Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Galileo
Channelka
Posty: 39
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Galileo »

Opinia dotycząca błahostki, ale chyba bardzo niepopularna (jedyną znaną mi osobą, która ją podziela, jest moja mama):

Kożuch na mleku to rzecz fantastyczna i bardzo ubolewam, że nie ma już w sklepach mleka, które można przegotować i potem skonsumować ten pyszny kożuszek :'( . Kiedyś zakupiłam mleko w jakimś gospodarstwie właśnie z myślą o przegotowaniu i kożuszku. Mleko miało w sobie tyle wody, że zawartość tłuszczu wynosiła chyba 0,1% ]:-> . No i figa wyszła, a nie kożuszek.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Pagotta
SushiRoll
Posty: 246
Rejestracja: pn sie 18, 2025 2:02 pm

Post autor: Pagotta »

Większość ludzi nie rozumie że jeśli mają o sobie przekonanie że są bystrzy to wciąż jest duża szansa że nie są, bo większość z nas jest po prostu przeciętna albo lekko powyżej. Dodatkowo to że kogoś świat uważa za bystrego nie oznacza że tak jest w istocie i jest to de facto niesprawdzalne.

Większość ludzi nawet jeśli miała jakiś lub spory potencjał to było to w latach szkolnych i jest w dorosłości dawno nieaktualne, bo przez to jak wygląda świat większość przepala swój potencjal na siedzenie na telefonie ew ciężką pracę, deprymująca sen itd.
Pagotta
SushiRoll
Posty: 246
Rejestracja: pn sie 18, 2025 2:02 pm

Post autor: Pagotta »

*deprywacje snu ofc, nie zauważyłam. Jakby co to nie, sama się za wybitną nie uważam, bo mam wrażenie (i tu kolejna opinia ale nie wiem na ile popularna), że jak ktoś neguje czyjś samozachwyt to sam uważa się za kogoś znacznie odbiegającego od przeciętnej.
Hunde
MoetGlass
Posty: 273
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

g_girl pisze: ndz sty 11, 2026 8:47 pm This! Tak samo te słodycze z kateringow na weselach, z pewnością ładnie wyglądają na zdjęciach, ale w smaku są okropne. A mamy w Polsce tyle pysznych ciast.
Zgadzam się! Wolę o stokroć zwykle/domowe/babcine torty. Te współczesne wyglądają pieknie i kunsztownie, ale do jedzenia często średnio się to nadaje. Często bywa w smaku sztuczne i przesłodzone.
Greenmind94
RóżowePolo
Posty: 14
Rejestracja: pn mar 24, 2025 11:25 am

Post autor: Greenmind94 »

Opinia na dziś ;P:

według mnie nadal za mało się mówi i za mało jest usprawnień dla tzw. pokolenia kanapkowego, tj. ludzi około 30-40, którzy zajmują się z jednej strony małymi dziećmi, a z drugiej już chorującymi rodzicami. Taka sytuacja będzie się pogłębiać, bo skoro dzieci mamy coraz później, to logiczne, że coraz częściej np. 38-letnia kobieta będzie się zajmować i dwuletnim berbeciem, i rodzicami po 70*. Wcześniej nie było aż tak dużo takich sytuacji, bo nasze prababki i babki rodziły praktycznie "za dzieciaka", więc w wieku 20 lat nie musiały się jeszcze martwić staruszkami na głowie.

To sytuacja bardzo, bardzo niekomfortowa, zabierająca dużo sił i planów na życie, szczególnie przy (nadal obecnym) negatywnym podejściu do form opieki instytucjonalnej typu DPS oraz ich zaporowej cenie. Sama żyję w takim domu, gdzie praktycznie każdy musi się zajmować każdym i trudno o tym nawet komuś opowiedzieć - szczególnie kiedy ktoś ma wszystkich zdrowych domowników i umiera się u niego "na starość", a nie na choroby przewlekłe, u dziadków bywa dwa razy do roku itp. Nikt, kto nie miał takiej sytuacji, tego nie zrozumie, że w wieku 30-paru lat można być śmiertelnie zmęczonym, mając do "obsłużenia" dwa różne pokolenia ludzi.

