Co robić gdy podejrzewasz męża o zdradę.
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
Co robić gdy podejrzewasz męża o zdradę.
Jestem tu nowa
Rozpadam się wewnętrzne.
Moja historia: Małżeństwo z kilkunastoletnim stażem. Bez dzieci.Takie " normalne" jak każde. Pewnego wieczoru ,mąż śpi ,telefon obok i nie wiem jak to nazwać " szczęście w nieszcześciu " rzuca mi się w oczy wiadomość- kobieta pisze, znam hasło ,jak w jakimś filmie - odblokowałam telefon,przeczytałam kilka wiadomości i jakbym w twarz dostała. Niby niewinna rozmowa ,ale z treści wynikało że umawiają się na spotkanie .Jedno już było, teraz drugie, nie mogę na razie sie dostać do telefonu ,żyję jakbym była obok i patrzyła na czyjeś życie nie swoje.
Co robić? Jak sie dowiedzieć czy mnie zdradza? Jak żyć?
Rozpadam się wewnętrzne.
Moja historia: Małżeństwo z kilkunastoletnim stażem. Bez dzieci.Takie " normalne" jak każde. Pewnego wieczoru ,mąż śpi ,telefon obok i nie wiem jak to nazwać " szczęście w nieszcześciu " rzuca mi się w oczy wiadomość- kobieta pisze, znam hasło ,jak w jakimś filmie - odblokowałam telefon,przeczytałam kilka wiadomości i jakbym w twarz dostała. Niby niewinna rozmowa ,ale z treści wynikało że umawiają się na spotkanie .Jedno już było, teraz drugie, nie mogę na razie sie dostać do telefonu ,żyję jakbym była obok i patrzyła na czyjeś życie nie swoje.
Co robić? Jak sie dowiedzieć czy mnie zdradza? Jak żyć?
-
stokrotkapolna1234
- Szarlotta
- Posty: 443
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
A umawianie sie z inna kobieta na spotkania to nie zdrada? Samo to ze sie umawia z inna i pisze yo nie zdrada?Czarna-Estera pisze: ↑pt sie 28, 2026 3:12 pm Jestem tu nowa
Rozpadam się wewnętrzne.
Moja historia: Małżeństwo z kilkunastoletnim stażem. Bez dzieci.Takie " normalne" jak każde. Pewnego wieczoru ,mąż śpi ,telefon obok i nie wiem jak to nazwać " szczęście w nieszcześciu " rzuca mi się w oczy wiadomość- kobieta pisze, znam hasło ,jak w jakimś filmie - odblokowałam telefon,przeczytałam kilka wiadomości i jakbym w twarz dostała. Niby niewinna rozmowa ,ale z treści wynikało że umawiają się na spotkanie .Jedno już było, teraz drugie, nie mogę na razie sie dostać do telefonu ,żyję jakbym była obok i patrzyła na czyjeś życie nie swoje.
Co robić? Jak sie dowiedzieć czy mnie zdradza? Jak żyć?
-
Pejczyk Pandory
- Samarka
- Posty: 683
- Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm
Nie macie dzieci to już połowa problemów z głowy.Dla mnie zdrada tu jest oczywista. Jest to bardzo trudna sytuacja emocjonalnie i musisz dać sobie trochę czasu na ochłonięcie. Ja na Twoim miejscu nie robiłabym nic pochopnie,nie zdradzała swoich podejrzeń mężowi i starała odciąć się od niego emocjonalnie. Na chłodno planowałabym rozstanie o niczym go nie informując wcześniej, aby jak najlepiej zabezpieczyć swoją przyszłość bez niego. Wiem, że to jest bardzo trudne, ale trzeba się maksymalnie skupić na sobie, zwykle bardzo pomaga oddanie się jakiemuś hobby albo nowej zajawce, tak aby nie myśleć o niewiernym partnerze. Gdy będziesz gotowa, po prostu odejdź. I nigdy nie zastanawiaj się dlaczego on zdradził, co tamta ma, czego ty nie masz itp. , bo to jałowe rozmyślania, które do nikąd nie prowadzą. Nawet najpiękniejszą kobietę świata -niejaką Monikę Belucci facet zdradzał, ten typ tak ma i już, to jest jego problem, że jest niewierną gniadą, nie Twój. Pozdrawiam
- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
Staram się, staram sie przetrwać. To ,że nie ma dzieci nie znaczy że jest mi lepiej . Właśnie to robię w tej chwili skupiam sie na zdobyciu dowodów, ale nie wiem jak ,nie mam możliwości, nie mam pieniędzy a czas leci i muszę tu być i skupiać sie na tym by się nie zdradzić że wiem . Jest ciężko jest bardzo ciężko, bo jestem sama- sama w tym wszystkim i przegrana .
- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
Pajeczyk Pandory
Dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam .
Jest ciężko.
Dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam .
Jest ciężko.
Przede wszystkim nie katuj się psychicznie, bo to nie Ty zdradziłaś i nawet, jeżeli w związku coś nie gra, to zdrady emocjonalnej, czy psychicznej nie można niczym usprawiedliwić. Nie działaj pochopnie, ale też nie czekaj na jakieś zdobycie dowodów. Wiesz, że ma kogoś, więc porozmawiaj. Po prostu, powiedz, żeby Ci wyjaśnił obecność innej kobiety w jego życiu i powiedział, kim ona jest. Jest Ci to winien! To minimum szacunku, jakie może Ci okazać, to powiedzieć prawdę. Nie wiem, co to znaczy, że nie masz pieniędzy- nie pracujesz? Macie wspólne konto?... Rozmowa. Jeżeli będzie łgał, szedł w zaparte, że to nieprawda, spakuj się i wyprowadź. Dasz sobie radę. O! Albo inaczej. Nie wiem, które z Was jest właścicielem mieszkania, ale jeżeli oboje, to spokojnie powiedz, żeby się on wyprowadził- od tego zacznij. Jeżeli nie będzie chciał, Ty to zrób. To naprawdę nie jest koniec świata i jakkolwiek głupio to teraz nie zabrzmi, to prawie 20 lat temu starsza koleżanka powiedziała do mnie ,,przez faceta będziesz płakać? to tylko facet!!!'' I jakoś tak to ze mną zostało na resztę życia. To jest tylko facet. Wiem, że boli, bo ma boleć, ale nie Ty powinnaś płakaćCzarna-Estera pisze: ↑pt sie 28, 2026 9:57 pm Staram się, staram sie przetrwać. To ,że nie ma dzieci nie znaczy że jest mi lepiej . Właśnie to robię w tej chwili skupiam sie na zdobyciu dowodów, ale nie wiem jak ,nie mam możliwości, nie mam pieniędzy a czas leci i muszę tu być i skupiać sie na tym by się nie zdradzić że wiem . Jest ciężko jest bardzo ciężko, bo jestem sama- sama w tym wszystkim i przegrana .
-
stokrotkapolna1234
- Szarlotta
- Posty: 443
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
XdMagda0888 pisze: ↑sob sie 29, 2026 5:21 am Przede wszystkim nie katuj się psychicznie, bo to nie Ty zdradziłaś i nawet, jeżeli w związku coś nie gra, to zdrady emocjonalnej, czy psychicznej nie można niczym usprawiedliwić. Nie działaj pochopnie, ale też nie czekaj na jakieś zdobycie dowodów. Wiesz, że ma kogoś, więc porozmawiaj. Po prostu, powiedz, żeby Ci wyjaśnił obecność innej kobiety w jego życiu i powiedział, kim ona jest. Jest Ci to winien! To minimum szacunku, jakie może Ci okazać, to powiedzieć prawdę. Nie wiem, co to znaczy, że nie masz pieniędzy- nie pracujesz? Macie wspólne konto?... Rozmowa. Jeżeli będzie łgał, szedł w zaparte, że to nieprawda, spakuj się i wyprowadź. Dasz sobie radę. O! Albo inaczej. Nie wiem, które z Was jest właścicielem mieszkania, ale jeżeli oboje, to spokojnie powiedz, żeby się on wyprowadził- od tego zacznij. Jeżeli nie będzie chciał, Ty to zrób. To naprawdę nie jest koniec świata i jakkolwiek głupio to teraz nie zabrzmi, to prawie 20 lat temu starsza koleżanka powiedziała do mnie ,,przez faceta będziesz płakać? to tylko facet!!!'' I jakoś tak to ze mną zostało na resztę życia. To jest tylko facet. Wiem, że boli, bo ma boleć, ale nie Ty powinnaś płakać![]()
Musi jej okazać szacunek? No nie musi. Facet ją zdradza czyli oszukuje i klamie a ty myślisz ze jak ona go o to zapyta to on uzna ze warto okazać jej szacunek i powiedzieć prawde? Xdddd to tak nie dziala.
