Prosta sprawa, nie pracujesz = nie dostajesz wynagrodzenia, albo dostajesz je mniejsze. To jest niesprawiedliwe, że ktoś chodzi do pracy na 8h dziennie, a matka siedzi w domu z dzieckiem i dostaje tyle samo. Nie wiem, co tu jest wiecej do tłumaczenia.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- kiciakociaaa2137
- MoetGlass
- Posty: 258
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
-
Defreg56
Laska, od tego jest *** U B E Z P I E C Z E N I E *** dosłownie na to co miesiąc oddaję część mojej wypłaty. Że jak urodzi mi się dziecko, mogę spokojnie je wychować, bo wiem, że jestem bezpieczna finansowo.kiciakociaaa2137 pisze: ↑pt wrz 04, 2026 1:43 pm Prosta sprawa, nie pracujesz = nie dostajesz wynagrodzenia, albo dostajesz je mniejsze. To jest niesprawiedliwe, że ktoś chodzi do pracy na 8h dziennie, a matka siedzi w domu z dzieckiem i dostaje tyle samo. Nie wiem, co tu jest wiecej do tłumaczenia.
Mam wrażenie, że Ty kompletnie nie rozumiesz mechanizmu podatków, ubezpieczeń itd .
Powiedz mi w takim razie, co ma zrobić kobieta w połogu, która ma w domu miesięczne dziecko. A to dziecko trzeba jeszcze karmić piersią? Ma je wziąć do pracy? I położyć sobie na biurku koło kompa?
Ostatnio zmieniony pt wrz 04, 2026 1:52 pm przez Defreg56, łącznie zmieniany 1 raz.
- kiciakociaaa2137
- MoetGlass
- Posty: 258
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Szanuję twoje zdanie, ale nie zmienia to faktu, że uważam, że urlop macierzyński nie powinien być płatny 100%. Jak zachoruję, to dostaję tylko 80%, chociaż też płacę ubezpieczenie. Możesz sobie tutaj eseje tworzyć, nie zmienisz mojego zdania. Jesteśmy w wątku o niepopularnych opiniach, tak przypomnę.Defreg56 pisze: ↑pt wrz 04, 2026 1:48 pm Laska, od tego jest *** U B E Z P I E C Z E N I E *** dosłownie na to co miesiąc oddaję część mojej wypłaty. Że jak urodzi mi się dziecko, mogę spokojnie je wychować, bo wiem, że jestem bezpieczna finansowo.
Mam wrażenie, że Ty kompletnie nie rozumiesz mechanizmu podatków, ubezpieczeń itd .
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 789
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
To samo można powiedzieć o składkach na UBEZPIECZENIE zdrowotne. Trzeba je płacić a jednak dostaje się mniej niż wypłata w razie choroby i radź sobie. Co ma powiedzieć chory który potrzebuje opieki i ma większe wydatki w chorobie niż jak był zdrowy. Ale tu jak zwykle madki w natarciu bo im się najbardziej należy bo PAŃSTWU się opłaca im płacić i nasze przyszłe EMERYTURY. To już jest nudne.Defreg56 pisze: ↑pt wrz 04, 2026 1:48 pm Laska, od tego jest *** U B E Z P I E C Z E N I E *** dosłownie na to co miesiąc oddaję część mojej wypłaty. Że jak urodzi mi się dziecko, mogę spokojnie je wychować, bo wiem, że jestem bezpieczna finansowo.
Mam wrażenie, że Ty kompletnie nie rozumiesz mechanizmu podatków, ubezpieczeń itd .
Powiedz mi w takim razie, co ma zrobić kobieta w połogu, która ma w domu miesięczne dziecko. A to dziecko trzeba jeszcze karmić piersią? Ma je wziąć do pracy? I położyć sobie na biurku koło kompa?
-
Defreg56
xdddddd ratunku dlaczego kobiety nie chcą rodzić dzieci?chleb_ze_smalcem pisze: ↑pt wrz 04, 2026 2:20 pm To samo można powiedzieć o składkach na UBEZPIECZENIE zdrowotne. Trzeba je płacić a jednak dostaje się mniej niż wypłata w razie choroby i radź sobie. Co ma powiedzieć chory który potrzebuje opieki i ma większe wydatki w chorobie niż jak był zdrowy. Ale tu jak zwykle madki w natarciu bo im się najbardziej należy bo PAŃSTWU się opłaca im płacić i nasze przyszłe EMERYTURY. To już jest nudne.