Ergo: tak naprawdę dobrze byłoby mieć, jak za dawnych czasów, dziecko jak najwcześniej, właśnie paradoksalnie po to, aby jeszcze móc skorzystać z życia, a nie ledwo wyjść z pieluch dziecięcych i już zagrzebać się w starczych. ;)


*Oczywiście, że są sprawni staruszkowie, patrząc chociażby po pani Woydyłło czy Maryli Rodowicz :D, ale jednak często gęsto jest odwrotnie.
Awatar użytkownika
stonkabiedry
Koczkodan
Posty: 106
Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am

Post autor: stonkabiedry »

"Nikt, kto nie miał takiej sytuacji, tego nie zrozumie", "zrozumieją tylko osoby, które xyz"
Może niepopularne, bo często czytam i słyszę takie założenia. Baaaardzo ich nie lubię.

Nie trzeba przezyć czegoś na własnej skórze by to rozumieć, bo każdy może przeżywać podobną sytuację inaczej. Rozumieją ci, którzy są otwarci na poznanie perspektywy osób którzy się czymś dzielą i są w stanie ją uznać.

A bywa nierzadko tak, że ci co np. coś przeszli, ale lepiej sobie poradzili, albo na przykład radzili sobie bez wsparcia innych nie będą rozumieli i jeszcze dowalą.

PS. Zgadzam się z wypowiedzią wyżej i to absolutnie nie ma być przytyk personalny, ale skojarzyło mi się gdy przeczytałam ten fragment.
astronautka123
SushiRoll
Posty: 222
Rejestracja: sob lip 26, 2025 10:02 pm

Post autor: astronautka123 »

gunernialne pisze: pt sty 09, 2026 12:36 pm Przyszłe żony (i ogólnie społeczeństwo) traktują panów młodych tylko jako dodatek do swojego ładnego ślubu/wesela zapominając, że to ważny dzień także dla nich.
Najczęściej cała uwaga w przygotowaniach poświęcona jest kobiecie. To jej bukiet, ubiór, dodatki są najważniejsze - mężczyzna musi się do niej dopasować. To kobiety najczęściej decydują o rzeczach w stylu wystrój sali, charakter pierwszego tańca itd.
Rola mężczyzna sprowadza się często tylko do kwestii finansowych czy technicznych i tego, żeby zaliczył barbera przed wydarzeniem
A to nie jest tak, że panom młodym po prostu zależy dużo mniej na tej całej otoczce?
astronautka123
SushiRoll
Posty: 222
Rejestracja: sob lip 26, 2025 10:02 pm

Post autor: astronautka123 »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 6:08 pm Za to jest hype na tynki i te torty wcale lepiej nie wyglądają i jeszcze gorzej smakują. Większość tortów jakie jadłam na weselach, urodzinach w ostatnich czasach to suchy biszkopt obtoczony toną masła z cukrem. I nie bronie masy cukrowej.
W ogóle ludziom odbija na punkcie tortów. Czasem z niedowierzaniem słucham jak ludzie pół godziny dyskutują, z której cukierni jest lepszy i co kto gdzie zamówił.
A prawda jest taka, że większość polskich ciast jest o wiele lepsza niż najlepszy tort.
astronautka123
SushiRoll
Posty: 222
Rejestracja: sob lip 26, 2025 10:02 pm

Post autor: astronautka123 »

Galileo pisze: pn sty 12, 2026 10:20 am Opinia dotycząca błahostki, ale chyba bardzo niepopularna (jedyną znaną mi osobą, która ją podziela, jest moja mama):

Kożuch na mleku to rzecz fantastyczna i bardzo ubolewam, że nie ma już w sklepach mleka, które można przegotować i potem skonsumować ten pyszny kożuszek :'( . Kiedyś zakupiłam mleko w jakimś gospodarstwie właśnie z myślą o przegotowaniu i kożuszku. Mleko miało w sobie tyle wody, że zawartość tłuszczu wynosiła chyba 0,1% ]:-> . No i figa wyszła, a nie kożuszek.
Jesteś moim zaginionym krewnym?
Mam już mało wspomnień z dzieciństwa, ale jednym z wyraźniejszych jest śniadanie w przedszkolu. Wychowawczynie od razu po nałożeniu posiłków robiły kurs między stolikami i po prostu z góry zakładając, że żadne dziecko nie lubi ściągały z każdego kubeczka. I tu wchodzę ja- cała na biało - z mordą, że mają mi zostawić ten kożuch w spokoju bo chcę go zjeść.
Greenmind94
RóżowePolo
Posty: 14
Rejestracja: pn mar 24, 2025 11:25 am

Post autor: Greenmind94 »

stonkabiedry pisze: pn sty 12, 2026 2:00 pm "Nikt, kto nie miał takiej sytuacji, tego nie zrozumie", "zrozumieją tylko osoby, które xyz"
Może niepopularne, bo często czytam i słyszę takie założenia. Baaaardzo ich nie lubię.

