Czynności które sprawiają Wam trudność a nie powinny
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Czynności które sprawiają Wam trudność a nie powinny
No nie wiem, ja próbowałam się uczyć gwizdać tak po prostu, to mogę sobie dmuchać ile wlezie, żadnego dzwięku nie będzie. Pokazywali mi jak gwizdać z dwoma i trzema palcami w ustach. Też dupa. Nie wiem jak to jest możliwe, że inni potrafią a ja nie żadnym sposobem.
Czasem sobie myślę, że jesyem totalnym beztalenciem eh..
Czasem sobie myślę, że jesyem totalnym beztalenciem eh..
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Jest nas więcej, nie martw się!FigGa pisze: ↑pn sie 10, 2026 8:23 am No nie wiem, ja próbowałam się uczyć gwizdać tak po prostu, to mogę sobie dmuchać ile wlezie, żadnego dzwięku nie będzie. Pokazywali mi jak gwizdać z dwoma i trzema palcami w ustach. Też dupa. Nie wiem jak to jest możliwe, że inni potrafią a ja nie żadnym sposobem.
Czasem sobie myślę, że jesyem totalnym beztalenciem eh..
Aa to zazdro. Mnie mąż też próbował uczyć ale skończyło się na tym, że tylko pluję xD
-
Gdymniesenzmorzy
- RoseGold
- Posty: 867
- Rejestracja: sob maja 20, 2023 11:29 am
Super gotuję.Mimo to totalnie nie potrafię piec ciast.Potrafię zepsuć nawet najprostsze ucierane ciasto czy sernika.Lubię eksperymentować w kuchni,ale głupia szarlotka potrafi mnie pokonać.
Nienawidzę i nie potrafię układać puzli.Już w dzieciństwie była to dla mnie droga przez mękę.
Ja za to potrafię piec, ale nie umiem przyrządzać mięsa. Nieważne jaka patelnia, olej, temperatura, ZAWSZE coś skopię, albo jest niedosmażone/niedogotowane albo przesmażone i obrzydliwe, nie zdarzyło mi się chyba w życiu zrobić dobrego mięsa, nawet kurczaka zawsze muszę zepsuć. Problem był na tyle duży, że musiałam kupić Air FryeraGdymniesenzmorzy pisze: ↑wt sie 11, 2026 12:55 am Super gotuję.Mimo to totalnie nie potrafię piec ciast.Potrafię zepsuć nawet najprostsze ucierane ciasto czy sernika.Lubię eksperymentować w kuchni,ale głupia szarlotka potrafi mnie pokonać.Nienawidzę i nie potrafię układać puzli.Już w dzieciństwie była to dla mnie droga przez mękę.
Kompletnie nie umiem też prasować, zawsze przejadę tak, że robi się jakieś turbo wielkie zgięcie którego wcześniej nie było, wkurzało mnie to na tyle że przestałam to robić i od 3 lat nie miałam żelazka w ręce.
-
Kimolinkolinka
- Gacie z oceanu
- Posty: 41
- Rejestracja: ndz sie 06, 2023 8:45 pm
1. Nie potrafię gotować. Robię to, ale nie wiem o co chodzi, ale jedzenie wychodzi miałkie. Typowy antytalent.
2. Nie czytam kryminałów, bo nie rozumiem ich przebiegu. Nie jestem w stanie pojąć tych następujących po sobie wydarzeń, nie rozumiem ich.
2. Nie czytam kryminałów, bo nie rozumiem ich przebiegu. Nie jestem w stanie pojąć tych następujących po sobie wydarzeń, nie rozumiem ich.
1. Nie potrafię zrobić sobie właściwie żadnej fryzury. Szczytem kunsztu jest dla mnie wysuszenie grzywki na szczotkę, a i to czasem wychodzi mi durnowato jakoś. W teorii wiem jak zapalać warkocze, w praktyce nie wychodzi mi to wcale, albo koślawo, i tak z całą resztą rzeczy, które robi się z włosami
2. Mam trudność w schodzeniu po schodach. Muszę zawsze patrzeć pod nogi, bo nie trafiałabym w stopnie (przynajmniej takie mam wrażenie). Zbieganie po schodach jest nieosiągalne. ogólnie wolę wchodzić niż schodzić
3. Liczenie w pamięci - bez komentarza... Wiecznie coś pochrzanię
2. Mam trudność w schodzeniu po schodach. Muszę zawsze patrzeć pod nogi, bo nie trafiałabym w stopnie (przynajmniej takie mam wrażenie). Zbieganie po schodach jest nieosiągalne. ogólnie wolę wchodzić niż schodzić
3. Liczenie w pamięci - bez komentarza... Wiecznie coś pochrzanię
Jesteś w stanie jakos rozwinąć ten 2 punkt? Bardzo mnie to zaciekawiło, ja jestem osobą która praktycznie czyta wyłącznie kryminały wiec nie umiem sobie wyobrazić co w nich trudnego, masz zbrodnie, potem śledztwo i na koncu odkrycie kto to zrobił:DKimolinkolinka pisze: ↑ndz sie 23, 2026 7:29 pm 1. Nie potrafię gotować. Robię to, ale nie wiem o co chodzi, ale jedzenie wychodzi miałkie. Typowy antytalent.
2. Nie czytam kryminałów, bo nie rozumiem ich przebiegu. Nie jestem w stanie pojąć tych następujących po sobie wydarzeń, nie rozumiem ich.
-
Kimolinkolinka
- Gacie z oceanu
- Posty: 41
- Rejestracja: ndz sie 06, 2023 8:45 pm
Nie rozumiem opisów krok po kroku śledztwa, tam się bardzo dużo dzieje. Nie łapię tego tych nagromadzonych danych, ilości tych kroków.
