Oakoak pisze: ↑wt lut 03, 2026 8:58 am
Moja kolejna niepopularna może opinia :
Przerażają mnie konta na instagramie, które tak bardzo wkręcają się w duchowość, picie matchy, pilates, wdzięczność, vision boards oraz stawianie ciągle tylko na siebie i swój rozwój, a przy tym utrwalają jakiś trend ze brak pracy jest fajny.
Nie dość że to strasznie tendencyjne, bo jeśli chcesz prowadzić aestic profil to musisz robić to wszystko na raz, a dwa że zakrzywiasz przy tym rzeczywistość.
Przypadkowo odkryłam ostatnio nowy profil dziewczyny, która z mężem i córką przeprowadziła się do Dubaju. Dziewczyna ma 27 lat i parcie na szkło. Nagrywa reelsy pt. mój dzień zaczynam od ciepłej wody i zapisania w dzienniczku wdzięczności za co jestem dziś wdzieczna. Pokazuje z podekscytowaniem mieszkanko, nowy strój na piękną dubajską siłownię i zachwyca się że widokiem z okna. Na pytanie co robi poza piciem matchy i dubajską siłownia odpowiada : PROWADZIMY Z MĘŻEM FIRMĘ, mimo że tylko mąż wychodzi codziennie do pracy.
Niestety, ale ten trend mi się bardzo nie podoba. Wygodne życie i skupienie na sobie jest okej, ale potem jakoś tak… wychodzi infantylność. Uważam, że każda kobieta pracująca ma szerszą perspektywę na świat, bo coś robi, nad czymś się musi wysilić zderzyć z jakimś problemem w pracy. A tutaj ? Pustka.
To ja spełniająca swoje marzenie picia kawy na tarasie w Dubaju.
Doskonale. Wypiłaś tą kawę i co dalej ? Matcha z koleżanką ?
Czytam to i w dużej mierze się zgadzam, ale ciągle z tego i podobnych wpisów wyziera takie przekonanie, że sam fakt posiadania pracy uwzniośla, sprawia że życie jest lepsze, pełniejsze.
Tak jak w tym przykładzie - no co ta dziewczyna ma robić? Ma się zatrudnić w jakimś losowym miejscu, albo zakładać na plecach męża "swój biznes" tylko po to, żeby "coś robić"? Rozumiem co masz na myśli, ale no... dziewczyna ma wygodne życie. Po co ma je zmieniać..? Wypiła kawę i ci dalej? No nie wiem. Może będzie leżała cały dzień z telefonem, a może zacznie wyplątać makramy. W takim życiu się odnalazła, jest ono wygodne i no po ludzku.. kto chciałby je zmieniać?
Wiadomo, że można tu tworzyć scenariusze: co jak mąż zostawi, co jak jej się znudzi, co jak stracą majątek. No można, ale póki co takiej sytuacji nie ma. W takiej na ten moment się odnalazła. Ewentualnie będzie musiała się odnaleźć w innej, ale póki co.. korzysta z życia. Wiele kobiet i mężczyzn może jej zazdrościć