Tak samo z chodzeniem do restauracji czy barów z typu tych fancy, jakbym się bała, że obsluga albo inni klienci pomyślą, że tam nie pasuję
Rzeczy które wstyd wam robić a są normalne
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
waltherp99
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 82
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am
Re: Rzeczy które wstyd wam robić a są normalne
Wstydzę się korzystać z wszelakich usług kosmetycznych. Choć bardzo bym chciała zrobić sobie X rzeczy to mam mega opory żeby się umówić i pójść. Jak już mi się uda i zbliża się dzień sądu ostatecznego, to kiedy zbliżam się do gabinetu czuję się jak dziecko co je mama wysłała po śmietanę i nie wie jaką kupić xD
Tak samo z chodzeniem do restauracji czy barów z typu tych fancy, jakbym się bała, że obsluga albo inni klienci pomyślą, że tam nie pasuję
Tak samo z chodzeniem do restauracji czy barów z typu tych fancy, jakbym się bała, że obsluga albo inni klienci pomyślą, że tam nie pasuję
najgorzej gdy zaczniecie przyspieszać jednocześnieagain pisze: ↑wt sty 13, 2026 10:32 pm Idąc, często głupio mi wyprzedzać kogoś na ulicy szczególnie jak chodnik nie jest na tyle szeroki żeby zachować znaczący odstęp przy wykonywaniu manewru. Wtedy zwalniam tak aby nie być za blisko i idę potulnie z tyłu
A już w ogóle najgorzej jak się idzie z jakąś osobą w podobnym rytmie, i niemal równolegle, wtedy akurat przyspieszam nawet jeśli nigdzie się k*** nie spieszę xD
Wstydzę się nawet o tym pisać tu![]()

- MissNobody66
- MoetGlass
- Posty: 258
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Jejku, ja się zawsze wstydzę iść gdzieś pierwszy raz jeśli chodzi o restauracje. Nie wiem gdzie co jest, jak wygląda w środku, czy gdzie jest toaleta. I wiem, że o to wszystko można zapytać obsługi, ale jakoś mi wstyd, że pomyślą, że jestem jakaś nieogarnięta
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
W zeszłym roku robiłam pączki, pojechałam na drugi koniec miasta po małpkę żeby lokalni sprzedawcy nie wzięli mnie za menela (plot twist, jestem niepijąca i nigdy nie kupiłam tam nawet piwa xD)MissNobody66 pisze: ↑pt sty 16, 2026 11:45 pm Ja się wstydziłam kupować małpkę - spirytus a to do ciasta było xD
Mi jest wstyd jak w sklepach z kasą bezobsługową coś pójdzie nie tak i muszę zawołać pracownika. A ten nie przychodzi bo jest chwilowo zajety. I muszę jeszcze zdzierżyć zirytowany wzrok czekających w kolejce ludzi
A najgorzej jak te kasy mają niewyregulowaną głośność. Jedne powiedzą normalnie, a inne drą się w niebo głosy - W STREFIE PAKOWANIA JEST PRODUKT, KTORY NIE POWINIEN SIE TAM ZNALEŹĆ!!! Raz chciałam zapłacić kartą, która była kilka dni po terminie, zapomniałam o tym. TRANSAKCJA ODRZUCONA!!! drzyj się głośniej tępa machino, bo panie z drugiego końca sklepu jeszcze nie słyszą
A najgorzej jak te kasy mają niewyregulowaną głośność. Jedne powiedzą normalnie, a inne drą się w niebo głosy - W STREFIE PAKOWANIA JEST PRODUKT, KTORY NIE POWINIEN SIE TAM ZNALEŹĆ!!! Raz chciałam zapłacić kartą, która była kilka dni po terminie, zapomniałam o tym. TRANSAKCJA ODRZUCONA!!! drzyj się głośniej tępa machino, bo panie z drugiego końca sklepu jeszcze nie słyszą
Moje najwieksze kompleksy: mam prawo jazdy, ale nie jezdze (planuje rozpoczac). Nie umiem plywac. To sprawia, ze czuje sie jak nieudacznik zyciowy. W tym roku biore sie za siebie.
