LI.
Ok, w tym artykule jest jego zdjęcie i rzeczywiście wygląda inaczej.
https://www.the-express.com/news/us-new ... y-drug-use
LI.
Nawet zdjęcie z drinkiem jest na grobie obok figurki Maryi. Musiałam przewinąć ten fragment "Śladów", bo myślałam, że coś mi się przywidziało.
Ten grób budzi we mnie dziwne odczucia. Specjalnie jest wykadrowany na detale, bo jak rzucić wygląd całości, to tam jest wszystko...aniołki na grobie, jakieś motylki na drzewie, wiatraczki, zdjęcia...takiego grobu nie widziałam chyba nigdy.
Mnie ta wersja wydaje się najbardziej prawdopodobna. Gdyby byli czyści i w pełni świadomi zadziałałby jakiś instynkt samozachowawczy. Nie pchali by się w kłopoty.BlueLace pisze: ↑pn lip 14, 2025 10:14 am Nie wiadomo jednak, o której godzinie wzięła tę mieszankę. Może najpierw zapalili jakiś syf, byli jeszcze w stanie błąkać się po mieście, ale już nie byli w stanie myśleć racjonalnie, wtedy mogli złapać kontakt z jakąś patologią, mogli gdzieś kupić coś gorszego, bo było im mało, pod wieczór poszli na plażę to zażyć i wtedy już ich ścięło nagle i na amen, bo mieszanka okazała się zabójcza.
Więc faktycznie wcale nie musieli przebywać długo na tej plaży (stąd brak oparzeń słonecznych), a Ola nie konała przez cały dzień. I może brak reakcji ludzi to nie znieczulica społeczna, bo przechodzień mógł zareagować dość szybko od zdarzenia, świeżo po zażyciu, gdy Ola jeszcze żyła. Mogło być tak, że to dopiero pod wieczór wszystko potoczyło się tak szybko.
I też chyba nawet po niej samej to niestety widać. Ale żeby na grobie umieszczać taką tematykę? Trochę niestosowne miejsce. Zero jakiegoś umiaru, refleksji. Smutne to i trochę chore. Uważam, że ta mama potrzebuje pomocy.
Ona od dawna mieszka w Szwajcarii. On w Polsce. Albo ona jeździła do Szwajcarii do jakiejś pracy sezonowej. Nie mniej mają w tej Szwajcarii wspólnie z mężem zdjęcia.Kylie pisze: ↑pn lip 14, 2025 12:33 pm Jej rodzice się rozstali? Bo cały czas w reportażu mówią "mąż" "żona, myślałam, że mówią o sobie wzajemnie a niektórzy mówią, że się rozstali bo mama mieszka w Szwajcarii. Ciekawe czy mają takie samo zdanie na temat tego co się tam wydarzyło, czy jednak się trochę różnią.
Ta sprawa się raczej nie wyjaśni bo tak jak mówicie jeżeli ktoś ich podbił to pewnie byli naćpani i stali się łatwym celem, albo sami się tak poobijali.
No nie skończy tak jak Iwona Wieczorek, bo sprawa jest już rozwiązana, to tylko śledziowa bawi się w bajkopisarstwo.Kokoska1234 pisze: ↑pn lip 14, 2025 12:44 pm Mam nadzieję, że rozwiążą tę sprawę i nie będzie jak z IW., pamiętam też tamto.forum dotyczące jej zaginięcia. Co do zdjęć to faktycznie to dwie różne osoby. Sprawdzałam co wydarzyło się tego dnia w Miami i wyskakuje tylko jakiś afrykański festiwal i wiadomość z północnego posterunku o złapaniu złodzieja w jakiejś firmie z narzędziami.
