Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Nasze zawody

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
odpalskreta
KlasaBiznes
Posty: 578
Rejestracja: pn sty 15, 2024 8:31 pm

Re: Nasze zawody

Post autor: odpalskreta »

Xkiin pisze: czw lip 25, 2024 1:41 pm Pracuje jako urzednik celny w Niemczech.
Przyjechalam tu do rodzicow 'na chwile' i jakos przypadkiem tu zostalam :')
Od dziecka dobrze czulam sie w obcych jezykach i nie mialam z nimi problemu. Jednak moim dzieciecym marzeniem bylo wojsko badz notariusz. Dlugo to sie w mojej glowie utrzymywalo ale zycie przywleklo mnie tutaj i po prostu nie wrocilam do Polski. ;P

Lubie ta prace glownie ze wzgledu na niespodzanki - codziennie jakies nowe g*wno :') Pol smiechem, pol zartem. Ale ogolnie jest spoko :)
Mi też się marzy tyle różnych stanowisk ale najbardziej ciągnie mnie do lotniska z jakiegoś powodu, właśnie albo na celnika albo na stewardessę. Tyle się naoglądałam programów o celnikach i szczerze przyznam że jeśli faktycznie dzieją się takie przypadki to ludzka fantazja nie zna granic 😆
Xkiin
Mokra Włoszka
Posty: 53
Rejestracja: pn mar 11, 2024 4:58 pm

Post autor: Xkiin »

odpalskreta pisze: czw lut 06, 2025 9:17 pm

Mi też się marzy tyle różnych stanowisk ale najbardziej ciągnie mnie do lotniska z jakiegoś powodu, właśnie albo na celnika albo na stewardessę. Tyle się naoglądałam programów o celnikach i szczerze przyznam że jeśli faktycznie dzieją się takie przypadki to ludzka fantazja nie zna granic 😆
Oj tak, to bardzo ciekawa praca.. :D Czasami to na co ludzie wpadna, czlowiek by nigdy nie wpadl, ale przynajmniej jest wesolo. ;P Wymaga duzo cierpliwosci i nauki, zeby moc sie poczuc pewnie i byc stanowczym oraz asertywnym. Najgorsze sa poczatki wiadomo, wydaje sie ze te przepisy i prawo celne to calkiem czarna magia, z biegiem czasu wszystko staje sie logiczne.
Jesli Cie do tego ciagnie to pamietaj ze nigdy nie jest za pozno, mnie musialo zycie az do Niemiec wywiac, zebym to zrozumiala.. :D Ale tak jak pisalam prawo mnie zawsze kusilo. Przyjechalam tu z minimalna znajomoscia jezyka ale spielam tylek i sie udalo. A jakby tego bylo malo jeszcze dodatkowo pracuje jako kosmetyczka i mam mala firme XD Ale to raczej ze strony zainteresowan sie na to zdecydowalam.
karuzella
Channelka
Posty: 32
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 6:36 pm

Post autor: karuzella »

Większą część swojej "kariery" zawodowej związałam z handlem. Ostatnie 4 lata jako menadżer niższego szczebla w hurtowni spożywczej. Było to chyba najbardziej toksyczne miejsce na ziemi. Dobrze, że już tam nie pracuję bo to była prosta droga do wypalenia zawodowego, które już się u mnie zaczynało. Obecnie prowadzę biuro podróży - czyli w sumie zajmuję się tym czym chciałam od studiów ale nie było mi po drodze. A za młodu chciałam być babą z sanepidu :')
Twojaulubionakotka66
SushiRoll
Posty: 231
Rejestracja: czw sie 31, 2023 10:10 am

Post autor: Twojaulubionakotka66 »

Z wykształcenia jestem farmaceutą, jestem w trakcie doktoratu i uwielbiam to co robię. Jestem w trakcie nauki modelowania i animowania. Z mężem otwieramy własne małe studio na Minecraft Marketplace 😅
iri1979
DramaQueen
Posty: 2614
Rejestracja: pn lip 10, 2023 10:23 pm

Post autor: iri1979 »

Nauczyciel akademicki na publicznym uniwersytecie :)
YummyGingerbread
Ciastko
Posty: 5
Rejestracja: pn wrz 16, 2024 11:38 am

