Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Stopniowy spadek ochoty na keks w związku

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Policeme
ŚpioszkiKenzo
Posty: 4
Rejestracja: czw wrz 17, 2026 1:28 pm

Stopniowy spadek ochoty na keks w związku

Post autor: Policeme »

Dziewczyny, powiedzcie mi o co chodzi, bo naprawdę nie wiem. Od 3 lat jestem w związku. Na początku moje libido było na bardzo wysokim poziomie. Bardzo często miałam ochotę na keks, zresztą mój partner podobnie. A teraz? Nie mam praktycznie wcale... W związku wszystko się świetnie układa, dogadujemy się jak nikt, nie mamy żadnych problemów. On mi się wciąż podoba, jest w tym naprawdę dobry. Niemal każdy stosunek kończy się orgazmem, więc nie mogę narzekać. A ja? A ja nic, po prostu nie mam ochoty...
Awatar użytkownika
wampiryna
BlondDoczep
Posty: 140
Rejestracja: sob sie 23, 2025 6:11 pm

Post autor: wampiryna »

Z czasem cała ta chemia w naszym mózgu opada, wszystko się uspokaja - to normalne.
Czy przyjmujesz tabletki antykoncepcyjne? Źle dobrane powodują spadek libido.

Natomiast co Ci mogę polecić to: zbadanie się i to kobiecznie (podstawowe badania krwi, panel hormonów płciowych i tarczycowych i co tam Ci jeszcze ginekolog poleci), wybrać się do seksuologa jeśli problem nie znika mimo dobrych wyników.
𖦹:・゚⋆。°⭒✩・:*:。°.•☆•.°。:*:・✩⭒°。⋆・゚:𖦹
Awatar użytkownika
Lapis_lazuri
Channelka
Posty: 36
Rejestracja: pn sie 31, 2026 4:14 pm

Post autor: Lapis_lazuri »

Policeme pisze: ↑czw wrz 17, 2026 1:29 pm Dziewczyny, powiedzcie mi o co chodzi, bo naprawdę nie wiem. Od 3 lat jestem w związku. Na początku moje libido było na bardzo wysokim poziomie. Bardzo często miałam ochotę na keks, zresztą mój partner podobnie. A teraz? Nie mam praktycznie wcale... W związku wszystko się świetnie układa, dogadujemy się jak nikt, nie mamy żadnych problemów. On mi się wciąż podoba, jest w tym naprawdę dobry. Niemal każdy stosunek kończy się orgazmem, więc nie mogę narzekać. A ja? A ja nic, po prostu nie mam ochoty...
Powodów może być caaaałe mnóstwo. Organizm kobiety w tej kwestii potrafi być naprawdę skomplikowany i zależny od różnych czynników. Na pewno warto wybrać się do lekarza i zrobić podstawowe badania. Na libido może wywoływać antykoncepcja hormonalna, stres, depresja, niedobory itd. Dużo tego jest.
Czy jest między wami czułość na co dzień czy tylko taka związana z seksem? Łatwo się np. zafiksować na podejściu pocałunek = on chce na pewno uprawiać keks = ale ja nie jestem jeszcze na takim poziomie podniecenia = nie mam ochoty. U mnie to na przykład było problemem i fakt, że miałam wrażenie, że muszę czuć się idealnie, żeby cokolwiek miało być. Ale człowiek rzadko kiedy czuje się idealnie, bo zazwyczaj zawsze ma coś na głowie 😅
wigga
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: śr lut 25, 2026 12:59 pm

Post autor: wigga »

U mnie jest podobnie. Ba, nawet jesteśmy w dłuższym związku niż wy. Jeżeli wszystko się układa, to cóż - trzeba to dalej pielęgnować.
Ewentualnie wychodzić z szablonowych rozwiązań. Idź czasami na masaż, na miasto, jakieś sporty. Zmień też dietę, może wprowadź jakieś suplementy. Mi to pomogło, to i Tobie pomoże
Policeme
ŚpioszkiKenzo
Posty: 4
Rejestracja: czw wrz 17, 2026 1:28 pm

Post autor: Policeme »

Okey, będę próbowała coś w tym zakresie zdziałać więcej.
A jaką masz konkretnie dietę na myśli? Jakie suplementy mogłyy pomóc?
wigga
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: śr lut 25, 2026 12:59 pm

Post autor: wigga »

Brak fajek, mniej alkoholu, więcej ruchu. Zdrowsze odżywianie w oparciu o niskoprzetworzone produkty żywnościowe.
Jeżeli chodzi o suplementację, to u mnie dosyć dobrze sprawdziło się libido therapy. Skład to przede wszystkim L-arginina, trubulus
Policeme
ŚpioszkiKenzo
Posty: 4
Rejestracja: czw wrz 17, 2026 1:28 pm

Post autor: Policeme »

Dzisaj dotarł do mnie ten środek 'libido therapy'... Biorę, w przyszłym tygodniu dam znak - co i jak
Fennka
RoyalBaby
Posty: 28
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 8:35 am

Post autor: Fennka »

Policeme pisze: ↑czw wrz 17, 2026 1:29 pm Dziewczyny, powiedzcie mi o co chodzi, bo naprawdę nie wiem. Od 3 lat jestem w związku. Na początku moje libido było na bardzo wysokim poziomie. Bardzo często miałam ochotę na keks, zresztą mój partner podobnie. A teraz? Nie mam praktycznie wcale... W związku wszystko się świetnie układa, dogadujemy się jak nikt, nie mamy żadnych problemów. On mi się wciąż podoba, jest w tym naprawdę dobry. Niemal każdy stosunek kończy się orgazmem, więc nie mogę narzekać. A ja? A ja nic, po prostu nie mam ochoty...
Zeszla ci pierwsza chemia związana z początkową ekscytacją a zaczęły się związkowe wyzwania dnia codziennego. To normalne i jeżeli związek jest udany to można pracować nad poprawą. Przy czym ja bym tu podeszła od strony intymno-psychologicznej zamiast tabletek na libido.