Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Seyyy
BlondDoczep
Posty: 129
Rejestracja: sob kwie 06, 2024 2:44 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Seyyy »

Verbena95 pisze: pn lut 02, 2026 11:18 am No jeśli ktoś musi się odnosić do lekcji Wos-u i to jeszcze w podstawówce, to cóż... Ja wolę sięgać jednak trochę dalej. A życie jest czymś więcej, niż sztywne definicje wykute kiedyś na sprawdzian. Natomiast spotykam się tu z problemem braku elementarnego zrozumienia metafor. Warto więc zacząć myśleć bardziej abstrakcyjnie, to ułatwia życie. Pewnie wiele osób będzie potrzebowała literalnego wytłumaczenia danego pojęcia, myślę że będą wdzięczni.
Zjawisko z podanej definicji może sobie istnieć, i co z tego, dla mnie to nic nie zmienia. To ja definiuję swoją rzeczywistość i polecam to każdemu - można to sobie rozważyć, jeśli chcemy wejść w obszary rozważań faktycznie bardziej filozoficznych.
wiedza naukowa uznana przez ekspertów 0:1 chłopski rozum jakiejś randomki
Verbena95
GreckieWakacje
Posty: 299
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Seyyy pisze: pn lut 02, 2026 12:09 pm wiedza naukowa uznana przez ekspertów 0:1 chłopski rozum jakiejś randomki
Twój poziom wypowiedzi świadczy dokładnie o tobie i twoim poziomie zrozumienia rozbudowanych wypowiedzi i kulturze osobistej. Tyle w temacie, żegnam.
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 110
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

Verbena95 pisze: pn lut 02, 2026 12:14 pm Twój poziom wypowiedzi świadczy dokładnie o tobie i twoim poziomie zrozumienia rozbudowanych wypowiedzi i kulturze osobistej. Tyle w temacie, żegnam.
Jeju no... nie zrozumiałaś w jakim kontekście "wspólnota" została przywołana, osoba Ci podała na tacy definicję, a Ty zamiast przyjąć do wiadomości to dalej brniesz w zaparte 🥲
Let it go, nic się nie stało, każdemu się zdarza 🤗
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

g_girl pisze: śr sty 14, 2026 6:48 pm Ktoś tutaj wspomniał o USA, więc przy okazji chciałam zauważyć jak często stawiamy ten kraj jako jakiś wzorzec to mnie osobiście triggeruje (nie wiem w jakimś stopniu ta opinia jest niepopularna) 😂 Społeczeństwo USA nigdy nie grzeszyło wiedzą ogólną, jedzą śmieci, głosują na polityków jakich widzimy (przy czym co do ostatnich punktów Polacy ostatnio są nie lepsi), ich kraj nie oferuje ani dobrej opieki medycznej, ani wsparcia dla osób słabszych(bądź po prostu nie-milionerów), nie dbają o ekologię, ich konsumpcjonizm osiągnął już dawno granice absurdu, są odpowiedzialni za konflikty zbrojne. Wydaje mi się że jednak mamy trochę więcej do zaoferowania i nie powinniśmy stawiać się na niższej pozycji, a jak już chcemy coś ulepszać to może lepiej równać do takiej Szwajcarii czy Norwegii?

Oo tak. W życiu bym nie chciała żyć jak żyją w Ameryce. Służba zdrowia jak nie masz dobrego ubezpieczenia jest płatna i droga, brak chorobowych przez co ludzie jadą na przeciwbólowych tabletach, duża bezdomność i narkomania, bieda, śmieciowe jedzenie, które może jest tanie ale jak bardzo też niezdrowe
Verbena95
GreckieWakacje
Posty: 299
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