-
Defreg56
Koleżanko, doucz się z podstaw funkcjonowania państwa i zwróć szczególną uwagę na różnicę pomiędzy wynagrodzeniem, a świadczeniem ubezpieczenia zdrowotnego
Z drugiej strony emeryturę bezdzietna osoba dostanie z pieniędzy przyszłych podatników, których trud wychowania podjęła ta kobieta, która była na ciążowym L4. Taki jest system. Drogi, szpitale, kanalizacja, transport - dosłownie wszystko zostanie zapewnione przez następne pokolenie. To przyszłe pokolenie będzie produkować i wydawać pieniądze zapewniając środki państwu. I fajnie jak masz 20 lat i wszystko jest łatwe, ale im starsza osoba, tym więcej potrzebuje państwa, usług. I tym bardziej ludzie maja wymogi i pretensje z wiekiem względem tego, co im się należy. A to się nie wyczaruje. Dla mnie ma sens obecny system, mimo że sama jeszcze nie mam dzieci.kiciakociaaa2137 pisze: ↑czw wrz 03, 2026 12:30 pm Kobieta na macierzyńskim nie pracuje, więc nie powinna dostawać takiej samej pensji, jak ktoś, kto każdego dnia tyra przez 8h. Ludzie, którzy idą na L4, bo zachorowali NIE Z WŁASNEJ WOLI dostają 80%, więc nie rozumiem, dlaczego ktoś, kto Z WŁASNEJ WOLI decyduje się na dziecko, dostaje 100%. Nie twierdzę, że ma w ogóle nie dostawać, ale na pewno nie 100%.
-
Orchidea2103
- LemonkowaCola
- Posty: 536
- Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am
Każdy kij ma dwa końce równie dobrze można by napisać, że to klasyczna dyskusja bezdzietnych lambadziar. Tylko po co od razu sprowadzać rozmowę do wyzwisk? To, że dla Ciebie argument o emeryturze, nieodpłatnej pracy kobiet czy przyszłości demograficznej nie jest przekonujący, nie znaczy, że przestaje być argumentem. I skoro przeszkadza Ci określony sposób dyskusji, to dlaczego sama używasz pogardliwego określenia „madki”?
Jeśli masz lepszy pomysł na to, jak rozwiązać problem starzejącego się społeczeństwa i spadającej liczby urodzeń, to chętnie go przeczytam.
A swoją drogą również uważam, że 80% wynagrodzenia na chorobowym jest niesprawiedliwe.
- kiciakociaaa2137
- MoetGlass
- Posty: 258
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Po pierwsze, wiekszość bezdzietnych osób sama oszczędza na swoją emetyrurę poprzez prywatne fundusze emerytalne. Nikt z nas nie liczy na pomoc państwa, bo ono ma nas w dupie. Po drugie, z podatków osób bezdzietnych finansowane są 800+ i inne zasiłki dla rodziców. Więc to działa w obie strony.lalisa pisze: ↑pt wrz 04, 2026 2:36 pm Z drugiej strony emeryturę bezdzietna osoba dostanie z pieniędzy przyszłych podatników, których trud wychowania podjęła ta kobieta, która była na ciążowym L4. Taki jest system. Drogi, szpitale, kanalizacja, transport - dosłownie wszystko zostanie zapewnione przez następne pokolenie. To przyszłe pokolenie będzie produkować i wydawać pieniądze zapewniając środki państwu. I fajnie jak masz 20 lat i wszystko jest łatwe, ale im starsza osoba, tym więcej potrzebuje państwa, usług. I tym bardziej ludzie maja wymogi i pretensje z wiekiem względem tego, co im się należy. A to się nie wyczaruje. Dla mnie ma sens obecny system, mimo że sama jeszcze nie mam dzieci.Jakby nie mial sensu, to żadne państwo by nie ponosiło kosztów zachęcenia ludzi do rodzicielstwa.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 789
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Ja nie jestem za zabieraniem matkom tych 20% tylko nie uważam za fair tego, że chory dostaje mniej a nie ma go w pracy nie z jego winy. Ja też płacę całe życie składki na obecnych emerytów i matki i będę w przyszłości korzystać z emerytury na którą będą pracować ich dzieci. Natomiast jakbym musiała iść na chorobowe, to nie uważam żeby 80% wynagrodzenia było sprawiedliwe.lalisa pisze: ↑pt wrz 04, 2026 2:36 pm Z drugiej strony emeryturę bezdzietna osoba dostanie z pieniędzy przyszłych podatników, których trud wychowania podjęła ta kobieta, która była na ciążowym L4. Taki jest system. Drogi, szpitale, kanalizacja, transport - dosłownie wszystko zostanie zapewnione przez następne pokolenie. To przyszłe pokolenie będzie produkować i wydawać pieniądze zapewniając środki państwu. I fajnie jak masz 20 lat i wszystko jest łatwe, ale im starsza osoba, tym więcej potrzebuje państwa, usług. I tym bardziej ludzie maja wymogi i pretensje z wiekiem względem tego, co im się należy. A to się nie wyczaruje. Dla mnie ma sens obecny system, mimo że sama jeszcze nie mam dzieci.Jakby nie mial sensu, to żadne państwo by nie ponosiło kosztów zachęcenia ludzi do rodzicielstwa.