Nie trzeba przezyć czegoś na własnej skórze by to rozumieć, bo każdy może przeżywać podobną sytuację inaczej. Rozumieją ci, którzy są otwarci na poznanie perspektywy osób którzy się czymś dzielą i są w stanie ją uznać.

A bywa nierzadko tak, że ci co np. coś przeszli, ale lepiej sobie poradzili, albo na przykład radzili sobie bez wsparcia innych nie będą rozumieli i jeszcze dowalą.

PS. Zgadzam się z wypowiedzią wyżej i to absolutnie nie ma być przytyk personalny, ale skojarzyło mi się gdy przeczytałam ten fragment.
Masz absolutną rację, rozbija się właśnie o ten punkt, który pozwoliłam sobie wyboldować w Twojej wypowiedzi. Nie wiem, czy 2 na 10 osób wykażą się czymś takim. Większość popatrzy raczej jak na idiotkę, że jak to nie możesz pójść do kina, bo musisz zawieźć babcię do lekarza. Albo "jak to nie możesz jechać na wakacje za granicę z trzyletnim dzieckiem, skoro myśmy pojechali?" No fajnie, tylko Ty masz chłopa, który Ci wszystko dookoła ogarnie, tak że ty już bierzesz tylko to dziecko pod pachę, a ja z tym dzieckiem jestem sama, więc dla mnie takie coś to zmiana miejsca biegania dookoła pokoju, a nie wczasy, więc oczywiście mogę, tylko nie widzę sensu męczyć siebie i dziecka XD Dużo osób po prostu nie potrafi włączyć empatii i zrozumienia innej sytuacji niż swoja własna.
Awatar użytkownika
felututa
120mkw
Posty: 1603
Rejestracja: pn cze 10, 2024 3:57 pm

Post autor: felututa »

Galileo pisze: pn sty 12, 2026 10:20 am Opinia dotycząca błahostki, ale chyba bardzo niepopularna (jedyną znaną mi osobą, która ją podziela, jest moja mama):

Kożuch na mleku to rzecz fantastyczna i bardzo ubolewam, że nie ma już w sklepach mleka, które można przegotować i potem skonsumować ten pyszny kożuszek :'( . Kiedyś zakupiłam mleko w jakimś gospodarstwie właśnie z myślą o przegotowaniu i kożuszku. Mleko miało w sobie tyle wody, że zawartość tłuszczu wynosiła chyba 0,1% ]:-> . No i figa wyszła, a nie kożuszek.
Aż się noga przeżegnałam a obiad z wigilii 2024 podszedł mi do gardła 😛
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 972
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

astronautka123 pisze: pn sty 12, 2026 2:01 pm A to nie jest tak, że panom młodym po prostu zależy dużo mniej na tej całej otoczce?
Możliwe. Zapewne jest i taka grupa mężczyzn. Podobnie jak mężczyzn, którzy jednak chcieliby mieć większy wkład w te wydarzenie, ale poddaje się wizji przyszłej żony bo widzi jak jej na tym zależy albo takich, którzy sami wpadli w przekonanie, że to zadanie kobiety
A może też nam łatwiej jest tak założyć uznając, że on "i tak się nie zna", "brzydko będzie", "mówi ciągle, że nie wie, więc zrobię po swojemu" zamiast usiąść wspólnie i wspólnie coś wymyślić
Awatar użytkownika
Galileo
Channelka
Posty: 39
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