Dajesz jakies porady jak w podstawówce. Kobieta jest w zwiazku, kocha faceta i na pewno jej nie pomoże jakas - gadka ze to tylko facet. No to tylko facet z ktorym chciała spędzić reszte zycia.
Trzeba porobić screeny wiadomosci, nie czekac aż on sie przyzna bo sie nie przyzna tylko bedzie prawdopodobnie szedł w zaparte bo tak mu wygodniej i przygotować sie na to ze swiat sie zawali. Ale lepiej teraz niz za kolejne 10 lat.
Ostatnio zmieniony sob sie 29, 2026 7:32 am przez stokrotkapolna1234, łącznie zmieniany 1 raz.
-
stokrotkapolna1234
- Szarlotta
- Posty: 443
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Masz możliwości. Znasz hasło do jego telefonu. Niech idzie spać a ty sprawdz wszystko i porob zdjęcie wiadomości i wrzuc na swoj telefonCzarna-Estera pisze: ↑pt sie 28, 2026 9:57 pm Staram się, staram sie przetrwać. To ,że nie ma dzieci nie znaczy że jest mi lepiej . Właśnie to robię w tej chwili skupiam sie na zdobyciu dowodów, ale nie wiem jak ,nie mam możliwości, nie mam pieniędzy a czas leci i muszę tu być i skupiać sie na tym by się nie zdradzić że wiem . Jest ciężko jest bardzo ciężko, bo jestem sama- sama w tym wszystkim i przegrana .
- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
Zrobione . Wczoraj .Stres ,czas ,nerwy,kontrola nad sobą. Ale co teraz z tym zrobić?
- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
Dokładnie. Nie zdradzę sie ,że wiem .Będzie szedł w zaparte,albo głupio tłumaczył, a później nie wiadomo co będzie. Nie odkryję wszystkich kart . Muszę nabrać sił ,a jest tak ciężko po tylu latach ...jest ciężko zdecydować i postanowić gdy nie masz dużych możliwości.
- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
Złamane serce .Życie przewrócone.
Jest ciężko, jest bardzo ciężko, cholernie ciężko jest teraz zrobić jakiś krok . 15 lat ponad w - w zapomnienie .Byłam wierna ,byłem dobra.Nie idealna .Ale starałam się. I krach jak żyć dalej gdy serce tak bardzo boli a dech zapiera i dusza krzyczy . Jak żyć...
Jest ciężko, jest bardzo ciężko, cholernie ciężko jest teraz zrobić jakiś krok . 15 lat ponad w - w zapomnienie .Byłam wierna ,byłem dobra.Nie idealna .Ale starałam się. I krach jak żyć dalej gdy serce tak bardzo boli a dech zapiera i dusza krzyczy . Jak żyć...