Przede wszystkim, trzeba skończyć z polityką rozdawnictwa. 500, a później 800+ nie zachęciło nikogo do posiadania dzieci. Ta mityczna niechęć do matek nie wzięła się z powietrza - po prostu te rozdawnictwo doprowadziło do cwaniactwa matek w miejscu pracy, przez co ludzie czują się rozgoryczeni, bo są traktowani niesprawiedliwie. Warto poprawić warunki w szpitalach, by kobiety mogły rodzić z godnością, zalegalizować aborcję, by nie drżały o to, że w razie zagrożenia życia mogą się przekręcić. Zwiększyć ilość żłobków i przedszkoli. To są realne propozycje. A nie rozdawanie kasy na prawo i lewo - jeśli decydujesz się na dziecko, powinieneś/powinnaś mieć na nie środki, a nie wyciągać łapy do państwa.Orchidea2103 pisze: ↑pt wrz 04, 2026 2:40 pm Każdy kij ma dwa końce równie dobrze można by napisać, że to klasyczna dyskusja bezdzietnych lambadziar. Tylko po co od razu sprowadzać rozmowę do wyzwisk? To, że dla Ciebie argument o emeryturze, nieodpłatnej pracy kobiet czy przyszłości demograficznej nie jest przekonujący, nie znaczy, że przestaje być argumentem. I skoro przeszkadza Ci określony sposób dyskusji, to dlaczego sama używasz pogardliwego określenia „madki”?
Jeśli masz lepszy pomysł na to, jak rozwiązać problem starzejącego się społeczeństwa i spadającej liczby urodzeń, to chętnie go przeczytam.
A swoją drogą również uważam, że 80% wynagrodzenia na chorobowym jest niesprawiedliwe.
i am a god
Skąd taka informacja, że większość bezdzietnych oszczędza przez fundusze? Tak na szybko sprawdzając, tylko 18% osób wskazuje emeryturę jako cel oszczędzania. Mało osób ma w Polsce prywatne konta emerytalne. A kwoty też są interesujące. 20% Polaków brak oszczędności, 30% ma 5 tysięcy. 5k w dzisiejszych czasach to jeden ząb ci się mocno popsuje i nie ma. Ponad 50k ma 28%. To są wszystko lipne kwoty. Tez nie ma tutaj wyszczególnione ile mają bezdzietni a ile dzieciaci. Żyjemy w społeczeństwie i mam wrażenie, ze większość osób przecenia to, co wkłada do państwowego wora ze swojej przeciętnej pracy vs to co z niego realnie dostaje.kiciakociaaa2137 pisze: ↑pt wrz 04, 2026 2:42 pm Po pierwsze, wiekszość bezdzietnych osób sama oszczędza na swoją emetyrurę poprzez prywatne fundusze emerytalne. Nikt z nas nie liczy na pomoc państwa, bo ono ma nas w dupie. Po drugie, z podatków osób bezdzietnych finansowane są 800+ i inne zasiłki dla rodziców. Więc to działa w obie strony.
800+ jest finansowane z podatków wszystkich. Jak ktoś dostaje chorobowe, znaczy pracuje. Ale nie chodzi tylko o emerytury. Chodzi o to, że państwo działa tak jak działa, bo jest dużo osób w wieku produkcyjnym. Jak będzie większość starych, to generalnie sektory różne nie będą działać tak jak powinny, a juz o innowacji i rozwoju nie ma mowy. To jest problem widziany przez rządy i w całej Europie probuje się temu zapobiec dwiema drogami: zachęcanie do posiadani dzieci i sprowadzaniem imigrantów.
