Wypalenie zawodowe
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
Wypalenie zawodowe
Cześć!
Widzę że nie ma takiego tematu a pewnie dotyczy niejednej i niejednego z nas. Aktualnie zmagam się z wypaleniem zawodowym i szukam osób, z którymi mogę porozmawiać o tym, jak sobie radzicie, co jest skuteczne a co nie.
Zacznę od tego, że u mnie wypalenie jest spowodowane niedopasowaniem stanowiska do mojego profilu osobowości i umiejętności. Niestety, sytuacja na rynku pracy u mnie jest trudna, więc poszukiwanie nowego miejsca idzie opornie.
Chciałabym jeszcze raz spróbować porozmawiać z moją przełożoną o moim zakresie obowiązków, ale bardzo boję się, żeby nie spowodowało to konfliktu. Był ktoś z was w takiej sytuacji? Macie jakieś wskazówki jak taką rozmowę przeprowadzić skutecznie?
Widzę że nie ma takiego tematu a pewnie dotyczy niejednej i niejednego z nas. Aktualnie zmagam się z wypaleniem zawodowym i szukam osób, z którymi mogę porozmawiać o tym, jak sobie radzicie, co jest skuteczne a co nie.
Zacznę od tego, że u mnie wypalenie jest spowodowane niedopasowaniem stanowiska do mojego profilu osobowości i umiejętności. Niestety, sytuacja na rynku pracy u mnie jest trudna, więc poszukiwanie nowego miejsca idzie opornie.
Chciałabym jeszcze raz spróbować porozmawiać z moją przełożoną o moim zakresie obowiązków, ale bardzo boję się, żeby nie spowodowało to konfliktu. Był ktoś z was w takiej sytuacji? Macie jakieś wskazówki jak taką rozmowę przeprowadzić skutecznie?
Byłam w takiej sytuacji kilka lat temu. Wynikało to z tego, że nie umiałam jakoś o siebie zawalczyć i godziłam się np. żeby ktoś wziął pracę gdzie 90% zrobiłam ja, a 10% ta osoba i zaprezentował jako swoją. Miałam niskie stanowisko i blokowany awans przez to, że byłam tylko od brudnej roboty, a laury dostawali inni. Mogę pogadać.
- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
Nie wiem czy wolisz tu publicznie, czy na priv.lalisa pisze: ↑pt mar 27, 2026 4:52 pm Byłam w takiej sytuacji kilka lat temu. Wynikało to z tego, że nie umiałam jakoś o siebie zawalczyć i godziłam się np. żeby ktoś wziął pracę gdzie 90% zrobiłam ja, a 10% ta osoba i zaprezentował jako swoją. Miałam niskie stanowisko i blokowany awans przez to, że byłam tylko od brudnej roboty, a laury dostawali inni. Mogę pogadać.
Rozmawiałaś o tym z przełożonym, z HR? Bo mimo wszystko chciałabym coś tutaj zmienić zanim będę musiała zmienić pracę.
-
fantasmagorie
- Tritonotti
- Posty: 196
- Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm
Nie zrozum mnie źle, ale Przełożony i HRy raczej Ci nie pomogą. Dużo mówi się o tym, jak powinni wspierać pracowników, ale prawda jest taka, że oni zabezpieczają interesy firmy, a to czy pracownik się realizuje w pracy rzadko jest w ich polu widzenia. Już nawet mniejsza z tym, czy powinno czy nie. Nie wiem w jakiej branży pracujesz, ale to dość uniwersalne. Mówię to i jako Przełożona, i jako HR.DoomsdayFish pisze: ↑pt mar 27, 2026 4:58 pm Nie wiem czy wolisz tu publicznie, czy na priv.
Rozmawiałaś o tym z przełożonym, z HR? Bo mimo wszystko chciałabym coś tutaj zmienić zanim będę musiała zmienić pracę.
Dokładnie Hr niestety jest dla bezpieczeństwa firmy a nie by pomóc pracownikom.fantasmagorie pisze: ↑pt mar 27, 2026 5:55 pm Nie zrozum mnie źle, ale Przełożony i HRy raczej Ci nie pomogą. Dużo mówi się o tym, jak powinni wspierać pracowników, ale prawda jest taka, że oni zabezpieczają interesy firmy, a to czy pracownik się realizuje w pracy rzadko jest w ich polu widzenia. Już nawet mniejsza z tym, czy powinno czy nie. Nie wiem w jakiej branży pracujesz, ale to dość uniwersalne. Mówię to i jako Przełożona, i jako HR.
