Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
smutna_zaba
Mokra Włoszka
Posty: 74
Rejestracja: sob kwie 29, 2023 11:41 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: smutna_zaba »

julygirl pisze: wt sty 06, 2026 2:01 pm Jestem z pokolenia Z i szanuje siebie, tzn. Nie zgadzam sie na robienie darmowych nadgodzin, na wykonywanie za darmo obowiązków, które sa nadprogramowe i nie mam ich w umowie, na życie pracą, mając świadomość, że przy redukcji etatów mogą mnie o tak zwolnić, nawet ja jestem bardzo dobrym pracownikiem.
Moja niepopularna opinia jest taka, ze starsz osoby narzekajace na pokolenie Z, tak naprawde mówią o sobie. Mam przełożonych którzy pracują 10-20 lat na jednym stanowisku i mocno nadużywają swojej pozycji, nie uczą sie nowych rzeczy, nie rozwijają, pracownicy z krótszym stażem muszą robic rzeczy za nich, bo oni nie umieją, bo nie czują potrzeby sie uczyć, zarządzają procesami, których sami nie rozumieją i nie chcą zrozumieć. Jednocześnie narzekają na leniwe pokolenie Z, a sami unikając pracy i odpowiedzialności myslac, ze nikt nie domyśli z pracy, ale takie osoby sie kryją nawzajem, bo maja stanowisko.
I to moja opinia i doświadczenia. Najlepiej mi sie pracuje z osobami z mojego pokolenia, czesto sa ambitne, pracowite. Szanują granicę i nawet mozna sie zaprzyjaźnić z współpracownikiem, wiedząc, ze nie obgada za plecami :)
Jestem millenialsem i popieram, co piszesz.
W ogóle - ta cała dyskusja o różnicach między pokoleniami w podejściu do obowiązków to mam wrażenie, że bywa niekiedy wymówką dla starszych pracowników, by zwalać na młodsze wszelkie komplikacje w pracy, podczas gdy sami są oporni na zmiany czy naukę. Wiem, że kombinować można bez względu na wiek, ale te artykuły powielające stereotypy, jakieś obserwacje "zetki to, zetki tamto" robią więcej szkody niż pożytku. Widać to było zarówno w większym korpo, gdzie przyuczałam ludzi i była spora rotacja pracowników z różnych generacji i z różnym doświadczeniem, jak i w małym biurze w mieście powiatowym na wschodzie Polski, gdzie szefowa celowo wybierała młodsze dziewczyny, takie świeżo po maturze, by móc je*ać po nich do oporu. Mój ojciec, który jest pracownikiem fizycznym też to zauważa - przychodzi do pracy nowa osoba, starsza, i od razu ustawia młodszych, wręcz niekiedy im utrudnia działania, bo już na starcie wie, że to lenie, co życia nie znają
mariaow
ZdalnaFanka
Posty: 487
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Wymaganie od faceta na wczesnym etapie (pierwsze randki kiedy się jeszcze wcale nie znacie i nie wiecie czy cokolwiek z tego wyjdzie) żeby zawsze płacił za laskę jest słabe. Typ spotykający się z x dziewczynami poznanymi na tinderze zbankrutuje jak będzie każdej stawiał obiad ;) i serio, można finanse omówić później i w ten sposób sprawdzić jakie nastawienie do pieniądza ma facet niż księżniczkowac ze ma zawsze płacić.
Awatar użytkownika
lubov333
Srebrna Kropeczka
Posty: 152
Rejestracja: pn lip 22, 2024 11:16 am

Post autor: lubov333 »

Nie lubię lasek działających w branży beauty i wyśmiewających w swoich filmach swoje klientki - wiem, że nieraz może się już ulać, ale wiele z nich zwyczajnie przesadza i nie potrafi odpowiedzieć na normalne pytania.
Analogicznie z laskami wyśmiewającymi klientki na vinted.
SiabadabaLala
Bagietka z szarlott
Posty: 161
Rejestracja: pt maja 24, 2024 6:07 pm

Post autor: SiabadabaLala »