Naprawdę bardzo mi ciebie żal. W tej sytuacji najważniejsze jest zrozumienie że to nie jest twój problem ani twoja wina. On sam nie zauważał i nie doceniał jak wspaniałą jesteś partnerką. I właśnie w tym tkwi twoja siła, skoro tak bardzo starałaś się dla niego i dla waszego związku to dokładnie te same siły możesz teraz skierować na siebie. Nie spiesz się. Popłacz sobie, pozłość się i daj sobie czas żeby to wszystko przemyśleć. A potem po prostu powiedz mu „Dowiedziałem się o zdradzie i jest to dla mnie nie do przyjęcia. Zrywamy”
Nienawidzę forów, dlatego tu siedzę
Hm, cóż. Gdyby mąż mnie zdradzał, to przede wszystkim zadbałabym o zdobycie dowodów. To ważne podczas rozwodu z orzekaniem o winie. Tym bardziej gdy jest szansa, że się będzie bezczelnie wypierał. Dowody, na tym bym się skupiła.
Jest ciężko, wiem. Nikt nie powie, że bycie zdradzanym jest przyjemne. Przykro mi, że Cię to spotkało. Natomiast moim zdaniem najlepsze co możesz dla sienie zrobić to obudzić w sobie wolę walki o siebie
Może Ci to nie pomoże ale… za czym płaczesz? Za człowiekiem, który był w stanie tak bardzo Cię zranić? Czy jest tego wart? Nikt nie jest. Nikt nie ma prawa tak traktować drugiego człowieka.
Jeśli byś wybaczyła to miej na uwadze to, że nie będzie tak samo. Będzie ci to leżało z tyłu głowy już zawsze.
Szkoda Twojego życia. Ja bym po prostu zadbała teraz o samą siebie, wywaliła gościa ze swojego życia w każdym aspekcie, zwłaszcza formalnie i poszła do przodu. Powoli, krok za krokiem i obyś więcej nie spotkała na swojej drodze „mężczyznę”, który jest zdolny do takiego świństwa.
Jest ciężko, wiem. Nikt nie powie, że bycie zdradzanym jest przyjemne. Przykro mi, że Cię to spotkało. Natomiast moim zdaniem najlepsze co możesz dla sienie zrobić to obudzić w sobie wolę walki o siebie
Może Ci to nie pomoże ale… za czym płaczesz? Za człowiekiem, który był w stanie tak bardzo Cię zranić? Czy jest tego wart? Nikt nie jest. Nikt nie ma prawa tak traktować drugiego człowieka.
Jeśli byś wybaczyła to miej na uwadze to, że nie będzie tak samo. Będzie ci to leżało z tyłu głowy już zawsze.
Szkoda Twojego życia. Ja bym po prostu zadbała teraz o samą siebie, wywaliła gościa ze swojego życia w każdym aspekcie, zwłaszcza formalnie i poszła do przodu. Powoli, krok za krokiem i obyś więcej nie spotkała na swojej drodze „mężczyznę”, który jest zdolny do takiego świństwa.
𖦹:・゚⋆。°⭒✩・:*:。°.•☆•.°。:*:・✩⭒°。⋆・゚:𖦹
- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
Dziękuję za odpowiedzi .
Jednak to jest ciężej niż nam się wydaje. Ponad 15 lat to jest dużo, bardzo dużo i co nagle masz spakować sie w dwie walizki i tak po prostu odejść ( mieszkanie jest jego własność po rodzicach ) .On jest lubiany ( ma dobry fach ,dużo ludzi zna ,dużo ludzi go lubi) .Ja mam taki zwykły zawód,nie zarabiam dużo.Nie mam ,nie wiem gdzie mogłabym pójść.
Skupiłam się na zdobyciu dowodów, skupiłam się żeby się nie wysypać. Teraz siedzę dniami i nocami myślę: co zrobię, jak to zrobię, gdzie pójdę jak sobie dam radę. Jak .
Jednak to jest ciężej niż nam się wydaje. Ponad 15 lat to jest dużo, bardzo dużo i co nagle masz spakować sie w dwie walizki i tak po prostu odejść ( mieszkanie jest jego własność po rodzicach ) .On jest lubiany ( ma dobry fach ,dużo ludzi zna ,dużo ludzi go lubi) .Ja mam taki zwykły zawód,nie zarabiam dużo.Nie mam ,nie wiem gdzie mogłabym pójść.
