Justyna 5 przez 10
Moderator: verysweetcherryRe: Justyna 5 przez 10
To ja przetlumacze z fejsbukowego na polski. "Nie mogę przestać nagrywac, bo ludzie zapomną o moim istnieniu j przerzuca się na inne podcasty, ale nie mam czasu ani ochoty przykładac się do roboty, więc będę nagrywac na odpierdol, czy Wam się podoba czy nie. Negatywne komentarze będą usuwane. Czego nie rozumiecie?
-
- Mokra Włoszka
- Posty: 51
- Rejestracja: śr mar 24, 2021 10:08 am
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Justyna bardzo często robi z siebie ofiarę, to jest mega nieprofesjonalne i świadczy o czymś nieprzepracowanym z jej strony. To jest jej praca, nie robi tego za darmo, utrzymuje się dzięki słuchaczom. Takie posty to wg mnie brak szacunku do odbiorców, tak jakby jakaś niemiła ekspedientka zaczęła płakać przed klientem i opowiadać jak to jest zmęczona, bo ma małe dziecko i tłumaczyć, dlaczego jej się nie chce porządnie obsłużyć. Ja rozumiem, że to romantyzowanie "rzucenia etatu i robienia tego, co się kocha", no ale rzeczywistość jest taka, że ona jest usługodawcą a odbiorcy klientami, sorry ale takie jest życie, jeśli na czymś zarabiasz.
Jestem mega rozczarowana nią, bo nie narzekam jakoś specjalnie na jej podcasty, nadal słucham mimo spadku jakości, ale czego nie mogę znieść to tych jej tłumaczeń i dramatycznych postów.
Jestem mega rozczarowana nią, bo nie narzekam jakoś specjalnie na jej podcasty, nadal słucham mimo spadku jakości, ale czego nie mogę znieść to tych jej tłumaczeń i dramatycznych postów.
-
- Mokra Włoszka
- Posty: 68
- Rejestracja: czw gru 26, 2024 6:38 pm
Mam niesmak po tym poście.
Jest w komfortowej sytuacji, że może leżeć na kanapie i cieszyć się swoim wymarzonym życiem. Ma wolny zawód, nie jest wlokniarka z łódzkiej fabryki z 19 wieku bez żadnych praw.
Granie na emocjach, że kilka dni po porodzie już nagrywała, wywołuje u mnie raczej politowanie, że nie potrafi ustawić priorytetów w życiu, a nie podziw i wdzięczność. I jeszcze że siostra w ciąży….. ale to ich wybór. Ich własną, niezależną decyzja, nikt nie stał nad nimi z dwururka i palcem na spuście.
Obraz jest jasny, postawiła na ilość. Jakoś nie idzie w parze z ilością. Póki co kasa leci, ale z taką postawą, dojdzie do ściany i okaże się, ze nie ma powrotu. Nawet Dubiel nie jest niezniszczalny …
A że komentarze? W każdej pracy dostajesz feedback. Jak nie chcesz feedbacku to wychodzisz za mąż z milionera i leżysz na kanapie i pachniesz. Wybierając „twórczy” zawod, akceptujesz, że będą cię ludzie lubić, ale będą też tacy którzy będą mniej przychylni
Jest w komfortowej sytuacji, że może leżeć na kanapie i cieszyć się swoim wymarzonym życiem. Ma wolny zawód, nie jest wlokniarka z łódzkiej fabryki z 19 wieku bez żadnych praw.
Granie na emocjach, że kilka dni po porodzie już nagrywała, wywołuje u mnie raczej politowanie, że nie potrafi ustawić priorytetów w życiu, a nie podziw i wdzięczność. I jeszcze że siostra w ciąży….. ale to ich wybór. Ich własną, niezależną decyzja, nikt nie stał nad nimi z dwururka i palcem na spuście.
Obraz jest jasny, postawiła na ilość. Jakoś nie idzie w parze z ilością. Póki co kasa leci, ale z taką postawą, dojdzie do ściany i okaże się, ze nie ma powrotu. Nawet Dubiel nie jest niezniszczalny …
A że komentarze? W każdej pracy dostajesz feedback. Jak nie chcesz feedbacku to wychodzisz za mąż z milionera i leżysz na kanapie i pachniesz. Wybierając „twórczy” zawod, akceptujesz, że będą cię ludzie lubić, ale będą też tacy którzy będą mniej przychylni
Mnie bardziej niż post Justyny rozwalił post który pojawił się później, niejako odpowiedź na ten jej post. Naprawdę, ktoś powinien odstawić fejsbuka, bo mu się miesza z rzeczywistością. I oczywiście każde słowo krytyki pod tym postem jest krytykowane, bo jak nie wychwalasz Justyny to po co jesteś na grupie?! Tylko good vibes i klepanie po główce. Nie rozumiem co się stało z tą grupą i podcastem.
Hulaj Dusza to właśnie moje ostatnie odkrycie i bardzo lubię. Za to oblicze zbrodni muszę sprawdzić.
