Jako 23-latka przyznam ci rację, w swojej już byłej pracy rozmawiałam w większości ze starszymi osobamiiksde12345 pisze: ↑pt sty 30, 2026 4:49 pm Ja jako 25-latka sama wolę rozmawiać ze starszymi osobamizabrzmie jak wyjątkowy płatek śniegu, ale ja kompletnie nie umiem się dogadać z ludźmi w swoim wieku i młodszymi od siebie (z wyjątkami)
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- Juliaturczyniak
- Drama Maker
- Posty: 2359
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Rozumiem, że kogoś nazywanie psa/kota w taki sposób może drażnić ale to jest dla żartu w 100% i skoro ludzie mówią, że to dla żartu to czemu im nie wierzyć?Kylie pisze: ↑pt sty 30, 2026 2:19 pm Dodam jeszcze kilka moich niepopularnych opinii:
- osoby mówiące do swoich zwierząt per "synek/córka" a o sobie "matka" mają odzwierzakowe zapalenie mózgu i nie kupuję tej teorii, że to dla żartów. Nie, po prostu nie, to jest cringe na maksa, skręca mnie jak to słyszę i wcale nie świadczy o jakiejś wyjątkowej relacji z tym zwierzakiem. Nie wiem w czym uwłacza nazywanie siebie panią/opiekunką zamiast tej żenady
- picie alkoholu jest obecnie traktowane jako największe zło a według mnie wpadamy z jednej skrajności w drugą i napicie się wina nawet co weekend nie jest oznaką żadnej patologii jak niektórzy próbują wmówić
- wiele osób podróżuje nie dlatego że sprawia im to przyjemność tylko po to by dobrze wypaść przed innymi a zamiast tego nieraz woleli by zostać w domu albo pojechać tylko gdzieś pod miasto na urlop zamiast gdzieś daleko. W niektórych środowiskach, bardziej ekskluzywnych jak lekarze, prawnicy jest to wręcz źle widziane jeśli ktoś dwa razy w roku nie wyjedzie zagranicę na wakacje i to jest chore
- sto razy bardziej wolę w przestrzeni publicznej słyszeć płacz czy nawet krzyk dziecka niż stać koło kogoś śmierdzącego - i nie mówię niestety tylko o menelach, to mnie dobija, że nie można takiej osoby wyprosić z jakiegoś miejsca mimo że swoją osobą dręczy innych ludzi
- prawo jazdy jest obecnie traktowane jako "must have" do życia, ludzie są wręcz zmuszani do jeżdżenia samochodem a nie powinno tak być, niektórzy nie powinni jeździć bo się do tego nie nadają, nie czują się na siłach i są zagrożeniem na drodze
Zaprowadzają te "dzieci" do szkoły i uczą je czytać?
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 61
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
Dorzucam kilka moich:
1. Jeżeli ktoś co roku nie pamięta o moich urodzinach i imieninach a wiem, że je obchodzi, to urywam z nim kontakt. Jeśli nie pamięta o mnie w takim dniu jak ten (urodziny to jest dla mnie dosyć istotna sprawa), to sorry, ale nie chcę żeby pamiętał o mnie kiedykolwiek indziej i nie przemawia do mnie tłumaczenie ,,a bo ja zapomniałem/am”. Jeśli znamy się 20 lat to było wystarczająco czasu żeby to zapamiętać albo gdzieś zapisać.
2. Nie uważam że bycie rodziną jest powodem, dla którego muszę utrzymywać kontakt z danymi osobami. Jeśli ktoś nigdy się mną nie interesował albo świadomie wyrządzał mi krzywdę psychiczną lub fizyczną to nie zadziała na mnie ,,ale to jest twoja/twój x, jak tak można z rodziną nie rozmawiać”.
