Myślę ze nie jest tak ze kobiety nienawidza kobiet, ale to kwestia konkurowania ze soba i wyścigu o meska atencje nawet nieświadomie. Dlatego tacy faceci jak Michal Wisniewski znajduja kolejne żony, bo każda myśl ze jest inna wyjątkową i lepsza od poprzedniczki. Jesteśmy malo solidarne i wspierajace chyba ze znajdujemy sie w tej samej sytuacji albo jest to politycznie poprawne.
Jaka prawda o ludziach najbardziej was zaskoczył
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Jaka prawda o ludziach najbardziej was zaskoczył
Mnie zaskoczyło odkrycie, że można być wykorzystywanym nie tylko ze względu na status, pieniądze czy koneksje. Myślałam, że mnie się nie da wykorzystać, bo jestem po prostu „bezużyteczna”
.
A jednak można być czyjąś zapchajdziurą na czas — kimś, z kim idzie się do knajpy czy gdzieś wyjść, żeby nie robić tego samemu. Nie dlatego, że szczególnie chce się spotkać właśnie z tą osobą, tylko dlatego, że potrzebuje się towarzystwa.
I chyba właśnie taką zapchajdziurą byłam dla kilku osób, więc ucięłam te znajomości. Wcześniej tego nie zauważałam, bo sama mam zupełnie inne podejście — potrafię spędzać czas sama i spotykam się z kimś dlatego, że go lubię i chcę z nim być, a nie tylko po to, żeby nie być sama.
A jednak można być czyjąś zapchajdziurą na czas — kimś, z kim idzie się do knajpy czy gdzieś wyjść, żeby nie robić tego samemu. Nie dlatego, że szczególnie chce się spotkać właśnie z tą osobą, tylko dlatego, że potrzebuje się towarzystwa.
I chyba właśnie taką zapchajdziurą byłam dla kilku osób, więc ucięłam te znajomości. Wcześniej tego nie zauważałam, bo sama mam zupełnie inne podejście — potrafię spędzać czas sama i spotykam się z kimś dlatego, że go lubię i chcę z nim być, a nie tylko po to, żeby nie być sama.
O tak, też mnie to zaskoczyło, jak się dowiedziałam, że niektóre osoby tak robią. I szczerze mówiąc poczułam się zraniona, bo jestem osobą, która umie spędzać czas sama, więc jak już z kimś się spotykam, to dlatego, że chcę się z tą osobą zobaczyć. W sumie wręcz ważniejsze jest dla mnie z kim się spotykam, niż to co robimyululare pisze: ↑pt wrz 11, 2026 10:14 am Mnie zaskoczyło odkrycie, że można być wykorzystywanym nie tylko ze względu na status, pieniądze czy koneksje. Myślałam, że mnie się nie da wykorzystać, bo jestem po prostu „bezużyteczna”.
A jednak można być czyjąś zapchajdziurą na czas — kimś, z kim idzie się do knajpy czy gdzieś wyjść, żeby nie robić tego samemu. Nie dlatego, że szczególnie chce się spotkać właśnie z tą osobą, tylko dlatego, że potrzebuje się towarzystwa.
I chyba właśnie taką zapchajdziurą byłam dla kilku osób, więc ucięłam te znajomości. Wcześniej tego nie zauważałam, bo sama mam zupełnie inne podejście — potrafię spędzać czas sama i spotykam się z kimś dlatego, że go lubię i chcę z nim być, a nie tylko po to, żeby nie być sama.
-
marta.kotori
- RoyalBaby
- Posty: 23
- Rejestracja: pt wrz 11, 2026 11:29 am
Najbardziej to chyba fakt, że możesz znać kogoś dobrze 10 lat i więcej a i tak czasem okazuje się, że nie znało się tej osoby wcale.
Zgadzam się i to jakie wartości deklaruje przez wiele lat oraz rzekome zasady niekiedy w jakiejś sytuacji totalnie nie działają, „bo tak” np. latami opowiadanie o wierności i lojalności a potem nagle akcja i pójście w bok, „bo tak wyszło”, „życie się zmieniło, „to inna sytuacja” i wiele innych przykładówmarta.kotori pisze: ↑pt wrz 11, 2026 11:53 am Najbardziej to chyba fakt, że możesz znać kogoś dobrze 10 lat i więcej a i tak czasem okazuje się, że nie znało się tej osoby wcale.