A ja uważam że wszelkie znicze, ozdoby itd. są zbędne bo liczy się realna pamięć o bliskich zmarłych niż zapalanie światełek raz do roku "bo tak wypada". Oczywiście jeśli komuś strojenie grobu i odwiedzanie go regularnie pomaga w poradzeniu sobie z żałobą i w pielęgnowaniu pamięci o bliskiej osobie - to jak najbardziej warto to robić. Ale bez sensu jest bezmyślny obchód raz do roku i robienie zawodów na najlepszy znicz/wiązankę tylko dlatego, że taki mamy zwyczaj.gunernialne pisze: ↑sob paź 03, 2026 9:53 pm Elektryczne wkłady do zniczy są paskudne i jedyne wrażenie jakie dają poza poczuciem obcowania z tandetą jest klimat "nie chce mi się chodzić na cmentarz, ale co sąsiadka powie jak zobaczy, że nic się nie świeci".
O zniczach solarnych nawet nie wspominając bo to już totalnie najniższy krąg piekła.
Honorable mention jak jeszcze taki znicz ma plastikowe "pamiętamy" naklejone na froncie.
To już lepiej raz na rok zapalić prawdziwe światełko. No chyba, że ten raz wypada tylko w listopadzie xd wtedy siara (z wyjątkiem sytuacji, gdy cmentarz daleko i tylko na święta mamy okazję tam być)
Ja zrezygnowałam z jeżdżenia na groby 1 listopada bo denerwowały mnie tłumy ludzi na cmentarzu i small talki z piątą wodą po kisielu.