Okej racja ale czy to jest niepopularna opinia?takisobiejestem pisze: ↑pt sie 28, 2026 6:03 pm Życie wiele razy pokazało mi że "najbardziej pobożni" ludzie, którzy co tydzień siedzą w pierwszej ławce w kościele to z reguły najgorsze osoby.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
-
takisobiejestem
- PrinTu
- Posty: 986
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
-
takisobiejestem
- PrinTu
- Posty: 986
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Jestem zdania, że rodziny z dziećmi powinny mieć odosobnione miejsce do spożycia posiłku w restauracji. Oczywiście rozumiem, że ze względów ekonomicznych i logistycznych jest to trudne do zrobienia w większości miejsc.
-
takisobiejestem
- PrinTu
- Posty: 986
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Choć tak sobie teraz myślę, że w sumie kiedyś palacze mieli odosobnione pomieszczenie, więc może nie byłoby to aż tak bardzo trudne do zrealizowania (oczywiście nie piszę o każdym miejscu, bo często to niemożliwe).takisobiejestem pisze: ↑pt sie 28, 2026 8:45 pm Jestem zdania, że rodziny z dziećmi powinny mieć odosobnione miejsce do spożycia posiłku w restauracji. Oczywiście rozumiem, że ze względów ekonomicznych i logistycznych jest to trudne do zrobienia w większości miejsc.
-
Orchidea2103
- ZdalnaFanka
- Posty: 492
- Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am
Jeśli dzieci są grzeczne, nie biegają, nie hałasują i nie przeszkadzają innym gościom, to nie mam z nimi żadnego problemu. Dlaczego miałyby wtedy siedzieć osobno? Uważam, że większym problemem są rodzice, którzy nie stawiają swoim dzieciom żadnych granic i nie reagują na ich irytujące zachowania.takisobiejestem pisze: ↑pt sie 28, 2026 8:45 pm Jestem zdania, że rodziny z dziećmi powinny mieć odosobnione miejsce do spożycia posiłku w restauracji. Oczywiście rozumiem, że ze względów ekonomicznych i logistycznych jest to trudne do zrobienia w większości miejsc.
-
takisobiejestem
- PrinTu
- Posty: 986
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Zgadzam się, niektóre dzieci nie są irytujące dla otoczenia, ale stanowią rzadkość. Większość współczesnych dzieci jest rozpieszczona, głośna i rozwydrzona.Orchidea2103 pisze: ↑pt sie 28, 2026 9:15 pm Jeśli dzieci są grzeczne, nie biegają, nie hałasują i nie przeszkadzają innym gościom, to nie mam z nimi żadnego problemu. Dlaczego miałyby wtedy siedzieć osobno? Uważam, że większym problemem są rodzice, którzy nie stawiają swoim dzieciom żadnych granic i nie reagują na ich irytujące zachowania.
No właśnie, większość rodziców nie stawia swoim dzieciom granic, przez bezstresowe wychowanie sporo dzieci nie wie co im przystoi a co nie.
Niestety, obsługa restauracyjna nie wie jak dane dziecko się zachowuje (no bo skąd ma wiedzieć). Wydaje mi się, że optymalnym rozwiązaniem byłoby osobne pomieszczenie do spożycia posiłku dla rodzin z dziećmi.
-
takisobiejestem
- PrinTu
- Posty: 986
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Uważam, że w Polsce powinno być trudniej mieć prawo wyborcze.
Często osoby, które cale życie nie pracują z lenistwa (nie mam tutaj na myśli osób chorych bądź znajdujących się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, która są w stanie udokumentować), nie mają żadnej wiedzy o ekonomii, gospodarce i polityce biorą udział w wyborze władz. Przeraża mnie to jak wielu Polaków myśli, że rząd im coś "daje". Rząd nie ma własnych pieniędzy, a rozdawnictwo prowadzi do inflacji. Należy pomagać osobom najbardziej potrzebującym, a nie każdemu.
Często osoby, które cale życie nie pracują z lenistwa (nie mam tutaj na myśli osób chorych bądź znajdujących się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, która są w stanie udokumentować), nie mają żadnej wiedzy o ekonomii, gospodarce i polityce biorą udział w wyborze władz. Przeraża mnie to jak wielu Polaków myśli, że rząd im coś "daje". Rząd nie ma własnych pieniędzy, a rozdawnictwo prowadzi do inflacji. Należy pomagać osobom najbardziej potrzebującym, a nie każdemu.
- O Matyldo!
- Kciuk
- Posty: 880
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Jezus ręce mi już opadły po tym xDDtakisobiejestem pisze: ↑pt sie 28, 2026 9:28 pm Uważam, że w Polsce powinno być trudniej mieć prawo wyborcze.
Często osoby, które cale życie nie pracują z lenistwa (nie mam tutaj na myśli osób chorych bądź znajdujących się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, która są w stanie udokumentować), nie mają żadnej wiedzy o ekonomii, gospodarce i polityce biorą udział w wyborze władz. Przeraża mnie to jak wielu Polaków myśli, że rząd im coś "daje". Rząd nie ma własnych pieniędzy, a rozdawnictwo prowadzi do inflacji. Należy pomagać osobom najbardziej potrzebującym, a nie każdemu.
Gortat 2.
A już w ogóle to niech Warszawa głosuje i decyduje o całej Polsce xD
Ludzie nie spamujcie tego wątku albo oczywistymi opiniami albo jakimś trollingiem.
