O tak ale ja bym tak nie mogła to choroba w każdym aspekcie. W ogóle ciekawi mnie jak bardzo to się aktywuje jeżeli robisz cos dla siebie.jenta pisze: ↑wt sty 13, 2026 10:44 am Nie wiem, czy to niepopularna opinia, czy po prostu sytuacje, które mnie wkurwiają.
W temacie jedzenia: ja mogę codziennie jeść to samo nawet przez miesiąc i wcale mi się to nie nudzi. Jeśli ułożę sobie jeden idealnie zbilansowany dzień jedzeniowy, który mnie syci, cieszy i smakuje, to czego chcieć więcej.
A mimo to za każdym razem słyszę z bliskiego otoczenia: „fuj”, „ja bym tak nie mogła”, „codziennie to samo, jak pies” xd.
Inny przykład to ubrania. Podoba mi się jakaś sukienka albo inna szmata, wysyłam ją na grupę i dostaję komentarze w stylu: „no ja bym w tym nie wyszła”, „mi taki krój nie pasuje”. No shit Sherlock, bo to jest dla mnie, a nie dla ciebie.
I dokładnie o to mi chodzi. Nie pytam, czy to pasuje komuś innemu ani czy ktoś inny by się na to zdecydował. Pokazuję coś, co jest zgodne z moim gustem, moim stylem i moimi potrzebami, a w odpowiedzi dostaję opinie filtrowane wyłącznie przez cudze preferencje, jakby były jedynym punktem odniesienia.
Ja się odżywiam zdrowo i nie zaglądam innym w talerz i nie pytajcie ile się nasłucham "ze ktoś by tak nie mogł" o pestycydach w warzywach i o metalach ciężkich w rybach i w ogóle to "ten łosoś to tak średnio małokaloryczny"
Ile to ja się nasłuchałam w życiu, ze ktoś by to nie mógł chodzić na obcasach codziennie czy chodzić codziennie na siłownie. Ze ktoś by nie mógł godzić studiów z pracą czy dojeżdżać do dobrze płatnej pracy godzinę "ja bym tak nie mogła" "mi by się nie chciało".
Co ciekawe nawet mieszkanie w Warszawie z niewiadomych przyczyn budzi emocje "ja to bym tam nie chciał mieszkać" Czy mieszkańcy Krakowa, Wrocławia itp też dostępują tego "zaszczytu"? Powiedz coś o Warszawie to zaraz usłyszysz litanię jakie to okropne miasto i jak ktoś by za nic tam nie chciał mieszkać. Jakiś czas temu spotkałam kolegę ze szkoły, którego nie widziałam od matury. Był z żoną, którą widziałam pierwszy raz w życiu, No i pytanie jak się życie potoczyło. Mówię, ze skończyłam studia takie i takie, że mieszkam w Warszawie od x lat."Ja to bym w życiu nie chciała mieszkać w Warszawie - smród, tłok i korki" Girl może się przedstaw chociaż....
Ostatnio widziałam takiego tiktoka "jak pijesz co tydzień to nikt się nie przejmuje zacznij biegać to otoczenie umiera z troski o Twoje kolana"