Skupiłam się na zdobyciu dowodów, skupiłam się żeby się nie wysypać. Teraz siedzę dniami i nocami myślę: co zrobię, jak to zrobię, gdzie pójdę jak sobie dam radę. Jak .
Piszesz, że nie zarabiasz dużo...Ale czy nie stać Cię na wynajęcie kawalerki? Jeżeli jesteś pewna tego, że nie chcesz z nim być, to po co to przeciągać? Nie wiem, co Ci po zbieraniu dowodów. Detektywa nie wynajmiesz, bo to kupa kasy. Jeśli zdecydujesz się na rozwód, to dowody będą potrzebne zakładając rozwód z orzekaniem o winie- wówczas on będzie musiał pokryć wszystkie koszty procesu. Alimentów nie dostaniesz, ponieważ pracujesz. Mówisz, że będzie się wszystkiego wypierał, jeżeli mu zakomunikujesz, że wiesz o tamtej kobiecie...no więc może warto jednak nie przeciągać i powiedzieć, że wiesz. Jeżeli zacznie się wypierać, to serio nie ma o czym gadać. Działaj. Czemu masz sobie nie dać rady?Czarna-Estera pisze: ↑wt wrz 01, 2026 9:07 am Dziękuję za odpowiedzi .
Jednak to jest ciężej niż nam się wydaje. Ponad 15 lat to jest dużo, bardzo dużo i co nagle masz spakować sie w dwie walizki i tak po prostu odejść ( mieszkanie jest jego własność po rodzicach ) .On jest lubiany ( ma dobry fach ,dużo ludzi zna ,dużo ludzi go lubi) .Ja mam taki zwykły zawód,nie zarabiam dużo.Nie mam ,nie wiem gdzie mogłabym pójść.
Skupiłam się na zdobyciu dowodów, skupiłam się żeby się nie wysypać. Teraz siedzę dniami i nocami myślę: co zrobię, jak to zrobię, gdzie pójdę jak sobie dam radę. Jak .
-
waltherp99
- Koczkodan
- Posty: 105
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am
Przede wszystkim musisz zasiegnac porady prawnej od kogoś kto specjalizuje się w prawie rodzinnym, a najlepiej stricte w rozwodach. Jeśli nie masz pieniędzy poszukaj w swojej okolicy punktu nieodplatnej pomocy prawnej.
- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
Myślisz że życie jest różowe, a ludzie wszystko zrozumieją.
Dziękuję za porady ,ale nie znasz sytuacji .
Skoro mówisz, że nic nie dostanę, nic nie zdziałam, to po prostu mam wyjść po 15 latach z dwoma walizkami ( upchać tam też 15 lat ) I otwartości tak wyjść z domu . Dziękuję.
Dziękuję za porady ,ale nie znasz sytuacji .
Skoro mówisz, że nic nie dostanę, nic nie zdziałam, to po prostu mam wyjść po 15 latach z dwoma walizkami ( upchać tam też 15 lat ) I otwartości tak wyjść z domu . Dziękuję.
- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
Tak ,tak zrobię. Szukam pomocy prawnej . Szukam kogoś kto mi pomoże .Dziękuję.
A co masz dostać, skoro mieszkanie to jego wyłączna własność?Czarna-Estera pisze: ↑śr wrz 02, 2026 9:48 pm Myślisz że życie jest różowe, a ludzie wszystko zrozumieją.
Dziękuję za porady ,ale nie znasz sytuacji .
Skoro mówisz, że nic nie dostanę, nic nie zdziałam, to po prostu mam wyjść po 15 latach z dwoma walizkami ( upchać tam też 15 lat ) I otwartości tak wyjść z domu . Dziękuję.