again pisze: pn lut 02, 2026 12:22 pm Jeju no... nie zrozumiałaś w jakim kontekście "wspólnota" została przywołana, osoba Ci podała na tacy definicję, a Ty zamiast przyjąć do wiadomości to dalej brniesz w zaparte 🥲
Let it go, nic się nie stało, każdemu się zdarza 🤗
Jeśli komuś się wydaje, że ja nie rozumiem definicji, to po prostu sam powinien czytać moje wypowiedzi ze zrozumieniem.
Zakończmy tą dyskusję na tym, że zjawisko opisywane w zjawisku istnieje, ale nie każdy musi się z tym zjawiskiem utożsamiać.
Po prostu będę tą osobą, która nie zwróci uwagi osobę na siłę podejmującą interakcję w sytuacji, kiedy uznam, że nie jest to stosowne, ani komfortowe. Tylko tyle i aż tyle. Gaslighting można natomiast zostawić dla tych, którzy sobie na to pozwalają. Ja nie pozwalam.
Verbena95
GreckieWakacje
Posty: 299
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Magi18 pisze: pn lut 02, 2026 12:39 pm Oo tak. W życiu bym nie chciała żyć jak żyją w Ameryce. Służba zdrowia jak nie masz dobrego ubezpieczenia jest płatna i droga, brak chorobowych przez co ludzie jadą na przeciwbólowych tabletach, duża bezdomność i narkomania, bieda, śmieciowe jedzenie, które może jest tanie ale jak bardzo też niezdrowe
Jak tak się pomyśli o tym wszystkim, to jest straszny kraj, w którym tak naprawdę są łamane elementarne prawa człowieka. Raz byłam i nie mam potrzeby pojechać tam jeszcze raz. Zresztą wszystkie osoby, z którymi rozmawiam, mówią to samo i mają te same wrażenia. Nie lubię też ich fake entuzjazmu i rozbuchanego ekstrawertyzmu. Zdecydowanie bardziej mi pasuje brytyjski dystans - przynajmniej jest prawdziwy. W ogóle kraje anglosaskie nie mają się w kwestiach socjalnych czym pochwalić. Ze względu na tą mentalność uważam, że sprawiedliwiej jest, że UK nie jest już w Unii. To może kontrowersyjne, ale uważam, że tak jest uczciwiej, ciągle podkreślali swoją odrębność od kontynentu i patrzą na resztę Europy z góry, proszę bardzo - nie trzeba siedzieć w Unii, jeśli to tak sprzeczne z brytyjskimi wartościami. Tylko cenę za to też należy zapłacić.
stonkabiedry
Bagietka z szarlott
Posty: 165
Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am

Post autor: stonkabiedry »

Juliaturczyniak pisze: pn lut 02, 2026 12:27 am Kontrowersyjna wśród rodziców - można nie być zadowolonym z płci dziecka,można całe życie marzyć o chłopczyku, dostać córkę i czuć rozczarowanie oraz na odwrót, dopóki dbasz o to dziecko i traktujesz je jak należy nie ma nic złego w tym, że jesteś zawiedziony 🤷🏻‍♀️
Wśrod bezdzietnych imo też kontrowersyjna.

Ja na przykład uważam że jak ktoś jest do tego stopnia zawiedziony płcią, że aż czuje rozczarowanie i musi to jakoś przepracowywać to nie był najlepszym materiałem na to by zostać rodzicem, bo ewidentnie robił to z egoistycznych pobudek żeby spełniać swoje fantazje o byciu matką czy ojcem.

W ogóle to ja mam być może niepopularną opinię, że chłopców i dziewczynki powinno się wychowywać tak samo, a normalizowanie takich postaw typu "mam wymarzoną płeć dziecka" tylko utwierdzają ludzi w stereotypowym postrzeganiu płci.

No bo dlaczego matka marzy o córce? - bo chce bawić się z nią lalkami w dom, czesać jej długie włosy, ubierać się w matching sety i robić "babskie" rzeczy itp. A jak ta dziewczynka będzie miała inne upodobania to klops. 🫠
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