- kiciakociaaa2137
- MoetGlass
- Posty: 258
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Wiesz, że takie statystyki można sobie wsadzić - mnie nikt nie pytał, jaki mam cel oszczędzania, a mam prywatny fundusz + PPK w pracy. Tak, 800+ jest finansowane przez wszystkich, różnica jest taka, że nie każdy chce na nie płacić. Wolałabym, żeby moja kasa szła na rozwój szpitali, edukacji, pomoc niepełnosprawnym, zwierzętom, a nie hybrydy dla mamusiek. Rozdawnictwo, jak wyżej napisała koleżanka, nie doprowadziło do zwiększenia dzietności.lalisa pisze: ↑pt wrz 04, 2026 2:53 pm Skąd taka informacja, że większość bezdzietnych oszczędza przez fundusze? Tak na szybko sprawdzając, tylko 18% osób wskazuje emeryturę jako cel oszczędzania. Mało osób ma w Polsce prywatne konta emerytalne. A kwoty też są interesujące. 20% Polaków brak oszczędności, 30% ma 5 tysięcy. Ponad 50k ma 28%. To są wszystko lipne kwoty. Tez nie ma tutaj wyszczególnione ile mają bezdzietni a ile dzieciaci. Żyjemy w społeczeństwie i mam wrażenie, ze większość osób przecenia to, co wkłada do państwowego wora ze swojej przeciętnej pracy vs to co z niego realnie dostaje.
800+ jest finansowane z podatków wszystkich. Jak ktoś dostaje chorobowe, znaczy pracuje. Ale nie chodzi tylko o emerytury. Chodzi o to, że państwo działa tak jak działa, bo jest dużo osób w wieku produkcyjnym. Jak będzie większość starych, to generalnie sektory różne nie będą działać tak jak powinny. To jest problem widziany przez rządy i w całej Europie probuje się temu zapobiec dwiema drogami: zachęcanie do posiadani dzieci i sprowadzaniem imigrantów.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Nie rozumiem. Pracownia badawcza zrobiła badanie na jakiejś reprezentatywnej grupie. Nie musiałaś być ty konkretnie pytana.kiciakociaaa2137 pisze: ↑pt wrz 04, 2026 2:57 pm Wiesz, że takie statystyki można sobie wsadzić - mnie nikt nie pytał, jaki mam cel oszczędzania, a mam prywatny fundusz + PPK w pracy. Tak, 800+ jest finansowane przez wszystkich, różnica jest taka, że nie każdy chce na nie płacić. Wolałabym, żeby moja kasa szła na rozwój szpitali, edukacji, pomoc niepełnosprawnym, zwierzętom, a nie hybrydy dla mamusiek. Rozdawnictwo, jak wyżej napisała koleżanka, nie doprowadziło do zwiększenia dzietności.
Ale na edukacje i szpitale też nie każdy chce płacić. Tylko musi płacić każdy solidarnie, aby system działał. Jaki ma prywatny interes Rafał Brzoska, żeby płacić na służbę zdrowia? On moze skorzystać z najdroższej i najlepszej medycyny jeśli chce. Ale juz jego pracownicy nie, a on zdrowych pracownikow potrzebuje. I jego prywatne interesy są niżej niż interes społeczny. Więc Brzoska płaci i ty płacisz, choć oczywiście on nieporównywalnie więcej (i dobrze). Ktoś kiedyś może powiedzieć, że na "staruchów" nie chce płacić, a akurat będziesz miała pecha być wtedy stara i nie uzbierać na koncie milionów. Rozmowa była o macierzyńskim, a nie o programach zachęcających do dzietności, więc omijam ten temat "rozdawnictwa". Nikt pracującej mamie nic z łaski nie daje, kiedy ona idzie na macierzyński. Moja konkluzja jest taka, że po prostu każdy chce drogi, transport, szpitale i cuda na kiju, a do tego potrzebna jest zastępowalność pokoleń. To nie znaczy, ze kazdy musi mieć dziecko. Ale mozna chociaż nie atakować tych, którzy mają.
-
Defreg56
Bardzo, bardzo wszystko upraszczasz:Jennifer pisze: ↑pt wrz 04, 2026 2:52 pm Przede wszystkim, trzeba skończyć z polityką rozdawnictwa. 500, a później 800+ nie zachęciło nikogo do posiadania dzieci. Ta mityczna niechęć do matek nie wzięła się z powietrza - po prostu te rozdawnictwo doprowadziło do cwaniactwa matek w miejscu pracy, przez co ludzie czują się rozgoryczeni, bo są traktowani niesprawiedliwie. Warto poprawić warunki w szpitalach, by kobiety mogły rodzić z godnością, zalegalizować aborcję, by nie drżały o to, że w razie zagrożenia życia mogą się przekręcić. Zwiększyć ilość żłobków i przedszkoli. To są realne propozycje. A nie rozdawanie kasy na prawo i lewo - jeśli decydujesz się na dziecko, powinieneś/powinnaś mieć na nie środki, a nie wyciągać łapy do państwa.
