Najlepszy miesiąc na ślub i wesele
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryNajlepszy miesiąc na ślub i wesele
Jaki jest według was najlepszy miesiąc na ślub i wesele? Zawsze na topie są miesiące letnie, a czy któraś z was miała ślub np. w styczniu? Co myślicie o ślubie taką zimową porą, zastanawiam się czy to dobry pomysł 
-
TerraBicicletta
- FejkTiffany
- Posty: 664
- Rejestracja: śr lis 06, 2024 11:20 am
Mi to by się marzył ślub w sylwestra i do tego w Zakopanem w bajkowej, góralskiej scenerii.
- ZimnyKaloryfer
- PółWłoszka
- Posty: 1936
- Rejestracja: pn maja 15, 2023 1:31 pm
Każdy bez literki R, bo to najgłupsze co słyszałam w życiu 
-
Pejczyk Pandory
- Samarka
- Posty: 683
- Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm
Ja miałam w styczniu i jestem zadowolona. To taki miesiąc, że rzadko organizuje się wesela, więc po pierwsze nie było problemu z rezerwacją, po drugie załapaliśmy się na różne zniżki z racji martwego sezonu.
A jak z pogodą? Nie było problemów z robieniem "ładnych" zdjęć, nie było zbyt ciemno?Pejczyk Pandory pisze: ↑śr sie 20, 2025 9:35 pm Ja miałam w styczniu i jestem zadowolona. To taki miesiąc, że rzadko organizuje się wesela, więc po pierwsze nie było problemu z rezerwacją, po drugie załapaliśmy się na różne zniżki z racji martwego sezonu.
-
Pejczyk Pandory
- Samarka
- Posty: 683
- Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm
Trafił nam się słoneczny dzień, ale my nie zastanawialiśmy się na robienie zdjęć w plenerze, tylko kościół i sala weselna. Zdjęcia udane, myślę, że profesjonalny fotograf ogarnie.
- Lynette_Scavo
- MolieraDress
- Posty: 1163
- Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm
Ja miałam w lutym, było super. Był też mróz i śnieg, więc mamy piękną sesję ślubną na zamarzniętym jeziorze
Pracuję przy weselach na Pomorzu i najfajniej jest na koniec maja/początek czerwca i we wrześniu. Najczęściej trafia się dobra pogoda i ludzie nie męczą się upałem - makijaż, włosy i ciuchy najlepiej się trzymają. Moja kuzynka robiła wesele latem i miała 36 stopni klima na pięknej nowoczesnej oszklonej sali padła z gorąca 
- Borderline
- LemonkowaCola
- Posty: 524
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Ja bym chętnie na takie wesele w zimie poszła, sama w sumie też bym chętnie takie chciała, niestety wszyscy preferują tylko to oklepane, okropne lato gdzie człowiek spływa potem i się męczy. Rok temu byłam na ślubie i weselu w październiku i było bardzo przyjemnie.
Ja miałam w kwietniu. Tłumaczyłam siebie, że jak jest zimno, to ludzie też chodzą na andrzejki, karnawał, studniówki, sylwestra, osiemnastki itp. to dlaczego nie na wesele? Chcieliśmy w marcu na rocznicę ale wypadał wielki post, więc wzięliśmy w kwietniu. Może i trochę padało, było zimno... Ale nikt nie wychodził z sali, wszyscy się bawili na parkiecie, naprawdę nie było piosenki bez tańczących gości. Do tej pory czesto wspominają, że najlepsze wesele
Nie jest tak gorąco, więc nikt nie marudził, że upał
A że paru wujków narzekało, że zimno, albo ciotki jojczyly, że się przeziębie 
miałam to głęboko.
-
astronautka123
Zależy co lubisz. Choć lato bywa kapryśne, nie przepadamy za upałami i wybraliśmy koniec września, było ok 20 st.
Byłam raz na ślubie w świeta Bożego Narodzenia i było to dla mnie dość problematyczne organizacyjnie.
Byłam raz na ślubie w świeta Bożego Narodzenia i było to dla mnie dość problematyczne organizacyjnie.