Post autor: YummyGingerbread »

Przedstawiciel medyczny w medycynie estetycznej. Zaliczyłam sporo różnych firm, w różnych specjalizacjach, zawsze w branży medycznej. Pieniądze są ok, porządne, nowe auto do prywatnego użytku, ale kosztuje mnie to sporo nerwów.
Awatar użytkownika
nienadlugo
LouiBag
Posty: 313
Rejestracja: śr lip 31, 2024 1:21 am

Post autor: nienadlugo »

iri1979 pisze: pt lut 21, 2025 9:12 pm Nauczyciel akademicki na publicznym uniwersytecie :)
Sorry za off top ale mam pytanie jeśli można. Jeśli cyferki z nicka to twój rocznik to jesteśmy w tym samym wieku, zatem my studiowaliśmy ćwierć wieku temu. Teraz z pepsektywv nauczyciela jak oceniasz dzisiejszą młodzież akademicka, w odniesieniu do tego jaka my byliśmy?

Jako bezdzietnej lambadziarze doświadczenia rodzica są mi nieznane ale w pracy kadego roku mam okazję pracować z „graduates” którzy są na stażu w moim korpo, no i czasem Marysia byla lekko w szoku
iri1979
DramaQueen
Posty: 2614
Rejestracja: pn lip 10, 2023 10:23 pm

Post autor: iri1979 »

nienadlugo pisze: śr lut 26, 2025 9:44 am Sorry za off top ale mam pytanie jeśli można. Jeśli cyferki z nicka to twój rocznik to jesteśmy w tym samym wieku, zatem my studiowaliśmy ćwierć wieku temu. Teraz z pepsektywv nauczyciela jak oceniasz dzisiejszą młodzież akademicka, w odniesieniu do tego jaka my byliśmy?

Jako bezdzietnej lambadziarze doświadczenia rodzica są mi nieznane ale w pracy kadego roku mam okazję pracować z „graduates” którzy są na stażu w moim korpo, no i czasem Marysia byla lekko w szoku
Jestem rocznik 93, a nick to skrót państwa i rok jego powstania, a o którym pisałam doktorat :)

Jestem niewiele starsza od moich studentów, ale powiem tak - między moją grupą na studiach (kończyłam w 2017), a grupami które teraz prowadzę jest przepaść. Do mojej grupy wykładowcy przychodzili odpocząć (to są słowa wielu z nich), bo zawsze mieliśmy coś do powiedzenia, a teraz ja przychodzę na zajęcia, rzucam pytanie i cisza.... Trzeba ciągnąć za język, studenci są zdziwieni, że zadaję im temat na następne zajęcia wraz z literaturą i że oni muszą to opracować, a nie jest to moja fanaberia.
Awatar użytkownika
nienadlugo
LouiBag
Posty: 313
Rejestracja: śr lip 31, 2024 1:21 am

Post autor: nienadlugo »

iri1979 pisze: śr lut 26, 2025 10:13 am Jestem rocznik 93, a nick to skrót państwa i rok jego powstania, a o którym pisałam doktorat :)

Jestem niewiele starsza od moich studentów, ale powiem tak - między moją grupą na studiach (kończyłam w 2017), a grupami które teraz prowadzę jest przepaść. Do mojej grupy wykładowcy przychodzili odpocząć (to są słowa wielu z nich), bo zawsze mieliśmy coś do powiedzenia, a teraz ja przychodzę na zajęcia, rzucam pytanie i cisza.... Trzeba ciągnąć za język, studenci są zdziwieni, że zadaję im temat na następne zajęcia wraz z literaturą i że oni muszą to opracować, a nie jest to moja fanaberia.
Ahhh! ja w 1993 zaczynałam liceum 😅 dzięki piękne za odpowiedź!
Dopowiadajac zatem do tematu to powiem Ci że ta cisza i zdziwienie im zostaje jak po studiach idą na staże do korpo 🤪
Takaja
RóżowePolo
Posty: 12
Rejestracja: śr cze 23, 2021 1:44 pm

Post autor: Takaja »

