Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
… …
Awatar użytkownika
lkjhg
SushiRoll
Posty: 232
Rejestracja: czw sie 22, 2024 2:50 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: lkjhg »

chleb_ze_smalcem pisze: ↑ndz paź 04, 2026 10:58 pm W zdalnej jest zdecydowanie mniej plotek. Praktycznie nie ma dram biurowych i to jest cudowne. I nie trzeba mieść szafy ubrań których używasz tylko do biura. Moge sobie jeść lunch na własnym patio z mężem a nie że współpracownikami z którymi i tak muszę siedzieć cały dzień. Ale najlepsze i tak jest to, że jak chce mi się pierdzieć to walę, nie patrzę. I żodyn nie nakabluje do HR xd
:') :') :')
Najprawdziwsza rzecz jaką przeczytałam na tym forum!
Orchidea2103
Beżowa
Posty: 618
Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am

Post autor: Orchidea2103 »

O Matyldo! pisze: ↑ndz paź 04, 2026 9:34 pm To nie są przygłupawe filmiki koleżanko, tylko zwiększanie świadomości.
Właśnie bardzo dobrą robotę robią, jak najwięcej dziewczyn powinno wiedzieć, że w razie potrzeby i przemyślanej decyzji jest miejsce, w którym otrzymają pomoc. Właśnie po to są te kampanie, żeby nie musieć "szukać sposobu" na własną rękę tylko zwrócić się tam gdzie jest bezpiecznie.

Ręce mi opadają gdy widzę takie wpisy, szczególnie ze strony kobiet.
Zaszczucie w Polsce ma się naprawdę dobrze. Całe szczęście, że media społecznościowe są powszechnie dostępne bo dzięki temu młode pokolenie będzie bardziej świadome.
Koleżanko napisałam wcześniej, że te filmiki są głupawe i podtrzymuję to chodzi mi zarówno o ich formę, jak i o sposób przedstawiania aborcji. Część tych materiałów pokazuje ją jako coś lekkiego, banalnego, niemal jak zabieg kosmetyczny, bez miejsca na to, że dla wielu osób jest to temat poważny i może wiązać się z konsekwencjami fizycznymi czy emocjonalnymi. I nie jest to wyłącznie moja opinia podobne głosy pojawiają się również wśród osób, które popierają dostęp do aborcji, ale nie akceptują takiego sposobu komunikacji i piszą to od tymi materiałami.

Ja sama uważam, że w przypadku zdrowej ciąży nie powinno się przedstawiać aborcji jako normalnego, prostego rozwiązania i mówić o niej w tonie „jeśli zajdziesz w ciążę, po prostu poszukaj pomocy”. Młode pokolenie powinno być przede wszystkim rzetelnie edukowane, jak nie dopuścić do niechcianej ciąży, poprzez wiedzę o antykoncepcji, płodności i odpowiedzialności, a nie oswajane z przekazem, że przerwanie zdrowej ciąży jest czymś banalnym i bezproblemowym.

I nadal nie rozumiem, co ma do tego „zaszczucie kobiet”. Krytyka konkretnej kampanii, sposobu komunikacji czy samego podejścia do aborcji nie jest zaszczuwaniem kobiet. Można mieć inne zdanie w tej sprawie i nie oznacza to automatycznie ataku na kobiety.
Orchidea2103
Beżowa
Posty: 618
Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am

Post autor: Orchidea2103 »

Jennifer pisze: ↑ndz paź 04, 2026 9:42 pm Popieranie aborcji a zmuszanie do niej kogokolwiek to dwie różne rzeczy.
Ale ja nigdzie nie napisałam, że fundacje czy zwolennicy aborcji kogokolwiek do niej zmuszają. Pisałam o tym, że aktywnie promują określone stanowisko i określony sposób mówienia o aborcji.