A co do Justyny, to czy ten post miał na celu wzbudzenie w nas poczucia winy? "To przez was muszę nagrywać podcasty!!one!one! jesteście wstrętni i mnie nie doceniacie, a ja dwa dni po porodzie już dla was wróciłam nagrywać!" czy to wylanie frustracji to pewna forma terapii? No na mnie zadziałało w ten sposób, że już do jej podcastów nie wrócę. Nie lubię być traktowana, jak problem (bo to dla mnie trzeba nagrywać) a i praca Justyny mocno spadła na jakości.
-
- LouiBag
- Posty: 328
- Rejestracja: wt lip 04, 2023 10:16 pm
ja też się wypisuję z tego uniwersum skoro Justynka robi z siebie taką męczennicę, bo MUSI dla nas ZA DARMO pracować, a my NIE DOCENIAMY
-
- Mokra Włoszka
- Posty: 68
- Rejestracja: czw gru 26, 2024 6:38 pm
pozytywizm mialam w szkole dawno, ale dzieki temu ze Potop leci w TV na swieta to wiem, jak sie w takiej sytuacji zachowac .... padam na kolana i rozdzieram szatyglottalstop pisze: ↑wt sty 28, 2025 11:44 am ja też się wypisuję z tego uniwersum skoro Justynka robi z siebie taką męczennicę, bo MUSI dla nas ZA DARMO pracować, a my NIE DOCENIAMY
Justus justus, ran Twych niegodnam calowac
chyba takiego uwielbienia oczekuja
-
- BlondDoczep
- Posty: 141
- Rejestracja: pn mar 04, 2024 8:17 pm
Przykre. Baaardzo lubiłam podcasty Justyny i ceniłam jej pracę, ale faktycznie od jakiegoś czasu zauważyłam spadek jakości i nie chodzi mi tu o długość materiału. Temat ten był tu już wałkowany wielokrotnie, nie tylko ja ten spadek zauważyłam. Kiedy Justyna była jeszcze w ciąży, kilkukrotnie powtarzała, że nie będzie korzystała z macierzyńskiego, bo jej się to nie opłaca, itd.
1. Więc jeśli świadomie decydujesz się na pracę w momencie pojawienia się dziecka, to nie miej pretensji, że musisz pracować.
2. Co niektórym naprawdę się już w dupach poprzewracało i może powrót na znienawidzony etat mógłby pomóc poukładać sobie pewne rzeczy. A czasem wystarczy zrobić sobie przerwę, zdystansować się, wziąć pod uwagę konstruktywne głosy widzów, przemyśleć, spojrzeć krytycznie na swoją twórczość - to jest prawdziwy rozwój.
3. Tak jak z Okuniewską - jestem miłą dziewczyną z sąsiedztwa dopóki mnie chwalicie, ale jeśli tylko odważycie się skrytykować coś, co dla Was tworzę, to Was zjem. Macie cieszyć się tym, co dla Was robię i zakaz komentowania.
I pozdrawiam, bo wiem, że to czytasz, Justyno. Bo uwielbiasz ploteczki, Wandy i inne hydeparki, zawsze się chętnie udzielałaś, tylko od czasu akcji z Okuniewską udajesz, że brzydzisz się plotkami. ;)
1. Więc jeśli świadomie decydujesz się na pracę w momencie pojawienia się dziecka, to nie miej pretensji, że musisz pracować.
2. Co niektórym naprawdę się już w dupach poprzewracało i może powrót na znienawidzony etat mógłby pomóc poukładać sobie pewne rzeczy. A czasem wystarczy zrobić sobie przerwę, zdystansować się, wziąć pod uwagę konstruktywne głosy widzów, przemyśleć, spojrzeć krytycznie na swoją twórczość - to jest prawdziwy rozwój.
3. Tak jak z Okuniewską - jestem miłą dziewczyną z sąsiedztwa dopóki mnie chwalicie, ale jeśli tylko odważycie się skrytykować coś, co dla Was tworzę, to Was zjem. Macie cieszyć się tym, co dla Was robię i zakaz komentowania.
I pozdrawiam, bo wiem, że to czytasz, Justyno. Bo uwielbiasz ploteczki, Wandy i inne hydeparki, zawsze się chętnie udzielałaś, tylko od czasu akcji z Okuniewską udajesz, że brzydzisz się plotkami. ;)
Ten wpis jest żałosny i toksyczny. Czy to kogokolwiek problem, że nagrywała kilka dni po porodzie? Nie, Justynko, to tylko i wyłącznie Twój problem i Twoje decyzję. Ego wyjebane w kosmos, a merytoryki zero. Ale dobrze, ze to wstawiła, nie ma już wątpliwości z kim mamy tu do czynienia. Pycha kroczy przed upadkiem.
Lubiłam Justynę. Zauważyłam, ze jakość odcinków spada ale nie komentowałam, jakoś nie robiłam z tego wielkiego halo.
Do dzisiaj.
