Hej, pomyślałam, że stworzę wątek dot. ubrań, w których ćwiczymy, polecajki itd. Trenuję dość intensywnie, robię około 8-10 jednostek treningowych, więc trochę ubrań już zajechałam. Z mojego doświadczenia:
1. Gym glamour - kiedyś świetne ubrania, teraz jakość nie powala. Mam spodenki, które noszę regularnie od 5 lat i NIC się z nimi nie dzieje, kolor się nie spiera, nie mechacą się, nie tracą kształtu. Niestety te najnowsze kolekcje to porażka, im nowsza kolekcja, tym gorsza jakość, legginsy push up 2.0 trzymają się nawet ok, ale second skin zmechaciły się po miesiącu, a w legginsach z kolekcji dody rozpruł się szew ....
2. Strongpoint - mój osobisty TOP - mam kilka bluzek, staników i szortów, wszystkie ubrania wyglądają jak nowe po ponad roku od zakupu.
3. Oysho - tutaj zależy, trzeba sobie trafić. Niektóre legginsy są ok, a niektóre są sztywne i nieprzyjemne jak folia. Biustonosze, te najbardziej basic są spoko, ale legginsów już nie kupuję.
Ubrania sportowe
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- Echoidalia
- VlogmasEnjoyer
- Posty: 1396
- Rejestracja: śr paź 02, 2024 6:26 pm
Coś osób ćwiczących umiarkowanie i starających się szanować ubranie, to polecam rzeczy z Lidla. Mi one się sprawdziły bardzo dobrze - niektóre mam od kilku lat
-
SparklingHappiness
- LouiBag
- Posty: 336
- Rejestracja: śr paź 08, 2025 7:56 am
Moje top marki strojów sportowych nie do zdarcia:
1. USA Pro - uwielbiam ich staniki i szorty bezszwowe z wysokim stanem. Gruby materiał ale dosyć elastyczny.
2. Nike - buty, legginsy, koszulki . Jakość i trwałość bez zarzutu i bardzo przyjemne dla ciała materiały. W tym roku w odstawkę poszły moje buty tej firmy, które służyły mi prawie 7 lat, przeszły wiele prań, jeszcze więcej treningow i jedynym śladem zużycia były wytarte noski
3. Bardzo lubię również te mocniej zabudowane topy z H&M. Mam dwa , które służą mi już 3 lata. Mają gruby podwójny materiał i nie wyciągają się w praniu.
4. Stare dobre Gym Glamour. Mam w szafie 2 pary legginsów bezszwowych, które zamówiłam chyba w 2019 i do dzisiaj nie mają większych śladów zużycia oprócz oznak lekkiego sprania i tego, że odpadły znaczki.
Później zamówiłam jeszcze jedne , ale materiał był sztywny i brzydko pachniał więc zwróciłam.
Antypolecajki:
4F - słaba trwałość
Rough Radical - jak wyżej
Carpatree - również nie zdały egzaminu z trwałości przy intensywnych treningach (4-5x tyg)
1. USA Pro - uwielbiam ich staniki i szorty bezszwowe z wysokim stanem. Gruby materiał ale dosyć elastyczny.
2. Nike - buty, legginsy, koszulki . Jakość i trwałość bez zarzutu i bardzo przyjemne dla ciała materiały. W tym roku w odstawkę poszły moje buty tej firmy, które służyły mi prawie 7 lat, przeszły wiele prań, jeszcze więcej treningow i jedynym śladem zużycia były wytarte noski
3. Bardzo lubię również te mocniej zabudowane topy z H&M. Mam dwa , które służą mi już 3 lata. Mają gruby podwójny materiał i nie wyciągają się w praniu.
4. Stare dobre Gym Glamour. Mam w szafie 2 pary legginsów bezszwowych, które zamówiłam chyba w 2019 i do dzisiaj nie mają większych śladów zużycia oprócz oznak lekkiego sprania i tego, że odpadły znaczki.
Później zamówiłam jeszcze jedne , ale materiał był sztywny i brzydko pachniał więc zwróciłam.
