Kanał Zero to taka Republika dla początkującychCiotkaRewelacja pisze: ↑pn paź 12, 2026 2:49 pm Nie ma i ja zaczęłam oglądać kanał zero choć się zapierałam rękami i nogami ale już nie wiedziałam gdzie czytać i nagrodach nobla, o wyzwoleniu pani Mirelli, czy o zabkowiczachwiem że ich content to też kula polityki
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- O Matyldo!
- Lilu
- Posty: 1682
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Re: Niepopularne opinie o życiu
-
stanislaw.staszic
- RóżowePolo
- Posty: 12
- Rejestracja: śr kwie 22, 2026 5:28 pm
60 km/h w zabudowanym to patologia
-
CiotkaRewelacja
- Tritonotti
- Posty: 198
- Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm
Hahaha dałam lajka bo niestety to prawda
A, to ja też! Przez większość dnia towarzyszy mi lokalne radio, czasem odpalę też regionalną tv. Tam więcej newsów mnie dotyczyCiotkaRewelacja pisze: ↑pn paź 12, 2026 2:06 pm Przestałam to czytać i przerzuciłam się na jakieś lokalne portale miejskie i gminne bo prędzej tam się dowiem co się realnie w Polsce dzieje
-
Latarka123
- RoyalBaby
- Posty: 21
- Rejestracja: czw wrz 03, 2026 5:00 pm
Język śląski brzmi tragicznie, wstydziłabym się nim posługiwać.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2347
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Nie wiem, bo nie oglądam, ale tamto gówno nadal pamiętam i nadal samo wspomnienie śmierdzi.Orchidea2103 pisze: ↑pn paź 12, 2026 8:06 pm Czym różni się TVP za rządów KO od TVP za czasów PiS-u?Sorry, ale ja nie widzę żadnej różnicy. A przecież miała być „czysta woda”.
![]()
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
-
123wiosna123
- Tysiąc róż
- Posty: 5016
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Takie same gówno jest teraz nic sie nie zmienilo. Zmienilo sie jedynie to ze nikt aż tak bardzo o tym nie lamentujeSmokAnalog pisze: ↑wt paź 13, 2026 12:20 am Nie wiem, bo nie oglądam, ale tamto gówno nadal pamiętam i nadal samo wspomnienie śmierdzi.
To ja uwielbiam koszenie trawy o poranku. Lekko mnie to wybudza, ale śpię dalej i delektuję się zapachem
Lubie na urodziny dostawac te najbardziej oklepane malo oryginalne rzeczy. Kosmetyki, reczniki, perfumy? Poprosze! Voucher do Sephory? Why not? Nie rozumiem tej presji na spersonalizowane, niezwykle i malo spotykane prezenty. Oczywiscie, jesli ktos bardzo sie stara to pewnie, ze to bardzo mile i podziwiam.
Nie byloby mi szkoda gdyby tradycja darowania prezentow zniknela. Szczegolnie na takie okazje jak swieta czy walentynki, bo to jest tak wymuszone...Urodziny jeszcze ok, ale reszta to juz jakas glupia tradycja
Zaloze sie, ze dla 90% ludzi planowanie i kupowanie to katorga i gdyby nie musieli, to by przestali.
Nie byloby mi szkoda gdyby tradycja darowania prezentow zniknela. Szczegolnie na takie okazje jak swieta czy walentynki, bo to jest tak wymuszone...Urodziny jeszcze ok, ale reszta to juz jakas glupia tradycja
Zaloze sie, ze dla 90% ludzi planowanie i kupowanie to katorga i gdyby nie musieli, to by przestali.
- agbmrctorakwin
- LouiBag
- Posty: 329
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
W Polsce zbyt znormalizowane jest i akceptowane przekraczanie prędkości. Gdy ktoś jedzie przepisowo to zaraz znajdzie się masa frustratow trąbiących, wyprzedzających i pukających się w czoło. Powinno być więcej pomiarów prędkości, a kary dla piratów drogowych powinny być znacznie większe.
