(muszę tak to przeklikalam za szybko)katjm pisze: ↑ndz sty 18, 2026 2:23 am 1) chodziłam do jednej szkoły, wychowywałam się na jednym podwórku i bawiłam okazjonalnie z gościem który pomagał koledze w zab*jstwie swojej ex... gość jest już na wolności i aż strach kiedykolwiek wrócić w miejsce, gdzie kiedyś mieszkałam. coś z nim było nie tak za czasów dzieciaka, i jak widać dał się wkręcić we wspólne mo*derstwo.
https://gs24.pl/brutalne-zabojstwo-18le ... ar/5495966
2) nie true crime ale mega ciary mi przeszły po plecach nadal jak o tym myślę: listopad. tego dnia miałam lekki katar ale skłamałam że jestem bardziej chora niż faktycznie byłam by zostać w domu. klasa 5 podstawówki. super sprawa, dzień wolny, nikogo w domu oprócz mnie nie było, tv chodziło cały czas. w pewnym momencie spadł ze ściany obraz który tam był od lat. myślę OK, zawieszę go później. ale serce bije jakby mocniej. serial dalej i kilka, moze kilkanaście minut mija i dostaje telefon- dzwoni moja ciocia, cała zapłakana, mówi że niecała godzinę temu zmarła moja jedyna babcia. niecała godzina to minęła od obrazu który się osunął wzdłuż ściany i na komodę. więc że to może być czysty przypadek, ale jakoś tak mam wrażenie że tak musiało się stać że spadł on właśnie wtedy. ciary mam nadal jak o tym myślę.