astronautka123 pisze: pn sty 12, 2026 2:13 pm Jesteś moim zaginionym krewnym?
Mam już mało wspomnień z dzieciństwa, ale jednym z wyraźniejszych jest śniadanie w przedszkolu. Wychowawczynie od razu po nałożeniu posiłków robiły kurs między stolikami i po prostu z góry zakładając, że żadne dziecko nie lubi ściągały z każdego kubeczka. I tu wchodzę ja- cała na biało - z mordą, że mają mi zostawić ten kożuch w spokoju bo chcę go zjeść.
Pójdź w me ramiona, siostro!W takim razie dopisuję Cię do mojej prywatnej listy osób, które uwielbiają kożuszki 😆. A już myślałam, że na całym świecie oprócz mnie i mamy nikt ich nie lubi.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 844
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Galileo pisze: pn sty 12, 2026 2:53 pm Pójdź w me ramiona, siostro!W takim razie dopisuję Cię do mojej prywatnej listy osób, które uwielbiają kożuszki 😆. A już myślałam, że na całym świecie oprócz mnie i mamy nikt ich nie lubi.
Możesz dopisać i mnie. Mleka ogólnie nie lubię ale jedyne co uważałam w nim za dobre to kożuszki i nigdy nie rozumiałam tej nawiści do nich. Kożuszki to życie!
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 972
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Galileo pisze: pn sty 12, 2026 2:53 pm Pójdź w me ramiona, siostro!W takim razie dopisuję Cię do mojej prywatnej listy osób, które uwielbiają kożuszki 😆. A już myślałam, że na całym świecie oprócz mnie i mamy nikt ich nie lubi.
To nie rodzina tylko sekta... opamiętajcie się :'( jakie kożuszki... :c
Awatar użytkownika
Galileo
Channelka
Posty: 39
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

gunernialne pisze: pn sty 12, 2026 3:21 pm To nie rodzina tylko sekta... opamiętajcie się :'( jakie kożuszki... :c
W sumie może być i sekta wyznawców Kożuszka Najlepszego acz Obecnie Prawie Niemożliwego do Zdobycia 🤪. Oburzenie nie bardzo jest dla mnie zrozumiałe, przecież miało być niepopularnie i jest!
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1258
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Greenmind94 pisze: pn sty 12, 2026 2:34 pm Masz absolutną rację, rozbija się właśnie o ten punkt, który pozwoliłam sobie wyboldować w Twojej wypowiedzi. Nie wiem, czy 2 na 10 osób wykażą się czymś takim. Większość popatrzy raczej jak na idiotkę, że jak to nie możesz pójść do kina, bo musisz zawieźć babcię do lekarza. Albo "jak to nie możesz jechać na wakacje za granicę z trzyletnim dzieckiem, skoro myśmy pojechali?" No fajnie, tylko Ty masz chłopa, który Ci wszystko dookoła ogarnie, tak że ty już bierzesz tylko to dziecko pod pachę, a ja z tym dzieckiem jestem sama, więc dla mnie takie coś to zmiana miejsca biegania dookoła pokoju, a nie wczasy, więc oczywiście mogę, tylko nie widzę sensu męczyć siebie i dziecka XD Dużo osób po prostu nie potrafi włączyć empatii i zrozumienia innej sytuacji niż swoja własna.
Tak jest, nie każdy ma takie same warunki, sytuację, możliwości. Dlatego ja wolę osoby, które zapytane powiedzą jak same coś zrobiły / doczegoś doszły / czegoś doświadczyły niż ludzi, którzy będą mi wciskać coś, bo im się podobało. Męczy mnie "wysyłanie" na walacje, w miejsca, które nie są w moim stylu i brak zrozumienia, że bardziej odpocznę łażąc po górach. Lubię jak ktoś dzieli się doświadczeniem i opinią, a nie wmusza we mnie jakieś must have.
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 844
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Mumunmnm pisze: pn sty 12, 2026 6:41 pm Gdy masz nazwisko dwuczlonowe i dziecko, ale jestes po rozwodzie wszyscy zakladaja, ze masz meza. Nie chce sie tego prostowac, bo cie to nie rusza, a gdy to zrobisz osoba, ktora to zalozyla jest zazenowana, wiec brniesz w ta narracje dla swietego spokoju 😂

Ludzie, ktorzy nie maja dzieci nie sa w stanie sobie wypbrazic jak to jest je miec. Tez kiedys nie mialam, wiec mam porownanie i majac kreatywna wyobraznie wiem, ze g**no wiedzialam.


O tym juz bylo: Mam dosyc ludzi, ktorzy maja psy. Ciagla o nich gadaja i ich swiat sie mreci wokol nich. Gorsi niz mlodzi rodzice.
nie do końca się zgodzę bo można mieć doświadczenie z dziećmi choćby jak się dużo opiekowało małym rodzeństwem czy innymi dzieciakami w rodzinie
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 844
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Mumunmnm pisze: pn sty 12, 2026 7:13 pm Wiedzialam, ze ktos w taki sposob odpisze na moj komentarz. Nie - to nie to samo. A wiesz dlaczego? Bo uczucia do takiej istoty sa kompletnie inne niz do rodzenstwa/ kuzynow czy podopiecznych w przedzzkolu. Bycie rodzicem to kompletnie inny level, ktory zmienia wszystko.
zrozumiałam że chodzi bardziej o opiekę i wiedzę o dzieciach ale jeśli mówisz o uczuciach to tak można powiedzieć w sumie o wielu rodzajach relacji
sergioleone
RoyalBaby
Posty: 24
Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am