Ja niestety uważam, że jeżeli problemem jest szef to nic nie zrobisz. Możesz, jeżeli to duża firma, spróbować przenieść się do innego teamu a jeżeli nie ma takiej opcji to zmiana pracy. Z szefem nie wygrasz i jeżeli Cię nie lubi to Predziej czy później się Ciebie pozbędzie chyba, że ma z Ciebie wymierne korzyści. Już nie mówiąc o tym, że będzie ci blokował rozwój. Nie powinno to tak działać ale działa
- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
Miałam być przesunięta do innego teamu ale mojej przełożonej się nagle odwidziało. A bardzo chciałam i to by rozwiązało problem wypalenia, jestem pewna.PEONIA pisze: ↑pt mar 27, 2026 6:08 pm Dokładnie Hr niestety jest dla bezpieczeństwa firmy a nie by pomóc pracownikom.
Ja niestety uważam, że jeżeli problemem jest szef to nic nie zrobisz. Możesz, jeżeli to duża firma, spróbować przenieść się do innego teamu a jeżeli nie ma takiej opcji to zmiana pracy. Z szefem nie wygrasz i jeżeli Cię nie lubi to Predziej czy później się Ciebie pozbędzie chyba, że ma z Ciebie wymierne korzyści. Już nie mówiąc o tym, że będzie ci blokował rozwój. Nie powinno to tak działać ale działa
Właśnie trudny jest rynek pracy u mnie, nawet myślę o przekwalifikowaniu ale nabycie nowych umiejętności to kilka miesięcy. Miałam nadzieję, że jeszcze tu się uda.
- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
Jako HRowiec oceniasz, że próba rozmowy mogłaby być dla mnie szkodliwa? To spora organizacja ale jest nadal w trakcie restrukturyzacji, albo raczej proces zmian restrukturyzacyjnych nadal się toczy.fantasmagorie pisze: ↑pt mar 27, 2026 5:55 pm Nie zrozum mnie źle, ale Przełożony i HRy raczej Ci nie pomogą. Dużo mówi się o tym, jak powinni wspierać pracowników, ale prawda jest taka, że oni zabezpieczają interesy firmy, a to czy pracownik się realizuje w pracy rzadko jest w ich polu widzenia. Już nawet mniejsza z tym, czy powinno czy nie. Nie wiem w jakiej branży pracujesz, ale to dość uniwersalne. Mówię to i jako Przełożona, i jako HR.
-
fantasmagorie
- Tritonotti
- Posty: 196
- Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm
To wszystko zależy od tego, jakiego masz szefa. W wersji najlepszej to podpowie Ci, gdzie mogłabyś dostać jakąś rolę poza zespołem, w wersji najgorszej uzna to za afront, niewdzięczność, naiwność i kto go tam wie, co jeszcze. Także pytanie na ile Twój szef jest normalny :DDoomsdayFish pisze: ↑pt mar 27, 2026 6:13 pm Jako HRowiec oceniasz, że próba rozmowy mogłaby być dla mnie szkodliwa? To spora organizacja ale jest nadal w trakcie restrukturyzacji, albo raczej proces zmian restrukturyzacyjnych nadal się toczy.
- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
No właśnie mam obawy. A z drugiej strony wiem, że nie mogę tak funkcjonować dalej. Czyli muszę jednak się skupić na szukaniu nowej pracy. Mam nadzieję że w miarę szybko uda się znaleźć coś ciekawego.fantasmagorie pisze: ↑pt mar 27, 2026 6:46 pm To wszystko zależy od tego, jakiego masz szefa. W wersji najlepszej to podpowie Ci, gdzie mogłabyś dostać jakąś rolę poza zespołem, w wersji najgorszej uzna to za afront, niewdzięczność, naiwność i kto go tam wie, co jeszcze. Także pytanie na ile Twój szef jest normalny :D
-
fantasmagorie
- Tritonotti
- Posty: 196
- Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm
Trzymam kciuki, bo jest co prawda ciężko jak dawno nie było, ale przy odrobinie uporu na pewno się uda. Póki co może spróbuj koncentrować się na tym, że dzięki pieniądzom z tej pracy możesz być samodzielna, realizować swoje marzenia itd. Po prostu środek do celu, 8h i papa. To na krótką metę czasem pomaga.DoomsdayFish pisze: ↑pt mar 27, 2026 7:23 pm No właśnie mam obawy. A z drugiej strony wiem, że nie mogę tak funkcjonować dalej. Czyli muszę jednak się skupić na szukaniu nowej pracy. Mam nadzieję że w miarę szybko uda się znaleźć coś ciekawego.