- gunernialne
- TłinkiBoss
- Posty: 3137
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
To już mogłaś się wypowiedzieć w tym moim wątku prezentowanym
Nie, wole nie psuc prezentowej atmosfery ludziom, ktorzy to lubia ;) Ja byc ci doradzila pewnie zel pod prysznic albo reczniki, wiec lepiej zostane na tym watkugunernialne pisze: ↑wt paź 13, 2026 4:29 pm To już mogłaś się wypowiedzieć w tym moim wątku prezentowanym(zapraszam kochani, może od kogoś z was zależy co szwagier rozpakuje przy karpiu) xd
Nie zapominaj o wełnianych skarpetach i puchatych kapciach
Bo prezent to dla wielu osób przede wszystkim wyrażenie swoich uczuć, a jak się kogoś nie zna i nie słucha to ciężko o kupienie czegoś dopasowanego, wtedy taki voucher to pójście na łatwiznę, bo nie trzeba wiedzieć nic o drugiej osobie, sama pójdzie i coś sobie kupi, a w bliskich relacjach jest to przykre.Pilu pisze: ↑wt paź 13, 2026 4:22 pm Lubie na urodziny dostawac te najbardziej oklepane malo oryginalne rzeczy. Kosmetyki, reczniki, perfumy? Poprosze! Voucher do Sephory? Why not? Nie rozumiem tej presji na spersonalizowane, niezwykle i malo spotykane prezenty. Oczywiscie, jesli ktos bardzo sie stara to pewnie, ze to bardzo mile i podziwiam.
Nie byloby mi szkoda gdyby tradycja darowania prezentow zniknela. Szczegolnie na takie okazje jak swieta czy walentynki, bo to jest tak wymuszone...Urodziny jeszcze ok, ale reszta to juz jakas glupia tradycja
Zaloze sie, ze dla 90% ludzi planowanie i kupowanie to katorga i gdyby nie musieli, to by przestali.
Tutaj już nie odnosząc się do komentarza wyżej, bo nie twierdzę, że jest o tym, ale ja mam emocjonalne podejście do prezentów i nie podoba mi się kupowanie ich na ilość, każdemu po kolei, aby tylko coś dać. Nigdy nie lubiłam mikołajek w szkole/pracy i przymusu kupowania prezentu komuś z kim np. za bardzo się nie gada. Nie lubię jak na święta w większym gronie każdy kupuje coś każdemu i wtedy ograniczeniem jest i brak bliższej znajomości np. jakiegoś kuzyna czy ciotki, jak i budżet, bo kupienie 15 prezentów to potężny wydatek i wtedy wlatują jakieś pierdoły, "aby coś dać i aby to jakoś wyglądało". W takich sytuacjach zawsze byłam za tym, żeby prezenty dawać sobie prywatnie w domu, albo nawet i wspólnie po kolacji, ale żeby np. pary dawały sobie nawzajem po jednym prezencie, a nie każdy każdemu. Nie podoba mi się dawanie dla samego dawania, ani też nie przywiązuję dużej wagi do wartości prezentu. Wolę dostać książkę za 50 zł, która pasuje do mojego gustu i mi się spodoba, niż drogą torebkę nie w moim guście, gdzie nawet sama się na tym nie znam i dla mnie torebka ma być po prostu ładna, nie obchodzą mnie metki.