3. Społeczeństwo z dnia na dzień robi się coraz głupsze. Opieram tą wypowiedź na gen z bo z nimi mam najwięcej kontaktu - dostaną maila, i tak na grupie studenckiej zapytają co w nim było. Wykładowca wyśle prezentację - i tak zapytają czy ktoś wie co będzie na kolosie. W planie jest podana godzina i sala zajęć, i tak ktoś zapyta gdzie i kiedy wykład. Ja się zastanawiam jak Ci ludzie funkcjonują poza studiami? Czy zamiast sprawdzić kiedy odjeżdża autobus piszą do kogoś i się pytają? Czy jak idą na zakupy to nie czytają ceny, tylko z każdym produktem lecą do pracownika zapytać? I nie chodzi o to, że ludzie tam chodzą tylko po dyplom, bo to nie jest moja sprawa po co komu studia, tylko jak można być takim (za przeproszeniem) -
4. Resocjalizacja jest nieskuteczna; w polskim systemie prawa nie ma szans na to, żeby zresocjalizować sprawców czynów związanych z brutalnością. Jeżeli dowody są jednoznaczne - kara śmierci.
1. Jeżeli ktoś co roku nie pamięta o moich urodzinach i imieninach a wiem, że je obchodzi, to urywam z nim kontakt. Jeśli nie pamięta o mnie w takim dniu jak ten (urodziny to jest dla mnie dosyć istotna sprawa), to sorry, ale nie chcę żeby pamiętał o mnie kiedykolwiek indziej i nie przemawia do mnie tłumaczenie ,,a bo ja zapomniałem/am”. Jeśli znamy się 20 lat to było wystarczająco czasu żeby to zapamiętać albo gdzieś zapisać.
2. Nie uważam że bycie rodziną jest powodem, dla którego muszę utrzymywać kontakt z danymi osobami. Jeśli ktoś nigdy się mną nie interesował albo świadomie wyrządzał mi krzywdę psychiczną lub fizyczną to nie zadziała na mnie ,,ale to jest twoja/twój x, jak tak można z rodziną nie rozmawiać”.
3. Społeczeństwo z dnia na dzień robi się coraz głupsze. Opieram tą wypowiedź na gen z bo z nimi mam najwięcej kontaktu - dostaną maila, i tak na grupie studenckiej zapytają co w nim było. Wykładowca wyśle prezentację - i tak zapytają czy ktoś wie co będzie na kolosie. W planie jest podana godzina i sala zajęć, i tak ktoś zapyta gdzie i kiedy wykład. Ja się zastanawiam jak Ci ludzie funkcjonują poza studiami? Czy zamiast sprawdzić kiedy odjeżdża autobus piszą do kogoś i się pytają? Czy jak idą na zakupy to nie czytają ceny, tylko z każdym produktem lecą do pracownika zapytać? I nie chodzi o to, że ludzie tam chodzą tylko po dyplom, bo to nie jest moja sprawa po co komu studia, tylko jak można być takim (za przeproszeniem) -
4. Resocjalizacja jest nieskuteczna; w polskim systemie prawa nie ma szans na to, żeby zresocjalizować sprawców czynów związanych z brutalnością. Jeżeli dowody są jednoznaczne - kara śmierci.
Uważam, że teraz wszystko tłumaczy swoim własnym komfortem, dobrostanem itp.