Po przesłuchaniu „małe końce świata” miałam wrażenie,że Justyna lubi rozsiąść się w fotelu ofiary. Wszystko i wszyscy w okół niej robili jej pod górę, nie miała ani mocy sprawczej ani kontroli. Szło źle to po prostu się poddawała. Ale spoko. Nie mi oceniać,może miała tylko taki pomysł na przedstawienie swojej historii aż tu nagle dzisiejszy post.
Przepraszamy, Justyno,że postanowiłaś zostać wolnym twórcą. Masz rację. Powinniśmy jedynie Cię chwalić. Wszystkie komentarze z zabarwieniem krytyki nie powinny się zdarzyć, w końcu to my, słuchacze, kazaliśmy Ci dalej nagrywać. Wymusiliśmy brak przerwy z powodu narodzin dziecka, a w ogóle to na złość Tobie zmusiliśmy do ciąży Twoją siostrę, Dziękujemy,że pozwalasz nam słuchać tego co nagrasz. Nawet jak robisz to na odpierdol
Do dzisiaj.
Po przesłuchaniu „małe końce świata” miałam wrażenie,że Justyna lubi rozsiąść się w fotelu ofiary. Wszystko i wszyscy w okół niej robili jej pod górę, nie miała ani mocy sprawczej ani kontroli. Szło źle to po prostu się poddawała. Ale spoko. Nie mi oceniać,może miała tylko taki pomysł na przedstawienie swojej historii aż tu nagle dzisiejszy post.
Przepraszamy, Justyno,że postanowiłaś zostać wolnym twórcą. Masz rację. Powinniśmy jedynie Cię chwalić. Wszystkie komentarze z zabarwieniem krytyki nie powinny się zdarzyć, w końcu to my, słuchacze, kazaliśmy Ci dalej nagrywać. Wymusiliśmy brak przerwy z powodu narodzin dziecka, a w ogóle to na złość Tobie zmusiliśmy do ciąży Twoją siostrę, Dziękujemy,że pozwalasz nam słuchać tego co nagrasz. Nawet jak robisz to na odpierdol
- AlojzyDupa
- GreckieWakacje
- Posty: 292
- Rejestracja: ndz sie 18, 2024 10:26 pm
W komentarzach oczywiście peany pełne uznania dla naszej BOHATERCZYNI, która w pocie czoła, w trudach i znojach zmaga się z nadmiarem obowiązków, choć przecież nikt, ale to nikt, nie zmuszał jej do pozostania w pracy, gdy wszyscy dookoła wybierali urlopy macierzyńskie, by odpocząć i naładować baterie. No, ale przecież ktoś musi ratować świat, prawda? Ktoś, kto nie boi się codziennych zmagań z presją, krytycznymi komentarzami i oczywiście konstruktywną krytyką od każdego, kto przechodzi obok. I tak oto nasza bohaterka, z niezmiennym uśmiechem na twarzy, podejmuje decyzję, by wziąć na siebie wszystkie obowiązki, bo jak wiadomo, "jak nie ja, to kto?" Prawdziwa ikona, wzór do naśladowania, której nikt nie zmusił, by porzuciła wymarzony urlop na rzecz niekończącej się listy zadań. Przecież każdy zasługuje na swoje 15 minut, zwłaszcza gdy można się czuć jak bohater w filmie, który mimo przeciwieństw mierzy się ze światem. Tak, właśnie tak!
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ku pamięci, mięci kupa, wpisał się Alojzy Dupa
- AlojzyDupa
- GreckieWakacje
- Posty: 292
- Rejestracja: ndz sie 18, 2024 10:26 pm
-
- Mokra Włoszka
- Posty: 66
- Rejestracja: ndz maja 12, 2024 3:34 pm
- AlojzyDupa
- GreckieWakacje
- Posty: 292
- Rejestracja: ndz sie 18, 2024 10:26 pm
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ku pamięci, mięci kupa, wpisał się Alojzy Dupa
w komentarzach klasycznie: niska jakość vs NiE pOdObA sIę To NiE sŁuChaJ
-
- BlondDoczep
- Posty: 141
- Rejestracja: pn mar 04, 2024 8:17 pm
ej ale przecież takie jest życie.
Masz etat to po ciązy masz macierzynski rok i odpoczywasz z bombelkiem.
Nie masz etatu to pracujesz, kombinujesz bo jak nie będziesz to twoja firma nie zarobi.
Przecież dla niej wypuszczenie podcastu to być albo nie być na tym rynku. Nikomu łaski nie robi, a jeśli ma takie podeście to tylko z niekorzyścią dla siebie, nie innych.
Masz etat to po ciązy masz macierzynski rok i odpoczywasz z bombelkiem.
Nie masz etatu to pracujesz, kombinujesz bo jak nie będziesz to twoja firma nie zarobi.
Przecież dla niej wypuszczenie podcastu to być albo nie być na tym rynku. Nikomu łaski nie robi, a jeśli ma takie podeście to tylko z niekorzyścią dla siebie, nie innych.