Uważam, że obecnie promowany model wychowania gentle, rozdrabnianie wszystkich emocji, ciągle podkreślanie pozytywnych cech dziecka (których ono może nawet nie miec, vide: popularne filmiki na insta gdzie matki każą powtarzać dziecku 'jestem odważny, miły, madry' kompletnie bez żadnego kontekstu) przyniesie gorsze skutki psychologiczne niż zimny chów.
Alek88
SushiRoll
Posty: 224
Rejestracja: sob wrz 30, 2023 5:01 pm

Post autor: Alek88 »

Niedoszli samob*jcy mają prawo być wkurzeni i niewdzięczni wobec ludzi, którzy ich odratowali.
Awatar użytkownika
Grubababa
RARY
Posty: 7482
Rejestracja: pn lut 08, 2021 9:48 pm

Post autor: Grubababa »

Większość marek ubraniowych "premium", pseudopremium to totalne 💩 i poza drogą metką i logo nie mają niczego do zaoferowania, zarówno jak chodzi o design jak i składy. Już lepiej kupić jakościowy basic bez logo, który się nie stanie ścierą po jednym praniu.
Jak się dobrze wczytasz to znajdziesz i Nietzschego i Gosie z żabki
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
Koczkodan
Posty: 110
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

lubov333 pisze: wt sty 06, 2026 3:31 pm Nie lubię lasek działających w branży beauty i wyśmiewających w swoich filmach swoje klientki - wiem, że nieraz może się już ulać, ale wiele z nich zwyczajnie przesadza i nie potrafi odpowiedzieć na normalne pytania.
Analogicznie z laskami wyśmiewającymi klientki na vinted.
Uważam że większość tych historyjek jest wymyślona
Mualla
BlondDoczep
Posty: 135
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:32 am

Post autor: Mualla »

Herbatazmiodem pisze: wt sty 06, 2026 12:57 pm A się zgadzam. Choć uważam, że jesteśmy bardzo zadbane, to ta cholerna Zara wyznacza nam ten "gust". I ten szał w galeriach w trakcie wyprzedaży. Jezu... Jakie to nudne i wtórne.
Trochę za duże kolczyki, trochę panterki i logo, im większe tym lepsze.
A to takie gówno poliestrowe i w dodatku nudne, brzydkie, nieciekawe...

I mówię to jako osoba, której styl to czarne golfy i inne niewyróżniające się w tłumie ciuchy. Lubię wtapiać się w tłum.

Nie mam stylu, nie mam gustu, wybieram co bezpieczne, jedyne co robię to szukam dobrych materiałów.
Weszłam z zamiarem żeby to właśnie napisać! Jako Polki jesteśmy bardzo zadbane i przykładamy dużą wagę do wyglądu. Oczywiście, często przykładamy zbyt dużą wagę do zrobionych paznokci, rzęs i innych zabiegów, gdzie nasza kondycja skóry, dieta i uzębienie pozostawia wiele do życzenia (mam na myśli zaniedbanie higieny zębów i różnego rodzaju próchnice, a nie to, że każdy musi mieć idealny śnieżnobiały uśmiech lub licówki odcienia klozetowej bieli). Niemniej brakuje nam jakiejś lekkości w tym wszystkim. Obserwuję kobiety zza granicy, nie w SM, ale na ulicy i może nie wyglądają jakby wyszły z salonu beauty a nawet wyglądają jakby nigdy tam nie były, ale jednak mają to coś, taką swobodę w ubiorze, której nam brakuje.

Polkom brakuje pomysłu, nieoczywistych połączeń i oryginalności. Zdecydowanie wybieramy ubrania, które są "bezpieczne" i obecne w sieciówkach. Oczywiście nie jestem wyjątkiem, ale zdarza mi się czasami wyjść poza schemat i niestety, rzucam się w oczy, że jestem ubrana inaczej niż wszyscy np. w biurze. Nadal zgodnie z zasadami, ale jednak inaczej.
amanda96
BlondDoczep
Posty: 147
Rejestracja: sob mar 16, 2024 10:33 pm

Post autor: amanda96 »

Na temat AuADHD już sporo napisano i osoba, która była już dawno zdiagnozowana uważam, że obecnie zbyt dużo osób się tym zasłania, żeby nie przyznać się, że są agresywnymi chamami :) Przez to np jestem mocno stygmatyzowana w społeczeństwie i tu się odniosę do kolejnej niepopularnej opinii - państwo młodzi nie tylko oczekują zwrotu za talerzyk, ale potrafią też zgnoić, jak odmówisz.