Z kolei z wcześniejszego komentarza wynikało, że przeciwnicy aborcji „narzucają swoje zdanie na każdym kroku”, więc właśnie do tego się odniosłam. Skoro promowanie określonego poglądu przez fundacje proaborcyjne nie jest według Ciebie „narzucaniem”, to samo wyrażanie poglądu przeciwnego aborcji również nie powinno być automatycznie tak traktowane.
CiotkaRewelacja
Tritonotti
Posty: 198
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm

Post autor: CiotkaRewelacja »

Czy to wątek o aborcji?
Orchidea2103
Beżowa
Posty: 618
Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am

Post autor: Orchidea2103 »

:
SmokAnalog pisze: ↑ndz paź 04, 2026 10:39 pm Nie no, spoko, te filmiki to dokładnie ten sam kaliber, co wystawy makabrycznych zdjęć przed porodówkami, inicjatywy mające na celu zablokowanie jakichkolwiek możliwości przerwania ciąży poprzez ustawodawstwo i nazywanie kobiet w czasami skrajnych sytuacjach morderczyniami + w bonusie straszenie ogniem piekielnym.
Tylko że ja nigdzie nie broniłam makabrycznych zdjęć pod szpitalami, wyzywania kobiet od morderczyń ani straszenia piekłem. To są zupełnie inne zachowania i można je krytykować niezależnie od poglądu na aborcję. Ba, nawet nigdzie nie napisałam, jaki dokładnie mam pogląd na ten temat. Widzę natomiast, że już samo wspomnienie o tym, że nie zgadzam się z formą przekazu takich fundacji, bardzo niektórych tutaj triggeruje. Cóż, politycy mogą się poklepać po pleckach, udało im się tym tematem ogromnie spolaryzować społeczeństwo.

Ja pisałam konkretnie o sposobie, w jaki niektóre organizacje przedstawiają aborcję jako coś lekkiego, banalnego i niemal pozbawionego ciężaru oraz o tym, że poprzez kampanie i aktywizm również promują i narzucają określony sposób patrzenia na ten temat. To, że po drugiej stronie istnieją skrajne formy przekazu, nie sprawia, że każda forma przekazu proaborcyjnego staje się dobra albo niepodlegająca krytyce. Epatowanie drastycznymi materiałami jest nie w porządku, ale infantylizowanie aborcji również nie jest w porządku.

Jeśli pokazuje się tylko jedną, łagodną i oswojoną wersję aborcji, to trudno mówić o pełnej świadomości. Świadoma decyzja wymaga rzetelnej informacji również o tym, jak przebiega dana metoda, czego można się spodziewać fizycznie, jakie są możliwe działania niepożądane i powikłania oraz jak wygląda sytuacja na danym etapie ciąży. Inaczej nie jest to pełna edukacja, tylko selektywny przekaz.
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Lilu
Posty: 1682
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

Orchidea2103 pisze: ↑ndz paź 04, 2026 11:19 pm Koleżanko napisałam wcześniej, że te filmiki są głupawe i podtrzymuję to chodzi mi zarówno o ich formę, jak i o sposób przedstawiania aborcji. Część tych materiałów pokazuje ją jako coś lekkiego, banalnego, niemal jak zabieg kosmetyczny, bez miejsca na to, że dla wielu osób jest to temat poważny i może wiązać się z konsekwencjami fizycznymi czy emocjonalnymi. I nie jest to wyłącznie moja opinia podobne głosy pojawiają się również wśród osób, które popierają dostęp do aborcji, ale nie akceptują takiego sposobu komunikacji i piszą to od tymi materiałami.

Ja sama uważam, że w przypadku zdrowej ciąży nie powinno się przedstawiać aborcji jako normalnego, prostego rozwiązania i mówić o niej w tonie „jeśli zajdziesz w ciążę, po prostu poszukaj pomocy”. Młode pokolenie powinno być przede wszystkim rzetelnie edukowane, jak nie dopuścić do niechcianej ciąży, poprzez wiedzę o antykoncepcji, płodności i odpowiedzialności, a nie oswajane z przekazem, że przerwanie zdrowej ciąży jest czymś banalnym i bezproblemowym.

I nadal nie rozumiem, co ma do tego „zaszczucie kobiet”. Krytyka konkretnej kampanii, sposobu komunikacji czy samego podejścia do aborcji nie jest zaszczuwaniem kobiet. Można mieć inne zdanie w tej sprawie i nie oznacza to automatycznie ataku na kobiety.
Posłuchaj, ale Ty wiesz, że aborcja to bardzo często jedna pigułka?
Przedstawiasz to tak, jakby aborcja była jakimś mega inwazyjnym zabiegiem..
Jest aborcja chirurgiczna oraz aborcja farmakologiczna i o tym właśnie należy mówić, nagłaśniać a nie straszyć kobiety radykalnymi sposobami i powikłaniami..