Nie wiem jaki charakter ma Twoja praca, ale z banalnych sposobów, to jak mi ciężko w pracy, to puszczam sobie podcast albo muzykę i trochę wtedy czas szybciej leci. No i też nie ma jak rozmowa z kimś sensownym w pracy, to bardzo pomaga
- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
Niestety moja praca ze względu na jej charakter niedopasowany do mojej osobowości jest dla mnie mocno stresująca. I to właśnie to powoduje wypalenie. Ale pomysł z podcastami jest dobry bo akurat to mogę robić.fantasmagorie pisze: ↑pt mar 27, 2026 7:29 pm Trzymam kciuki, bo jest co prawda ciężko jak dawno nie było, ale przy odrobinie uporu na pewno się uda. Póki co może spróbuj koncentrować się na tym, że dzięki pieniądzom z tej pracy możesz być samodzielna, realizować swoje marzenia itd. Po prostu środek do celu, 8h i papa. To na krótką metę czasem pomaga.
Nie wiem jaki charakter ma Twoja praca, ale z banalnych sposobów, to jak mi ciężko w pracy, to puszczam sobie podcast albo muzykę i trochę wtedy czas szybciej leci. No i też nie ma jak rozmowa z kimś sensownym w pracy, to bardzo pomaga![]()
-
NowyLekNaSpirytusie
- Ciastko
- Posty: 5
- Rejestracja: ndz kwie 05, 2026 3:50 pm
Popłakałam się po przeczytaniu tego, bo miałam tak samo.. skończyło się wypaleniem na kolejne dwa lata. Musiałam zmienić branżę.lalisa pisze: ↑pt mar 27, 2026 4:52 pm Byłam w takiej sytuacji kilka lat temu. Wynikało to z tego, że nie umiałam jakoś o siebie zawalczyć i godziłam się np. żeby ktoś wziął pracę gdzie 90% zrobiłam ja, a 10% ta osoba i zaprezentował jako swoją. Miałam niskie stanowisko i blokowany awans przez to, że byłam tylko od brudnej roboty, a laury dostawali inni. Mogę pogadać.
-
Rabarbarova
- LouiBag
- Posty: 315
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 6:54 am
A co faktycznie robicie żeby to wypalenie "wyleczyć"? Ja przez rok z hakiem pracowałam w takim chaosie i zapierdolu, w wiecznych nadgodzinach, że mi się dosłownie żyć odechciało. Na szczęście coś nade mną czuwało i dostałam ofertę w o niebo lepszym miejscu, ale teraz czuję jakiś totalny zjazd fizyczno-psychiczny, uśmiecham się, a w rzeczywistości zaliczam jakieś potężne doły. Nie wiem co mam z tym zrobić. Przeczekać? Czy co?
- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
Nade mną nic nie czuwało i skończyło się poważnymi problemami zdrowotnymi (efekt przewlekłego stresu) i siedzę na L4. Taka prawda że jak jest wypalenie to trzeba zmienić albo zakres zadań, albo zespół, albo w ogóle firmę. Ale najpierw trzeba zidentyfikować co tak naprawdę jest główną przyczyną. Ja wiem dokładnie co u mnie jest. Można sobie próbować pomagać zmianą nastawienia, technikami relaksacyjnymi, zmianą czegoś w pracy na przykład sposób wykonywania zadań. Ale tak naprawdę to reanimowanie trupa i trzeba przede wszystkim wyeliminować przyczynę.Rabarbarova pisze: ↑sob kwie 18, 2026 8:09 pm A co faktycznie robicie żeby to wypalenie "wyleczyć"? Ja przez rok z hakiem pracowałam w takim chaosie i zapierdolu, w wiecznych nadgodzinach, że mi się dosłownie żyć odechciało. Na szczęście coś nade mną czuwało i dostałam ofertę w o niebo lepszym miejscu, ale teraz czuję jakiś totalny zjazd fizyczno-psychiczny, uśmiecham się, a w rzeczywistości zaliczam jakieś potężne doły. Nie wiem co mam z tym zrobić. Przeczekać? Czy co?