Wstydze sie, ze pewnie nie zdalabym matury podstawowej z matematyki czy fizyki. Nie wiem czy jestem glupia, a moze to wcale nie swiadczy o mojej inteligencji? Mam 37 lat. Glupio czuje sie czytajac komentarze osob pod postami dotyczacymi jakies dziedziny naukowej, ktore wyklocaja sie na jakies tematy scisle, przytaczajac wzory, przyklady itd, piszac, ze to wiedza ze szkoly z takim tonem jakby to bylo cos oczywistego i ktos kto tego nie wie jest -, i nie pisze tu o rzeczach typu "dwa do potegi drugiej".
Wstydze sie, ze pewnie nie zdalabym matury podstawowej z matematyki czy fizyki. Nie wiem czy jestem glupia, a moze to wcale nie swiadczy o mojej inteligencji? Mam 37 lat. Glupio czuje sie czytajac komentarze osob pod postami dotyczacymi jakies dziedziny naukowej, ktore wyklocaja sie na jakies tematy scisle, przytaczajac wzory, przyklady itd, piszac, ze to wiedza ze szkoly z takim tonem jakby to bylo cos oczywistego i ktos kto tego nie wie jest -, i nie pisze tu o rzeczach typu "dwa do potegi drugiej".
- Oliwkowa888
- Mokra Włoszka
- Posty: 74
- Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Ciekawe. Ja nie mam z tym problemu. Nawet lubię - jeśli czegoś szybko potrzebuję to pyk pyk i mam podane. Jeśli chcę się tylko rozejrzeć, to mówię.Oliwkowa888 pisze: ↑śr sty 21, 2026 11:59 am Do takich sklepów się nie wchodzi![]()
Najgorzej, jak podejdzie ktoś z obsługi i spyta czy pomóc. To już koniec... czuję przymus zakupu.
Mam za to problem w sklepach, w których obsługa ma wywalone. Stoję, czekam aż podejdzie, albo wróci i nic. Już najbardziej mnie wnerwiło, jak w kawiarni obsługa uprawiała ploty zamiast obsługiwać. Nie mam jaj, żeby zwrócić uwagę, bo wiem, że i tak mnie widzą, patrzą na mnie i dalej plotkują / grzebią w tel. Wtedy wychodzę, nawet jeśli mam wybrany towar. Oczywiście co innego jeśli ekspedientka jest zajęta inną pracą lub mnie nie widzi - wtedy jak najbardziej się odzywam.
- gunernialne
- KołczGrzesiu
- Posty: 1522
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Wstydzę się bycia "przyłapaną" na nie robieniu niczego. Zwłaszcza, jeśli osoba, która mnie "przyłapuje" nie widziała rzeczywiście produktywnych rzeczy, które wcześniej robilam.
Przykładowo, gdy usiądę sobie z telefonem w dłoni i ktoś nagle wpada w odwiedziny lub któryś z domowników wraca i widzi mnie z tym telefonem. Mam wtedy jakieś irracjonalne myśli, że ta osoba uzna, że siedzę tak z tym telefonem cały dzień. I oczywiście nagle zrywam się i robię jakąś najmniej sensowną rzecz na świecie w stylu przekładania kubków w szafce
Przykładowo, gdy usiądę sobie z telefonem w dłoni i ktoś nagle wpada w odwiedziny lub któryś z domowników wraca i widzi mnie z tym telefonem. Mam wtedy jakieś irracjonalne myśli, że ta osoba uzna, że siedzę tak z tym telefonem cały dzień. I oczywiście nagle zrywam się i robię jakąś najmniej sensowną rzecz na świecie w stylu przekładania kubków w szafce
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
- Juliaturczyniak
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2304
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Wstydzę się używać telefonu w komunikacji miejskiej jeśli nie siedzę na tylnich siedzeniach,bo mam wrażenie,że ktoś będzie mi się gapił w telefon,podobnie mam względem np pociągów...potrafię parę h nie pisać z innymi,bo się boję, że ktoś przeczyta co tam mam... Podobnie np ze słuchaniem muzyki albo oglądaniem czegoś na YT.