I nawet jeśli ciąża jest zdrowa to jeśli kobieta jej nie chce to powinna mieć prawo do bezpiecznego przerwania jej. Bez względu na to czy się to postronnym osobom podoba czy nie.

W idealnym świecie powinno być również wsparcie psychologiczne dookoła procedury aborcyjnej ale to jeszcze lata świetlne przed Polską.
Ostatnio zmieniony ndz paź 04, 2026 11:48 pm przez O Matyldo!, łącznie zmieniany 1 raz.
Barasia
SushiRoll
Posty: 249
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

Orchidea2103 pisze: ↑ndz paź 04, 2026 11:38 pm :

Tylko że ja nigdzie nie broniłam makabrycznych zdjęć pod szpitalami, wyzywania kobiet od morderczyń ani straszenia piekłem. To są zupełnie inne zachowania i można je krytykować niezależnie od poglądu na aborcję. Ba, nawet nigdzie nie napisałam, jaki dokładnie mam pogląd na ten temat. Widzę natomiast, że już samo wspomnienie o tym, że nie zgadzam się z formą przekazu takich fundacji, bardzo niektórych tutaj triggeruje. Cóż, politycy mogą się poklepać po pleckach, udało im się tym tematem ogromnie spolaryzować społeczeństwo.

Ja pisałam konkretnie o sposobie, w jaki niektóre organizacje przedstawiają aborcję jako coś lekkiego, banalnego i niemal pozbawionego ciężaru oraz o tym, że poprzez kampanie i aktywizm również promują i narzucają określony sposób patrzenia na ten temat. To, że po drugiej stronie istnieją skrajne formy przekazu, nie sprawia, że każda forma przekazu proaborcyjnego staje się dobra albo niepodlegająca krytyce. Epatowanie drastycznymi materiałami jest nie w porządku, ale infantylizowanie aborcji również nie jest w porządku.

Jeśli pokazuje się tylko jedną, łagodną i oswojoną wersję aborcji, to trudno mówić o pełnej świadomości. Świadoma decyzja wymaga rzetelnej informacji również o tym, jak przebiega dana metoda, czego można się spodziewać fizycznie, jakie są możliwe działania niepożądane i powikłania oraz jak wygląda sytuacja na danym etapie ciąży. Inaczej nie jest to pełna edukacja, tylko selektywny przekaz.
Jak nie chcesz aborcji, to sobie jej nie rób i daj żyć innym. Aborcja jest lepsza niż rodzenie dziecka, które nie będzie kochane, które będzie zawadzało na każdym kroku, bo nikt go nie chciał, więc należy o niej mówić jak najwięcej i dbać, żeby kobiety, które jej chcą i potrzebują, miały ją dostępną.
I co za bzdury szerzysz? Organizacje prochoice właśnie świetnie informują o KAŻDYM JEDNYM kroku w procedurze, o tym czego się spodziewać, jak to przebiega, co może pójść nie tak, i co można wtedy zrobić. Więc nie pierd0l.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

SmokAnalog pisze: ↑ndz paź 04, 2026 8:31 pm No pewnie, chodzą za ciężarnymi i namawiają na usunięcie, bo jak nie, to piekło czeka. xD
Znam takie przypadki, gdzie osoby proponowały komuś aborcję jak mówił, że jest w ciąży, oczywiście w drugą stronę to również działa, ale pragnę zaznaczyć,że u obu stron występują patologie..
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Lilu
Posty: 1682
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

CiotkaRewelacja pisze: ↑ndz paź 04, 2026 11:37 pm Czy to wątek o aborcji?
Nie Ciotka, to wątek o niepopularnych opiniach ale to jedyne luźniejsze miejsce na forum gdzie można się powymieniać spostrzeżeniami przeciągając temat i nie narażając się przy tym na upomnienie za offtop.
Nie marudź :*
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Lilu
Posty: 1682
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