-
Rabarbarova
- LouiBag
- Posty: 315
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 6:54 am
Przykro mi, że tak się to u Ciebie skończyło, mam nadzieję, że teraz już tylko ku lepszemu!DoomsdayFish pisze: ↑sob kwie 18, 2026 8:48 pm Nade mną nic nie czuwało i skończyło się poważnymi problemami zdrowotnymi (efekt przewlekłego stresu) i siedzę na L4. Taka prawda że jak jest wypalenie to trzeba zmienić albo zakres zadań, albo zespół, albo w ogóle firmę. Ale najpierw trzeba zidentyfikować co tak naprawdę jest główną przyczyną. Ja wiem dokładnie co u mnie jest. Można sobie próbować pomagać zmianą nastawienia, technikami relaksacyjnymi, zmianą czegoś w pracy na przykład sposób wykonywania zadań. Ale tak naprawdę to reanimowanie trupa i trzeba przede wszystkim wyeliminować przyczynę.
- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
Dziękuję, idzie ku lepszemu ale niestety bardzo powoli. Nawet nie chcę myśleć teraz o pracy ale przyjdzie moment że będę musiała i nie wiem jak to ugryźć.Rabarbarova pisze: ↑sob kwie 18, 2026 9:18 pm Przykro mi, że tak się to u Ciebie skończyło, mam nadzieję, że teraz już tylko ku lepszemu!
Ja zachęcam bardzo do zabudowania sobie poduszki finansowej, żeby w takich momentach móc po prostu rzucić papier i dać sobie czas na szukanie pracy lub pójść tymczasowo do jakiejkolwiek pracy za minimalną. Przerabiałam to i jestem sobie niesamowicie wdzięczna, że mogłam po prostu rzucić papier jak poczułam, że mam dość. Poduszka zdejmuje dużo stresu, serio.
- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
Mam I zgadzam się z Tobą,że zdecydowanie warto mieć takie zabezpieczenie. Jednak dla mnie ważne jest też żeby być ubezpieczona, sytuacja na rynku pracy nie jest łatwa i nigdy nie wiadomo, czy uda się znaleźć w miesiąc czy za rok. Iść do pracy żeby tymczasowo mieć gdzie przezimować na czas szukania zajęcia właściwego jest ryzykowne że się utknie. A wiem, bo już miałam taką sytuację. Zresztą takie prace do przezimowania to byłyby np w handlu, a ja się do pracy z ludźmi nie nadaję.Brida pisze: ↑ndz maja 03, 2026 7:05 pm Ja zachęcam bardzo do zabudowania sobie poduszki finansowej, żeby w takich momentach móc po prostu rzucić papier i dać sobie czas na szukanie pracy lub pójść tymczasowo do jakiejkolwiek pracy za minimalną. Przerabiałam to i jestem sobie niesamowicie wdzięczna, że mogłam po prostu rzucić papier jak poczułam, że mam dość. Poduszka zdejmuje dużo stresu, serio.
A myślałaś nad l4 na wypalenie zawodowe? Jeśli serio jesteś wypalona to nie ma się czego wstydzić a im dłużej jesteś w takim towarzystwie tym mniej będziesz mieć sił psychicznych do szukania nowej pracy. Na l4 możesz być pół roku - cos znajdzieszDoomsdayFish pisze: ↑ndz maja 03, 2026 8:53 pm Mam I zgadzam się z Tobą,że zdecydowanie warto mieć takie zabezpieczenie. Jednak dla mnie ważne jest też żeby być ubezpieczona, sytuacja na rynku pracy nie jest łatwa i nigdy nie wiadomo, czy uda się znaleźć w miesiąc czy za rok. Iść do pracy żeby tymczasowo mieć gdzie przezimować na czas szukania zajęcia właściwego jest ryzykowne że się utknie. A wiem, bo już miałam taką sytuację. Zresztą takie prace do przezimowania to byłyby np w handlu, a ja się do pracy z ludźmi nie nadaję.
