Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Naladowaniebaterii
Siatkarka
Posty: 1
Rejestracja: pn gru 15, 2025 10:44 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Naladowaniebaterii »

Moje niepopularne opinie czas start:

1. Ludzie są z natury źli. W ryzach trzyma nas prawo i normy społeczne, które musimy spełniać, żeby otrzymać pożądane przywileje.

2. Wkurzają mnie ludzie, którzy są przeświadczeni o własnej zajebistości, super otwarci i mega pewni siebie. Zazwyczaj pod tą fasadą kryje się chamstwo, albo totalny egozim.

3. Kocham polskie wesela i uważam, że śluby kościelne są bardziej podniosłe, niż cywilne. Uwielbiam, gdy na weselu są tańce, disco polo i trochę cringowe żarty i zabawy. Moim zdaniem dzisiaj większość ludzi nie ma zupełnie dystansu do siebie i świata, wszędzie wietrzy brak poprawności politycznej i... wcale ta postawa nie jest im bliska, ale nie chcą wyjść na "prostaków".

4. Denerwują mnie seniorzy. Ich roszczeniowe
podejście do świata, uważanie, że są najmądrzejsi, że wszystko im się należy. Sądzę, że większość ich samotności wynika z braku poszanowania innych ludzi i ich granic, a także z niewyparzonego języka.

5. Nie rozumiem dawania pieniędzy żebrakom, a już szczególnie Romom. Uważam, że powinno się stworzyć system, który będzie ich skutecznie wdrażał do życia w społeczeństwie i według naszego, a nie ich, prawa.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

W Polsce jest jakoś tak dziwnie, ze jak ktoś jest otwarty i miły do ludzi to zaraz jest postrzegany jako zarozumiały, fałszywy i trzeba utrzeć mu nosa koniecznie bo na pewno jest dwulicowy i za dużo o sobie myśli.

I wybrzmiewa niejednokrotnie na tym forum między wierszami w różnych tematach np. o przyjaźni i w social media też np. ten słynny trend na tik toku jak wyglada fałszywa koleżanka a jak miła - oczywiście fałszywa jest uśmiechnięta i serdeczna a miła ma minę jakby chciała świat zabić lub "myślałam, ze żmija wyglada tak a wyglada tak - i tu sympatyczna dziewczyna"

Nie rozumiem czemu tak jest.
Awatar użytkownika
jenta
Beżowa
Posty: 606
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Naladowaniebaterii pisze: sob sty 10, 2026 9:44 pm 5. Nie rozumiem dawania pieniędzy żebrakom, a już szczególnie Romom. Uważam, że powinno się stworzyć system, który będzie ich skutecznie wdrażał do życia w społeczeństwie i według naszego, a nie ich, prawa.
Jak byłam młodsza to kilka razy się ugięłam rzymiankom, bo bałam się że rzucą na mnie jakąś klątwę xD
Awatar użytkownika
ballerinacappuccina
Gacie z oceanu
Posty: 47
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

Mam jedną dość kontrowersyjną opinię, która nasunęła mi się po całej tej dyskusji, czy ratowałbyś z pożaru psa czy dziecko. Większość dumnie powtarzała, że jak to tak psa ratować, trzeba ratować dziecko, bo dziecko to człowiek, a pies to zwierzę! A później obejrzałam na Netflixie dokument o Woodstocku 99, popatrzyłam na to, co ludzie tam wyprawiali, jak media określały ich zachowanie jako zezwierzęcenie. I tak sobie pomyślałam: my wcale nie zachowujemy się jak zwierzęta - my jesteśmy zwierzętami. Cała ta nasza "kultura", "cywilizacja", "duchowość" to zwykła iluzja. Iluzja, w której żyjemy od tysięcy lat, która ma sprawić, żebyśmy poczuli się czymś lepszym od innych stworzeń zamieszkujących tą planetę, która ma wytworzyć w nas poczucie jakiegoś celu naszego istnienia, nadać jemu jakikolwiek sens. Człowiek jest zwierzęciem i to niezbyt skomplikowanym.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
Koczkodan
Posty: 110
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