Chamiejemy jako społeczeństwo w imię nowej mody, że tylko JA , mój komfort i moje potrzeby
Pracuje w handlu od 25 lat, od 10 mam do czynienia z tzw. Klientem premium. "Dzień dobry " na wejściu mówi może jakieś 10%. Z racji standardów obsługi to my musimy powitać klienta, na moje " dzień dobry" odpowie może połowa
Najgorzej w tym temacie prezentują sie o dziwo klienci starsi - tak po 60-tce oraz młodzież do 20 roku życia przychodząca z rodzicami
A z racji tego, że jestem matką nastolatków i mam do czynienia z ich kolegami, tak jak ktoś pisał wcześniej, te dzieci chyba boją sie żywych ludzi, bo ani me, ani be
Przez to tłukę moim dzieciom do głowy o tym dzień dobry aż po porzygu ;)
Chamiejemy jako społeczeństwo w imię nowej mody, że tylko JA , mój komfort i moje potrzeby
Pracuje w handlu od 25 lat, od 10 mam do czynienia z tzw. Klientem premium. "Dzień dobry " na wejściu mówi może jakieś 10%. Z racji standardów obsługi to my musimy powitać klienta, na moje " dzień dobry" odpowie może połowa
Najgorzej w tym temacie prezentują sie o dziwo klienci starsi - tak po 60-tce oraz młodzież do 20 roku życia przychodząca z rodzicami
A z racji tego, że jestem matką nastolatków i mam do czynienia z ich kolegami, tak jak ktoś pisał wcześniej, te dzieci chyba boją sie żywych ludzi, bo ani me, ani be
Przez to tłukę moim dzieciom do głowy o tym dzień dobry aż po porzygu ;)
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 61
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
irissibirica pisze: ↑sob sty 31, 2026 10:38 am Dorzucam kilka moich:
1. Jeżeli ktoś co roku nie pamięta o moich urodzinach i imieninach a wiem, że je obchodzi, to urywam z nim kontakt. Jeśli nie pamięta o mnie w takim dniu jak ten (urodziny to jest dla mnie dosyć istotna sprawa), to sorry, ale nie chcę żeby pamiętał o mnie kiedykolwiek indziej i nie przemawia do mnie tłumaczenie ,,a bo ja zapomniałem/am”. Jeśli znamy się 20 lat to było wystarczająco czasu żeby to zapamiętać albo gdzieś zapisać.
2. Nie uważam że bycie rodziną jest powodem, dla którego muszę utrzymywać kontakt z danymi osobami. Jeśli ktoś nigdy się mną nie interesował albo świadomie wyrządzał mi krzywdę psychiczną lub fizyczną to nie zadziała na mnie ,,ale to jest twoja/twój x, jak tak można z rodziną nie rozmawiać”.
3. Społeczeństwo z dnia na dzień robi się coraz głupsze. Opieram tą wypowiedź na gen z bo z nimi mam najwięcej kontaktu - dostaną maila, i tak na grupie studenckiej zapytają co w nim było. Wykładowca wyśle prezentację - i tak zapytają czy ktoś wie co będzie na kolosie. W planie jest podana godzina i sala zajęć, i tak ktoś zapyta gdzie i kiedy wykład. Ja się zastanawiam jak Ci ludzie funkcjonują poza studiami? Czy zamiast sprawdzić kiedy odjeżdża autobus piszą do kogoś i się pytają? Czy jak idą na zakupy to nie czytają ceny, tylko z każdym produktem lecą do pracownika zapytać? I nie chodzi o to, że ludzie tam chodzą tylko po dyplom, bo to nie jest moja sprawa po co komu studia, tylko jak można być takim (za przeproszeniem) -
4. Resocjalizacja jest nieskuteczna; w polskim systemie prawa nie ma szans na to, żeby zresocjalizować sprawców czynów związanych z brutalnością. Jeżeli dowody są jednoznaczne - kara śmierci.