Pisałam wyżej, mam AuADHD i niekomfortowo czuję się na weselach. Ostatnie kilka lat temu bardzo przemęczyłam i po rozmowie z terapeutką stwierdziliśmy, że koniec z tym. Moi znajomi uważają, że wymyślam, że to wymysł czasów itp. Ogólnie odmowa przyjścia na ślub jest traktowana jak zdrada stanu - bo kiedyś to ludzie jakoś się bawili. A teraz w końcu myślą o sobie, a nie wiecznie o innych 👍 Kuzynka mnie całe życie gnoiła, dalej to robi i mam się bawić na jej ślubie? Serio? Panuje powszechne poparcie dla par młodych, ich wielkich ślubów, a ludzie za odmowy są stygmatyzowani.
Nie spodziewasz się, co wiem i kogo znam.
Awatar użytkownika
odpalskreta
Naczelny Zapierdalacz
Posty: 501
Rejestracja: pn sty 15, 2024 8:31 pm

Post autor: odpalskreta »

To ile zarabiasz, z iloma osobami spałaś/eś, ile krajów zwiedziłeś, nie ma żadnego znaczenia.
I tak umrzesz i tak, szkoda marnować nawet ułamka sekundy na opinie totalnie obcych osób.
Skoro można jakkolwiek umilić sobie to nędzne życie to być może warto żyć po swojemu
lalisa
Drama Maker
Posty: 2353
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Nic człowieka tak nie oszpeca jak za wysoka waga. Tyle. Mówię to jako osoba, która była otyła jako nastolatka. Jak czujesz się nieatrakcyjna i wiesz, że masz nadwagę/otyłość, to nie rób tatuaży, botoksu, nie wydawaj milionów na nie wiadomo jakie ciuchy i pierdolety, żeby poprawić wygląd. Samo zrzucenie kilogramów da ci to, czego najlepszy chirurg nie da. A już jak widzę, że gruba zadbana dziewczyna jeszcze jedzie na operacje plastyczną, to pukam się w czoło. Jak można mieć kasę i czas na operacje plastyczne, a być grubą? Toż ja bym już na jakiś obóz pojechała, żeby mnie zamknęli na cztery spusty i odchudzali, skoro byłoby mnie stać na miesiąc bycia wyjętą z życia po jakiś BBL.

Ja rozumiem jak kogoś nie obchodzi wygląd. Ok, jestem gruba, ale mam to w dupie. Go girl, byle zdrowie dopisało. Natomiast jak laski żyją wyglądem, cały czas kombinują co tu zrobić, poprawić. Siedzą na grupkach o włosach, makijażu, operacjach plastycznych, sraniu w banie... a są grube i nic z tym nie robią? Jak to jest najważniejsze? To jakby łykać codziennie 15 witamin, ale spać 2h i pić wódę na śniadanie.
Mishka0987
Channelka
Posty: 34
Rejestracja: czw lis 14, 2024 10:02 pm

Post autor: Mishka0987 »

Nie ma nic nienormalnego lub podejrzanego w tym, że ktoś ma te 30, 40 lat lub więcej i nigdy nie był w związku czy jest dziewicą/prawiczkiem. Niestety, nasze społeczeństwo z bycia w związku zrobiło jakiś wyznacznik normalności, a jak ktoś do tego nie przystaje od razu dostaje łatkę dziwaka i osoby, z którą coś jest nie tak. Niektórzy po prostu nie spotkali odpowiedniej osoby a inni w ogóle nie mają potrzeby bycia w związku czy uprawiania seksu. Oczywiście powodów może być więcej i niektóre z nich mogą nie być neutralne czy pozytywne, ale robienie z kogoś człowieka gorszego sortu, wiecznego dzieciaka lub jakiegoś świra bo nie ma doświadczeń romantycznych bądź seksualnych to głupota. W związkach jest wiele osób zaburzonych, agresywnych i pewnie też takich, które ktoś uznałby za dziwne. Doświadczenie związkowe to nie jest wyznacznik normalności.
malloryknox
RoyalBaby
Posty: 18
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