Fajny, inspirujący temat. Ja nie wiem chyba nie marzylam kim chcę zostać.
Chcialabym podjac prace zdalna ale nie bardzo idzie mi szukanie takiej. Chętnie podjelabym jakas naukę, mam 35 lat i jestem w takim punkcie ze nie wiem czym sie zająć, szukam. Cały czas szukam😊
Awatar użytkownika
Rabarblador
Srebrna Kropeczka
Posty: 156
Rejestracja: sob sie 26, 2023 11:05 pm

Post autor: Rabarblador »

pracuję w IT od 10 lat, jako QA. Ale robię teraz "offline" ścieżkę kariery ;)
Olfa
RoyalBaby
Posty: 29
Rejestracja: ndz lis 28, 2021 3:31 am

Post autor: Olfa »

Świetny temat! W końcu jakieś realne zawody, a nie każdy w necie rabia po 50 tys. miesięczniexddd i ogólnie nic nie musi robić, bo miał niesamowity pomysł na biznes.

Ja mam teraz też taki przełom, albo kryzys zawodowy. Zawsze wiedziałam co chce robić i dziwiło mnie to, że inni nie wiedzą. Teraz w sumie wiem co mnie interesuje, się chyba się boje.

Czym jestem starsza tym bardziej doceniam takie jakby to ująć podstawowe zawody (nie mylić z poziomem trudności) takie które były od zawsze i możliwe, że będą.

Sama pracuje w korpo i średnio mi się to podoba, mam problem z tym, że ciągle ktoś kontroluje mi robote, musze patrzec na humorki przelozonych itp po kilku latach nie czuje się spacjalistą i nie w sensie umiejętności, a tego, ze jest ta ciągła kontrola.

Serio zazdroszczę zawódów, które nie są działaniem tak całkiem na własną rękę, ale jednak ma sie dużą swobodę i doświadczenie działa na plus i nikt tego nie kwestionuje. Nawet nauczyciel, psycholog itp. Nikt nie stoi nad Tobą i nie patrzy codziennie na ręcę. W mojej korpo tak jest i idzie mi ogólnie dobrze, nie mam problemów, ale to bardziej poczucie, ze nie mam tej niezależności.
Niu90
BlondDoczep
Posty: 137
Rejestracja: sob wrz 07, 2024 11:02 pm

Post autor: Niu90 »

Jestem inżynierem w przemyśle ciężkim, zajmuję się najczęściej pompami okrętowymi.
anitkus
RoyalBaby
Posty: 18
Rejestracja: ndz sty 07, 2024 9:57 pm

Post autor: anitkus »

pracuję w urzędzie miejskim od ponad dwóch lat (z półroczną przerwą) :)
jako pomoc administracyjna zwiedziłam chyba wszystkie referaty, teraz przydzielono mi stałe stanowisko i w przyszłym roku będę zdawać egzamin urzędniczy
bardzo lubię swoją pracę, mam wrażenie, że nasz zespół przełamuje stereotypy dotyczące załatwiania spraw w urzędzie, choć niektórych rzeczy się nie wyplewi - taka już natura urzędnika ;)
Kwiat90
Mokra Włoszka
Posty: 54
Rejestracja: ndz wrz 24, 2023 4:32 pm

Post autor: Kwiat90 »

verysweetcherry pisze: sob lut 11, 2023 12:18 am Od ponad 12 lat pracuję w jednym z największych laboratorium analitycznym. Trafiłam tam co prawda przypadkiem ,ale bardzo lubię tam pracować i już nie mogę się doczekać kiedy tam wrócę po urlopie macierzyńskim.
Mogę zapytać jakie trzeba mieć kwalifikacje by pracować w tym zawodzie? 🙂 I mniej więcej jak wygląda ta praca?
Awatar użytkownika
sleep token
Tritonotti
Posty: 175
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 11:32 am

Post autor: sleep token »

Nieaktywna zawodowo fizjoterapeutka. Pracuję jako rejestratorka medyczna, ale w przeciwieństwie do wypowiedzi na 1 stronie, ja nie jestem po kilku latach zadowolona, a wręcz wypalona. Covid mnie dobił mentalnie i nadal nie mogę się po telefonach o umierających ludziach pozbierać; do tego brak jakichkolwiek podwyżek, wieczne pretensje na telefonach o to, że się nie odbiera, a jestem jedną z kluczowych osób w tej aktywności (i teraz beze mnie mają problem jeszcze większy). Po macierzyńskim zamierzam zmienić coś, choć niestety nie mam jeszcze wymyślonego planu działania.