Jak chcesz, to możesz "wyjść" po tych 15 latach, a jak nie chcesz, to możesz zostać. Każdy ma inne podejście. Nie wiem jaki ten facet jest na co dzień ani co tam przeczytałaś w tym jego telefonie (czy rzeczywiście to były wiadomości jasno wskazujące, że ma relacje z tą laską). Może w sumie możecie otworzyć związek i sobie oboje będziecie mogli sypiać z innymi bez chowania się po kątach.
Mnie jakoś średnio oburza zdrada, chyba że pisał komuś o Tobie jakieś Twoje sekrety albo Cię obrażał w tych wiadomościach, to by mnie ubodło i wyszłabym nie bawiąc się w żadne orzekanie o winie.
Jak piszesz, że słabo zarabiasz, to ja bym się bardziej na Twoim miejscu skupiła na zbudowaniu niezależności finansowej, na przyszłość. I na nie zachodzeniu w ciążę jeśli
- Czarna-Estera
- RóżowePolo
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2026 2:41 pm
U łał najlepsza porada jaką dostałam.
Chyba nie wiesz co to jest przysięga malzeńska i może nie każdy jak Ty chce sobie chodzić na boki i puszczać męża na boki . No to ci nowość, niezależność finansowa- nie pomyślałam o tym .Ciąża
.
Chyba nie wiesz co to jest przysięga malzeńska i może nie każdy jak Ty chce sobie chodzić na boki i puszczać męża na boki . No to ci nowość, niezależność finansowa- nie pomyślałam o tym .Ciąża
No to czego właściwie oczekujesz?Czarna-Estera pisze: ↑czw wrz 03, 2026 3:02 pm U łał najlepsza porada jaką dostałam.
Chyba nie wiesz co to jest przysięga malzeńska i może nie każdy jak Ty chce sobie chodzić na boki i puszczać męża na boki . No to ci nowość, niezależność finansowa- nie pomyślałam o tym .Ciąża.
Ale do tej Pani to nie trafia. Ona oczekuje tutaj świetnych porad i genialnych pomysłów. A prawda jest taka, że przy rozwodzie niczego nie zyska, prócz wolności, a co więcej nawet mieszkaniowo zostanie bez dachu nad głową. Próbujesz logicznie i rzeczowo tłumaczyć, to nie. Ona będzie zbierać dowody i czekać na zmiłuj się. Podziwiam zaradność życiową. Napisałam jeden komentarz serio od serca, życzliwy- pogadaj. Nieee. To nie.Barasia pisze: ↑czw wrz 03, 2026 12:30 pm A co masz dostać, skoro mieszkanie to jego wyłączna własność?
Jak chcesz, to możesz "wyjść" po tych 15 latach, a jak nie chcesz, to możesz zostać. Każdy ma inne podejście. Nie wiem jaki ten facet jest na co dzień ani co tam przeczytałaś w tym jego telefonie (czy rzeczywiście to były wiadomości jasno wskazujące, że ma relacje z tą laską). Może w sumie możecie otworzyć związek i sobie oboje będziecie mogli sypiać z innymi bez chowania się po kątach.
Mnie jakoś średnio oburza zdrada, chyba że pisał komuś o Tobie jakieś Twoje sekrety albo Cię obrażał w tych wiadomościach, to by mnie ubodło i wyszłabym nie bawiąc się w żadne orzekanie o winie.
Jak piszesz, że słabo zarabiasz, to ja bym się bardziej na Twoim miejscu skupiła na zbudowaniu niezależności finansowej, na przyszłość. I na nie zachodzeniu w ciążę jeśli![]()
Zostawiłaś na forum wiadomość... Żal mi Cię, serio, bez ironii. Nikomu nie życzyłabym takiej sytuacji. Wiem, jakie jest życie i bynajmniej nie różowe. Oczywiście, że ludzie wszystkiego nie zrozumieją. Tylko mowa o Twoim mężu, a nie ludziach. I co to za zarzut ,,nie znasz sytuacji''? Nooo nikt jej tu nie zna. Napisałaś kilka szczegółów i na tej podstawie chcesz, żeby ktoś coś doradził.Czarna-Estera pisze: ↑śr wrz 02, 2026 9:48 pm Myślisz że życie jest różowe, a ludzie wszystko zrozumieją.
