Tak samo z chodzeniem do restauracji czy barów z typu tych fancy, jakbym się bała, że obsluga albo inni klienci pomyślą, że tam nie pasuję
Rzeczy które wstyd wam robić a są normalne
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Rzeczy które wstyd wam robić a są normalne
Wstydzę się korzystać z wszelakich usług kosmetycznych. Choć bardzo bym chciała zrobić sobie X rzeczy to mam mega opory żeby się umówić i pójść. Jak już mi się uda i zbliża się dzień sądu ostatecznego, to kiedy zbliżam się do gabinetu czuję się jak dziecko co je mama wysłała po śmietanę i nie wie jaką kupić xD
Tak samo z chodzeniem do restauracji czy barów z typu tych fancy, jakbym się bała, że obsluga albo inni klienci pomyślą, że tam nie pasuję
Tak samo z chodzeniem do restauracji czy barów z typu tych fancy, jakbym się bała, że obsluga albo inni klienci pomyślą, że tam nie pasuję
najgorzej gdy zaczniecie przyspieszać jednocześnieagain pisze: ↑wt sty 13, 2026 10:32 pm Idąc, często głupio mi wyprzedzać kogoś na ulicy szczególnie jak chodnik nie jest na tyle szeroki żeby zachować znaczący odstęp przy wykonywaniu manewru. Wtedy zwalniam tak aby nie być za blisko i idę potulnie z tyłu
A już w ogóle najgorzej jak się idzie z jakąś osobą w podobnym rytmie, i niemal równolegle, wtedy akurat przyspieszam nawet jeśli nigdzie się k*** nie spieszę xD
Wstydzę się nawet o tym pisać tu![]()

- MissNobody66
- SushiRoll
- Posty: 225
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Jejku, ja się zawsze wstydzę iść gdzieś pierwszy raz jeśli chodzi o restauracje. Nie wiem gdzie co jest, jak wygląda w środku, czy gdzie jest toaleta. I wiem, że o to wszystko można zapytać obsługi, ale jakoś mi wstyd, że pomyślą, że jestem jakaś nieogarnięta
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
W zeszłym roku robiłam pączki, pojechałam na drugi koniec miasta po małpkę żeby lokalni sprzedawcy nie wzięli mnie za menela (plot twist, jestem niepijąca i nigdy nie kupiłam tam nawet piwa xD)MissNobody66 pisze: ↑pt sty 16, 2026 11:45 pm Ja się wstydziłam kupować małpkę - spirytus a to do ciasta było xD
Mi jest wstyd jak w sklepach z kasą bezobsługową coś pójdzie nie tak i muszę zawołać pracownika. A ten nie przychodzi bo jest chwilowo zajety. I muszę jeszcze zdzierżyć zirytowany wzrok czekających w kolejce ludzi
A najgorzej jak te kasy mają niewyregulowaną głośność. Jedne powiedzą normalnie, a inne drą się w niebo głosy - W STREFIE PAKOWANIA JEST PRODUKT, KTORY NIE POWINIEN SIE TAM ZNALEŹĆ!!! Raz chciałam zapłacić kartą, która była kilka dni po terminie, zapomniałam o tym. TRANSAKCJA ODRZUCONA!!! drzyj się głośniej tępa machino, bo panie z drugiego końca sklepu jeszcze nie słyszą
A najgorzej jak te kasy mają niewyregulowaną głośność. Jedne powiedzą normalnie, a inne drą się w niebo głosy - W STREFIE PAKOWANIA JEST PRODUKT, KTORY NIE POWINIEN SIE TAM ZNALEŹĆ!!! Raz chciałam zapłacić kartą, która była kilka dni po terminie, zapomniałam o tym. TRANSAKCJA ODRZUCONA!!! drzyj się głośniej tępa machino, bo panie z drugiego końca sklepu jeszcze nie słyszą
Moje najwieksze kompleksy: mam prawo jazdy, ale nie jezdze (planuje rozpoczac). Nie umiem plywac. To sprawia, ze czuje sie jak nieudacznik zyciowy. W tym roku biore sie za siebie.
Wstydze sie, ze pewnie nie zdalabym matury podstawowej z matematyki czy fizyki. Nie wiem czy jestem glupia, a moze to wcale nie swiadczy o mojej inteligencji? Mam 37 lat. Glupio czuje sie czytajac komentarze osob pod postami dotyczacymi jakies dziedziny naukowej, ktore wyklocaja sie na jakies tematy scisle, przytaczajac wzory, przyklady itd, piszac, ze to wiedza ze szkoly z takim tonem jakby to bylo cos oczywistego i ktos kto tego nie wie jest debilem, i nie pisze tu o rzeczach typu "dwa do potegi drugiej".
Wstydze sie, ze pewnie nie zdalabym matury podstawowej z matematyki czy fizyki. Nie wiem czy jestem glupia, a moze to wcale nie swiadczy o mojej inteligencji? Mam 37 lat. Glupio czuje sie czytajac komentarze osob pod postami dotyczacymi jakies dziedziny naukowej, ktore wyklocaja sie na jakies tematy scisle, przytaczajac wzory, przyklady itd, piszac, ze to wiedza ze szkoly z takim tonem jakby to bylo cos oczywistego i ktos kto tego nie wie jest debilem, i nie pisze tu o rzeczach typu "dwa do potegi drugiej".