Tak samo z dostawaniem. Dostanie jakiejś figurki to tylko problem, bo co niby mam z tym zrobić? xd Jeszcze nigdy nie dostałam takiej, która pasowała do mojego wnętrza. Wyrzucić szkoda, oddać nie ma komu, kupić też nikt nie chce, i tylko leży w szafie. Tak samo dostawanie jakiegokolwiek innego nietrafionego prezentu, kosmetyki niedopasowane do skóry, o brzydkim zapachu, jakieś cuchnące perfumy, akrylowe skarpety świąteczne, bo na 15 par wełnianych ktoś nie miał kasy, słodycze, których nie lubię. To jest po prostu bez sensu. Jeśli ktoś mnie nie zna i nie wie co można mi kupić to niech w ogóle nie kupuje. To będzie lepsze niż wciskanie jakiegoś wina, gdzie ja nawet nie piję:p Nie lubię tego przymusu prezentowego, one powinny być tylko do wyrażania bliskości. Od faceta czy przyjaciółki jak najbardziej, ale od pani Krysi z pracy podziękuję. Niech ten kokosowy balsam zostawi dla siebie;)
I w okolicach 14 lutego zapomnij o jakimś obiedzie na mieście, bo nagle pojawiają się tłumy zakochanych, którzy przez resztę roku zakochani być nie mogą, bo kalendarz twierdzi inaczej.Pilu pisze: ↑wt paź 13, 2026 4:22 pm Lubie na urodziny dostawac te najbardziej oklepane malo oryginalne rzeczy. Kosmetyki, reczniki, perfumy? Poprosze! Voucher do Sephory? Why not? Nie rozumiem tej presji na spersonalizowane, niezwykle i malo spotykane prezenty. Oczywiscie, jesli ktos bardzo sie stara to pewnie, ze to bardzo mile i podziwiam.
Nie byloby mi szkoda gdyby tradycja darowania prezentow zniknela. Szczegolnie na takie okazje jak swieta czy walentynki, bo to jest tak wymuszone...Urodziny jeszcze ok, ale reszta to juz jakas glupia tradycja
Zaloze sie, ze dla 90% ludzi planowanie i kupowanie to katorga i gdyby nie musieli, to by przestali.
And then I go and spoil it all by saying something stupid like I love you
Chcialabym sprostowac, ze dla osob mi najblizszych na ich urodziny lub inna wazna dla nich okazje moge sie postarac i podarowac im cos wyjatkowego jesli tylko moge.Pilu pisze: ↑wt paź 13, 2026 4:22 pm Lubie na urodziny dostawac te najbardziej oklepane malo oryginalne rzeczy. Kosmetyki, reczniki, perfumy? Poprosze! Voucher do Sephory? Why not? Nie rozumiem tej presji na spersonalizowane, niezwykle i malo spotykane prezenty. Oczywiscie, jesli ktos bardzo sie stara to pewnie, ze to bardzo mile i podziwiam.
Nie byloby mi szkoda gdyby tradycja darowania prezentow zniknela. Szczegolnie na takie okazje jak swieta czy walentynki, bo to jest tak wymuszone...Urodziny jeszcze ok, ale reszta to juz jakas glupia tradycja
Zaloze sie, ze dla 90% ludzi planowanie i kupowanie to katorga i gdyby nie musieli, to by przestali.
Cale to zamieszanie ze swietami czy inne Secret Santa (a niech ta durna tradycja GINIE) to juz dla mnie za duzo.
W pracy niestety mamy tego nieszczesnego Secret Santa i jest zasada, ze nie mozna kupowac voucherow. Trzeba sie nagimnastykowac, a jesli sie nie zna za dobrze danej osoby to do HR i tam podpowiedza. Mamy w firmie 60 osob, z czego jakas polowa pracuje w biurze w innym miescie. Ja tych osob w ogole nie znam. Mozna nie brac w tym udzialu, ale ja jestem pipa i boje sie wylamac. Zaloze sie, ze wiekszosc by nie chciala.
Ja 2 lata temu dostalam bombonierke
-
stanislaw.staszic
- RóżowePolo
- Posty: 12
- Rejestracja: śr kwie 22, 2026 5:28 pm
This. Cały taryfikator powinien wzrosnąć x10agbmrctorakwin pisze: ↑wt paź 13, 2026 4:25 pm W Polsce zbyt znormalizowane jest i akceptowane przekraczanie prędkości. Gdy ktoś jedzie przepisowo to zaraz znajdzie się masa frustratow trąbiących, wyprzedzających i pukających się w czoło. Powinno być więcej pomiarów prędkości, a kary dla piratów drogowych powinny być znacznie większe.