Dziękuję za porady ,ale nie znasz sytuacji .
Skoro mówisz, że nic nie dostanę, nic nie zdziałam, to po prostu mam wyjść po 15 latach z dwoma walizkami ( upchać tam też 15 lat ) I otwartości tak wyjść z domu . Dziękuję.
Tobie nie zależy, żeby ktoś dał Ci konkretną radę, ale żeby przyznał Ci racje i się nad Tobą poużalał. Chcesz odejść, nie chcesz? Nie wiadomo. Jeżeli traktujesz to jak koniec związku i będziesz chciała rozwodu, to dokładnie to, co jest Waszą wspólną własnością, którą zyskaliście jako małżeństwo zostanie podzielone między Was, zaś ruchomości i nieruchomości, które są zapisane na męża, zostaną przy nim. Gdybyś nie pracowała, mogłabyś zażądać alimentów, ale pracujesz, więc alimenty Ci nie przysługują. To są fakty, a nie moja złośliwość. Też jestem mężatką z podobnym stażem i zakładam, że będziemy razem zawsze, co nie zmienia faktu, że może być inaczej, bo sama widzisz, że życie jest nieprzewidywalne. Tak to niestety wygląda, że jeżeli się rozwiedziesz, to będziesz musiała upchać 15 lat w nie wiem ile walizek. Nie chcesz gadać z mężem, to znajdź prawnika pro bono, bo inny skasuje Cię konkretnie za poradę prawną. Życzę powodzenia.
Właśnie widzę, że chyba jest na etapie, że myśli, że skoro zdradził (podobno, bo w sumie niektóre żony potrafią dojść do wniosku, że są zdradzane, bo mąż zaśmiał się z żartu koleżanki na imprezie, więc ja tam nie wiem, bo tych smsów nie widziałam), to jakaś kara w świetle prawa go czeka. A nie czeka. Niewierność nie jest karalna, nie odda jej swojego mieszkania, "bo zdradził"Magda0888 pisze: ↑czw wrz 03, 2026 10:29 pm Ale do tej Pani to nie trafia. Ona oczekuje tutaj świetnych porad i genialnych pomysłów. A prawda jest taka, że przy rozwodzie niczego nie zyska, prócz wolności, a co więcej nawet mieszkaniowo zostanie bez dachu nad głową. Próbujesz logicznie i rzeczowo tłumaczyć, to nie. Ona będzie zbierać dowody i czekać na zmiłuj się. Podziwiam zaradność życiową. Napisałam jeden komentarz serio od serca, życzliwy- pogadaj. Nieee. To nie.
Mąż smsował z inną kobietą i umawiał się na kolejne spotkanie- to wynikało z smsów. Spoko, dla każdego zdradą będzie coś innego. W ogóle nie wiadomo jak długo to trwa i czy to jest romans. Dlatego dziewczynie napisałam, żeby z mężem pogadała, bo chyba to jest najrozsądniejsze- nie wydaje Ci się? Nie. Rozmawiać nie będzie (bardzo dojrzałe podejście, ale to ja przeczytałam, że to jest rada jak z przedszkola). I tak, masz racje, w świetle prawa nic się nie stało, a skoro ktoś sobie nie zabezpieczył sytuacji materialnej w trakcie małżeństwa, to co niby ma dostać? Może słowo przepraszam na pożegnanie. Życie.Barasia pisze: ↑pt wrz 04, 2026 9:32 am Właśnie widzę, że chyba jest na etapie, że myśli, że skoro zdradził (podobno, bo w sumie niektóre żony potrafią dojść do wniosku, że są zdradzane, bo mąż zaśmiał się z żartu koleżanki na imprezie, więc ja tam nie wiem, bo tych smsów nie widziałam), to jakaś kara w świetle prawa go czeka. A nie czeka. Niewierność nie jest karalna, nie odda jej swojego mieszkania, "bo zdradził"