- DoomsdayFish
- SushiAddict
- Posty: 827
- Rejestracja: pt mar 13, 2026 4:22 pm
Ja właśnie jestem na L4 bo chroniczny stres mnie mało co nie wykończył i mi zdrowie dość mocno siadło. Jeszcze długa droga przede mną a już 2,5 miesiąca się leczę
- Lapis_lazuri
- Channelka
- Posty: 36
- Rejestracja: pn sie 31, 2026 4:14 pm
DoomsdayFish pisze: ↑wt mar 24, 2026 12:30 pm Cześć!
Widzę że nie ma takiego tematu a pewnie dotyczy niejednej i niejednego z nas. Aktualnie zmagam się z wypaleniem zawodowym i szukam osób, z którymi mogę porozmawiać o tym, jak sobie radzicie, co jest skuteczne a co nie.
Zacznę od tego, że u mnie wypalenie jest spowodowane niedopasowaniem stanowiska do mojego profilu osobowości i umiejętności. Niestety, sytuacja na rynku pracy u mnie jest trudna, więc poszukiwanie nowego miejsca idzie opornie.
Chciałabym jeszcze raz spróbować porozmawiać z moją przełożoną o moim zakresie obowiązków, ale bardzo boję się, żeby nie spowodowało to konfliktu. Był ktoś z was w takiej sytuacji? Macie jakieś wskazówki jak taką rozmowę przeprowadzić skutecznie?
Hej, trochę podbijam temat, bo widzę, że ostatnia aktualizacja z maja, a sama właśnie zmagam się z podobnym problemem. Moje wypalenie zaczęło się już wcześniej, gdy pracowałam w stresującym środowisku. Zmieniłam pracę na lżejszą, ale po kilku miesiącach to wszystko wróciło, mimo że obiektywnie patrząc pracuję teraz w dobrym miejscu
Czy udało się tobie poradzić z tym problemem? Ja nie chcę uciekać na L4, ale czasami mam wrażenie, że nie dam rady inaczej.
-
KlaudynkaO
- Channelka
- Posty: 30
- Rejestracja: czw cze 13, 2024 9:17 am
Ogólnie to.... bardzo Ci współczuję....Przy takim niedopasowaniu pracy do tego, co faktycznie Ci odpowiada, chyba warto też trochę szerzej spojrzeć na samo wypalenie, bo czasem problemem nie jest tylko ilość obowiązków. Jakiś czas temu naszła mnie taka refleksja jak powinny wyglądać granice w biznesie czy w życiu i przy okazji trafiłam ostatnio na artykuł KUBS.Co właśnie o wypaleniu zawodowym i różnych sposobach radzenia sobie z nim. Może znajdziesz tam coś dla siebie https://kubs-co.com/cialo-jako-tarcza-i ... zawodowym/ Jest tam też właśnie artykuł o tej asertywności w biznesie itd.
-
Maria_Anna6456
- RóżowePolo
- Posty: 11
- Rejestracja: czw sty 30, 2025 8:17 pm
Dziewczyny, co tam u was? Ja sama rzuciłam pracę bo miałam już dość zarówno środowiska jak i obowiązków, które mnie raz nudziły raz przytłaczały. Obecnie jestem na bezrobociu, świadomym, tak to nazwijmy, ponieważ nie wysłałam żadnego CV.aby zmienić.ten stan... Zaraz będzie 6 miesiac jak odpoczywam, jednak zastanawiam się nad powrotem na rynek. A jakie są były wasze odczucia?.kiedy głowa zaczęła normalnie pracować i poczuliście że fajnie coś zmienić w życiu?
Zawsze mnie zastanawia za co się utrzymują, którzy mogą sobie pozwolić na wielomiesięczne bezrobocie.Maria_Anna6456 pisze: ↑czw paź 01, 2026 6:01 pm Dziewczyny, co tam u was? Ja sama rzuciłam pracę bo miałam już dość zarówno środowiska jak i obowiązków, które mnie raz nudziły raz przytłaczały. Obecnie jestem na bezrobociu, świadomym, tak to nazwijmy, ponieważ nie wysłałam żadnego CV.aby zmienić.ten stan... Zaraz będzie 6 miesiac jak odpoczywam, jednak zastanawiam się nad powrotem na rynek. A jakie są były wasze odczucia?.kiedy głowa zaczęła normalnie pracować i poczuliście że fajnie coś zmienić w życiu?
Też myślałam o takiej przerwie swoją drogą ale jednak oszczędności trochę żal.
-
Maria_Anna6456
- RóżowePolo
- Posty: 11
- Rejestracja: czw sty 30, 2025 8:17 pm