-
stanislaw.staszic
- RóżowePolo
- Posty: 12
- Rejestracja: śr kwie 22, 2026 5:28 pm
Ja w ogóle nie lubię prezentów i jeśli naprawdę to jest dla kogoś ważne to proszę wyłącznie o coś do jedzenia (najchętniej słoik) albo kwiaty.Pilu pisze: ↑wt paź 13, 2026 4:22 pm Lubie na urodziny dostawac te najbardziej oklepane malo oryginalne rzeczy. Kosmetyki, reczniki, perfumy? Poprosze! Voucher do Sephory? Why not? Nie rozumiem tej presji na spersonalizowane, niezwykle i malo spotykane prezenty. Oczywiscie, jesli ktos bardzo sie stara to pewnie, ze to bardzo mile i podziwiam.
Nie byloby mi szkoda gdyby tradycja darowania prezentow zniknela. Szczegolnie na takie okazje jak swieta czy walentynki, bo to jest tak wymuszone...Urodziny jeszcze ok, ale reszta to juz jakas glupia tradycja
Zaloze sie, ze dla 90% ludzi planowanie i kupowanie to katorga i gdyby nie musieli, to by przestali.
Kiedyś robiłam dużą imprezę urodzinową na kilkadziesiąt osób. Zaznaczyłam że w ramach prezentu proszę o wpłatę na ważną dla mnie zbiórkę charytatywną, a jeśli komuś głupio przychodzić „z gołymi rękami” to tylko z jadalnymi prezentami. Goście uznali, że to oryginalny pomysł, niektórzy chcieli na siłę coś kupować :| ale ostatecznie wszyscy uszanowali moją prośbę i to wyszło super zarówno dla mnie, jak i dla wielu gości. Mówili, że to było kreatywne zadanie: jedni cieszyli się z wizyt w drogich włoskich delikatesach, ktoś zrobił ogórki kiszone czy dżem pierwszy raz w życiu, ktoś przywiózł coś ciekawego z wyjazdu, a ja potem miałam dobre jedzenie przez kilka miesięcy, które przypominało mi o tych ludziach
-
Orchidea2103
- Beżowa
- Posty: 618
- Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am
Niestety, nie tylko w Polsce. Staram się jeździć zgodnie z przepisami i jeśli widzę ograniczenie do 50 czy 30 km/h, to zwalniam. Mam gdzieś, co sobie myśli kierowca jadący za mną. Ale zawsze znajdzie się jakiś idiota, który albo siedzi mi na zderzaku, albo za wszelką cenę musi mnie wyprzedzić. I piszę teraz o Niemczech.agbmrctorakwin pisze: ↑wt paź 13, 2026 4:25 pm W Polsce zbyt znormalizowane jest i akceptowane przekraczanie prędkości. Gdy ktoś jedzie przepisowo to zaraz znajdzie się masa frustratow trąbiących, wyprzedzających i pukających się w czoło. Powinno być więcej pomiarów prędkości, a kary dla piratów drogowych powinny być znacznie większe.
Mężczyzna porzucający swoją żonę, bo ta straciła zdrowie, urodę w wyniku choroby, starzenia, wypadku jest na równi co kobieta, która porzuca mężczyznę bo ten stracił pracę, pieniądze.
Jednak w społeczeństwie to kobiety się piętnuje, bo porzucają biednego mężczyznę na tego bardziej zamożnego, ale jeśli mężczyzna wymienia swoją starzejąca się żonę dla młodszej i ładniejszej kochanki to jest to usprawiedliwiane np. biologią, co uważam za cholernie niesprawiedliwe.