Aha, i jak ktoś jeszcze raz wejdzie we mnie bo idzie złą stroną wpatrzony w telefon albo wepchnie mnie na ścianę bo on MUSI iść pod prąd (ew. popchnie mnie w drzwiach bo nie wie, że najpierw się wychodzi) to usłyszycie o mnie w telewizji
- glottalstop
- FejkTiffany
- Posty: 664
- Rejestracja: wt lip 04, 2023 10:16 pm
Jezu, to jakaś plaga z ludźmi chodzącymi pod prąd… i to przeważnie uparte jednostki, które nie zejdą mimo, że idą na czołówkę z kimś idącymi po dobrej stronie. Ciekawe czy samochodem też tak jeżdżąirissibirica pisze: ↑sob sty 31, 2026 10:50 am Aha, i jak ktoś jeszcze raz wejdzie we mnie bo idzie złą stroną wpatrzony w telefon albo wepchnie mnie na ścianę bo on MUSI iść pod prąd (ew. popchnie mnie w drzwiach bo nie wie, że najpierw się wychodzi) to usłyszycie o mnie w telewizji![]()
Tak albo jeszcze gatunek idący środkiem chodnika jak po czerwonym dywanie i ani przejść z lewej ani z prawej....glottalstop pisze: ↑sob sty 31, 2026 11:08 am Jezu, to jakaś plaga z ludźmi chodzącymi pod prąd… i to przeważnie uparte jednostki, które nie zejdą mimo, że idą na czołówkę z kimś idącymi po dobrej stronie. Ciekawe czy samochodem też tak jeżdżą
- glottalstop
- FejkTiffany
- Posty: 664
- Rejestracja: wt lip 04, 2023 10:16 pm
Zgadzam się ze wszystkim oprócz 1), staram się pamiętać o urodzinach, ale dla mnie osobiście są średnio ważne, więc jeśli sama nie świętuje i nie zapraszam innych do tego świętowania to rozumiem, że może im to umknąć, albo np kojarzą w okolicach jakiej daty mam urodziny, ale nie dokładnie. Sama często nie wiem jaki jest dzień kalendarzowy.irissibirica pisze: ↑sob sty 31, 2026 10:38 am Dorzucam kilka moich:
1. Jeżeli ktoś co roku nie pamięta o moich urodzinach i imieninach a wiem, że je obchodzi, to urywam z nim kontakt. Jeśli nie pamięta o mnie w takim dniu jak ten (urodziny to jest dla mnie dosyć istotna sprawa), to sorry, ale nie chcę żeby pamiętał o mnie kiedykolwiek indziej i nie przemawia do mnie tłumaczenie ,,a bo ja zapomniałem/am”. Jeśli znamy się 20 lat to było wystarczająco czasu żeby to zapamiętać albo gdzieś zapisać.
2. Nie uważam że bycie rodziną jest powodem, dla którego muszę utrzymywać kontakt z danymi osobami. Jeśli ktoś nigdy się mną nie interesował albo świadomie wyrządzał mi krzywdę psychiczną lub fizyczną to nie zadziała na mnie ,,ale to jest twoja/twój x, jak tak można z rodziną nie rozmawiać”.
3. Społeczeństwo z dnia na dzień robi się coraz głupsze. Opieram tą wypowiedź na gen z bo z nimi mam najwięcej kontaktu - dostaną maila, i tak na grupie studenckiej zapytają co w nim było. Wykładowca wyśle prezentację - i tak zapytają czy ktoś wie co będzie na kolosie. W planie jest podana godzina i sala zajęć, i tak ktoś zapyta gdzie i kiedy wykład. Ja się zastanawiam jak Ci ludzie funkcjonują poza studiami? Czy zamiast sprawdzić kiedy odjeżdża autobus piszą do kogoś i się pytają? Czy jak idą na zakupy to nie czytają ceny, tylko z każdym produktem lecą do pracownika zapytać? I nie chodzi o to, że ludzie tam chodzą tylko po dyplom, bo to nie jest moja sprawa po co komu studia, tylko jak można być takim (za przeproszeniem) -
4. Resocjalizacja jest nieskuteczna; w polskim systemie prawa nie ma szans na to, żeby zresocjalizować sprawców czynów związanych z brutalnością. Jeżeli dowody są jednoznaczne - kara śmierci.