Antypolecajki:
4F - słaba trwałość
Rough Radical - jak wyżej
Carpatree - również nie zdały egzaminu z trwałości przy intensywnych treningach (4-5x tyg)
Gymglamour - kolekcje z 2019-2020 moje ulubione, służą mi do dzisiaj - dobra jakość i super przeszycia trzymające się ciała oraz modelujące je. Teraz dramat, zamawiałam kilka kompletów w przeciągu 2 lat i wszystko odesłałam. Pogorszyli jakość i to bardzo, nie ma też tych samych konstruktorów odzieży co wcześniej lub coś z linią produkcyjną? Nie mam pojęcia. Jak widzę również jak przepalają pieniądze na milion inflenserek (i to nawet takich, które nie mają zdrowego trybu życia) to odechciewa mi się tym bardziej kupować. Plus kontakt z nimi jest dramatyczny, bo praktycznie nie odpowiadają na maile oraz olewają w social mediach
- Juliaturczyniak
- Vlog bez cięć
- Posty: 4972
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Calzedonia top, kupiłam ostatnio wełniane legginsy i są bardzo wygodne, pracuje na produkcji, więc zależało mi na czymś w czym będzie mi ciepło i wygodnie
zazwyczaj noszę s/m, a tu xs mi wystarczyło,bo są rozciągliwe (nawet mi samoocena przez to skoczyła)
Ja lubię ubrania sportowe HM Move, poleciła mi je koleżanka która chodzi regularnie na cross fit. Sama ćwiczę 3-6 razy w tygodniu w zależnosci od innych zobowiązań i grafiku w pracy. Trening siłowy, cardio i joga a czasem jeszcze pilates na macie. Bardzo intensywnie się pocę chociaż od dziecka jestem szczupła. Podobają mi się fasony ich ubrań, kolory, to że spodnie są dostępne w wersji dla wysokich osób
, ubrania są super miękkie, nie prześwitują mi gacie i nie widać na nich potu
ceny na promocji też są całkiem ok. trudno mi było znaleźć dopasowaną górę ponieważ mam całkiem spory biust jak na takie chucherko, jak już znalazłam to kupiłam ten sam top w 4 kolorach 
-
Penelopeia
- Mokra Włoszka
- Posty: 70
- Rejestracja: pt lip 03, 2026 12:18 pm
Ja lubię wyszukiwać ciuchy sportowe w lumpie
Mam różne marki, z nowych ciuchów natomiast super sprawdzają mi się legginsy z Lelosi, bo są mega miękkie, przyjemne w dotyku, nie spadają z tyłka, szybko schną, mają piękne wzory, są różne materiały, ja kupuję ten podstawowy. Jedyne, co mi się od nich nie sprawdziło, to bluza UV, ale to dlatego, ze zwyczajnie jest za duża, muszę ją sprzedać. Niestety nie mają jej już w ofercie, a szkoda, bo ogólnie mi odpowiada, ma fajny wielki kaptur i ładny kolor (błękit). No i oczywiście Lelosi jest drogie, ale jeśli coś chcę, czekam na promki, czasem kupuję z koleżanką do jednej paczki, chociaż teraz już wszystko mam i raczej na razie niczego mi nie trzeba.
Pod koniec lata zaryzykowałam też i kupiłam sobie krótkie legginsy (kolarki) z pasem zintegrowanym 360 stopni (siateczką) z Nessi i baaardzo mi pasują
Mogę odpuścić płaską nerkę, którą zazwyczaj biorę na bieganie. Ona mi ogólnie pasuje, ale bardziej od jesieni do wiosny, latem czasem mi obciera skórę w jednym miejscu na plecach, jak się spocę (a pocę się dużo).
Z lumpa mam fajną bluzę do biegania Nike (chyba męska, bo dość długa, ale uwielbiam ją, z kapturem i zapinanymi kieszeniami), jest bardziej bawełniana, ale noszę ją na poranne krókie biegi 5 km zimą na wierzch, mam też koszulkę Kari Traa (ale nie z tych sztucznych), cienką bluzę z kapturem Trespass, cieniutką kurteczkę Johaug, taką bardziej letnia wiatrówkę, którą można zwinąć i wsadzić w kieszeń, i drugą Craft. Plus kilka innych marek, których nawet wcześniej nie znałam, po prostu sprawdzam sobie w necie, czy warto, jak trafię na coś w lumpie.
Pod koniec lata zaryzykowałam też i kupiłam sobie krótkie legginsy (kolarki) z pasem zintegrowanym 360 stopni (siateczką) z Nessi i baaardzo mi pasują
Z lumpa mam fajną bluzę do biegania Nike (chyba męska, bo dość długa, ale uwielbiam ją, z kapturem i zapinanymi kieszeniami), jest bardziej bawełniana, ale noszę ją na poranne krókie biegi 5 km zimą na wierzch, mam też koszulkę Kari Traa (ale nie z tych sztucznych), cienką bluzę z kapturem Trespass, cieniutką kurteczkę Johaug, taką bardziej letnia wiatrówkę, którą można zwinąć i wsadzić w kieszeń, i drugą Craft. Plus kilka innych marek, których nawet wcześniej nie znałam, po prostu sprawdzam sobie w necie, czy warto, jak trafię na coś w lumpie.