Juliaturczyniak pisze: ↑ndz paź 04, 2026 11:53 pm Znam takie przypadki, gdzie osoby proponowały komuś aborcję jak mówił, że jest w ciąży, oczywiście w drugą stronę to również działa, ale pragnę zaznaczyć,że u obu stron występują patologie..
Julka.. a podaj źródło 🤧
CiotkaRewelacja
Tritonotti
Posty: 198
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm

Post autor: CiotkaRewelacja »

Moja niepopularna opinia poza tematem aborcji (nie chce mi się kłócić z ludźmi którzy żyją w jakiejś alternatywnej rzeczywistości gdzie feministyczne zonder komando zmusza kobiety do aborcji, bo to jak rozmowa z osobą w psychozie), jest taka, że przeciwnicy AI są jak mój stary w 2002 roku który się zarzekał że nigdy nie kupi komórki bo to jak smycz na którą nie da się zaczepić. Ilość anty-AI ludzi którzy dojeżdżają innych za jakiekolwiek użycie jest wręcz chora w Internecie. Rozumiem bojkot „artystów AI”, to zwykła kradzież intelektualna, ale zdarzyło mi się że ktoś mi życzył śmierci bo używam AI do konsultowania czegoś. To jest najgłupsze co słyszałam ever, ciekawe czy z wyszukiwarką Google mieli tak samo xD
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Często w sm jak np. dziecko ma jakąś niepełnosprawność można zobaczyć takie komentarze,że mogła usunąć wtedy by się nie musiała męczyć. A dziecko np jest rozumne, radzi sobie w społeczeństwie tylko np. jeździ na wózku, tak samo jak się widzi, że rodzic jest młody (nie mówię o tym, że ma 15 tylko 20, ale nawet jeśli ma 15 i zdecyduje się urodzić to się takie pojawiają), albo po prostu jak ktoś chce ci zrobić na złość to jest w stanie tak napisać. A to, że się nie spotkałaś z taką sytuacją to nie znaczy, że one się nie dzieją. Ludzie bywają okropni i są w stanie napisać wszystko byle ci dopiec,ot taka prawda.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Nie powinno być zakazu wnoszenia swojej żywności oraz napojów do kina. Oczywiście powinno być to ustalone odgórnie co można, że np. ciężkie zapachy odpadają, tak samo jakieś głośne, lepiące się rzeczy. 😉 Jeśli ktoś ma się napić coli to nie widzę tym bardziej problemu by miał przy sobie wodę..
Orchidea2103
Beżowa
Posty: 618
Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am

Post autor: Orchidea2103 »

O Matyldo! pisze: ↑ndz paź 04, 2026 11:44 pm Posłuchaj, ale Ty wiesz, że aborcja to bardzo często jedna pigułka?
Przedstawiasz to tak, jakby aborcja była jakimś mega inwazyjnym zabiegiem..
Jest aborcja chirurgiczna oraz aborcja farmakologiczna i o tym właśnie należy mówić, nagłaśniać a nie straszyć kobiety radykalnymi sposobami i powikłaniami..

I nawet jeśli ciąża jest zdrowa to jeśli kobieta jej nie chce to powinna mieć prawo do bezpiecznego przerwania jej. Bez względu na to czy się to postronnym osobom podoba czy nie.

W idealnym świecie powinno być również wsparcie psychologiczne dookoła procedury aborcyjnej ale to jeszcze lata świetlne przed Polską.
Weź zejdź z tego protekcjonalnego tonu. Nie musimy się zgadzać i to jest okej, ale nie przypominam sobie, żebym ja pisała do ciebie w taki sposób. Tym bardziej, że jesteśmy w wątku o niepopularnych opiniach o życiu. Jak opinia jest zgodna z większością, to wszystko gra, a jak faktycznie pojawia się coś niepopularnego, to od razu zaczyna się najazd.