1. 800+ wpływa nie tylko na dzietność, ale też na poprawę warunków dzieci, które już się urodziły. Dzięki temu biednych stać na wycieczki szkolne, dzieciaki nie chodzą głodne i mają książki i zeszyty. Pieniądze dla obywateli to patologiczny socjal, ale te same pieniądze w formie kredytu 2%, dopłat dla przedsiębiorców itd to metafizyka i spotkanie z najwyższym.
2. Niechęć do matek wzięła się przede wszystkim z uwarunkowań kulturowych w jakich obecnie żyjemy. Macierzyństwo i rodzina są obecnie obrzydzane na rzecz skrajnego egoizmu, który w erze późnego kapitalizmu się genialnie sprzedaje. Poza tym nie pomaga szczucie na matki: bo trzeba ciężarne przepuszczać w kolejkach, są chronione prawem pracy, mają 800+ itd.
3. Państwo pełni również funkcję opiekuńczą. Skoro ma nie pomagać ubogim rodzicom to dlaczego w takim razie ma zapewniać darmową edukację, ochronę zdrowia i służby - policja, straż itd? Jeśli się rozchorujesz to też masz wylądować na bruku, bo nie powinnaś wyciągać łap do państwa? Twoi rodzice mają nie dostać emerytury, bo powinni sobie sami zapewnić środki na starość?
Co do reszty się zgadzam.
Defreg56 pisze: ↑pt wrz 04, 2026 3:08 pm Bardzo, bardzo wszystko upraszczasz:
1. 800+ wpływa nie tylko na dzietność, ale też na poprawę warunków dzieci, które już się urodziły. Dzięki temu biednych stać na wycieczki szkolne, dzieciaki nie chodzą głodne i mają książki i zeszyty. Pieniądze dla obywateli to patologiczny socjal, ale te same pieniądze w formie kredytu 2%, dopłat dla przedsiębiorców itd to metafizyka i spotkanie z najwyższym.
2. Niechęć do matek wzięła się przede wszystkim z uwarunkowań kulturowych w jakich obecnie żyjemy. Macierzyństwo i rodzina są obecnie obrzydzane na rzecz skrajnego egoizmu, który w erze późnego kapitalizmu się genialnie sprzedaje. Poza tym nie pomaga szczucie na matki: bo trzeba ciężarne przepuszczać w kolejkach, są chronione prawem pracy, mają 800+ itd.
3. Państwo pełni również funkcję opiekuńczą. Skoro ma nie pomagać ubogim rodzicom to dlaczego w takim razie ma zapewniać darmową edukację, ochronę zdrowia i służby - policja, straż itd? Jeśli się rozchorujesz to też masz wylądować na bruku, bo nie powinnaś wyciągać łap do państwa? Twoi rodzice mają nie dostać emerytury, bo powinni sobie sami zapewnić środki na starość?
Co do reszty się zgadzam.
1. To w takim razie nie powinno być to wypłacane w formie pieniężnej. Bo ogarnięty rodzic przeznaczy te pieniądze właśnie na wycieczke czy podręczniki, a inny na papierosy i hybrydy. Nikt tego przecież nie weryfikuje. Nie zapominajmy, że żyjemy w państwie, które słynie z kombinatorstwa i cwaniactwa. Porównanie do kredytu 2% jest nietrafione, bo to pieniądze na konkretny cel.
2. Niechęć do matek i dzieci wzięła się nie tylko z rozdawnictwa, ale też z tego, że dzieciom w obecnych czasach wszystko wolno, nie zwraca im się uwagi, gdy źle się zachowują, bo ,,to tylko dzieci''. Mówi sie, że do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska, a gdy ta wioska poza głaskaniem po główce śmie obcemu dziecku zwrócić uwagę (tak jak to było kiedyś), to od razu rodzic leci z ryjem, by nie wtrącać się do wychowania jego brajanka. Nikt na nikogo nie szczuje, matki same sobie zapracowały na tę niechęć. Wygodnie jest zwalać wszystko na kapitalizm.