- Juliaturczyniak
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2304
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Bardzo,bardzo podobnie,ale może dlatego, że sama pracowałam długo w handlu i patrzę pod względem siebie i tego jakbym ja obsłużyła czy się zachowałaRzeka.chaosu pisze: ↑śr sty 21, 2026 12:06 pm Ciekawe. Ja nie mam z tym problemu. Nawet lubię - jeśli czegoś szybko potrzebuję to pyk pyk i mam podane. Jeśli chcę się tylko rozejrzeć, to mówię.
Mam za to problem w sklepach, w których obsługa ma wywalone. Stoję, czekam aż podejdzie, albo wróci i nic. Już najbardziej mnie wnerwiło, jak w kawiarni obsługa uprawiała ploty zamiast obsługiwać. Nie mam jaj, żeby zwrócić uwagę, bo wiem, że i tak mnie widzą, patrzą na mnie i dalej plotkują / grzebią w tel. Wtedy wychodzę, nawet jeśli mam wybrany towar. Oczywiście co innego jeśli ekspedientka jest zajęta inną pracą lub mnie nie widzi - wtedy jak najbardziej się odzywam.![]()
Przyjmować resztę w 1 i 2 groszówkach.
Jak ja nie lubię tych monet! Nawet od kilku lat po pustym kartoniku od herbaty zaczynałem te groszówki zbierać.
Nie liczyłem ich bo jest ich całe mnóstwo, ale chyba jak w tym roku w lecie będę w Gdańsku to pójdę do NBK i tam automat przeliczy za mnie.
Jak ja nie lubię tych monet! Nawet od kilku lat po pustym kartoniku od herbaty zaczynałem te groszówki zbierać.
Nie liczyłem ich bo jest ich całe mnóstwo, ale chyba jak w tym roku w lecie będę w Gdańsku to pójdę do NBK i tam automat przeliczy za mnie.
Są takie szkła na telefon, że pod kątem nikt nic nie zobaczy tylko czarny ekran. Dopiero jak patrzysz na wprost to widać. Czyli tylko ty widzisz tak naprawdę co tam się wyświetla.Juliaturczyniak pisze: ↑sob sty 24, 2026 7:19 am Wstydzę się używać telefonu w komunikacji miejskiej jeśli nie siedzę na tylnich siedzeniach,bo mam wrażenie,że ktoś będzie mi się gapił w telefon,podobnie mam względem np pociągów...potrafię parę h nie pisać z innymi,bo się boję, że ktoś przeczyta co tam mam... Podobnie np ze słuchaniem muzyki albo oglądaniem czegoś na YT.
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
- Juliaturczyniak
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2304
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
-
astronautka123
Ostatnio się złapałam na tym, że wstydzę się na mięsnym prosić kasjerkę o zaczynanie z nowego kawałka. Wybieram wtedy wędlinę taką, która jest "zaczęta" i pasuje mi ilość.
-
pehedi2616
Normalne to raczej nie jest, ale mimo że jestem od dawna dorosłą babą, to nadal podczas słuchania muzyki wyobrażam sobie, że to ja śpiewam i mam taki super głos xD Mam tak od podstawówki xD
-
stonkabiedry
- Bagietka z szarlott
- Posty: 165
- Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am
Dawno tak nie robiłam, cieszę się że przywołałaś te piękne wspomnienia, muszę powrócić do tych zwyczajówpehedi2616 pisze: ↑pn lut 02, 2026 1:00 pm Normalne to raczej nie jest, ale mimo że jestem od dawna dorosłą babą, to nadal podczas słuchania muzyki wyobrażam sobie, że to ja śpiewam i mam taki super głos xD Mam tak od podstawówki xD
-
Aleksandra11111
- BlondDoczep
- Posty: 145
- Rejestracja: śr lip 10, 2024 2:54 pm
Ja się wstydzę jak ktoś spyta jakie masz hobby 
Mimo tego, że robię dużo rzeczy są to raczej mikro zainteresowania typu dużo czytam, ale romansidła i obyczajówki, więc nie mówię i tym, bo boję się pytania i książkowe polecajki
lubie gotować bardzo, ale korzystam z termomixa
, gram w planszowki, ale nie są to żadne gry rpg ani wielogodzinne, wymagające strategii sesję i tak to się kręci 
Mimo tego, że robię dużo rzeczy są to raczej mikro zainteresowania typu dużo czytam, ale romansidła i obyczajówki, więc nie mówię i tym, bo boję się pytania i książkowe polecajki