Kurde, jak tak Was czytam to tam nic nie jest pewne i są dziesiątki teorii i żadnej nie ma jak potwierdzić. Za teorią o jachcie może przemawiać fakt, że ten Dawid mówił, że zrezygnowali ze zwiedzania bo nie mieli kasy (może się woleli wyprztykać na imprezki na miejscu) więc jesli ktoś- z tego klubu z ostatniej nocy- im zaproponował żeby zrobić jakis afterek na jachcie przed wylotem to na fali imprezowego nastroju i niesamowitej okazji (za darmo) mogli sami się zgodzić i popłynąć. Na jachcie mogło zdarzyć sie wszystko- może przesadzili z narko, skumulowało się z tym co wzięli w klubie (mix toxy u Oli)... ona mogła dostać więcej żeby łatwiej ją było wykorzystać... ale z drugiej strony do gw**t to raczej stosują inne środki niż amfa i meta bo to działa pobudzająco i często wywołuje agresję a nie pacyfikuje i usypia jak np. GHB. Nie wiem czy ten jacht jest możliwy bo gdyby sie chcieli ich pozbyć to wywaliliby ich za burtę i tyle, gwno by zrobili, woda by wymyła wszelkie ślady, oczywiście jesli by znaleźli ciała. Dawid, jesli masz rację, i sie nawalony (albo popchnięty) wywalił sie o jakieś liny (ślady na nogach) to w taki sposób mogł sobie rozwalić głowę. Po fentanylu człowiek raczej nie panuje nad odruchami. Jeśli ich znaleźli rzut beretem od budek ratowniczych i środek dnia, normalna ulica, ludzie itd to nie da sie ot tak, po prostu wywalić w takim miejscu ciał czy kogoś w agonii, zwłaszcza zakrwawionego i rozebranego do majtek. I jeszcze ukladać w pozycji leżacej. Co za przestępcy tak robią? Jak juz to wysadzili ich z auta i oni nawaleni jakos do tej plazy sie dostali, moze urazy powstaly od upadków itd... po fentanylu to mozliwe. Jak i amnezja Dawida. Mnóstwo ludzi by to widziało. Skąd wiadomo, że to ona osobiście o tej 12 dzwoniła i rozmawiała z tym Kevinem? On tak zeznał? Oni mogli poznać w tym klubie zupelnie innech ludzi, umowic sie z nimi na afterek, moze i na tym jachcie, kupili coś w południe od Kevina (moze fentanyl) weszło za bardzo a nowi znajomi dali nogę albo ich zostawili żeby nie mieć kłopotów. Kebin mógł dzwonic o 14 żeby sprawdzic czy ok po tym fentanylu, moze im odradzał a oni sie upieraliI, ze chca spróbować? Kevin mógł być tez kimś w rodzaju Krystka z Zatoki Sztuki. IMO to tam prawdy nigdy nikt sie nie dowie. Dawid nie ma innego powodu by milczeć niż ten żeby chronić własny tyłek. A matka Oli za wszelka cene chce z niej zrobic aniołka co w przypadku żałoby, takie wyparcie, jest normalne. To mógł być też splot nieszczęśliwych przypadków, naiwności, arogancji i głupoty po prostu. A mogło być jak z Gaby Petito. Albo jeszcze coś innego.Felczi pisze: ↑pn lip 14, 2025 9:48 am 1. Ciągle jest takie przekonanie, że albo leżeli 6h na plaży albo zostali porwani na jacht, a przecież jest jeszcze tysiące innych możliwych scenariuszy, co działo się przez ten czas.
2. O złamanym nosie Oli też wiemy od mamy, a ona tak stwierdziła jedynie na podstawie zdjęcia chyba. To że było dużo krwi z nosa nie musi oznaczać jego złamania, mógł być spuchnięty, a krew jak już ktoś wcześniej pisał po śmierci wydostaje się różnymi otworami.
3. Co do śladów Dawida pod kolanami mam jeszcze teorię - jak pokazywali plaże w Miami tam było takie ogrodzenie z liny właśnie na wysokości kolan. Może on się o to przewrócił do tyłu, zacisnął nogi, a takie bardzo energiczne przeciągnięcie sznurkowej liny po ciele, często prowadzi do takiego "poparzenia" (mam nadzieje, że rozumiecie co mam na myśli).
Powtórzę to po raz 10 - byłaby reakcja ze strony ludzi.flamingo44 pisze: ↑pn lip 14, 2025 11:56 am Nowobogaccy się nie upadlają? Masz tego idealny przykład w wątku.