I nie, aborcja to nie jest po prostu „jedna pigułka”, nawet jeśli na wczesnym etapie ciąży jest przeprowadzana farmakologicznie. Właśnie taki przekaz mi przeszkadza. Ja nigdzie nie napisałam, że każda aborcja jest jakimś mega inwazyjnym zabiegiem. To, że aborcja farmakologiczna może odbywać się na wczesnym etapie ciąży, nie oznacza, że dla każdej kobiety będzie czymś błahym czy emocjonalnie obojętnym. Dla części osób może być obciążeniem, również takim, którego skutki pojawią się później. Nie mówię, że trzeba kobiety straszyć. Mówię, że banalizowanie tego w drugą stronę też mi nie odpowiada.
hajol42469

Post autor: hajol42469 »

Zniszczone, nieaktualne i masowo wydawane książki, których nikt nie czyta to MAKULATURA i jak najbardziej można je wyrzucać na śmietnik tak samo jak inne zużyte przedmioty. Uwielbiam czytać, ale nie rozumiem robienia z rodzaju nośnika fetyszu i obiektu nabożnego kultu tylko z racji tego, że to zadrukowany papier, nawet kiedy to szmira typu harlequin czy jakieś pseudomedyczne szurskie teorie. Ale za każdym razem, kiedy ktoś wywali stare roczniki statystyczne/przepowiednie Nostradamusa/rozpadające się i nadpleśniałe wydanie „Pana Tadeusza”, które ma w domu co druga osoba/nieaktualne książki informatyczne, musi się znaleźć oburzony, który je wyciągnie i wrzuci fotki na fb, a w komentarzach zbiegnie się stado nawiedzonych z ciągle tymi samymi tekstami o łolaboga barbarzyństwie, upadku ludzkości, porównaniami do palenia książek na stosach przez nazistów itd. xD Niektórzy odlatują tak bardzo, że nawołują do karania mandatami, a nawet bicia wyrzucających osób, podejmowane są też próby ich namierzenia, jakby to byli przestępcy. Oczywiście nikt z oburzonych nie jest zainteresowany zabraniem tych książek do siebie (a tym bardziej ich czytaniem), ale ich zdaniem na pewno ktoś inny tylko na to czeka. Mnóstwo ludzi myśli też, że biblioteki zawsze przyjmują takie „dary” z otwartymi ramionami, a potem są wielce zdziwieni, kiedy się dowiadują, że przyjmowane są tylko książki nowe i w dobrym stanie, o tematyce, która cieszy się zainteresowaniem wypożyczających. Ale jest wielki foch, że jak to nie chce przyjąć poplamionych pozycji, które przeleżały 15 lat na zawilgoconym strychu u wujka, przecież ściany są z gumy i powinna brać wszystko, a poza tym nawet najgłupsze romansidło z 1992 roku to świętość, bo zostało wydrukowane i oprawione (bo to SŁOWO PISANE) xD Chyba by zeszli na zawał, gdyby się dowiedzieli, że biblioteki regularnie wyrzucają całe kontenery woluminów, których nikt nie wypożycza. Była też babka, która chciała zawieźć książki ze śladami pleśni do szpitala i zebrała za to poklask, no wspaniały prezent dla placówki, w której przebywają osoby z ranami pooperacyjnymi czy osłabioną odpornością. No bo jak to oddać na makulaturę, to grzech i zbrodnia, mimo że sama chciała się ich pozbyć z domu 🤡
chleb_ze_smalcem
MieszkankaPowiśla
Posty: 936
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