Anastazja_smietana pisze: czw sty 15, 2026 11:47 am To naprawdę niepopularna opinia. Ale przypomniało mi to o tym że ja z kolei nie rozumiem fenomenu sushi :) i chyba jestem jedyna bo reszta się zachwyca.
Spróbowałam sushi po raz pierwszy w tamtym roku. Zjem, bo zjem, ale nie polubiłam i też nie rozumiem zachwytów
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Dieta 600 kcal
Posty: 2304
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Ja się do sushi musiałam przekonać po paru latach.
Kiedyś za dzieciaka spróbowałam i było bardzo niedobre,obecnie uwielbiam. Wiadomo, że nie jem tego non stop, ale od czasu do czasu.
mariaow
Currently:Top
Posty: 702
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Verbena95 pisze: pn lut 02, 2026 11:18 am No jeśli ktoś musi się odnosić do lekcji Wos-u i to jeszcze w podstawówce, to cóż... Ja wolę sięgać jednak trochę dalej. A życie jest czymś więcej, niż sztywne definicje wykute kiedyś na sprawdzian. Natomiast spotykam się tu z problemem braku elementarnego zrozumienia metafor. Warto więc zacząć myśleć bardziej abstrakcyjnie, to ułatwia życie. Pewnie wiele osób będzie potrzebowała literalnego wytłumaczenia danego pojęcia, myślę że będą wdzięczni.
Zjawisko z podanej definicji może sobie istnieć, i co z tego, dla mnie to nic nie zmienia. To ja definiuję swoją rzeczywistość i polecam to każdemu - można to sobie rozważyć, jeśli chcemy wejść w obszary rozważań faktycznie bardziej filozoficznych.
To może będzie niepopularna opinia (hehe) ale ludzie mówiący że to oni „definiują swoją rzeczywistość” i w związku z tym nie dostosowują się do norm społecznych które istnieją po to, żebyśmy jakoś funkcjonowali w społeczeństwie… no, tacy ludzie nie są za mądrzy, może tylko tyle powiem XD i może ich miejsce jest na bezludnej wyspie ;)))))
Verbena95
GreckieWakacje
Posty: 299
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

mariaow pisze: pn lut 02, 2026 4:34 pm To może będzie niepopularna opinia (hehe) ale ludzie mówiący że to oni „definiują swoją rzeczywistość” i w związku z tym nie dostosowują się do norm społecznych które istnieją po to, żebyśmy jakoś funkcjonowali w społeczeństwie… no, tacy ludzie nie są za mądrzy, może tylko tyle powiem XD i może ich miejsce jest na bezludnej wyspie ;)))))
Przy założeniu, że tacy ludzie mieliby ulegać presji osób zdecydowanie odbiegających od nich poziomem intelektu oraz kultury słowa, u których projekcja wygrywa każde starcie z resztkami domniemanego rozumu, mogę się zgodzić, że najlepszym wyborem byłaby dla nich bezludna wyspa.
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:23 pm Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu 🤦🏻‍♀️ sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Mam dwa koty i w życiu żaden nie wyskoczył na mnie w nocy by podrapać mi twarz 🤣 w ogóle dają spać i dostosowały się do zasad domowych.
Jeśli chodzi o blaty, na początku próbowałam oduczyć, teraz mam to w nosie bo i tak jak nikogo nie ma, to koty będą wchodzić na blaty, stoły i inne wysokościowe meble 🤷
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

kotkaruda pisze: wt sty 20, 2026 8:22 pm Zgadzam się, że kociarze to sekta, i mówię to jako właścicielka kotów. Ostatnio widziałam "słodki" filmik, gdzie koty wyrywały dosłownie ludziom jedzenie z ust, grzebały w talerzach, a właściciele się z tego śmiali 🤦🏻‍♀️ ale niestety koty to też trudne i wymagające zwierzęta, na pewno nie są tak łatwe w obsłudze i bezproblemowe jak często ludzie to przedstawiają. Sama też nie popieram kotów na blacie, próbowałam oduczyć moje koty od tego, i zwyczajnie nie da się. Dla kota wskakiwanie na blat, stół, jest tak naturalne jak dla psa szczekanie. Ludzie, którzy twierdzą, że oduczyli koty wskakiwania na blat raczej oduczyli je wskakiwania w ich obecności, jak nie patrzą to koty robią co chcą, albo mają szczęście i ich koty po prostu nie są zainteresowane chodzeniem po blatach. Dodatkowo niszczenie rzeczy, zrzucanie wszystkiego z półek, stołów itd, to masakra, na kocich grupach rada na drapanie kanapy to "to postaw drapak obok", ale jak kot ma ochotę drapać kanapę to będzie drapać kanapę i nic tego nie zmieni. Do tego jeszcze nocne bieganie i hałasy, zostawianie włosów na blacie, wskakiwanie na blat po wizycie w kuwecie, grzebanie w zlewie/koszu... Kocham moje koty i dbam o nie najbardziej jak mogę, ale więcej się nie zdecyduję na kota, z perspektywy czasu chyba jednak zdecydowałabym się na psa.