-
astronautka123
Pkt 3 to wynika z tego, że ludzie nie są w już czytać dłuższych treści, tik tok zrył beret - mózg się denerwuje, jak trzeba na coś dłużej czekać (informacje ukryte w środku).irissibirica pisze: ↑sob sty 31, 2026 10:38 am Dorzucam kilka moich:
1. Jeżeli ktoś co roku nie pamięta o moich urodzinach i imieninach a wiem, że je obchodzi, to urywam z nim kontakt. Jeśli nie pamięta o mnie w takim dniu jak ten (urodziny to jest dla mnie dosyć istotna sprawa), to sorry, ale nie chcę żeby pamiętał o mnie kiedykolwiek indziej i nie przemawia do mnie tłumaczenie ,,a bo ja zapomniałem/am”. Jeśli znamy się 20 lat to było wystarczająco czasu żeby to zapamiętać albo gdzieś zapisać.
2. Nie uważam że bycie rodziną jest powodem, dla którego muszę utrzymywać kontakt z danymi osobami. Jeśli ktoś nigdy się mną nie interesował albo świadomie wyrządzał mi krzywdę psychiczną lub fizyczną to nie zadziała na mnie ,,ale to jest twoja/twój x, jak tak można z rodziną nie rozmawiać”.
3. Społeczeństwo z dnia na dzień robi się coraz głupsze. Opieram tą wypowiedź na gen z bo z nimi mam najwięcej kontaktu - dostaną maila, i tak na grupie studenckiej zapytają co w nim było. Wykładowca wyśle prezentację - i tak zapytają czy ktoś wie co będzie na kolosie. W planie jest podana godzina i sala zajęć, i tak ktoś zapyta gdzie i kiedy wykład. Ja się zastanawiam jak Ci ludzie funkcjonują poza studiami? Czy zamiast sprawdzić kiedy odjeżdża autobus piszą do kogoś i się pytają? Czy jak idą na zakupy to nie czytają ceny, tylko z każdym produktem lecą do pracownika zapytać? I nie chodzi o to, że ludzie tam chodzą tylko po dyplom, bo to nie jest moja sprawa po co komu studia, tylko jak można być takim (za przeproszeniem) -
4. Resocjalizacja jest nieskuteczna; w polskim systemie prawa nie ma szans na to, żeby zresocjalizować sprawców czynów związanych z brutalnością. Jeżeli dowody są jednoznaczne - kara śmierci.
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 61
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
Ja też miałam taki plan, ale jak na moje 156 cm pcha się facet 180, ważący pewnie ze 3 razy tyle co ja, to nie mam szansastronautka123 pisze: ↑sob sty 31, 2026 11:38 am Ja już nigdy nie ustępuję, idę po takim człowieku. Koniec tego dobrego. Kiedyś zawsze ustępowałam.
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 61
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
Właśnie dlatego dodałam, że chodzi mi o ludzi którzy obchodzą urodzinyg_girl pisze: ↑sob sty 31, 2026 11:24 am Zgadzam się ze wszystkim oprócz 1), staram się pamiętać o urodzinach, ale dla mnie osobiście są średnio ważne, więc jeśli sama nie świętuje i nie zapraszam innych do tego świętowania to rozumiem, że może im to umknąć, albo np kojarzą w okolicach jakiej daty mam urodziny, ale nie dokładnie. Sama często nie wiem jaki jest dzień kalendarzowy.Ale rozumiem że przy 20-letniej znajomości jeśli dana osoba zna ciebie i twoje potrzeby, wypadałoby ustawić sobie jakieś przypomnienie.
- Juliaturczyniak
- Drama Maker
- Posty: 2359
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Uważam, że UE przesadza w temacie ekologii. Tak trzeba dbać o środowisko,ale już zaczynamy przez to wpadać w skrajności. Tak jak było z tymi słomkami. Plastikowe opakowanie, ale rurka już musi być papierowa. Gdzie reszta świata nawet nie interesuje się tematem ekologii, a jak już to nie na tyle. Kraje,które są najbardziej odpowiedzialne za zatruwanie środowiska,są najbardziej zanieczyszczone i nie tylko, nawet nie pomyślałyby o ograniczeniu tego i się z nas nabijają. 