-
FikolMikol
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2200
- Rejestracja: pn mar 04, 2024 10:30 pm
Pierwsza połowa września - już nie ma upałów, jeszcze jest bardzo ciepło. Natura wciąż letnio piękna, a juz zaczyna się złota jesień.
Druga też jest fajna. Jeszcze ciepło, dzień już krótszyFikolMikol pisze: ↑pn cze 29, 2026 4:59 pm Pierwsza połowa września - już nie ma upałów, jeszcze jest bardzo ciepło. Natura wciąż letnio piękna, a juz zaczyna się złota jesień.
-
Tomasz_1988
- PsychoFanka
- Posty: 90
- Rejestracja: pt cze 19, 2026 12:01 am
Ja miałem zaplanowany na listopad a w październiku sie rozstaliśmy. To w razie czego na przyszłość juz wiem ze moze na wiosnę sie zdecyduje 
- Echoidalia
- Pierścionek_od_passera
- Posty: 1323
- Rejestracja: śr paź 02, 2024 6:26 pm
Najczęściej na śluby i wesela młodzi zapraszają późną wiosną i latem, ale jeden miałam teraz w Walentynki w tym roku (akurat wypadła sobota ostatnia przed postem - jakoś tak) i inna para lata temu zrobiła wesele w listopadzie. W tym akurat miesiącu rzadko kto robi wesele, więc cenowo nieco taniej, szybciej się robi ciemno, a to sprzyja tańcom, no i zdecydowana większość osób non stop przebywała w sali (nie na zewnątrz),a to sprzyjało wspólnemu poznawaniu się i z tego wesela wyszły nowe chyba ze 2 czy 3 pary
P.S. Pogoda w lutym w tym roku w Świętokrzyskiem super - nie padało i nie było zbyt ślisko, a listopad w Podlaskiem parę lat temu zimny i z małym śniegiem, ale do wytrzymania
P.S. Pogoda w lutym w tym roku w Świętokrzyskiem super - nie padało i nie było zbyt ślisko, a listopad w Podlaskiem parę lat temu zimny i z małym śniegiem, ale do wytrzymania
- PrzemoKondratowicz
- RARY
- Posty: 6347
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
Maj i wrzesień. Śluby w lipcu i sierpniu w naszym klimacie to zabójstwo dla mnie. Nieprzyjemne, jak człowiek ma chodzić w garniturze albo długich spodniach chociaż jak jest 35 stopni. I bawić się całą noc i zasnąć jak w pokojach jest po 28-29 stopni. Dla mnie nic przyjemnego.
Na Wandzie najciekawiej jest jak sami zainteresowani bądź ich rodzina o której jest wątek, wpada, krzyczy, piszczy i wyzywa.
- PrzemoKondratowicz
- RARY
- Posty: 6347
- Rejestracja: wt sty 07, 2025 8:47 pm
W sumie to popieram
Na Wandzie najciekawiej jest jak sami zainteresowani bądź ich rodzina o której jest wątek, wpada, krzyczy, piszczy i wyzywa.
Kwiecień jest bardzo niedoceniany. NA WESELA W PLENERZE. I MEAN IT.
Polecam, szczególnie masochistom i ludziom którzy chcą w końcu coś poczuć.
Szczególnie jeśli chcą poczuć niedowierzanie, gniew, zwątpienie, rozpacz i mieć mental breakdance godzinę przed ślubem, bo pogodę popierdoliło i między śniadaniem a południem był sztorm, ulewa, prażące słońce, poprószył śnieg i wiało 2137km/h tylko po to, żeby w godzinę ślubu nastąpiło idealne popołudniowe słoneczko z doskonale puszystymi obłoczkami, idealne 22 stopnie, jak gdyby nigdy nic
Polecam, szczególnie masochistom i ludziom którzy chcą w końcu coś poczuć.
Szczególnie jeśli chcą poczuć niedowierzanie, gniew, zwątpienie, rozpacz i mieć mental breakdance godzinę przed ślubem, bo pogodę popierdoliło i między śniadaniem a południem był sztorm, ulewa, prażące słońce, poprószył śnieg i wiało 2137km/h tylko po to, żeby w godzinę ślubu nastąpiło idealne popołudniowe słoneczko z doskonale puszystymi obłoczkami, idealne 22 stopnie, jak gdyby nigdy nic