Co do wypuszczania to uważam, że w ogóle powinien być zakaz wypuszczania kotów samopas.
Mnie w ogóle śmieszy jak ktoś mówi że nie może pozwolić sobie na psa i inni na to: "to weź kota", bo według większości kot jest łatwiejszy w obsłudze. No oki, nie muszę iść z nim na spacer (ale mogę jeśli chce i moje koty akceptują szelki), ale mając koty a wcześniej psy widzę, że trudniej jest z kotami. Uwielbiam je, ale ich wychowanie nie jest takie proste jak się niektórym wydaje.
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

stonkabiedry pisze: czw sty 22, 2026 10:10 pm Mnie przeraża ewolucja tych przedszkolnych zwyczajów, że juz nie jest tak jak za naszych czasów tzn jak masz urodziny to przynosisz cuksy i nara tylko jest presja na przygotowywanie dla wszystkich dzieci upominkowych zestawów!!!
Więc niestety jesteśmy w mniejszości skoro takie zwyczaje się przyjmują :(
Kuzynka ma dziecko w przedszkolu, w tamtym roku były te głupotki prezentowe. Nie wszyscy rodzice takie robili i dawali, ale były. Tym roku panie na początku roku szkolnego od razu powiedziały, że ma nie być tych upominków.
stonkabiedry
Bagietka z szarlott
Posty: 165
Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am

Post autor: stonkabiedry »

mariaow pisze: pn lut 02, 2026 4:34 pm To może będzie niepopularna opinia (hehe) ale ludzie mówiący że to oni „definiują swoją rzeczywistość” i w związku z tym nie dostosowują się do norm społecznych które istnieją po to, żebyśmy jakoś funkcjonowali w społeczeństwie… no, tacy ludzie nie są za mądrzy, może tylko tyle powiem XD i może ich miejsce jest na bezludnej wyspie ;)))))
Tak wlasnie sobie wyobrazam co sie dzieje w glowach tych ludzi ktorzy stają nagle na środku przejscia, chodzą lewą stroną i generalnie zachowują się tak jakby nikogo innego wokół nie było 💫
Awatar użytkownika
Jennifer
Srebrna Kropeczka
Posty: 158
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Jeszcze raz usłyszę pojęcie nieodpłatna praca kobiet albo lepiej - kobiety powinny dostawać pieniądze za prace opiekuńcze, to mnie coś strzeli. Analizowanie i przeliczanie na złotówki zwykłych obowiązków domowych i dorabianie do tego jakichś niestworzonych teorii okraszone hasłami patriarchat i piekło kobiet brzmi dla mnie żałośnie. Nie przeczę, że opieka nad dzieckiem i całym domem, kiedy mąż pracuje jest czymś trudnym, ale gdybym to ja była taką kobietą, w życiu nie przyszłoby mi do głowy płakać, że robię coś za darmo. Opiekujesz się dzieckiem, bo sama chciałaś je mieć, a pierzesz, szorujesz kibel i wycierasz półki tak samo jak mieszkający w akademiku student i bezdzietna lambadziara po trzydziestce z kotem. Oni też mają dostawać za to pieniądze?
i am a god
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Jennifer pisze: pn lut 02, 2026 7:59 pm Jeszcze raz usłyszę pojęcie nieodpłatna praca kobiet albo lepiej - kobiety powinny dostawać pieniądze za prace opiekuńcze, to mnie coś strzeli. Analizowanie i przeliczanie na złotówki zwykłych obowiązków domowych i dorabianie do tego jakichś niestworzonych teorii okraszone hasłami patriarchat i piekło kobiet brzmi dla mnie żałośnie. Nie przeczę, że opieka nad dzieckiem i całym domem, kiedy mąż pracuje jest czymś trudnym, ale gdybym to ja była taką kobietą, w życiu nie przyszłoby mi do głowy płakać, że robię coś za darmo. Opiekujesz się dzieckiem, bo sama chciałaś je mieć, a pierzesz, szorujesz kibel i wycierasz półki tak samo jak mieszkający w akademiku student i bezdzietna lambadziara po trzydziestce z kotem. Oni też mają dostawać za to pieniądze?
Te porównania są trochę nieadekwatne. Różnica między studentem, a osobą zajmującą się domem na pełen etat polega na tym, że student sprząta "po godzinach”, a rodzic często rezygnuje z pracy zawodowej, czyli z własnych składek emerytalnych, awansów i niezależności finansowej. Pojęcie "nieodpłatnej pracy” ma po prostu uświadomić, że ta osoba wytwarza realną wartość dla społeczeństwa i rodziny, ryzykując jednocześnie, że w razie rozwodu lub choroby zostanie z pustym kontem, brakiem doświadczenia zawodowego czy stażu. System powinien widzieć te lata jako realny wkład, który powinien liczyć się np. do emerytury, skoro dzięki tej pracy druga osoba mogła w pełni skupić się na zarabianiu.
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
Bagietka z szarlott
Posty: 162
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

