Hej, pomyślałam, że stworzę wątek dot. ubrań, w których ćwiczymy, polecajki itd. Trenuję dość intensywnie, robię około 8-10 jednostek treningowych, więc trochę ubrań już zajechałam. Z mojego doświadczenia:
1. Gym glamour - kiedyś świetne ubrania, teraz jakość nie powala. Mam spodenki, które noszę regularnie od 5 lat i NIC się z nimi nie dzieje, kolor się nie spiera, nie mechacą się, nie tracą kształtu. Niestety te najnowsze kolekcje to porażka, im nowsza kolekcja, tym gorsza jakość, legginsy push up 2.0 trzymają się nawet ok, ale second skin zmechaciły się po miesiącu, a w legginsach z kolekcji dody rozpruł się szew ....
2. Strongpoint - mój osobisty TOP - mam kilka bluzek, staników i szortów, wszystkie ubrania wyglądają jak nowe po ponad roku od zakupu.
3. Oysho - tutaj zależy, trzeba sobie trafić. Niektóre legginsy są ok, a niektóre są sztywne i nieprzyjemne jak folia. Biustonosze, te najbardziej basic są spoko, ale legginsów już nie kupuję.
Ubrania sportowe
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- Echoidalia
- Pierścionek_od_passera
- Posty: 1339
- Rejestracja: śr paź 02, 2024 6:26 pm
Coś osób ćwiczących umiarkowanie i starających się szanować ubranie, to polecam rzeczy z Lidla. Mi one się sprawdziły bardzo dobrze - niektóre mam od kilku lat
-
SparklingHappiness
- GreckieWakacje
- Posty: 277
- Rejestracja: śr paź 08, 2025 7:56 am
Moje top marki strojów sportowych nie do zdarcia:
1. USA Pro - uwielbiam ich staniki i szorty bezszwowe z wysokim stanem. Gruby materiał ale dosyć elastyczny.
2. Nike - buty, legginsy, koszulki . Jakość i trwałość bez zarzutu i bardzo przyjemne dla ciała materiały. W tym roku w odstawkę poszły moje buty tej firmy, które służyły mi prawie 7 lat, przeszły wiele prań, jeszcze więcej treningow i jedynym śladem zużycia były wytarte noski
3. Bardzo lubię również te mocniej zabudowane topy z H&M. Mam dwa , które służą mi już 3 lata. Mają gruby podwójny materiał i nie wyciągają się w praniu.
4. Stare dobre Gym Glamour. Mam w szafie 2 pary legginsów bezszwowych, które zamówiłam chyba w 2019 i do dzisiaj nie mają większych śladów zużycia oprócz oznak lekkiego sprania i tego, że odpadły znaczki.
Później zamówiłam jeszcze jedne , ale materiał był sztywny i brzydko pachniał więc zwróciłam.
Antypolecajki:
4F - słaba trwałość
Rough Radical - jak wyżej
Carpatree - również nie zdały egzaminu z trwałości przy intensywnych treningach (4-5x tyg)
1. USA Pro - uwielbiam ich staniki i szorty bezszwowe z wysokim stanem. Gruby materiał ale dosyć elastyczny.
2. Nike - buty, legginsy, koszulki . Jakość i trwałość bez zarzutu i bardzo przyjemne dla ciała materiały. W tym roku w odstawkę poszły moje buty tej firmy, które służyły mi prawie 7 lat, przeszły wiele prań, jeszcze więcej treningow i jedynym śladem zużycia były wytarte noski
3. Bardzo lubię również te mocniej zabudowane topy z H&M. Mam dwa , które służą mi już 3 lata. Mają gruby podwójny materiał i nie wyciągają się w praniu.
4. Stare dobre Gym Glamour. Mam w szafie 2 pary legginsów bezszwowych, które zamówiłam chyba w 2019 i do dzisiaj nie mają większych śladów zużycia oprócz oznak lekkiego sprania i tego, że odpadły znaczki.
Później zamówiłam jeszcze jedne , ale materiał był sztywny i brzydko pachniał więc zwróciłam.
Antypolecajki:
4F - słaba trwałość
Rough Radical - jak wyżej
Carpatree - również nie zdały egzaminu z trwałości przy intensywnych treningach (4-5x tyg)
Gymglamour - kolekcje z 2019-2020 moje ulubione, służą mi do dzisiaj - dobra jakość i super przeszycia trzymające się ciała oraz modelujące je. Teraz dramat, zamawiałam kilka kompletów w przeciągu 2 lat i wszystko odesłałam. Pogorszyli jakość i to bardzo, nie ma też tych samych konstruktorów odzieży co wcześniej lub coś z linią produkcyjną? Nie mam pojęcia. Jak widzę również jak przepalają pieniądze na milion inflenserek (i to nawet takich, które nie mają zdrowego trybu życia) to odechciewa mi się tym bardziej kupować. Plus kontakt z nimi jest dramatyczny, bo praktycznie nie odpowiadają na maile oraz olewają w social mediach