Twoja teoria też brzmi dość prawdopodnie, że nie wbrew własnej woli się na jacht udali. Tylko właśnie pytanie, skąd mama Oli w ogóle wymyśliła ten jacht. Bo np. w sprawie M.Żuk był wątek logowania się telefonu, sugerujący przebywanie na jachcie, a tu? Nie wiadomo. Dlatego też jest tyle pretensji do materiału herring, bo nic nie probowala wyjaśniać! Niby wiadomo, że Ola dzwoniła ze swojego telefonu, ale też nie wiem czy przeoczyłam skąd (billingi?), a jeśli sprawdzano billingi to nie sprawdzano logowań do wieży? No bo chyba nie wiadomo z telefonu Oli, bo ponoć nie mieli do niego dostępu.Jukka Sarasti pisze: ↑pn lip 14, 2025 1:03 pm Kurde, jak tak Was czytam to tam nic nie jest pewne i są dziesiątki teorii i żadnej nie ma jak potwierdzić. Za teorią o jachcie może przemawiać fakt, że ten Dawid mówił, że zrezygnowali ze zwiedzania bo nie mieli kasy (może się woleli wyprztykać na imprezki na miejscu) więc jesli ktoś- z tego klubu z ostatniej nocy- im zaproponował żeby zrobić jakis afterek na jachcie przed wylotem to na fali imprezowego nastroju i niesamowitej okazji (za darmo) mogli sami się zgodzić i popłynąć. Na jachcie mogło zdarzyć sie wszystko- może przesadzili z narko, skumulowało się z tym co wzięli w klubie (mix toxy u Oli)... ona mogła dostać więcej żeby łatwiej ją było wykorzystać... ale z drugiej strony do gw**t to raczej stosują inne środki niż amfa i meta bo to działa pobudzająco i często wywołuje agresję a nie pacyfikuje i usypia jak np. GHB. Nie wiem czy ten jacht jest możliwy bo gdyby sie chcieli ich pozbyć to wywaliliby ich za burtę i tyle, gwno by zrobili, woda by wymyła wszelkie ślady, oczywiście jesli by znaleźli ciała. Dawid, jesli masz rację, i sie nawalony (albo popchnięty) wywalił sie o jakieś liny (ślady na nogach) to w taki sposób mogł sobie rozwalić głowę. Po fentanylu człowiek raczej nie panuje nad odruchami. Jeśli ich znaleźli rzut beretem od budek ratowniczych i środek dnia, normalna ulica, ludzie itd to nie da sie ot tak, po prostu wywalić w takim miejscu ciał czy kogoś w agonii, zwłaszcza zakrwawionego i rozebranego do majtek. I jeszcze ukladać w pozycji leżacej. Co za przestępcy tak robią? Jak juz to wysadzili ich z auta i oni nawaleni jakos do tej plazy sie dostali, moze urazy powstaly od upadków itd... po fentanylu to mozliwe. Jak i amnezja Dawida. Mnóstwo ludzi by to widziało. Skąd wiadomo, że to ona osobiście o tej 12 dzwoniła i rozmawiała z tym Kevinem? On tak zeznał? Oni mogli poznać w tym klubie zupelnie innech ludzi, umowic sie z nimi na afterek, moze i na tym jachcie, kupili coś w południe od Kevina (moze fentanyl) weszło za bardzo a nowi znajomi dali nogę albo ich zostawili żeby nie mieć kłopotów. Kebin mógł dzwonic o 14 żeby sprawdzic czy ok po tym fentanylu, moze im odradzał a oni sie upieraliI, ze chca spróbować? Kevin mógł być tez kimś w rodzaju Krystka z Zatoki Sztuki. IMO to tam prawdy nigdy nikt sie nie dowie. Dawid nie ma innego powodu by milczeć niż ten żeby chronić własny tyłek. A matka Oli za wszelka cene chce z niej zrobic aniołka co w przypadku żałoby, takie wyparcie, jest normalne. To mógł być też splot nieszczęśliwych przypadków, naiwności, arogancji i głupoty po prostu. A mogło być jak z Gaby Petito. Albo jeszcze coś innego.
Tak samo dyskusje o tym czy Miami jest bardziej bezpieczne, czy nie, od Polski jest bez sensu. To jest bardzo subiektywne. Zależy czego szukasz, z kim sie zadajesz itd. Można pójść sto razy do klubu, świetnie sie bawić i na nic złego nie trafić a ktoś tam pójdzie raz i go pobiją. Jeden będzie twierdził, że ten klub jest spoko a drugi powie, że melina. Takie rzeczy są względne. Każdy na urlopie sie inaczej bawi a niektórym puszczają hamulce i tracą zdrowy rozsądek.
Sorki za ilość tekstu i jesli coś pomieszałam albo o czymś zapomniałam lub nie wiem o jakimś fakcie. Pozdrówki.