agbmrctorakwin pisze: pn lut 02, 2026 8:32 pm Te porównania są trochę nieadekwatne. Różnica między studentem, a osobą zajmującą się domem na pełen etat polega na tym, że student sprząta "po godzinach”, a rodzic często rezygnuje z pracy zawodowej, czyli z własnych składek emerytalnych, awansów i niezależności finansowej. Pojęcie "nieodpłatnej pracy” ma po prostu uświadomić, że ta osoba wytwarza realną wartość dla społeczeństwa i rodziny, ryzykując jednocześnie, że w razie rozwodu lub choroby zostanie z pustym kontem, brakiem doświadczenia zawodowego czy stażu. System powinien widzieć te lata jako realny wkład, który powinien liczyć się np. do emerytury, skoro dzięki tej pracy druga osoba mogła w pełni skupić się na zarabianiu.
Ale dlaczego taki rodzic niepracujący na być premiowany, skoro są rodzice, którzy i pracują i zajmują się dziećmi? Sorry, ale znam takie niepracujące mamusie, ktore oddają dziecko do przedszkola na cały dzień i idą na hybrydy albo do fryzjera. Za co one mają dostawać kasę?
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
malloryknox
Gacie z oceanu
Posty: 49
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

agbmrctorakwin pisze: pn lut 02, 2026 8:32 pm Te porównania są trochę nieadekwatne. Różnica między studentem, a osobą zajmującą się domem na pełen etat polega na tym, że student sprząta "po godzinach”, a rodzic często rezygnuje z pracy zawodowej, czyli z własnych składek emerytalnych, awansów i niezależności finansowej. Pojęcie "nieodpłatnej pracy” ma po prostu uświadomić, że ta osoba wytwarza realną wartość dla społeczeństwa i rodziny, ryzykując jednocześnie, że w razie rozwodu lub choroby zostanie z pustym kontem, brakiem doświadczenia zawodowego czy stażu. System powinien widzieć te lata jako realny wkład, który powinien liczyć się np. do emerytury, skoro dzięki tej pracy druga osoba mogła w pełni skupić się na zarabianiu.
Wszystko rozumiem, naprawdę. Ale takiej głupoty i braku rozsądku w postaci rezygnowania z własnych pieniędzy nigdy nie powinno się promować i nazywać tego wartością dla społeczeństwa.
123wiosna123
Forma życia
Posty: 3678
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