Absurdalne jest dla mnie w ogóle to, że lecenie wyłącznie na wygląd jest spoko, ale lecenie na kasę to już przejaw płytkości.
Jednak w społeczeństwie to kobiety się piętnuje, bo porzucają biednego mężczyznę na tego bardziej zamożnego, ale jeśli mężczyzna wymienia swoją starzejąca się żonę dla młodszej i ładniejszej kochanki to jest to usprawiedliwiane np. biologią, co uważam za cholernie niesprawiedliwe.
Absurdalne jest dla mnie w ogóle to, że lecenie wyłącznie na wygląd jest spoko, ale lecenie na kasę to już przejaw płytkości.
Wiele osób broniących tego typu wynalazków zapomina o tym że bank może im w każdej chwili zablokować dostęp do konta.
Podam przykład - widziałam post na Instagramie, w którym Magdalena Ogórek mówiła, że chciała wyciągnąć dosyć dużą kwotę pieniędzy z konta na leczenie dla kogoś, ale nie mogła, bo bank zablokował jej dostęp do środków.
Podobny przykład również z Instagrama jakiś starszy mężczyzna chciał wyciągnąć pieniądze z wspólnego konta po śmierci żony i nie mógł ( zostało to medialne nagłośnione). Te pieniądze też miały być na leczenie
jego nowotworu.
Androcentryzm, znasz to pojęcie?Selenne pisze: ↑wt paź 13, 2026 8:34 pm Mężczyzna porzucający swoją żonę, bo ta straciła zdrowie, urodę w wyniku choroby, starzenia, wypadku jest na równi co kobieta, która porzuca mężczyznę bo ten stracił pracę, pieniądze.
Jednak w społeczeństwie to kobiety się piętnuje, bo porzucają biednego mężczyznę na tego bardziej zamożnego, ale jeśli mężczyzna wymienia swoją starzejąca się żonę dla młodszej i ładniejszej kochanki to jest to usprawiedliwiane np. biologią, co uważam za cholernie niesprawiedliwe.
Absurdalne jest dla mnie w ogóle to, że lecenie wyłącznie na wygląd jest spoko, ale lecenie na kasę to już przejaw płytkości.
"Androcentryzm – stawianie pierwiastka męskiego w centrum uwagi. Skoncentrowanie na mężczyźnie według feminizmu jest cechą kultury patriarchalnej, w której mężczyźni i ich zachowania pełnią rolę źródła norm i standardów, natomiast kobiety i ich doświadczenie stanowią jedynie odchylenie od tej normy (...)"
Ja już pisałam kilka stron temu, że świat jest tworzony przez mężczyzn dla mężczyzn i tego zdania nie zmienię.
Oczywiście... są różne trendy i ruchy, przemiany społeczne, które na chwilę zmieniają "ogólny stan rzeczy", ale potem wahadło wraca na swoją stronę.
Mężczyźni kreują świat tak, aby był dla nich wygodny i żeby zawsze mogli z niego korzystać, a kobiety...kobiety się do tego dostosowują, wręcz dość bezmyślnie (!!!) a może dlatego, że nie mają innego wyboru (?!)