Post autor: sergioleone »

Mumunmnm pisze: pn sty 12, 2026 7:42 pm Napisalam, ze jak ktos nie ma dzieci to nie wie jak jest je miec. Ty napisalas, ze jesli ktos ma doswiadczenie w zajmowaniu sie dziecmi moze to sobie wyobrazic - no nie. Wlasnie chodzi mi o to, ze nie moze. To nie jest enough, bo jak juz konczysz sie opiekowac dzieckiem kolezanki, to wracasz do swojego domu i wiecej o nim nie myslisz - tu tak nie ma. Dopoki dziecko z gniazdka nie wyfruwanie zawsze masz go gdzies w glowie, niewazne co robisz. Dlatego tak wielu kobietom po porodzie przestawiaja sie priorytety i kariera spada na drugi plan. Dziecko zajmuje tak duzo przestrzeni w glowie, ze czesto nie masz sily/checi/energi na inne sprawy. Gdy opiekujesz sie dziecmi, powiedzmy, ze masz duzo mlodszego rodzenstwa - to na koniec dnia ich edukacja, zdrowie nie sa twoja odpowiedzialnoscia.
Nie wytłumaczysz, bo niektórzy ludzie bardzo nie lubią słuchać, że czegoś nie rozumieją albo nie wiedzą ;) Odmawiają przyjęcia do wiadomości, że dopiero w danej sytuacji/relacji można coś naprawdę odczuć i poznać, choćby przez hormony; nie mów im, oni wiedzą lepiej ;p
A to oczywiście jest tak, jak mówisz, tylko dowiedzą się sami, to trochę szkoda czasu na przekonywanie imho. Dzisiaj kpią na temat pieluszkowego zapalenia mózgu, bo nie mają pojęcia, jak się może człowiekowi życie przestawić. W sumie nie ich wina. Ale wiele takich osób ku własnemu zdziwieniu dostaje hopla na punkcie swojego dziecka, to jest instynkt przecież.

Wyjątkiem są osoby niskoempatyczne, z niedużą inteligencją emocjonalną, bo im w sumie chyba faktycznie bez różnicy, z boku i od środka odbierają rzeczy podobnie. To nie jest atak, tacy ludzie też są.
Awatar użytkownika
ballerinacappuccina
Gacie z oceanu
Posty: 47
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

Ej ej, ale po co się tak od razu odpalać? Koleżanka wyżej napisała, że myślała, że chodzi wam o opiekę i wiedzę o dzieciach, sprostowała, a wy już rzuciłyście sie jakby obraziła wam rodzinę do dziesiątego pokolenia wstecz :D więcej dystansu, to tylko forum.
sergioleone
RoyalBaby
Posty: 24
Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am

Post autor: sergioleone »

O pieluszkowym zapaleniu to tu czytałam kilka postów i w swojej wypowiedzi odnosiłam się do całokształtu takiej postawy, a nie akurat jednego posta koleżanki. Nie czuję się odpalona, hm… a powyżej reakcja na to tylko utwierdza, że celnie trafiłam, bo niektórzy się poczuli bardzo obrażeni i ruszyli do ataku…

Moje dzieci mają 21 i 23 lata, więc, no, nie do mnie zarzut o rzucenie się pieluch na mózg i bycie „madką”. Ale wspaniałomyślnie wybaczam, bo pamiętam, że też się strasznie odpalałam, jak słyszałam „nie masz dzieci, to nie rozumiesz”. I co, i zrozumiałam. Nie narzekam ;p

I ogólnie dobrze trafiłam w wątek z niepopularnymi opiniami ;)
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 972
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Nie no. Każdy dobry wątek na każdym dobrym forum prędzej czy później musi upaść przez rodzicielskie tematy...
PEONIA
Forma życia
Posty: 3624
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Co do relacji damsko- męskich lepiej posłuchać rad kogoś kto jest wiecznym singlem niż kogoś kto jest i tkwi w toksycznym czy nieudanym związku i jest nieszczęśliwy.
Singiel miał przynajmniej na tyle rozumu i rozeznania, ze się nie władował w bagno.....
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 972
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Posiadanie osobnych łóżek (a najlepiej pokojów) w związku czy małżeństwie to więcej plusów niż minusów