Poszłam na kurs plecenia warkoczy, bo podoba mi się to i wielokrotnie plotłam na sobie, mamie czy znajomych; ale nie mogę teraz się z tym ogłaszać czy szukać modelek, bo jestem w ciąży (L4). :alien:


edit: niedawno ogarnęłam, że jest ktoś taki, jak perfuzjonista kliniczny i gdybym miała kilka lat mniej, cisnęłabym!
miramia
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: wt paź 14, 2025 1:33 pm

Post autor: miramia »

maturę mam przyzwoitą
kilkanaście losowych kursów
trochę doświadczenia w opiece,na magazynie,gastro i pomagam chłopakowi w branży drzewnej tzn.sprzedaż drewna opałowego,zbieram zrzuty,prowadzę dom nasz i moich rodziców i doglądam brata aspergera umiarkowanego bo rodzice są niezaradni
Maddi
LouiBag
Posty: 319
Rejestracja: sob maja 04, 2024 7:59 pm

Post autor: Maddi »

Jestem księgową z przypadku, od 6 lat. Nie jest to moja praca marzeń, ale siedzę w tych cyferkach, bo mieszkając w małym mieście szału z ofertami pracy nie ma. Chciałabym robić coś innego, ale sama nie wiem co... Jestem po30 i chyba mam wypalenie zawodowe. Niejasność przepisów, wieczne zmiany i atmosfera w miejscu pracy robią swoje. Uwielbiam rękodzieło, teraz hobbistycznie będę robić kompozycje na cmentarz.
Awatar użytkownika
Oliwkowa888
Mokra Włoszka
Posty: 74
Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm

Post autor: Oliwkowa888 »

Pracuję w dużej firmie handlowej jako tzw. opiekunka klienta. Nie ma rewelacji ale mogę być zdalnie kiedy chcę. To jest dla mnie wygodne, bo dzięki temu łapię ten, jak to się modnie mówi work-life balance. Większość dni tygodnia pracuję z domu. Zaraz po studiach pracowałam w zawodzie czyli w dużej instytucji kultury, ale atmosfera zrobiła się toksyczna i postanowiłam dać sobie spokój. Obecna praca to przypadek. Koleżanka stamtąd odchodziła, ale w dobrych relacjach z pracodawcą, który spytał czy może polecić kogoś, kto szybko się uczy i szuka zajęcia. No i trafiłam w to miejsce.
korcula
Tritonotti
Posty: 180
Rejestracja: wt sie 26, 2025 10:26 am

Post autor: korcula »

pracuję w agencji wykonawczej ;)
Awatar użytkownika
kontrolling
BlondDoczep
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 11, 2025 12:33 pm

Post autor: kontrolling »

kontrolling finansowy, dla duzego przedsiebiorstwa miedzynarodowego.

sprawdzam każdy dział w firmie pod wzgledem finansowym.. plus jest taki, ze mogę ciagle się zająć czyms nowym, co oczywiscie jest w zakresie finansow.
Awatar użytkownika
FashFash
Collagen z chlorellą
Posty: 3918
Rejestracja: śr sty 06, 2021 5:02 pm

Post autor: FashFash »

Shadeu pisze: śr sie 21, 2024 2:24 pm ja siedzę w marketingu i social mediach. znalazłam się na tym stanowisku totalnie przypadkowo i tak mija mi już piąty rok w branży.
co oznacza przypadkowo? Pracowałaś w jakimś korporacyjnym, mieli wolny wakat w marketingu i Cie wzięli czy jakoś inaczej?
Terakota

Post autor: Terakota »