Taki przykład - mężczyźni np. często chcą życia z atrakcyjną partnerką. Jeśli mogą sobie na to pozwolić (mają zasoby na to, są jakoś tam atrakcyjni), to taką znajdują. No i z tą partnerką są młodzi i są rówieśnikami. Żyją razem, biorą ślub, tworzą rodzinę...Ok. 40 r. życia ten mężczyzna czuję znudzenie w związku, partnerka wydaje się mu nudna, dostrzega że niestety zaczyna się starzeć, a on sam też boi się starzenia, ale w przeciwieństwie do partnerki uważa, że on "starzeje się mentalnie". Gdzieś w jego towarzystwie pojawia się młoda kobieta, on czuje że jej się podoba, poznają się, rozpoczynają romans, oboje chcą być razem, więc facet nie patrzy na nic, odchodzi od żony i nie obchodzą go nawet dzieci, bierze rozwód i w błyskawicznym tempie staje na ślubnym kobiercu z nową, o wiele młodsza wybranką. Znajome? Mnóstwo jest przecież takich sytuacji. I kobiety oglądając takie sytuacje latami i widząc je u swoich matek, ciotek, kuzynek czy nawet starszych sióstr, dochodzą do wniosku, że główną wartością kobiety są młodość i atrakcyjność i w zasadzie nic poza tym się nie liczy. I czasem młode kobiety myślą, że wiecie...jestem młoda, ładna, "mam u swych stóp cały świat", po czym w "odpowiednim oknie czasowym" znajduje partnera i jest w niej przekonanie, że np. lepiej aby ten partner był jednak starszy, bo to jest bardziej bezpieczne, stabilne, a ona nie zostanie wymieniona na młodsza. I ona oczywiście wybrała, no jasne, ale tak naprawdę...to kobiety są częściej wybierane, a nie same wybierają, po prostu godzą się na pewien konstrukt społeczny, który jest już w społeczeństwie mocno zakorzeniony. Tak, uważam że kobiety w dużej mierze są... trochę marionetkami mężczyzn, taka prawda. To, że faceci wymieniają partnerki na młodsze, w związkach na więcej sobie pozwalają i zwykle dyktują warunki, to oni jednak częściej zdradzają, to że kobieta jest tak bardzo ceniona kiedy jest ładna, a zwłaszcza kiedy jest ładna i MŁODA, to że jej wartość maleje często wraz z wiekiem i utratą atrakcyjności, to że kobiety nawet same (!!!) się tak oceniają i jeszcze głupio walczą między sobą, są niepewne siebie i innych kobiet, to jest w dużej mierze efekt patriarchatu i jesteśmy tym przesiąknięci. Ile kultury na tym bazuje, to głowa mała. Taki drobiazg np. jak krytyczne uwagi na temat wyglądu znanych kobiet, wypominanie im wieku dotyczy przede wszystkim kobiet, a w o wiele mniejszym stopniu znanych mężczyzn. Już samo to powinno dawać do myślenia, a zobaczcie jak głęboko takie komentarze są zakorzenione w kulturze...
Podsumowując - świat jest tworzony przez mężczyzn i dla mężczyzn, a kobiety biorą z tego tyle co mogą, wierząc że mogą zyskać tylko młodością i urodą. Nie wiem ile wody musi upłynąć, żeby coś się w tym obszarze zmieniło. Może te Zetki w końcu ruszą ten beton, bo "stare pokolenia" przeniknęły tym już do szpiku kości i są po prostu stracone. Są oczywiście jakieś drobne zmiany i plusy nawet wśród ludzi 30 +, ale ja i tak widzę wielką górę lodową patriarchatu, przez którą nie da się przebić.
- Blue Spirit
- GreckieWakacje
- Posty: 287
- Rejestracja: sob wrz 03, 2022 5:15 am
Jakie to prawdziwe. Mogłabym się podpisać pod tymi obserwacjami i wnioskami.Push pisze: ↑wt paź 13, 2026 9:52 pm Androcentryzm, znasz to pojęcie?
"Androcentryzm – stawianie pierwiastka męskiego w centrum uwagi. Skoncentrowanie na mężczyźnie według feminizmu jest cechą kultury patriarchalnej, w której mężczyźni i ich zachowania pełnią rolę źródła norm i standardów, natomiast kobiety i ich doświadczenie stanowią jedynie odchylenie od tej normy (...)"
Ja już pisałam kilka stron temu, że świat jest tworzony przez mężczyzn dla mężczyzn i tego zdania nie zmienię.
Oczywiście... są różne trendy i ruchy, przemiany społeczne, które na chwilę zmieniają "ogólny stan rzeczy", ale potem wahadło wraca na swoją stronę.
