Czyli dzieci należy robić i uj, fundować im i sobie męczarnie, żeby miał kto robić na nasze emerytury?sergioleone pisze: ↑pn sty 05, 2026 4:29 pm Niepopularna opinia: 90% populacji teraz to egoiści, ludzie myślą wyłącznie o sobie. Mi ma być dobrze, ja mam się czuć lepiej, najlepiej, to moje życie, moje wybory.
I jasne, fajnie, tylko że w tym wszystkim ludzie mocno już gubią drobny fakt: taka postawa jest idealna, jak się żyje na bezludnej wyspie i samemu na siebie pracuje. Ile daję, tyle dostaję, bo robię na siebie i dla siebie, 1 do 1.
Ale nie żyjemy tak. Żyjemy w społeczeństwie. I najprostsza wizualizacja konsekwencji tego egoistycznego podejścia jest taka, że jak nie chcemy mieć dzieci, bo to nasze niezbywalne prawo nie chcieć, to za jakieś 30 lat nie będzie komu robić na nasze emerytury. My w tej chwili pracujemy na emerytury naszych rodziców, co warto wiedzieć. To, co zabiera nam z pensji zus, nie idzie na nasze konto i nie czeka tam na nas, nie nie - to idzie na pokolenie obecnych emerytów (dewaluacja pieniądza jest przyczyną), a na nas nie będzie komu robić, bo ktoś nie ma instynktu, nie chce brać odpowiedzialności, chce wygodnie żyć itp.
I to zrozumiałe, przecież nie mówię, że nie. Tylko w tak skonstruowanych cywilizacjach jak nasza, to jest działanie na szkodę grupy. Brzmi brutalnie i pewnie nieprzyjemnie, ale matematyka jest bezlitosna. To albo chcemy korzystać z dobrodziejstw społeczeństwa i bierzemy na siebie odpowiedzialność, albo wyprowadzamy się gdzieś, gdzie nasz egoizm i konsekwencje takich wyborów dotkną tylko nas…
Żyć należy tylko dla społeczeństwa i państwa tak?
Socjalizm już się skończył, komunizm nadwiślański też przypominam