Takaja pisze: wt kwie 01, 2025 10:48 am Fajny, inspirujący temat. Ja nie wiem chyba nie marzylam kim chcę zostać.
Chcialabym podjac prace zdalna ale nie bardzo idzie mi szukanie takiej. Chętnie podjelabym jakas naukę, mam 35 lat i jestem w takim punkcie ze nie wiem czym sie zająć, szukam. Cały czas szukam😊
Mam tak samo, chętnie bym popisała z kimś kto ma podobnie, bo się czasem czuję okropnie zwłaszcza jak coś mi sie nie uda, nie ukrywam. Daj znać czy mogę ci wysłać PW
Awatar użytkownika
Shadeu
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: ndz sty 07, 2024 9:02 pm

Post autor: Shadeu »

FashFash pisze: czw sty 22, 2026 8:06 pm co oznacza przypadkowo? Pracowałaś w jakimś korporacyjnym, mieli wolny wakat w marketingu i Cie wzięli czy jakoś inaczej?
pracowałam w totalnym januszexie u prywaciarza, zaczynając od stanowiska copywriterskiego. później zaczęłam w tej firmie robić sociale, początkowo "po prostu, żeby były", bo też mam wrażenie te kilka lat temu marki nie kładły aż takiego nacisku na obecność w sm i tak moje stanowisko ewoluowało, ja nabierałam doświadczenia, ucząc się na własnych błędach, później zmieniłam firmę i teraz robię już "marketing na poważnie".
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Dieta 600 kcal
Posty: 2304
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

lubieplacki pisze: wt lut 07, 2023 9:49 pm Czym zajmujecie się zawodowo? Czy wykonywana praca daje Wam satysfakcję? Czy spełniło się to z Waszymi dziecięcymi marzeniami "kim będę kiedy dorosnę"?
Ja chciałam za dzieciaka wykonywać różne zawody. 😆

Z takich przyziemnych to chyba bycie piosenkarką oraz architektem. Nie spełniło się ani to ani to. Śpiewałam jakiś czas gdy byłam młodsza, ale odeszłam od tego z różnych przyczyn + nie uważam, żebym miała aż tak dobry głos by śpiewać np. na ślubach czy w kościele. A co do bycia architektem to jestem kiepska z rysunku oraz matematyki,dlatego by nie przeszło + jakoś w późniejszym wieku kompletnie o tym nie myślałam. 😉

Myślałam też by być kosmetologiem,psychologiem czy zajmować i opiekować się dziećmi,ale żaden z tych pomysłów się nie udał. Zaczynałam szkoły, ale ich nie kończyłam,więc póki co przestałam się dalej kształcić dalej. Uznałam, że po prostu muszę dorosnąć do pewnego wieku i do tego wszystkiego i dopiero później będę pracować w jakimś zawodzie. Myślę, że to też kwestia wieku(23 lata w sierpniu). Najpierw mnie to wszystko dołowało i smuciło jak się porównywnywałam ze znajomymi,ale później zrozumiałam, że może mi się to wszystko zmienić jeszcze ze 100 razy, a ja nigdy nie dążyłam też do jakiegoś super wykształcenia tak naprawdę. Wiadomo ułatwia to sprawę w dorosłym życiu,ale nie na tyle by robić coś wbrew sobie jeśli tego nie czuję. Skończyłam szkołę, mam maturę i póki co mi wystarczy.

Obecnie pracuję przy kompletowaniu zamówień w jednej z większych,popularniejszych hal i robię zamówienia do sklepów oraz punktów gastro, a czasem i do prywatnych firm. Wcześniej pracowałam przez długi czas w różnych sklepach. Praca spokojna, dużo chodzenia, atmosfera bardzo dobra i przyziemna, nie odczuwam też zmęczenia chyba, że fizyczne,nie mam też doczynienia z nieprzyjemnymi klientami, więc jestem z tego powodu zadowolona i nikt mnie nie traktuje jak przysłowiowe gówno.

Ale przyznam szczerze, że szukam aktualnie jakiejś innej pracy z powodu tego, że nie do końca mi pasują warunki pracy (mam UZ, wolałabym mieć UOP) poszukiwania idą ciężko i mozolnie, niestety. Patrząc na aktualny rynek pracy i na to jak młodym ciężko to myślę, że w swojej pracy pozostanę jeszcze jakiś czas. Ale ona sama w sobie nie przeszkadza mi i nawet ją lubię, więc nie czuje się przyparta do muru. Coś na zasadzie pojawi się coś lepszego to wtedy odejdę.