Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Manifestacja

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
kakimango
Koczkodan
Posty: 111
Rejestracja: śr maja 08, 2024 3:07 pm

Manifestacja

Post autor: kakimango »

Istnieje coś takiego? Czy to ma prawo działać czy po prostu jest to takie placebo? Dużo o tym słyszę i się zastanawiam
Awatar użytkownika
waywardwitch
Bransoletka50k
Posty: 557
Rejestracja: pn lip 29, 2024 1:45 pm

Post autor: waywardwitch »

Jak dla mnie to oszukiwanie umysłu.
To działa na zasadzie kierowania swojej uwagi. Jak zaczniesz sobie manifestować, że zobaczyć dzisiaj gołębia to podświadomie będziesz go szukać, aż w końcu znajdziesz, podczas gdy w "normalnych warunkach" twój mózg w ogóle by nie odnotował, że on tam jest.

Manifestowanie miłości, bogactwa, wyglądu i innych "dużych" rzeczy nie działa na zasadzie magicznej różdżki. Jak dla mnie to jest takie wpojenie sobie do głowy, że to musi się wydarzyć więc masz już w sobie to zawzięcie aby do tego dążyć. Plus nie oszukujmy się niektóre rzeczy nie są dla większości osiągalne, a konsumpcjonizm bardzo lubi nieosiągalne marzenia więc temat sprzedają najczęściej osoby, które mają od razu większe predyspozycje do osiągnięcia konkretnego celu.
pozdro z fartem
konspiracja
Siatkarka
Posty: 1
Rejestracja: czw sty 02, 2025 10:47 pm

Post autor: konspiracja »

Oczywiście, że nie istnieje. To są jakieś new age'owsko - ezoteryczne brednie dla ezo grażyn. Wybacz dosadność, ale taka jest prawda. Tak btw. to niemałym paradoksem jest dla mnie to, że w XXI wieku ludzie zwracają się ku takim kompletnie magicznym i nieracjonalnym koncepcjom, a odchodzą od chrześcijaństwa, które nie stoi w sprzeczności z rozumem, a wręcz przeciwnie.
kakimango
Koczkodan
Posty: 111
Rejestracja: śr maja 08, 2024 3:07 pm

Post autor: kakimango »

Też myślę, że takie coś nie istnieje ale zaskoczyła mnie ilość ludzi wierzących w to
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4455
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

A ja na przekór powiem, że istnieje i to jest nic innego jak czysta psychologia moje drogie. XD

Znacie takie sytuacje jak chciałyście sobie np. zafarbować włosy na rudo, pojechać na wakacje do Nowego Jorku czy kupić konkretną torebkę dajmy za przykład neverfull LV......i nagle połowa ulicy jest ruda, ma neverfulla i nagle połowa instagrama leci do Nowego Jorku.

Czy to jakaś magia? Nie - po prostu myślicie o tym i Wasz mózg jest na to wyczulony i macie takie wrażenie. Rude dziewczyny, torebki lv były tam zawsze tylko nie zwracałyście uwagi.

Tak samo z manifestacją. To, ze człowiek chce zielone porsche/lepszą pracę/ wspaniałego narzeczonego sprawia, ze zaczyna dostrzegać możliwości, których wcześniej nie widział albo nawet mózg podświadomie zaczyna sprawiać, ze je dostrzegamy i z tych okazji korzystamy co prowadzi nas do celu. Nie ma tu żadnej magii i sił nadprzyrodzonych.

To nie działa tak, ze jak wyjątkowo mocno uwierzysz to jutro przed drzwiami pojawi się milion w gotówce. No tak to nie działa xd Wiem, że w social media jest kilka takich Pań (Pana chyba nie widziałam), które opowiadają że tylko leżą i manifestują a pieniądze, diamenty spadają im z nieba a wielbiciele rzucający setki róż i drogie torebki sami walą do ich drzwi i okien ale to są bajki dla naiwnych by sprzedać im te swoje kursy, dzięki którym to płyną im z nieba te pieniądze.