hajol42469 pisze: ↑pn paź 05, 2026 1:38 am Zniszczone, nieaktualne i masowo wydawane książki, których nikt nie czyta to MAKULATURA i jak najbardziej można je wyrzucać na śmietnik tak samo jak inne zużyte przedmioty. Uwielbiam czytać, ale nie rozumiem robienia z rodzaju nośnika fetyszu i obiektu nabożnego kultu tylko z racji tego, że to zadrukowany papier, nawet kiedy to szmira typu harlequin czy jakieś pseudomedyczne szurskie teorie. Ale za każdym razem, kiedy ktoś wywali stare roczniki statystyczne/przepowiednie Nostradamusa/rozpadające się i nadpleśniałe wydanie „Pana Tadeusza”, które ma w domu co druga osoba/nieaktualne książki informatyczne, musi się znaleźć oburzony, który je wyciągnie i wrzuci fotki na fb, a w komentarzach zbiegnie się stado nawiedzonych z ciągle tymi samymi tekstami o łolaboga barbarzyństwie, upadku ludzkości, porównaniami do palenia książek na stosach przez nazistów itd. xD Niektórzy odlatują tak bardzo, że nawołują do karania mandatami, a nawet bicia wyrzucających osób, podejmowane są też próby ich namierzenia, jakby to byli przestępcy. Oczywiście nikt z oburzonych nie jest zainteresowany zabraniem tych książek do siebie (a tym bardziej ich czytaniem), ale ich zdaniem na pewno ktoś inny tylko na to czeka. Mnóstwo ludzi myśli też, że biblioteki zawsze przyjmują takie „dary” z otwartymi ramionami, a potem są wielce zdziwieni, kiedy się dowiadują, że przyjmowane są tylko książki nowe i w dobrym stanie, o tematyce, która cieszy się zainteresowaniem wypożyczających. Ale jest wielki foch, że jak to nie chce przyjąć poplamionych pozycji, które przeleżały 15 lat na zawilgoconym strychu u wujka, przecież ściany są z gumy i powinna brać wszystko, a poza tym nawet najgłupsze romansidło z 1992 roku to świętość, bo zostało wydrukowane i oprawione (bo to SŁOWO PISANE) xD Chyba by zeszli na zawał, gdyby się dowiedzieli, że biblioteki regularnie wyrzucają całe kontenery woluminów, których nikt nie wypożycza. Była też babka, która chciała zawieźć książki ze śladami pleśni do szpitala i zebrała za to poklask, no wspaniały prezent dla placówki, w której przebywają osoby z ranami pooperacyjnymi czy osłabioną odpornością. No bo jak to oddać na makulaturę, to grzech i zbrodnia, mimo że sama chciała się ich pozbyć z domu 🤡
Ja mam niepopularną opinie taka, że w dobie cyfrowej powinno się ograniczać kupowanie papierowych książek i korzystać z ebooków/ audiobooków (poza klasykami, książkami naukowymi, poradnikami czy na faktach które warto mieć w domu). Ale na głupie romansidła, powieści z dolnej półki typu guilty pleasure czy następny poradnik jak zarobić a się nie narobić zwyczajnie szkoda drzew, papieru i energii. Tylko nie można o tym powiedzieć głośno, bo towarzystwo papierzakow zaraz sie odpala nad wyższością papieru nad każdą inną formą. Jakby tylko przewracanie papierowych kartek liczyło się jako czytanie. Prawda jest taka, że papierowe książki są niewygodne, zawalają miejsce jak już się przeczyta, zbierają kurz i śmierdzą jak są stare.
Mualla
MiamiBicz
Posty: 395
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:32 am

Post autor: Mualla »

chleb_ze_smalcem pisze: ↑pn paź 05, 2026 3:07 am Ja mam niepopularną opinie taka, że w dobie cyfrowej powinno się ograniczać kupowanie papierowych książek i korzystać z ebooków/ audiobooków (poza klasykami, książkami naukowymi, poradnikami czy na faktach które warto mieć w domu). Ale na głupie romansidła, powieści z dolnej półki typu guilty pleasure czy następny poradnik jak zarobić a się nie narobić zwyczajnie szkoda drzew, papieru i energii. Tylko nie można o tym powiedzieć głośno, bo towarzystwo papierzakow zaraz sie odpala nad wyższością papieru nad każdą inną formą. Jakby tylko przewracanie papierowych kartek liczyło się jako czytanie. Prawda jest taka, że papierowe książki są niewygodne, zawalają miejsce jak już się przeczyta, zbierają kurz i śmierdzą jak są stare.
Też tak uważam, tylko powinny być odpowiednio tańsze z uwagi na brak wydruku i inny kanał dystrybucji. Cały czas nie kumam czemu ebooki potrafią nawet czasami być o kilka złotych droższe niż wydanie papierowe xd

A i ogólnie dla mnie książki celebrytów, influ itd. nie powinny być wydawane na papierze. To jest dopiero brak troski o środowisko, jak później góry książek zalegają w koszach w Carrefourze za 5 zł i nadal nikt nie chce ich kupić.
CiotkaRewelacja
Tritonotti
Posty: 198
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm

Post autor: CiotkaRewelacja »

hajol42469 pisze: ↑pn paź 05, 2026 1:38 am Zniszczone, nieaktualne i masowo wydawane książki, których nikt nie czyta to MAKULATURA i jak najbardziej można je wyrzucać na śmietnik tak samo jak inne zużyte przedmioty. Uwielbiam czytać, ale nie rozumiem robienia z rodzaju nośnika fetyszu i obiektu nabożnego kultu tylko z racji tego, że to zadrukowany papier, nawet kiedy to szmira typu harlequin czy jakieś pseudomedyczne szurskie teorie. Ale za każdym razem, kiedy ktoś wywali stare roczniki statystyczne/przepowiednie Nostradamusa/rozpadające się i nadpleśniałe wydanie „Pana Tadeusza”, które ma w domu co druga osoba/nieaktualne książki informatyczne, musi się znaleźć oburzony, który je wyciągnie i wrzuci fotki na fb, a w komentarzach zbiegnie się stado nawiedzonych z ciągle tymi samymi tekstami o łolaboga barbarzyństwie, upadku ludzkości, porównaniami do palenia książek na stosach przez nazistów itd. xD Niektórzy odlatują tak bardzo, że nawołują do karania mandatami, a nawet bicia wyrzucających osób, podejmowane są też próby ich namierzenia, jakby to byli przestępcy. Oczywiście nikt z oburzonych nie jest zainteresowany zabraniem tych książek do siebie (a tym bardziej ich czytaniem), ale ich zdaniem na pewno ktoś inny tylko na to czeka. Mnóstwo ludzi myśli też, że biblioteki zawsze przyjmują takie „dary” z otwartymi ramionami, a potem są wielce zdziwieni, kiedy się dowiadują, że przyjmowane są tylko książki nowe i w dobrym stanie, o tematyce, która cieszy się zainteresowaniem wypożyczających. Ale jest wielki foch, że jak to nie chce przyjąć poplamionych pozycji, które przeleżały 15 lat na zawilgoconym strychu u wujka, przecież ściany są z gumy i powinna brać wszystko, a poza tym nawet najgłupsze romansidło z 1992 roku to świętość, bo zostało wydrukowane i oprawione (bo to SŁOWO PISANE) xD Chyba by zeszli na zawał, gdyby się dowiedzieli, że biblioteki regularnie wyrzucają całe kontenery woluminów, których nikt nie wypożycza. Była też babka, która chciała zawieźć książki ze śladami pleśni do szpitala i zebrała za to poklask, no wspaniały prezent dla placówki, w której przebywają osoby z ranami pooperacyjnymi czy osłabioną odpornością. No bo jak to oddać na makulaturę, to grzech i zbrodnia, mimo że sama chciała się ich pozbyć z domu 🤡

1000000% kupowałam babci w antykwariacie książki po złotówce. Właśnie tak jak piszesz najbardziej podłe romansidła. Jak zmarłą trzeba było to wynosić kartonami na śmietnik. Zastanawiam się czy i my nie trafiliśmy na jakąś grupkę typu śmieciarka jedzie z podpisem serce się kraje… a to naprawdę była największa masówka na poziomie Harlequina i niżej
lubieczytacforum
FejkTiffany
Posty: 661
Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm

Post autor: lubieczytacforum »

Juliaturczyniak pisze: ↑pn paź 05, 2026 12:17 am Nie powinno być zakazu wnoszenia swojej żywności oraz napojów do kina. Oczywiście powinno być to ustalone odgórnie co można, że np. ciężkie zapachy odpadają, tak samo jakieś głośne, lepiące się rzeczy. 😉 Jeśli ktoś ma się napić coli to nie widzę tym bardziej problemu by miał przy sobie wodę..
A to gdzies to kontroluja? Bo bylam z wlasna cola 0.5l w torebce zarowno w malym kinie powiatowym jak i w Multikinie.
Awatar użytkownika
Werciaaaa
ZdalnaFanka
Posty: 452
Rejestracja: czw lut 06, 2025 12:46 pm

Post autor: Werciaaaa »