ballerinacappuccina pisze: sob sty 10, 2026 11:10 pm Mam jedną dość kontrowersyjną opinię, która nasunęła mi się po całej tej dyskusji, czy ratowałbyś z pożaru psa czy dziecko. Większość dumnie powtarzała, że jak to tak psa ratować, trzeba ratować dziecko, bo dziecko to człowiek, a pies to zwierzę! A później obejrzałam na Netflixie dokument o Woodstocku 99, popatrzyłam na to, co ludzie tam wyprawiali, jak media określały ich zachowanie jako zezwierzęcenie. I tak sobie pomyślałam: my wcale nie zachowujemy się jak zwierzęta - my jesteśmy zwierzętami. Cała ta nasza "kultura", "cywilizacja", "duchowość" to zwykła iluzja. Iluzja, w której żyjemy od tysięcy lat, która ma sprawić, żebyśmy poczuli się czymś lepszym od innych stworzeń zamieszkujących tą planetę, która ma wytworzyć w nas poczucie jakiegoś celu naszego istnienia, nadać jemu jakikolwiek sens. Człowiek jest zwierzęciem i to niezbyt skomplikowanym.
Nie jestesmy lepsi od zwierząt, ale inteligentniejsi tak (choć znam kilka wyjątków niestety). Jednak uważam że jest jakiś pierwiastek boski w ludziach, który sprawia że człowiek panuje nad zwierzętami. Zwłaszcza widać to kiedy zwierzęta proszą człowieka o pomoc, gdy są w tarapatach lub np. ich młode, nawet dzikie stworzenia, jak ptaki, czy wiewiórki. Zwierzęta domowe i hodowlane równiez uznają swoje poddaństwo człowiekowi.
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 848
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

ballerinacappuccina pisze: sob sty 10, 2026 11:10 pm Mam jedną dość kontrowersyjną opinię, która nasunęła mi się po całej tej dyskusji, czy ratowałbyś z pożaru psa czy dziecko. Większość dumnie powtarzała, że jak to tak psa ratować, trzeba ratować dziecko, bo dziecko to człowiek, a pies to zwierzę! A później obejrzałam na Netflixie dokument o Woodstocku 99, popatrzyłam na to, co ludzie tam wyprawiali, jak media określały ich zachowanie jako zezwierzęcenie. I tak sobie pomyślałam: my wcale nie zachowujemy się jak zwierzęta - my jesteśmy zwierzętami. Cała ta nasza "kultura", "cywilizacja", "duchowość" to zwykła iluzja. Iluzja, w której żyjemy od tysięcy lat, która ma sprawić, żebyśmy poczuli się czymś lepszym od innych stworzeń zamieszkujących tą planetę, która ma wytworzyć w nas poczucie jakiegoś celu naszego istnienia, nadać jemu jakikolwiek sens. Człowiek jest zwierzęciem i to niezbyt skomplikowanym.
W pełni się zgadzam. Jesteśmy zwierzętami które pokonały długą drogę by się oderwać od natury, co stało się ze szkodą dla nas samych, ale dla naszego dobra musimy wrócić na dobre tory i zacząć naturę szanować bo jesteśmy jej częścią. Nie mamy podstawy się wywyższać.
Ogólnie polecam taki film Earthlings, powinien być na YT dostępny. To jest trochę wegańska propaganda ale jak pominięcie ten wegański aspekt to warto obejrzeć by sobie trochę naprostować myślenie o naszym miejscu na Ziemi.
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 848
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Anastazja_smietana pisze: sob sty 10, 2026 11:52 pm Nie jestesmy lepsi od zwierząt, ale inteligentniejsi tak (choć znam kilka wyjątków niestety). Jednak uważam że jest jakiś pierwiastek boski w ludziach, który sprawia że człowiek panuje nad zwierzętami. Zwłaszcza widać to kiedy zwierzęta proszą człowieka o pomoc, gdy są w tarapatach lub np. ich młode, nawet dzikie stworzenia, jak ptaki, czy wiewiórki. Zwierzęta domowe i hodowlane równiez uznają swoje poddaństwo człowiekowi.
Ja niestety znam ich całą masę 😂
Awatar użytkownika
again
Skarpeta Rakieta
Posty: 84
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

