metalowym koszyczku. Muszę zjeść wieśmaka, mcroyala, drwala. Tak samo przejadły mi się już włoskie pizze i wolę zjeść chamska, pizzę na grubym cieście, oblana sosem czosnkowymJuliaturczyniak pisze: ↑śr lut 04, 2026 8:04 pm Teraz tak pół żartem, pół serio....
Pizza z ananasem jest najlepsza.![]()
- iksde12345
- MoetGlass
- Posty: 265
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
To może być też potrzeba rutyny. Nie każdy potrzebuje rozwoju, sama uwielbiam czytać książki, oglądać filmy i podróżować, ale nie mogłabym tego robić całymi dniami. Bliska koleżanka moich rodziców tak bardzo nie mogła doczekać się przejścia na emeryturę, a już po miesiącu nie mogła się odnaleźć - zlewały się jej dni, zdarzało się, że pojechała na zakupy 15 sierpnia i była zdzwiona, że jest zamknięte, bo przestała śledzić kalendarz. Własny biznes to zawsze jest ryzyko, nie każdy jest na to gotowy. Nie rozumiem, dlaczego ludzie, którzy chcą po prostu pracować i mieć z tego pieniądze "u prywaciarza" są tak wyśmiewani i nazywani niewolnikami. Nawet, jesli robią to z nudy, to nie jest nasza sprawa.julygirl pisze: ↑śr lut 04, 2026 7:00 pm Zgadam sie. I to jest naprawde smutne, gdy ktos mowi, ze bez pracy by sie nudził. Zakładając, ze ma sie nieograniczony budżet to przecież jest tyle.rseczy do robienia, mozna zapisać sie na jakieś warsztaty, na zajęcia, ćwiczyć, podróżować, jak ma sie potrzebę rozwoju to zapisać sie na kursy, spędzać czas z rodziną, znajomymi, czytac, oglądać, spacerować. Zeby nie bylo, rozumiem potrzebę robienia kariery, ale to można przekłuć w własny biznes. Tu głównie chodzi mi o to, ze jeżeli ktos idzie z nudy do oracy, aby robic dla kogoś, byc tym niewolnikiem sysytemu, byleby sie nie nudzić i nadać sens zyciu - to jest smutne.
i am a god
- Juliaturczyniak
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2304
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Moja ulubiona, choć kiedyś była jeszcze popularna pizza czekoladowa...jej bym w życiu nie odważyła się zjeść,chyba, że smakuje jak zwykły placek z czekoladą,to prędzej