3. Człowiek chory czy ubogi zazwyczaj nie jest w takim stanie ze swojej winy, a dziecko robisz sobie, bo masz taki kaprys, więc tutaj nie trafiłaś z argumentem. A tak poza tym, coraz wiecej ludzi i tak leczy sie prywatnie.
i am a god
-
Defreg56
Każde pieniądze można wydać niezgodnie z celemJennifer pisze: ↑pt wrz 04, 2026 3:18 pm 1. To w takim razie nie powinno być to wypłacane w formie pieniężnej. Bo ogarnięty rodzic przeznaczy te pieniądze właśnie na wycieczke czy podręczniki, a inny na papierosy i hybrydy. Nikt tego przecież nie weryfikuje. Nie zapominajmy, że żyjemy w państwie, które słynie z kombinatorstwa i cwaniactwa. Porównanie do kredytu 2% jest nietrafione, bo to pieniądze na konkretny cel.
2. Niechęć do matek i dzieci wzięła się nie tylko z rozdawnictwa, ale też z tego, że dzieciom w obecnych czasach wszystko wolno, nie zwraca im się uwagi, gdy źle się zachowują, bo ,,to tylko dzieci''. Mówi sie, że do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska, a gdy ta wioska poza głaskaniem po główce śmie obcemu dziecku zwrócić uwagę (tak jak to było kiedyś), to od razu rodzic leci z ryjem, by nie wtrącać się do wychowania jego brajanka. Nikt na nikogo nie szczuje, matki same sobie zapracowały na tę niechęć. Wygodnie jest zwalać wszystko na kapitalizm.
3. Człowiek chory czy ubogi zazwyczaj nie jest w takim stanie ze swojej winy, a dziecko robisz sobie, bo masz taki kaprys, więc tutaj nie trafiłaś z argumentem. A tak poza tym, coraz wiecej ludzi i tak leczy sie prywatnie.
Człowiek jest podstawową strukturą każdego społeczeństwa, a jak już inna osoba wspomniała wyżej, dzieci są bardzo potrzebne Państwu.
Nie ma dzieci = kraj się wali. Chorzy i ubodzy za 50 lat nie dostaną pomocy, bo nikt na nią nie zapracuje.
Nikt nie napisał, że dzieci nie są potrzebne. Pewnie, że są potrzebne, co nie zmienia faktu, że warto w społeczeństwie dbać równo o wszystkich. Przyjmijmy, że mamy odmienne poglądy na ten temat i tyle.Defreg56 pisze: ↑pt wrz 04, 2026 3:26 pm Każde pieniądze można wydać niezgodnie z celem
Człowiek jest podstawową strukturą każdego społeczeństwa, a jak już inna osoba wspomniała wyżej, dzieci są bardzo potrzebne Państwu.
Nie ma dzieci = kraj się wali. Chorzy i ubodzy za 50 lat nie dostaną pomocy, bo nikt na nią nie zapracuje.
i am a god
-
Orchidea2103
- LemonkowaCola
- Posty: 536
- Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am
DziękiDefreg56 pisze: ↑pt wrz 04, 2026 3:08 pm Bardzo, bardzo wszystko upraszczasz:
1. 800+ wpływa nie tylko na dzietność, ale też na poprawę warunków dzieci, które już się urodziły. Dzięki temu biednych stać na wycieczki szkolne, dzieciaki nie chodzą głodne i mają książki i zeszyty. Pieniądze dla obywateli to patologiczny socjal, ale te same pieniądze w formie kredytu 2%, dopłat dla przedsiębiorców itd to metafizyka i spotkanie z najwyższym.
2. Niechęć do matek wzięła się przede wszystkim z uwarunkowań kulturowych w jakich obecnie żyjemy. Macierzyństwo i rodzina są obecnie obrzydzane na rzecz skrajnego egoizmu, który w erze późnego kapitalizmu się genialnie sprzedaje. Poza tym nie pomaga szczucie na matki: bo trzeba ciężarne przepuszczać w kolejkach, są chronione prawem pracy, mają 800+ itd.
3. Państwo pełni również funkcję opiekuńczą. Skoro ma nie pomagać ubogim rodzicom to dlaczego w takim razie ma zapewniać darmową edukację, ochronę zdrowia i służby - policja, straż itd? Jeśli się rozchorujesz to też masz wylądować na bruku, bo nie powinnaś wyciągać łap do państwa? Twoi rodzice mają nie dostać emerytury, bo powinni sobie sami zapewnić środki na starość?
Co do reszty się zgadzam.