Fjoki pisze: ndz sty 11, 2026 12:04 am Ogólnie polecam taki film Earthlings, powinien być na YT dostępny. To jest trochę wegańska propaganda ale jak pominięcie ten wegański aspekt to warto obejrzeć by sobie trochę naprostować myślenie o naszym miejscu na Ziemi.
Ja też polecam film, ale bez pomijania wegańskiej propagandy :)
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 848
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

again pisze: ndz sty 11, 2026 12:12 am Ja też polecam film, ale bez pomijania wegańskiej propagandy :)
Moja kolejna niepopularna opinia, chociaż w sumie coraz bardziej popularna: weganizm nie jest i nie może być zdrową dietą na stałe. Może być dobry na max kilka miesięcy, ale żaden człowiek (zakładając brak jakiegoś ultra specyficznego zaburzenia metabolicznego) nie jest w stanie na dłuższą metę być w pełni zdrowy i odżywiony dobrze na wegańskim jadłospisie. Jeden człowiek może potrzebować mniej a inny więcej białka zwierzęcego, ale każdy go potrzebuje bo człowiek z natury jest wszystkożerny.
123wiosna123
Licówka
Posty: 3204
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Introligatorka1980 pisze: sob sty 10, 2026 2:36 pm To znaczy wtedy, ze powinien pracować na pół etatu albo za dyzo ludzi pracuje w zespole.
To znaczy ze ktos ma fajna robotę w ktorej sie nie narobi i zarobi. Skończmy z ta kultura zapierdolu
Awatar użytkownika
again
Skarpeta Rakieta
Posty: 84
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

Fjoki pisze: ndz sty 11, 2026 12:51 am Moja kolejna niepopularna opinia, chociaż w sumie coraz bardziej popularna: weganizm nie jest i nie może być zdrową dietą na stałe. Może być dobry na max kilka miesięcy, ale żaden człowiek (zakładając brak jakiegoś ultra specyficznego zaburzenia metabolicznego) nie jest w stanie na dłuższą metę być w pełni zdrowy i odżywiony dobrze na wegańskim jadłospisie. Jeden człowiek może potrzebować mniej a inny więcej białka zwierzęcego, ale każdy go potrzebuje bo człowiek z natury jest wszystkożerny.
Chcialabym tylko zwrócić uwagę na fakt że wszystkozernosc człowieka i weganizm się nie wykluczają wcale.
Białko roślinne ma te same aminokwasy co białko zwierzęce, w odmiennej konfiguracji oraz o innej biodostępności, ale nadal jest całkowicie możliwe dostarczyć zapotrzebowanie białka z roślin.
Jedynym składnikiem, którego naturalnie nie ma w roślinach, jest witamina B12 — wytwarzają ją wyłącznie mikroorganizmy, a zwierzęta jedynie ją akumulują (szczególnie przeżuwacze).
Jendak suplementacja B12 na diecie wegańskiej nie różni się zasadniczo od tej w przemysłowej hodowli zwierząt — weganie przyjmują ją bezpośrednio, a zwierzęta otrzymują ją pośrednio poprzez wzbogacaną paszę.
duppajasio
RoyalBaby
Posty: 27
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