Odettq pisze: ↑ndz paź 04, 2026 10:31 pm Co do gastro, mnie na przykład denerwuje i jest dla mnie absurdalne doliczanie w kawiarniach 4 zł za ,,mleko" roślinne zamiast zwykłego mleka do kawy czy matchy. Kwota jest zawrotna. W UK jest na odwrót-doliczają funta czy dwa za zwykłe mleko, a standardem/bazą jest napój rośliny.
Mi w knajpie w Warszawie doliczyli kiedyś 4 zł za podgrzanie grzanego wina, o czym dowiedziałam się dopiero jak płaciłam :/
Awatar użytkownika
gunernialne
TłinkiBoss
Posty: 3137
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

CiotkaRewelacja pisze: ↑ndz paź 04, 2026 11:37 pm Czy to wątek o aborcji?
Wątek o dzieciach, aborcji, rodzicielstwie, ale przede wszystkim o pracy xd
Wszystko co mogło ciekawić znajduje się na pierwszych stronach. Teraz tylko urlopy, wynagrodzenia, relacje pracownicze i inne podobne wyziewy xd
CiotkaRewelacja
Tritonotti
Posty: 198
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm

Post autor: CiotkaRewelacja »

Werciaaaa pisze: ↑pn paź 05, 2026 8:01 am Mi w knajpie w Warszawie doliczyli kiedyś 4 zł za podgrzanie grzanego wina, o czym dowiedziałam się dopiero jak płaciłam :/
Ciekawe kiedy zaczną doliczać za chłodzenie zimnych napojów haha
Miauczurka
Channelka
Posty: 34
Rejestracja: pn paź 05, 2026 8:39 am

Post autor: Miauczurka »

Ostatnio moja głowna niepopularna opinia jest taka, że obecnie ludzie rzadko rozumieją, że pewne decyzje krótkofalowo może wymagają od nich pewnego wysiłku, ale długofalowo są o wiele bardziej warte podjęcia niż wszelakie "tu i teraz" typu "nie chce mi się" albo "nie mam na to siły".
CiotkaRewelacja
Tritonotti
Posty: 198
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm

Post autor: CiotkaRewelacja »

Jeszcze co do książek to samo jest na grupach wnętrzarskich. Ludzie mają jakiś fetysz albo wręcz psychozę ratowania wszystkiego. Nie rozumieją że nie wszystko warto zachować. Nie rozumieją że meble z lat 80-90 to często była najtańsza sklejka i wiór, badziew okrutny wyprodukowany masowo. Nie każda meblościanka jest warta uratowania, nie ze wszystkiego wyczaruje się nastrojowe pomieszczenie jak nie wywalisz badziewnych mebli. Ludzie się będą żreć o najgorszą sklejkę tylko dlatego że jest stara. Do tego nie odróżniają drewna na podłodze które jest podkładem od drewna które jest faktyczną podłogą… najbardziej też lubię jak ludzie rzucają się komuś do gardła bo wywalił starą podłogę bo generalnie musial i nie mówię tu o 150 letnim parkiecie perełce z wrocławskiej kamienicy tylko o badziewiu z wielkiej płyty. Przy solidnym remoncie łącznie z przestawianiem ścian to nie miałoby sensu zatrzymywać starą podłogę tylko dlatego że jest stara, bo zmienia się układ pomieszczeń, trzeba puścić nowe kable czasem podłoga, wylewkę się robi, blablabla. Ludzie są w stanie shejtowac każdy remont bo ktoś wymienił podłogę. Kiedyś widziałam że ktoś miał podłogę z płyty wiórowej xD i zapłacił za odnowienie. Szlif i lakierowanie. Ludzie byli zachwyceni xD a to był jakiś półśrodek z lat 80. No ale najważniejsze że stara podłoga zschowsna1!1!1!1!
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

maildonewsletterow pisze: ↑pn paź 05, 2026 7:41 am A to gdzies to kontroluja? Bo bylam z wlasna cola 0.5l w torebce zarowno w malym kinie powiatowym jak i w Multikinie.
W większości regulaminów jest zakaz. Może ty byłaś w takim, gdzie akurat nie było zakazu albo nie zwrócili na to uwagi.
… …