Mężczyźni kreują świat tak, aby był dla nich wygodny i żeby zawsze mogli z niego korzystać, a kobiety...kobiety się do tego dostosowują, wręcz dość bezmyślnie (!!!) a może dlatego, że nie mają innego wyboru (?!)
Taki przykład - mężczyźni np. często chcą życia z atrakcyjną partnerką. Jeśli mogą sobie na to pozwolić (mają zasoby na to, są jakoś tam atrakcyjni), to taką znajdują. No i z tą partnerką są młodzi i są rówieśnikami. Żyją razem, biorą ślub, tworzą rodzinę...Ok. 40 r. życia ten mężczyzna czuję znudzenie w związku, partnerka wydaje się mu nudna, dostrzega że niestety zaczyna się starzeć, a on sam też boi się starzenia, ale w przeciwieństwie do partnerki uważa, że on "starzeje się mentalnie". Gdzieś w jego towarzystwie pojawia się młoda kobieta, on czuje że jej się podoba, poznają się, rozpoczynają romans, oboje chcą być razem, więc facet nie patrzy na nic, odchodzi od żony i nie obchodzą go nawet dzieci, bierze rozwód i w błyskawicznym tempie staje na ślubnym kobiercu z nową, o wiele młodsza wybranką. Znajome? Mnóstwo jest przecież takich sytuacji. I kobiety oglądając takie sytuacje latami i widząc je u swoich matek, ciotek, kuzynek czy nawet starszych sióstr, dochodzą do wniosku, że główną wartością kobiety są młodość i atrakcyjność i w zasadzie nic poza tym się nie liczy. I czasem młode kobiety myślą, że wiecie...jestem młoda, ładna, "mam u swych stóp cały świat", po czym w "odpowiednim oknie czasowym" znajduje partnera i jest w niej przekonanie, że np. lepiej aby ten partner był jednak starszy, bo to jest bardziej bezpieczne, stabilne, a ona nie zostanie wymieniona na młodsza. I ona oczywiście wybrała, no jasne, ale tak naprawdę...to kobiety są częściej wybierane, a nie same wybierają, po prostu godzą się na pewien konstrukt społeczny, który jest już w społeczeństwie mocno zakorzeniony. Tak, uważam że kobiety w dużej mierze są... trochę marionetkami mężczyzn, taka prawda. To, że faceci wymieniają partnerki na młodsze, w związkach na więcej sobie pozwalają i zwykle dyktują warunki, to oni jednak częściej zdradzają, to że kobieta jest tak bardzo ceniona kiedy jest ładna, a zwłaszcza kiedy jest ładna i MŁODA, to że jej wartość maleje często wraz z wiekiem i utratą atrakcyjności, to że kobiety nawet same (!!!) się tak oceniają i jeszcze głupio walczą między sobą, są niepewne siebie i innych kobiet, to jest w dużej mierze efekt patriarchatu i jesteśmy tym przesiąknięci. Ile kultury na tym bazuje, to głowa mała. Taki drobiazg np. jak krytyczne uwagi na temat wyglądu znanych kobiet, wypominanie im wieku dotyczy przede wszystkim kobiet, a w o wiele mniejszym stopniu znanych mężczyzn. Już samo to powinno dawać do myślenia, a zobaczcie jak głęboko takie komentarze są zakorzenione w kulturze...
Podsumowując - świat jest tworzony przez mężczyzn i dla mężczyzn, a kobiety biorą z tego tyle co mogą, wierząc że mogą zyskać tylko młodością i urodą. Nie wiem ile wody musi upłynąć, żeby coś się w tym obszarze zmieniło. Może te Zetki w końcu ruszą ten beton, bo "stare pokolenia" przeniknęły tym już do szpiku kości i są po prostu stracone. Są oczywiście jakieś drobne zmiany i plusy nawet wśród ludzi 30 +, ale ja i tak widzę wielką górę lodową patriarchatu, przez którą nie da się przebić.