ballerinacappuccina pisze: sob sty 10, 2026 11:10 pm Mam jedną dość kontrowersyjną opinię, która nasunęła mi się po całej tej dyskusji, czy ratowałbyś z pożaru psa czy dziecko. Większość dumnie powtarzała, że jak to tak psa ratować, trzeba ratować dziecko, bo dziecko to człowiek, a pies to zwierzę! A później obejrzałam na Netflixie dokument o Woodstocku 99, popatrzyłam na to, co ludzie tam wyprawiali, jak media określały ich zachowanie jako zezwierzęcenie. I tak sobie pomyślałam: my wcale nie zachowujemy się jak zwierzęta - my jesteśmy zwierzętami. Cała ta nasza "kultura", "cywilizacja", "duchowość" to zwykła iluzja. Iluzja, w której żyjemy od tysięcy lat, która ma sprawić, żebyśmy poczuli się czymś lepszym od innych stworzeń zamieszkujących tą planetę, która ma wytworzyć w nas poczucie jakiegoś celu naszego istnienia, nadać jemu jakikolwiek sens. Człowiek jest zwierzęciem i to niezbyt skomplikowanym.
Przede wszystkim to nikt nie wie, jak się zachowa w czasie pożaru, powodzi itp. Wiedzieć to może przeszkolony strażak, a nie zwykły czlowiek. Takie rozważania są po prostu bez sensu.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Wiedza wcale nie leży na ulicy i wcale nie jest tak łatwo ją znaleźć nawet w Internecie.
Większość dostępnej wiedzy to truizmy i banały, których nawet nie trzeba czytać.

Chociażby pierwszy z brzegu przykład - niech będzie inwestowanie. Pierdyliard kont na tiktoku i doradców którzy Ci powiedzą że wydawaj mniej niż zarabiasz, buduj poduszkę finansową i inwestuj - no shit sherlock! Groundbreaking! Co ciekawe jak inwestuj w praktyce i w co to już tak chętnie nie mówią :P
To samo jest w każdej dziedzinie - diety, ćwiczenia, porady dotyczące kariery. Niczego konkretnego za darmo się dowiesz. Tak samo książki i poradniki.
Awatar użytkownika
Fauna060
KlasaBiznes
Posty: 575
Rejestracja: sob sie 09, 2025 6:21 pm

Post autor: Fauna060 »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 11:21 am Wiedza wcale nie leży na ulicy i wcale nie jest tak łatwo ją znaleźć nawet w Internecie.
Większość dostępnej wiedzy to truizmy i banały, których nawet nie trzeba czytać.

Chociażby pierwszy z brzegu przykład - niech będzie inwestowanie. Pierdyliard kont na tiktoku i doradców którzy Ci powiedzą że wydawaj mniej niż zarabiasz, buduj poduszkę finansową i inwestuj - no shit sherlock! Groundbreaking! Co ciekawe jak inwestuj w praktyce i w co to już tak chętnie nie mówią :P
To samo jest w każdej dziedzinie - diety, ćwiczenia, porady dotyczące kariery. Niczego konkretnego za darmo się dowiesz. Tak samo książki i poradniki.
Ja uważam, że bardzo dużo da się dowiedzieć za darmo, ale nie jest to opcja dla przeciętnego człowieka, ponieważ trzeba a. mieć zapał, b. umieć krytycznie myśleć, c. mówić po angielsku przynajmniej na poziomie C1, bo większość publikacji jest właśnie w tym języku.

Jak zrobisz gruntowny research i spędzisz nad tym bardzo dużo czasu, to jesteś w stanie znaleźć info na każdy temat. Problem w tym, że większość ludzi jest na to zwyczajnie za leniwa, albo nie potrafi tego zrozumieć (na zasadzie - spróbuj wytłumaczyć babci na czym polega blockchain). Takie truizmy i banały są też popularne, bo ludzie lubią sobie łechtać ego, że są ''ponad czymś'' - obserwuję kanał o inwestowaniu, to znaczy że jestem rozsądna, ch*j że kanał mi podpowiada, że żeby zostać milionerką muszę kupić planer za 150 złotych i odkładać codziennie dychę do koperty.
Aliteracja
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: czw lip 14, 2022 12:02 pm

Post autor: Aliteracja »

Każdy, kto pije alkohol przynajmniej raz w tygodniu, jest alkoholikiem.