- Kokol_Haret
- Gacie z oceanu
- Posty: 43
- Rejestracja: wt cze 02, 2026 3:43 pm
mam tak samo, przeraża mnie jazda autem, nie umiem go w ogóle wyczuć, nie wiem jak ludzie to robią, że tak na luzie prowadzą. Czasami siedząc na miejscu pasażera czuję strach gdy np przy zjezdzie na ekspresówkę kierowca się szybko rozpędzaxoseraphina pisze: ↑ndz kwie 12, 2026 7:17 pm Nie potrafię jeździć autem, tzn. no niby potrafię bo mam prawko i nawet jeździłam sama autem do pracy w innym mieście, ale odkąd tam nie pracuje to i moja przygoda z samochodem się zakończyła, po prostu mnóstwo rzeczy mnie na drodze przeraża i dostaje małpiego rozumu (przykładowo, zgasło mi auto na światłach i ze stresu zapomniałam jak się go odpala), nawet gdy nic się nie dzieje i jadę prosto przed siebie, to mam wrażenie, że sobie nie radzę i zaraz coś się stanie, a ja nie będę wiedziała jak zareagować nawet. Godziny szczytu w mieście to był dla mnie horror, chwilami nie wiedziałam co mam robić. Bardzo zazdroszczę ludziom, którzy swobodnie jeżdżą autem i czują się jak ryba w wodzie. Nawet seniorzy jeżdżą i dają radę, tylko ja taka upośledzona.
- Kokol_Haret
- Gacie z oceanu
- Posty: 43
- Rejestracja: wt cze 02, 2026 3:43 pm
ja mam na odwrót:D północ południe spoko, wschód zachód? muszę pomyśleć gdzie jest Japonia żeby ogarnąć (bo kraj wschodzącego słońca)gunernialne pisze: ↑pt kwie 17, 2026 10:30 am Po wielu latach w końcu chyba się nauczyłam, ale całe życie miałam problem z kierunkami świata. Wschód i zachód? Łatwe. No ale północ i południe to zawsze była jakaś abstrakcja. Nie wiem skąd to się bierze.. xd
- Juliaturczyniak
- Milion subskrypcji
- Posty: 4184
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Zakładając, że np. czegoś nigdy nie robiłam i boję się zrobić albo robiłam i nie wyszło, ewentualnie robię to długo to mam kilka takich rzeczy.
1. Prasowanie - nigdy nic nie prasuje, ale to sporo osób z Gen Z tak ma, więc jakoś nie czuję się z tym gorsza.
2. Szyć, cerować, nawlekać nitkę przez igłę (znaczy umiem, ale robię to strasznie długo), przyszywać coś
3. Origami, haft, robienie na drutach - ogólnie robótki ręczne
4. Cieniowanie włosów, obcinanie włosów, robienie henny, przyklejanie rzęs, robienie grzywek, jakieś wymyślone fryzury - umiem tylko kucyka, warkocza, koka, jakiegoś dobieranego i tyle, na tym się kończy moja wiedza, robienie paznokci
Jak mi się coś przypomni to dopiszę
1. Prasowanie - nigdy nic nie prasuje, ale to sporo osób z Gen Z tak ma, więc jakoś nie czuję się z tym gorsza.
2. Szyć, cerować, nawlekać nitkę przez igłę (znaczy umiem, ale robię to strasznie długo), przyszywać coś
3. Origami, haft, robienie na drutach - ogólnie robótki ręczne
4. Cieniowanie włosów, obcinanie włosów, robienie henny, przyklejanie rzęs, robienie grzywek, jakieś wymyślone fryzury - umiem tylko kucyka, warkocza, koka, jakiegoś dobieranego i tyle, na tym się kończy moja wiedza, robienie paznokci
Jak mi się coś przypomni to dopiszę
-
LauraBacha3
- LemonkowaCola
- Posty: 530
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
Ja też. Często jak byłam nastolatką, to mnie zmuszano do "rozmawiania" z niemowlakami w rodzinie. Ale jak? O czym?
Z kolei kiedy sama byłam dzieckiem, to też ciągle słyszałam że mam rozmawiać z kuzynką z porażeniem mózgowym, która nic nie mówiła i nie reagowała. Nie dość, że wtedy się prawie wcale nie odzywałam do nikogo, to jeszcze sadzali mnie przy niej, patrzyli i "powiedz coś, no rozmawiaj, czemu nic nie mówisz". Ale co miałam mówić? Ja siedziałam w stresie i nie wiedziałam co powiedzieć.
Dziś z moim dzieckiem rozmawiam, a raczej po prostu mówię, że coś robię, że ciepło dziś, co na obiad itp. ale z innymi dziećmi nie umiem rozmawiać. Matki w żłobku mówią do innych dzieci cześć, papa, ale masz fajne cokolwiek, pomachasz mi? Ściągnęłam od nich i robię to samo
- Juliaturczyniak
- Milion subskrypcji
- Posty: 4184
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Najlepiej to rozmawiać z dzieckiem jak z dorosłym,ale o tematach na jego wiek. Bez żadnego pieszczenia się itp.,bo potem problemy z wymową i wiele innych.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2266
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Na to prasowanie polecam parownicę. Efekt nie jest idealny, ale zadowalający, szczególnie biorąc pod uwagę oszczędność czasu i nerwów.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
- iksde12345
- Modna
- Posty: 413
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Przez długi czas nie umiałam zdać matury z matematyki z podstawy. Zdałam za 3 razem (nie licząc poprawek)