Z tym fentanylem to jest chyba kwestia, że coś było nim zanieczyszczone, a nie, że brali bezpośrednio fentanyl.Marti37 pisze: ↑pn lip 14, 2025 1:14 pm Dokładnie jak ktoś tutaj napisal- gdyby chcieli Olę wykorzystać nie podaliby jej fentanylu tylko pigulke gw**t żeby niw walczyła etc
Mama Oli wymyslila jakieś teorię nie mające odzwierciedlenia zupełnie w rzeczywistości tak samo jak ta kolezanka twierdzaca że policjant był przekupiony bo potrzebował na operacje córki gdzie operacja była w 2020 a śmierć Oli 2 lata później oraz operacja była pokryta z ubezpieczenia a nie z środków prywatnych
Rodzina i przyjaciele się nakręcają wymyślając teorię z kosmosu
Ale mama Oli mowila ze podano jej go aby ją "uspokoic/uspic" żeby nie walczyła ale jako że jej adrenalina była "wysoko" podano jeszcze jedna dawkę która spowodowała przedawkowanie.
Obecność fentanylu u niej to na 100% efekt przyjęcia zanieczyszczonego nim innego środka. Ani nie wzięła by go sama (mogła mieć skłonność do ryzykownych zachowań i lubić sobie zażyć to czy tamto, ale choćby z racji jej wykształcenia po prostu nie wierzę, że przyjęłaby fentanyl świadomie wiedząc jaki to syf), ani też nikt nie podałby jej do „by ją uśpić” jak mówi mama, jeszcze w podwójnej dawce, jakkolwiek to zabrzmi: to nie są tanie rzeczy.Marti37 pisze: ↑pn lip 14, 2025 1:27 pm Ale mama Oli mowila ze podano jej go aby ją "uspokoic/uspic" żeby nie walczyła ale jako że jej adrenalina była "wysoko" podano jeszcze jedna dawkę która spowodowała przedawkowanie.
To się nie trzyma kupy bo żeby uspokoić Olę wybrano by GHB albo jakiś lek nasenny typu Zoplicone a nie dragi z fentanylem
Ok, z billingu ale na billingu nie jest napisane, że rozmawiał właściciel telefonu. Stąd moje pytanie, skąd wiadomo, że to ona rozmawiała a nie ktoś z jej tlf wykonał połączenie. Z ciekawości pytam.Felczi pisze: ↑pn lip 14, 2025 1:13 pm Twoja teoria też brzmi dość prawdopodnie, że nie wbrew własnej woli się na jacht udali. Tylko właśnie pytanie, skąd mama Oli w ogóle wymyśliła ten jacht. Bo np. w sprawie M.Żuk był wątek logowania się telefonu, sugerujący przebywanie na jachcie, a tu? Nie wiadomo. Dlatego też jest tyle pretensji do materiału herring, bo nic nie probowala wyjaśniać! Niby wiadomo, że Ola dzwoniła ze swojego telefonu, ale też nie wiem czy przeoczyłam skąd (billingi?), a jeśli sprawdzano billingi to nie sprawdzano logowań do wieży? No bo chyba nie wiadomo z telefonu Oli, bo ponoć nie mieli do niego dostępu.
Tam też padły takie słowa że oni dźgali Olę tymi narkotykami na oślep po całym ciele. Tu już naprawdę mama Oli przyszła samą siebie i ktoś powinien jej pomóc.Marti37 pisze: ↑pn lip 14, 2025 1:27 pm Ale mama Oli mowila ze podano jej go aby ją "uspokoic/uspic" żeby nie walczyła ale jako że jej adrenalina była "wysoko" podano jeszcze jedna dawkę która spowodowała przedawkowanie.
To się nie trzyma kupy bo żeby uspokoić Olę wybrano by GHB albo jakiś lek nasenny typu Zoplicone a nie dragi z fentanylem
To rownie dobrze mogl byc dawid ktory pisal z fejkowego konta lol. Na ten moment zadnej „osoby” nie ma, istnieje tylko w glowie matki ktora wymyslila tą bajkę w zalobie. Jezeli taka osoba by istniala to powinna sie tym zainteresowac policja, prokurator, mysle ze w tym momencie nikt jej nie wierzy w te wymysly.71skwsny pisze: ↑ndz lip 13, 2025 7:54 pm 1. A co sądzicie o tej osobie, która odezwała się do matki, że zna koronera? I że on potwierdził, że Ola została zamówiona przez biznesmena?
2. Co do męża, może faktycznie między nimi coś zaszło, jakiś wypadek po narko i zakrywa to niepamięcią ze strachu przed konsekwencjami