Jeśli ludzie nie jedliby mięsa, byliby zdrowsi.
he he
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
Koczkodan
Posty: 110
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Home made ozdoby z masy cukrowej na tortach wyglądają kiczowato, zwłaszcza jakieś pseudośmieszne figurki, które wyglądają jakby ulepił je przedszkolak. Odblaskowe torty na w kształcie biustów, tyłków też są dla mnie szczytem cringu. Cieszę się że minął hype na mase cukrowa.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Anastazja_smietana pisze: ndz sty 11, 2026 6:01 pm Home made ozdoby z masy cukrowej na tortach wyglądają kiczowato, zwłaszcza jakieś pseudośmieszne figurki, które wyglądają jakby ulepił je przedszkolak. Odblaskowe torty na w kształcie biustów, tyłków też są dla mnie szczytem cringu. Cieszę się że minął hype na mase cukrowa.
Za to jest hype na tynki i te torty wcale lepiej nie wyglądają i jeszcze gorzej smakują. Większość tortów jakie jadłam na weselach, urodzinach w ostatnich czasach to suchy biszkopt obtoczony toną masła z cukrem. I nie bronie masy cukrowej.
Awatar użytkownika
Spagettidzem
HottStripper
Posty: 903
Rejestracja: pn gru 16, 2024 3:57 pm

Post autor: Spagettidzem »

MissNobody66 pisze: śr sty 07, 2026 12:19 am
*Lato to najgorsza pora roku - jedyną zaletą są świeże owoce w sklepach i to że szybko schnie pranie, więcej nie ma.
Dla mnie jest tylko jeden plus lata - długi dzień.
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 963
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Aliteracja pisze: ndz sty 11, 2026 4:43 pm Każdy, kto pije alkohol przynajmniej raz w tygodniu, jest alkoholikiem.

Jeśli ludzie nie jedliby mięsa, byliby zdrowsi.
Dwa wilki. Jeden z logiczną a drugi z idiotyczną opinią xD
Awatar użytkownika
Herbatazmiodem
SushiRoll
Posty: 227
Rejestracja: pt wrz 20, 2024 11:56 am

Post autor: Herbatazmiodem »

Aliteracja pisze: ndz sty 11, 2026 4:43 pm Każdy, kto pije alkohol przynajmniej raz w tygodniu, jest alkoholikiem.

Jeśli ludzie nie jedliby mięsa, byliby zdrowsi.
Jestem rozdarta jaką dać Ci buźkę :D
g_girl
Mokra Włoszka
Posty: 50
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 6:08 pm Za to jest hype na tynki i te torty wcale lepiej nie wyglądają i jeszcze gorzej smakują. Większość tortów jakie jadłam na weselach, urodzinach w ostatnich czasach to suchy biszkopt obtoczony toną masła z cukrem. I nie bronie masy cukrowej.
This! Tak samo te słodycze z kateringow na weselach, z pewnością ładnie wyglądają na zdjęciach, ale w smaku są okropne. A mamy w Polsce tyle pysznych ciast.
Awatar użytkownika
stonkabiedry
Koczkodan
Posty: 106
Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am

Post autor: stonkabiedry »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 11:21 am Wiedza wcale nie leży na ulicy i wcale nie jest tak łatwo ją znaleźć nawet w Internecie.
A to w takim razie patrząc po liczbie lików moja opinia na ten temat będzie niepopularna, bo uważam że wiedza w tych czasach leży na ulicy, tylko większość osób nie potrafi się uczyć samodzielnie, nie myśli krytycznie i nie wie które źródła wiedzy są dobre a które niekoniecznie.
I stąd tak łatwo teraz zarobić na ebookach czy innych kursach online 🫠
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1256
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Ja dodam moją niepopularną pewnie opinię o tych "złych" staruszkach, z którymi dzieci nie chcą mieć kontaktu. Moim zdaniem życie różnie się układa. Robię w myślach fakt check przywołując przypadki z otoczenia. Czasem dzieci dorosłe nadal są dziećmi mentalnie i nie dbają o rodziców z wygody lub strachu przed ich starością. Jeden z moich znajomych nawet wprost mówił już jakiś czas temu (teraz jest po 40, wtedy 30-parę), że nie owiedza matki, bo nie może patrzeć jak ona się starzeje, zapomina, nie ogarnia. M.in. z tego powodu wyjechał do innego miasta. Aż jestem ciekawa co jest teraz. Jego matka w dobrych czasach była powiedzy na wtsokiej pozycji, zamożna, późno go urodziła z powodu kariery. Dała mu wszystko - wsparcie i usrawienie finansowe.