Osobiście nie uznałabym tego za niepopularną opinię, ale życiowe doświadczenie pokazało mi, że powinnam - nie uważam, że kulturalne zwracanie uwagi na czyjeś błędy językowe czy ortograficzne to brak taktu i kultury. O ile komentarz nie ma na celu komuś dowalić i nie jest negatywnie nacechowany (np. naucz sie mówić po polsku, tumanie), to dobrze, że ludzie dbają o poprawność językową. Niektórzy nie zdają sobie konsekwencji z przyzwolenia na popełnianie takich błędów - czytamy coraz mniej książek, konsumujemy coraz więcej treści na social mediach, które często pisane są z błędami, a my je powielamy - a w szczególności młode osoby. Autorytetami są influencerzy, których zasób słownictwa jest mizerny, a dykcja zerowa. I nie rozumiem reagowania agresją na delikatne zwracanie uwagi - strasznie zraziła mnie do siebie Karolina Czak, która na prośbę o poprawną wymowę (tak, prośbę, ktoś napisał jej na YT komentarz "mam prośbę, czy mogłabyś poprawnie wymawiać to i tamto"), zrobiła z tego screena, wstawiła na story i podpisała to "to se miej". Nie rozumiem takich agresywnych reakcji - uważam, że zasady językowe są po to, by ich przestrzegać.
jaskana
MiamiBicz
Posty: 398
Rejestracja: ndz mar 06, 2022 11:10 am

Post autor: jaskana »

większość osób mówiących o tym, że nie mają kasy tak naprawdę jest skąpa. mam na myśli głównie osoby w moim wieku, często mieszkające jeszcze z rodzicami.
Awatar użytkownika
again
Skarpeta Rakieta
Posty: 84
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

SiabadabaLala pisze: wt sty 06, 2026 11:12 am Las to tylko przykład. Możliwość długiego spaceru węchowego jest chyba wszędzie
Tak, wszędzie, ale jeśli pracujesz np na etacie i masz inne obowiązki, to niecodziennie masz opcję takiego długiego spaceru węchowego, i wtedy warto wiedzieć czym go zastąpić, aby nadal pies otrzymał to czego potrzebuje.
I tak, posiadanie psa nie jest obowiązkowe, ale mimo wszystko nawet w betonowej dżungli, ale z człowiekiem który o niego dba, psu będzie się żyło lepiej niż w schroniskowym kojcu.
mariaow
ZdalnaFanka
Posty: 487
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

malloryknox pisze: wt sty 06, 2026 4:18 pm Osobiście nie uznałabym tego za niepopularną opinię, ale życiowe doświadczenie pokazało mi, że powinnam - nie uważam, że kulturalne zwracanie uwagi na czyjeś błędy językowe czy ortograficzne to brak taktu i kultury. O ile komentarz nie ma na celu komuś dowalić i nie jest negatywnie nacechowany (np. naucz sie mówić po polsku, tumanie), to dobrze, że ludzie dbają o poprawność językową. Niektórzy nie zdają sobie konsekwencji z przyzwolenia na popełnianie takich błędów - czytamy coraz mniej książek, konsumujemy coraz więcej treści na social mediach, które często pisane są z błędami, a my je powielamy - a w szczególności młode osoby. Autorytetami są influencerzy, których zasób słownictwa jest mizerny, a dykcja zerowa. I nie rozumiem reagowania agresją na delikatne zwracanie uwagi - strasznie zraziła mnie do siebie Karolina Czak, która na prośbę o poprawną wymowę (tak, prośbę, ktoś napisał jej na YT komentarz "mam prośbę, czy mogłabyś poprawnie wymawiać to i tamto"), zrobiła z tego screena, wstawiła na story i podpisała to "to se miej". Nie rozumiem takich agresywnych reakcji - uważam, że zasady językowe są po to, by ich przestrzegać.
Zwrócić uwagę twórcy internetowemu - spoko, to forma krytyki tego co tworzy i jako odbiorca ma się prawo skrytykować. Zwłaszcza jeśli ktoś do tego np. sprzedaje ebooki 😂 Ale w „realnym” życiu nie poprawiałabym np. koleżanki jeśli mnie o to nie prosi/nie pyta, to już jest faktycznie brak klasy ;)
Pagotta
SushiRoll
Posty: 246
Rejestracja: pn sie 18, 2025 2:02 pm