-
irissibirica
- Mokra Włoszka
- Posty: 61
- Rejestracja: sob lip 23, 2022 6:11 pm
To też jedna z rzeczy - ludzie chcą szybko, dużo i byle się nie narobić. Najbardziej mi się podoba, jak ktoś używa AI do przygotowania notatek i wysyła potem reszcie całkiem bezużyteczne informacje, zazwyczaj niezgodne z materiałem.astronautka123 pisze: ↑sob sty 31, 2026 11:40 am Pkt 3 to wynika z tego, że ludzie nie są w już czytać dłuższych treści, tik tok zrył beret - mózg się denerwuje, jak trzeba na coś dłużej czekać (informacje ukryte w środku).
Chociaż nie mogę tutaj bić jedynie do zetek, bo właściwie wszyscy polegamy na technologii. Ostatnio widziałam zaproszenie na urodzinki dla dziecka i była tam wstawka o tym, że rodzice są proszeni o wyrażenie zgody na udostępnianie wizerunku dzieci, żeby inni rodzice jak i organizator mogli sobie wrzucić rolki na social media. Za moich czasów pisali, żeby przynieść dobry humor i uśmiech
- Juliaturczyniak
- Drama Maker
- Posty: 2359
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Ja nienawidzę takiego zaczepiania na siłę każdej przypadkowo spotkanej osoby i bycia dla niej miłym, okej rozumiem jak ktoś kogoś skomplementuje czy cokolwiek innego, ale jak idziesz chodnikiem i zaczepiasz każdego, nawet i 20 osób nieraz to coś jest z Tobą ewidentnie nie tak, ewentualnie masz za dużo czasu wolnego i ci się nudziberry blast pisze: ↑pt sty 30, 2026 5:55 pm tak jest na Bawarii, ciągle ktoś do ciebe gada haj haj heloł, a nawet potrafi się przywitać idąc chodnikiem po drugiej stronie ulicyidę sobie spokojnie zatopiona we własnych myślach a tam jakaś obca baba HELOOŁ
to jest na dłuższą metę męczące
No właśnie przecież dokładnie o to chodzi. Najpierw nazywanie synkiem/córeczką, później nauka w szkole, studia, praca, aż w końcu dominacja nad światem.
i am a god
W sumie jak patrzę na mojego kota to coś w tym jest. Tylko ona ominie szkole aby od razu przejąć władze nad światem.
-
Laura.Palmer
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 158
- Rejestracja: ndz lut 16, 2025 10:49 pm
Jednym z powodów dla których czasy COVID były dla mnie rajem to to że ludzie w końcu przestali na mnie włazić, wjeżdżać mi w tyłek wózkiem supermarketowym, ulice były puste i wszystko miało taki apokaliptyczny klimat który bardzo mi pasował ponieważ nie jestem zbytnio pro-ludzka. Moja praca została przeniesiona na tryb zdalny i szczerze mówiąc już sobie nie wyobrażam codziennego chodzenia do biura. Czasem dalej mi szkoda że to już koniec i praktycznie wszystko wróciło do normy i chciałabym jeszcze raz przeżyć pandemię 
-
Rzeka.chaosu
- PoranneKapuczino
- Posty: 1793
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
To ja jestem już na tyle stara, ze widze, ze wiele zmienilo się na plus. Pamietam dzikie wysypiska smieci, puszki, butelki nawet w parkach takich jak Kampinos. Pamiętam, że jako dziecko na sprzątaniu świata wynosiłam te wszystkie śmieci, a tydzień później leżały kolejne. A jak się wyjezdzalo zimą na wieś, to był taki smród z kominów, ze po powrocie praliśmy kurtki, włosy smierdziały - trzeba było myc po powrocie z dworu. Nawet pamiętam jak jeżdżąc na Mazury widziałam jak ludzie palą opony, folię ze szklarni - obok piękne jeziora i turyści. Plaze usiane slomkami, kapslami, itp. No i te stare diesle - trzeba było wstrzymać oddech jak to jechało. Jest zdecydowanie lepiej.Juliaturczyniak pisze: ↑sob sty 31, 2026 12:10 pm Uważam, że UE przesadza w temacie ekologii. Tak trzeba dbać o środowisko,ale już zaczynamy przez to wpadać w skrajności. Tak jak było z tymi słomkami. Plastikowe opakowanie, ale rurka już musi być papierowa. Gdzie reszta świata nawet nie interesuje się tematem ekologii, a jak już to nie na tyle. Kraje,które są najbardziej odpowiedzialne za zatruwanie środowiska,są najbardziej zanieczyszczone i nie tylko, nawet nie pomyślałyby o ograniczeniu tego i się z nas nabijają.![]()
W sumie to przykre, że ludzie zaczęli unikać innych ludzi przez to, że społeczeństwo jest niewychowane(albo nierzadko sfrustrowane). Natomiast rozumiem, sama zostałam kilka razy dosłownie popchnięta stojąc przy półce w sklepie, tak jakby nie dało się powiedzieć przepraszam. A jestem raczej uważną osobą, jak widzę kątem oka, że ktoś będzie przechodził to sama się odsuwam. Raz w Biedronce jakaś babka mnie zwyzywała że stoję za długo wybierając sałatę bo przecież ona chce przejść (a ja przecież nie mam oczu z tyłu głowy więc jej nie widziałam jak stoi za mną nic nie mówiąc). Czasem można się nabawić traumy wychodząc z domu.
- iksde12345
- LouiBag
- Posty: 316
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
A jak myślicie, co może być przyczyną powszechnego zdziczenia, zaniku kultury i ogółem ogólnopolskiej frustracji?
-
Rzeka.chaosu
- PoranneKapuczino
- Posty: 1793
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Ludzie zapomnieli, ze nie są samowystarczalni. Właściwie prawie kazdy jest w 100% zalezny od spoleczeństwa. Pierwszy większy kryzys o zaczną się do siebie zbliżać. Dlatego normą jest, że taki "niezależny" czlowiek na ogół leci do innych, gdy czegoś chce. I wtedy trzeba się odezwać, czasem być po prostu miłym i ludzkim, żeby coś załatwić.iksde12345 pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:07 pm A jak myślicie, co może być przyczyną powszechnego zdziczenia, zaniku kultury i ogółem ogólnopolskiej frustracji?
Mam historię dosłownie z ostatniego miesiąca. Szczegóły zachowam dla siebie. Okazało się, że samodzielna, niezależna, wypięta na rodzinę i "nudnych znajomych" osoba, teraz na gw**t szuka szerokiego wsparcia, bo ma problemy zdrowotne. Niestety na to nie da się "zamówić ubera" czy zapłacić za asystę.
- iksde12345
- LouiBag
- Posty: 316
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Niestety, kapitalizm i kult zap..lu zrobił wszystkim wodę z mózgu i wmówił, że ten kto ma tę mityczna "karierę" i pieniądze jest cokolwiek wartRzeka.chaosu pisze: ↑sob sty 31, 2026 1:20 pm Ludzie zapomnieli, ze nie są samowystarczalni. Właściwie prawie kazdy jest w 100% zalezny od spoleczeństwa. Pierwszy większy kryzys o zaczną się do siebie zbliżać. Dlatego normą jest, że taki "niezależny" czlowiek na ogół leci do innych, gdy czegoś chce. I wtedy trzeba się odezwać, czasem być po prostu miłym i ludzkim, żeby coś załatwić.
Mam historię dosłownie z ostatniego miesiąca. Szczegóły zachowam dla siebie. Okazało się, że samodzielna, niezależna, wypięta na rodzinę i "nudnych znajomych" osoba, teraz na gw**t szuka szerokiego wsparcia, bo ma problemy zdrowotne. Niestety na to nie da się "zamówić ubera" czy zapłacić za asystę.