MissNobody66 pisze: ↑wt sty 20, 2026 4:23 pm
Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu

sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Zgadzam się, że kociarze to sekta, i mówię to jako właścicielka kotów. Ostatnio widziałam "słodki" filmik, gdzie koty wyrywały dosłownie ludziom jedzenie z ust, grzebały w talerzach, a właściciele się z tego śmiali

ale niestety koty to też trudne i wymagające zwierzęta, na pewno nie są tak łatwe w obsłudze i bezproblemowe jak często ludzie to przedstawiają. Sama też nie popieram kotów na blacie, próbowałam oduczyć moje koty od tego, i zwyczajnie nie da się. Dla kota wskakiwanie na blat, stół, jest tak naturalne jak dla psa szczekanie. Ludzie, którzy twierdzą, że oduczyli koty wskakiwania na blat raczej oduczyli je wskakiwania w ich obecności, jak nie patrzą to koty robią co chcą, albo mają szczęście i ich koty po prostu nie są zainteresowane chodzeniem po blatach. Dodatkowo niszczenie rzeczy, zrzucanie wszystkiego z półek, stołów itd, to masakra, na kocich grupach rada na drapanie kanapy to "to postaw drapak obok", ale jak kot ma ochotę drapać kanapę to będzie drapać kanapę i nic tego nie zmieni. Do tego jeszcze nocne bieganie i hałasy, zostawianie włosów na blacie, wskakiwanie na blat po wizycie w kuwecie, grzebanie w zlewie/koszu... Kocham moje koty i dbam o nie najbardziej jak mogę, ale więcej się nie zdecyduję na kota, z perspektywy czasu chyba jednak zdecydowałabym się na psa.
Co do wypuszczania to uważam, że w ogóle powinien być zakaz wypuszczania kotów samopas.