Post autor: Pagotta »

lalisa pisze: wt sty 06, 2026 4:14 pm Nic człowieka tak nie oszpeca jak za wysoka waga. Tyle. Mówię to jako osoba, która była otyła jako nastolatka. Jak czujesz się nieatrakcyjna i wiesz, że masz nadwagę/otyłość, to nie rób tatuaży, botoksu, nie wydawaj milionów na nie wiadomo jakie ciuchy i pierdolety, żeby poprawić wygląd. Samo zrzucenie kilogramów da ci to, czego najlepszy chirurg nie da. A już jak widzę, że gruba zadbana dziewczyna jeszcze jedzie na operacje plastyczną, to pukam się w czoło. Jak można mieć kasę i czas na operacje plastyczne, a być grubą? Toż ja bym już na jakiś obóz pojechała, żeby mnie zamknęli na cztery spusty i odchudzali, skoro byłoby mnie stać na miesiąc bycia wyjętą z życia po jakiś BBL.

Ja rozumiem jak kogoś nie obchodzi wygląd. Ok, jestem gruba, ale mam to w dupie. Go girl, byle zdrowie dopisało. Natomiast jak laski żyją wyglądem, cały czas kombinują co tu zrobić, poprawić. Siedzą na grupkach o włosach, makijażu, operacjach plastycznych, sraniu w banie... a są grube i nic z tym nie robią? Jak to jest najważniejsze? To jakby łykać codziennie 15 witamin, ale spać 2h i pić wódę na śniadanie.
Ale to nie są niepopularne opinie a już to że nic nie szpeci jak waga to na byle zajęciach z psychologii trąbią że większość ludzi woli np byc z kimś nieatrakcyjnym na wielu polach niż z otyłym

Niepopularne to jest mieć w przeszłości problemy z wagą ale nie być tym straumatyzowanym albo (niezależnie od wagi) nie wylewać tego wszystkiego, co wylewasz swoim emocjonalnym postem na ten temat ludzi grubych. Takie emocje i przemyślenia są skrajnie popularne i widać to na Wandzie
Pagotta
SushiRoll
Posty: 246
Rejestracja: pn sie 18, 2025 2:02 pm

Post autor: Pagotta »

Ludzie uznawani za przeciętnie atrakcyjnych (mówimy o przeciętnych, nie nieatrakcyjnych), przeceniają profity które dałby im inny wygląd. Jednocześnie ludzie podobający się innym totalnie nie widzą jak często ich kompetencje i inteligencja są zawyżane i jest to znacznie częstsze niż to że ktoś im robi pod górkę bo zazdrości urody.
johnfiske
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: ndz wrz 21, 2025 8:57 pm

Post autor: johnfiske »

Ludzie usilnie próbujący przekonać bezdzietnych, że "kiedyś im się zachce" mieć dzieci, robią to tylko i wyłącznie z powodu zawiści.
Posiadanie dzieci jest sprzedawane jako lek na wszelkie zło i dowód na własną moralność - bo nie jest się egoistą, bo dba się o demografię, bo dzieci są takie niewinne i pozwalają doświadczyć "jedynej prawdziwej miłości", bo jak ich nie masz to z tobą musi być coś nie tak. To sposób na wszelkie bolączki świata, kiedy nie jest się zadowolonym ze swojego życia, kiedy czuje się że nic się nie osiągnęło, kiedy zazdrości się innym, kiedy są kłopoty w związku. Większość ludzi decydujących się na dzieci nie ma potem za bardzo czasu zadawać sobie żadnych pytań w kwestii tego, czy są zadowoleni - bo nie mają wyjścia z tej sytuacji. I to jest jak z tymi przekolorowanymi historiami z przeszłości kilka postów wcześniej, człowiek nie chce się przyznać, że generalnie coś było złą decyzją, zwłaszcza że, umówmy się, powiedzenie na głos, że żałuje się rodzicielstwa jest traktowane gorzej niż wiele prawdziwych zbrodni. Takie ot polskie zamiłowanie do męczennictwa - opowiadanie o krwawych szczegółach swojego body horroru w postaci porodu albo narzekanie jak ciężko teraz jest z dzieckiem, aby potem powiedzieć, że właściwie to cierpienie uszlachetnia. No i to świadczy o tobie źle, wygodnicka kobieto, że nie chcesz cierpieć! Nie wątpię, że są ludzie, którzy uwielbiają być rodzicami, ale większość nie jest w tym jakaś wyjątkowo zaje*ista. Swoją drogą, ja pewnie gdybym mogła być ojcem, też nie byłabym tak bardzo przeciwko posiadaniu dzieci. Cóż.