agbmrctorakwin pisze: pn lut 02, 2026 8:32 pm Te porównania są trochę nieadekwatne. Różnica między studentem, a osobą zajmującą się domem na pełen etat polega na tym, że student sprząta "po godzinach”, a rodzic często rezygnuje z pracy zawodowej, czyli z własnych składek emerytalnych, awansów i niezależności finansowej. Pojęcie "nieodpłatnej pracy” ma po prostu uświadomić, że ta osoba wytwarza realną wartość dla społeczeństwa i rodziny, ryzykując jednocześnie, że w razie rozwodu lub choroby zostanie z pustym kontem, brakiem doświadczenia zawodowego czy stażu. System powinien widzieć te lata jako realny wkład, który powinien liczyć się np. do emerytury, skoro dzięki tej pracy druga osoba mogła w pełni skupić się na zarabianiu.
Państwo ma ci placic za to ze z własnej woli nie idziesz do pracy tylko wykonujesz obowiązki domowe normalne dla każdej dorosłej osoby? AHA. Sorry ale większej głupoty nie słyszałam. Jeśli ktos sie na to decyduje to wie ze wlasnie nie ma tych składek itd to nie jest jakiekolwiek powód aby takiej osobie cokolwiek sponsorowac. Wiesz jak ktos sie boi ze w razie rozwodu zostanie z niczym to trzeba jednak isc do pracy i tyle
Awatar użytkownika
gunernialne
ŚpięWRezydencji
Posty: 1525
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Kobiety doświadczają dyskryminacji częściej, na większej ilości "miękkich" pól, ale to dyskryminacja mężczyzn jest poważniejsza - wiąże się z poważniejszymi konsekwencjami
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
chleb_ze_smalcem
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Jak małżeństwa nie stać na opłacenie składki niepracującej osobie, to znaczy, że nie stać ich by ta osoba nie pracowała. Faktycznie to niepopularna opinia żeby inni dokładali się do budżetu takim ludziom. Jednak tym którzy pracują i po pracy ogarniają wszystko inne nikt nie dokłada extra za to, że wykonują swoje obowiązki, tak jak to robi większość ludzi.
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

agbmrctorakwin pisze: sob sty 31, 2026 2:11 pm Uważam, że często obejrzenie jakiegoś filmu, serialu czy nawet jakiegoś filmu na Youtubie może przynieść więcej korzyści i mieć większą wartość merytoryczną i intelektualną niż przeczytanie jakiejś książki. Mówię o tym bo zauważyłam w społeczności "ksiazkar", że często czują się lepsze i stawiają swoje hobby jako coś bardziej wartościowego. Mimo, że w tych czasach wychodzi mnóstwo słabych książek, z ubogim językiem, błędami językowymi etc. Oczywiście uważam też że nie ma nic złego w przeczytaniu słabej książki czy w obejrzeniu słabego filmu - rozrywka też jest ważna w życiu. Mówię tutaj o osobach, które czytają właśnie takie słabe książki, a i tak mówią o tym z dumą i patrzą z góry na osoby, które wolą sobie wieczorem obejrzeć film na netflixie. Czytanie ma dużo plusów, zgadzam się, ale to nie oznacza, że książki zawsze będą "ponad" innymi tekstami kultury.
Oo, właśnie - denerwuje mnie, że teraz jest tyle błędów w wydawanych książek.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

123wiosna123 pisze: pn lut 02, 2026 9:37 pm Państwo ma ci placic za to ze z własnej woli nie idziesz do pracy tylko wykonujesz obowiązki domowe normalne dla każdej dorosłej osoby? AHA. Sorry ale większej głupoty nie słyszałam. Jeśli ktos sie na to decyduje to wie ze wlasnie nie ma tych składek itd to nie jest jakiekolwiek powód aby takiej osobie cokolwiek sponsorowac. Wiesz jak ktos sie boi ze w razie rozwodu zostanie z niczym to trzeba jednak isc do pracy i tyle
No niestety nie zawsze jest tak, że jest to "z własnej woli". Nie żyjemy w świecie w którym każdy ma równe szanse, takie same zasoby, możliwości. Nie każdy mieszka w dużym czy średnim mieście lub ma wsparcie w bliskich. Są osoby po prostu zmuszone do zrezygnowania z pracy zawodowej na rzecz wychowania dziecka/dzieci choćby przez wykluczenie komunikacyjne, gdy brak autobusu do miasta czy żłobka. Wtedy rodzic zostaje w domu nie z wygody, a z konieczności. Uznanie tego za pracę to po prostu uczciwe zabezpieczenie kogoś, kto poświęcił własną karierę i składki, żeby rodzina mogła funkcjonować, a drugi rodzic mógł spokojnie zarabiać.
chleb_ze_smalcem
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Najlepiej to w ogóle niech ci co pracują oddadzą całą swoją pensję tym poszkodowanym, w końcu nie każdy ma Równe Szanse i innym bardziej by się te pieniądze przydały.