A patrząc w rodzinie: wieloma seniorami zajmuje się głównie jedno dziecko. Reszta czasem wpada, popatrzy, coś kupi. Myślę, że powód jest ten sam - starzenie jest trudne. Nie każdy ma siłę i empatię, żeby być przy osobie, która z roku na rok słabnie.
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1256
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 11:21 am Wiedza wcale nie leży na ulicy i wcale nie jest tak łatwo ją znaleźć nawet w Internecie.
Większość dostępnej wiedzy to truizmy i banały, których nawet nie trzeba czytać.

Chociażby pierwszy z brzegu przykład - niech będzie inwestowanie. Pierdyliard kont na tiktoku i doradców którzy Ci powiedzą że wydawaj mniej niż zarabiasz, buduj poduszkę finansową i inwestuj - no shit sherlock! Groundbreaking! Co ciekawe jak inwestuj w praktyce i w co to już tak chętnie nie mówią :P
To samo jest w każdej dziedzinie - diety, ćwiczenia, porady dotyczące kariery. Niczego konkretnego za darmo się dowiesz. Tak samo książki i poradniki.
Dzięki "Jak oszczędzać pieniądze" i "Independent trader" mieliśmy część kasy na mieszkanie. Dzięki blogom kupiliśmy książki, w których wiedza była pogłębiona. W covid i wojnie "wszyscy" sprzedawali, my kupiliśmy. Teraz jest i ciekawa dywidenda z niesprzedanych akcji, a część akcji udało się sprzedać z fajnym zyskiem.

Tak samo osoba z mojego otoczenia ma dom częściowo kupiony z bitcointa. Jest przed 30, bitcoiny kupione "za studenciaka" dla zabawy.

Ile osób ulepsza swoje biznesy dzięki radom z neta to już nie wyliczę.
bezfiranek
RoyalBaby
Posty: 19
Rejestracja: pn kwie 07, 2025 6:32 pm

Post autor: bezfiranek »

Rzeka.chaosu pisze: pn sty 12, 2026 4:40 am Ja dodam moją niepopularną pewnie opinię o tych "złych" staruszkach, z którymi dzieci nie chcą mieć kontaktu. Moim zdaniem życie różnie się układa. Robię w myślach fakt check przywołując przypadki z otoczenia. Czasem dzieci dorosłe nadal są dziećmi mentalnie i nie dbają o rodziców z wygody lub strachu przed ich starością. Jeden z moich znajomych nawet wprost mówił już jakiś czas temu (teraz jest po 40, wtedy 30-parę), że nie owiedza matki, bo nie może patrzeć jak ona się starzeje, zapomina, nie ogarnia. M.in. z tego powodu wyjechał do innego miasta. Aż jestem ciekawa co jest teraz. Jego matka w dobrych czasach była powiedzy na wtsokiej pozycji, zamożna, późno go urodziła z powodu kariery. Dała mu wszystko - wsparcie i usrawienie finansowe.

A patrząc w rodzinie: wieloma seniorami zajmuje się głównie jedno dziecko. Reszta czasem wpada, popatrzy, coś kupi. Myślę, że powód jest ten sam - starzenie jest trudne. Nie każdy ma siłę i empatię, żeby być przy osobie, która z roku na rok słabnie.
No dobra, a kto wychował te nieempatyczne dzieci? Kto był odpowiedzialny za pokazanie im świata wartości, kto ustawiał priorytety? Oswajał z tematami starości, chorób, śmierci? Jeśli np. dla kogoś ważna jest kariera i kasa, to nie dziwota, że ciśnie na dobre oceny, prestiżowe studia i dobre zarobki dziecka, ale i nie dziwota, że dla dziecka najważniejsza jest - no właśnie, kariera i kasa, i będzie wyżej stawiać prestiż i piękne życie niż bezproduktywne siedzenie ze starymi ludźmi