Może "przekonywanie" to nie jest najlepsze słowo, bo w znacznej większości ich komentarze nie mają zbyt wiele wartości merytorycznej.
mariaow
ZdalnaFanka
Posty: 487
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Nie trzeba mieć w życiu iluś partnerów, można być szczęśliwym z jednym człowiekiem przez całe życie. Innymi słowy, mnogość „doświadczeń” nie zawsze jest receptą na udane życie związkowe ;)
mariaow
ZdalnaFanka
Posty: 487
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Nie dla każdego podróżowanie to fajna i konieczna w życiu forma spędzania czasu i nie, podróżowanie nie czyni człowieka automatycznie interesującym (a wręcz czasem nawet czyni nudnym, bo wszyscy są teraz podróżnikami :D)
Awatar użytkownika
Grubababa
RARY
Posty: 7482
Rejestracja: pn lut 08, 2021 9:48 pm

Post autor: Grubababa »

Obecna moda i wiara w numerologię, ezoterykę, siłe afirmacji, moc magicznych kamieni itp. itd. niczym się nie różni od dawniejeszych zwyczajów i wiary w nie typu wylewanie jajka, odczynianie uroków itp.
Jak się dobrze wczytasz to znajdziesz i Nietzschego i Gosie z żabki
mariaow
ZdalnaFanka
Posty: 487
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Grubababa pisze: wt sty 06, 2026 6:04 pm Obecna moda i wiara w numerologię, ezoterykę, siłe afirmacji, moc magicznych kamieni itp. itd. niczym się nie różni od dawniejeszych zwyczajów i wiary w nie typu wylewanie jajka, odczynianie uroków itp.
Tak! Dodałabym jeszcze (chyba) niepopularną opinię ze znak zodiaku o niczym nie świadczy i te wszystkie kosmogramy i pierdoly sa nic nie warte, ale pomagają ludziom zrzucić winę za np. swoje beznadziejne cechy na jakieś wyższe moce
Laura.Palmer
BlondDoczep
Posty: 141
Rejestracja: ndz lut 16, 2025 10:49 pm

Post autor: Laura.Palmer »

mariaow pisze: wt sty 06, 2026 6:11 pm Tak! Dodałabym jeszcze (chyba) niepopularną opinię ze znak zodiaku o niczym nie świadczy i te wszystkie kosmogramy i pierdoly sa nic nie warte, ale pomagają ludziom zrzucić winę za np. swoje beznadziejne cechy na jakieś wyższe moce
Myślę że to nic nowego tylko teraz wylało się wróżbitów i tarocistów do mainstreamu, a w latach 90 kupowałam mamie Wróżkę i Gwiazdy mówią w kiosku 😸
Addd
Koczkodan
Posty: 101
Rejestracja: wt cze 11, 2024 3:46 pm

Post autor: Addd »

mariaow pisze: wt sty 06, 2026 6:11 pm Tak! Dodałabym jeszcze (chyba) niepopularną opinię ze znak zodiaku o niczym nie świadczy i te wszystkie kosmogramy i pierdoly sa nic nie warte, ale pomagają ludziom zrzucić winę za np. swoje beznadziejne cechy na jakieś wyższe moce
Pełna zgoda + nigdy nie uznam, że osoba, która wierzy w te astrologiczne bzdury, jest pod względem intelektu choćby odrobinę powyżej średniej, nawet jeśli ma nie wiadomo jakie osiągnięcia na polach, które większość społeczeństwa łączy z inteligencją (prestiżowy zawód, magisterka/doktorat itp.).