A co do zwracania się ludzi ku new age, magii itp. Polecam koleżance się zapoznać ze zjawiskiem sinusoidy Krzyżanowskiego. Fakt, faktem to jest podział epok literackich ale pokazuje pewne zjawisko. W czasach łatwych generalnie światopogląd ludzi idzie w kierunku nauki, rozumu, postępu, harmonia, ateizm, empiryzm, harmonia logika, natomiast w czasach trudnych światopogląd skręca ku emocjom, magii, religii, intencji i irracjonalności, wiary bo ludzie potrzebują oparcia. Ja obecnie uważam, że weszliśmy w epokę ciemną - wojny blisko nas, pandemia, kryzys gospodarczy i ludzie właśnie się skłaniają do takich rzeczy - potrzebują oparcia.
kakimango
Koczkodan
Posty: 111
Rejestracja: śr maja 08, 2024 3:07 pm

Post autor: kakimango »

PEONIA pisze: ↑sob sty 04, 2025 9:16 pm A ja na przekór powiem, że istnieje i to jest nic innego jak czysta psychologia moje drogie. XD

Znacie takie sytuacje jak chciałyście sobie np. zafarbować włosy na rudo, pojechać na wakacje do Nowego Jorku czy kupić konkretną torebkę dajmy za przykład neverfull LV......i nagle połowa ulicy jest ruda, ma neverfulla i nagle połowa instagrama leci do Nowego Jorku.

Czy to jakaś magia? Nie - po prostu myślicie o tym i Wasz mózg jest na to wyczulony i macie takie wrażenie. Rude dziewczyny, torebki lv były tam zawsze tylko nie zwracałyście uwagi.

Tak samo z manifestacją. To, ze człowiek chce zielone porsche/lepszą pracę/ wspaniałego narzeczonego sprawia, ze zaczyna dostrzegać możliwości, których wcześniej nie widział albo nawet mózg podświadomie zaczyna sprawiać, ze je dostrzegamy i z tych okazji korzystamy co prowadzi nas do celu. Nie ma tu żadnej magii i sił nadprzyrodzonych.

To nie działa tak, ze jak wyjątkowo mocno uwierzysz to jutro przed drzwiami pojawi się milion w gotówce. No tak to nie działa xd Wiem, że w social media jest kilka takich Pań (Pana chyba nie widziałam), które opowiadają że tylko leżą i manifestują a pieniądze, diamenty spadają im z nieba a wielbiciele rzucający setki róż i drogie torebki sami walą do ich drzwi i okien ale to są bajki dla naiwnych by sprzedać im te swoje kursy, dzięki którym to płyną im z nieba te pieniądze.

A co do zwracania się ludzi ku new age, magii itp. Polecam koleżance się zapoznać ze zjawiskiem sinusoidy Krzyżanowskiego. Fakt, faktem to jest podział epok literackich ale pokazuje pewne zjawisko. W czasach łatwych generalnie światopogląd ludzi idzie w kierunku nauki, rozumu, postępu, harmonia, ateizm, empiryzm, harmonia logika, natomiast w czasach trudnych światopogląd skręca ku emocjom, magii, religii, intencji i irracjonalności, wiary bo ludzie potrzebują oparcia. Ja obecnie uważam, że weszliśmy w epokę ciemną - wojny blisko nas, pandemia, kryzys gospodarczy i ludzie właśnie się skłaniają do takich rzeczy - potrzebują oparcia.
To że mózg jest wyczulony i zaczyna zauważać rzeczy - przyznam ma sens. Ale jest też pełno treści typu manifestacja tego że były do ciebie napisze, tutaj to raczej nie działa bo niby jak? A nie mam pojęcia dlaczego sporo tego typu rzeczy zaczęłam właśnie widzieć np. na tiktoku. Takie coś już chyba nie ma prawa raczej działać?
Bubblebubble

Post autor: Bubblebubble »

kakimango pisze: ↑pt sty 03, 2025 1:05 am Istnieje coś takiego? Czy to ma prawo działać czy po prostu jest to takie placebo? Dużo o tym słyszę i się zastanawiam
Działa tylko jak idziesz w kierunku uziemionej duchowości. Co to oznacza? Mieszasz psychologię sportu czyli manifestacje jak ma wyglądać Twoje wybierz : wymarzony związek, wygląd, kariera. Potem tworzysz po zwizualizowaniu i poczuciu tego jak się byś czuła gdyby to nastąpiło planu :
Jak chcesz dobrego partnera to należy samej pomyśleć czy ja mam ambicje skoro chce aby mój partner je miał?
Czy ja sama jestem zadbana, zdrowa, życzliwa skoro chce takiego partnera? I wtedy podobne przyciąga podobne a łajzy się same odklejają bo nie rozumieją twego życia, perspektywy.
Tak widzę manifestacje jako połączenie wyobraźni i własnej pracy.
Awatar użytkownika
patryktarachon
Mokra Włoszka
Posty: 65
Rejestracja: pt sty 30, 2026 9:49 pm
Instagram: patryktarachon

Post autor: patryktarachon »

Nie wierzę w manifestację, ponieważ często problem leży w braku spójności między marzeniem a działaniem. Ludzie skupiają się na myśleniu zamiast na konkretnych krokach. Myślę, że oczekiwanie natychmiastowych efektów też utrudnia zauważenie zmian. Ważne jest realistyczne podejście i cierpliwość wobec procesu.
takisobiejestem
ŚpięWRezydencji
Posty: 1530
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Oczywiście można wpłynąć na swoją podświadomość, natomiast nie jest to jakieś "czary mary".
matyldaaaa
RoyalBaby
Posty: 18
Rejestracja: sob sie 10, 2024 4:56 pm

Post autor: matyldaaaa »

Ja uważam, że to nie jest żadna magia ani oszukiwanie, ja to traktuje po prostu jak pozytywne nastawianie się na różne rzeczy. W momencie, gdy to poznałam i zaczęło się robić o tym głośno, a ja zaczęłam o tym czytać i faktycznie wprowadzać w życie, to żyło mi się lepiej. Później o tym zapominałam i wracałam i dziwnym trafem za każdym razem, gdy znów zaczynałam zmieniać swoje myślenie, to byłam szczęśliwsza.

Jest podstawowy błąd, który ludzie popełniają. Tutaj nie chodzi o powtarzanie sto razy, że będę miała dużo pieniędzy, żeby następnie walnąć się na kanapę i cały dzień oglądać seriale. Chodzi o to, żeby nastawić się na szukanie jakichś możliwości. Ja robię sobie kolaż ze zdjęć z pinteresta, taki "vision board" i większość mi się spełnia, tylko warunek jest taki, że musi być pozytywne myślenie + działanie. Samo myślenie na temat swoich pragnień i wymarzonego życia nic niestety nie da. Jednakże, gdy wstaje rano z pozytywnym nastawieniem i tak idę na studia, do pracy, na siłownię, cały czas mając w głowie swoje cele - spełniają się.

Wiele osób myśli, że to jakaś magia, otóż nie, to jest myślenie i działanie w zgodzie z tym do czego chcemy dążyć. Niby oczywiste, ale w codziennym życiu wiele osób sabotuje samych siebie, na przykład marząc o fajnej sylwetce z kanapy, jedząc w ciagu dnia jedynie niezdrowe posiłki i nic więcej.
Awatar użytkownika
wampiryna
BlondDoczep
Posty: 139
Rejestracja: sob sie 23, 2025 6:11 pm

Post autor: wampiryna »

A wierzę. Pozytywniej mi się przez to żyje, zaczęło zmieniać mi się nastawienie (bo do tej pory to było głównie „e nie, nie da się, niemożliwe niestety dla mnie, nie dam sobie rady).

Wszystko z przymrużeniem oka ale staram się wybierać z tego coś pozytywnego ;)
𖦹:・゚⋆。°⭒✩・:*:。°.•☆•.°。:*:・✩⭒°。⋆・゚:𖦹
Izbecka
Srebrna Kropeczka
Posty: 155
Rejestracja: śr gru 24, 2025 7:54 pm

Post autor: Izbecka »

patryktarachon pisze: ↑pt sty 30, 2026 11:16 pm Nie wierzę w manifestację, ponieważ często problem leży w braku spójności między marzeniem a działaniem. Ludzie skupiają się na myśleniu zamiast na konkretnych krokach. Myślę, że oczekiwanie natychmiastowych efektów też utrudnia zauważenie zmian. Ważne jest realistyczne podejście i cierpliwość wobec procesu.
Zgadza się. Można manifestować ale bez realnych czynów nic się nie zmieni...ja od jakiegoś czasu myślę o tej manifestacji bo często mam szczęście ale nie ukrywam, że lubię być zorganizowana i podejmować konkretne kroki. Na pewno dobrze jest patrzeć na otaczający nas świat ale sama manifestacja nie zmieni naszego życia