-
Aleksandra_18
- Koczkodan
- Posty: 109
- Rejestracja: pt sty 31, 2025 7:39 pm
Że tak zacytuję Ferdka: to do mnie czy koło mnie? Bo ja nie studiowałam pielęgniarstwa. Ale miałam kontakt ze studentami tego kierunku, moja koleżanka jest pielęgniarką i nie powiedziałabym, że na tym kierunku się niewiele wymaga czy że pielęgniarki są niekompetentne. Akurat te młodsze dużo się uczą po dyplomie, sama dziedzina szybko się rozwija i dąży się do tego, żeby pielęgniarka nie była "asystentką" lekarza.takisobiejestem pisze: ↑pt sie 28, 2026 3:00 pm Siostra mówi, że ten kierunek jest czasochłonny przez dużą ilość materiału do wykucia, ale dużo takich kierunków jest. Wykładowcy mówili studentom medycyny, że pielęgniarstwo jest traktowane przez prowadzących po macoszemu i że od przyszłych pielęgniarek niewiele się wymaga. Podkreślali, że tak jest na prawie każdej uczelni. Nie wiem ile w tym prawdy. Twierdzili, że niestety, ale później są niekompetentne.
Poza tym, akurat na lekarskim często prowadzący mieli wielkie ego i projektowali to na studentów, bo "elitarny" kierunek. Mój kierunek też wyśmiewali.
- Juliaturczyniak
- Forma życia
- Posty: 3650
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Nie zawsze utrzymywanie kontaktu z byłym, byłą jest czymś złym, szczególnie tu mówię o krótkich związkach w wieku nastoletnim,które nie miały poważnego podłoża,uważam, że nie ma tu powodów do zmartwień i obaw. 
-
stokrotkapolna1234
- Szarlotta
- Posty: 444
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Uważam ze faceci piszący na forum wanda sa bardzo niemescy
Ale czego by nie mówić, napisał prawdziwie niepopularną opinię!O Matyldo! pisze: ↑pt sie 28, 2026 9:39 pm Jezus ręce mi już opadły po tym xDD
Gortat 2.
A już w ogóle to niech Warszawa głosuje i decyduje o całej Polsce xD
Ludzie nie spamujcie tego wątku albo oczywistymi opiniami albo jakimś trollingiem.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2232
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
To może zostawmy to po staremu, jak w większości krajów europejskich: napiwek nie jest obowiązkowy, może mieć formę "reszty nie trzeba", jest jednak mile widziany, bo ktoś po prostu się stara i cię obsługuje, a pierdy o tym, że kelner nie zna nazwy egzotycznych orzechów, które ci przyrządza (można sobie znaleźć w karcie) da się zachować dla siebie, to nie jest grzech śmiertelny z jego strony.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Popieram.
Poza tym coraz wiecej jest kelnerek/ów, ktorzy mają w d.... co jest w karcie i nie są nawet w stanie powiedziec z czego sklada sie dany posiłek. Nie mówię o jakiś wykwintnych daniach..
Sezon letni to wiadomo boom na takie prace dorywcze.
Lecz wolę dać komuś tipa za to ze sie stara, a nie za to ze po raz 3 JA dopytuję czy moze mi podac tą colę o ktorej mowilam na poczatku skladania zamowienia, bo obiad zjedzony a coli/lemoniady itp. dalej nie mam.
Poza tym coraz wiecej jest kelnerek/ów, ktorzy mają w d.... co jest w karcie i nie są nawet w stanie powiedziec z czego sklada sie dany posiłek. Nie mówię o jakiś wykwintnych daniach..
Sezon letni to wiadomo boom na takie prace dorywcze.
Lecz wolę dać komuś tipa za to ze sie stara, a nie za to ze po raz 3 JA dopytuję czy moze mi podac tą colę o ktorej mowilam na poczatku skladania zamowienia, bo obiad zjedzony a coli/lemoniady itp. dalej nie mam.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2232
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Przecież masz to w menu/karcie, z czego co się składa, jeśli ktoś nie umie czytać, to nie jest problem kelnera/kelnerki. Nie pracuję w gastronomii, jeśli ktoś jest ciekaw.Jynna pisze: ↑sob sie 29, 2026 3:09 pm Popieram.
Poza tym coraz wiecej jest kelnerek/ów, ktorzy mają w d.... co jest w karcie i nie są nawet w stanie powiedziec z czego sklada sie dany posiłek. Nie mówię o jakiś wykwintnych daniach..
Sezon letni to wiadomo boom na takie prace dorywcze.
Lecz wolę dać komuś tipa za to ze sie stara, a nie za to ze po raz 3 JA dopytuję czy moze mi podac tą colę o ktorej mowilam na poczatku skladania zamowienia, bo obiad zjedzony a coli/lemoniady itp. dalej nie mam.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
- kiciakociaaa2137
- SushiRoll
- Posty: 248
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Nie w każdej karcie masz szczegółowe informacje na temat danej potrawy. Jestem alergiczką i po prostu mierzi mnie, gdy widzę w karcie ,,orzechy'' – jakby był tylko jeden rodzaj orzechów na świecie. Często bywam w restauracjach i może dwa razy zdarzyło sie, by kelner/ka zapytana o rodzaj orzechów udzieliła odpowiedzi zamiast iść z karną miną pytać na kuchni.SmokAnalog pisze: ↑sob sie 29, 2026 3:14 pm Przecież masz to w menu/karcie, z czego co się składa, jeśli ktoś nie umie czytać, to nie jest problem kelnera/kelnerki. Nie pracuję w gastronomii, jeśli ktoś jest ciekaw.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
- Juliaturczyniak
- Forma życia
- Posty: 3650
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Offtop, ale czy uczulenie na orzechy oznacza, że niektóre możesz jeść, a niektóre nie? Pierwszy raz słyszę o czymś takim, myślałam, że osoba uczulona na orzechy z góry nie może jeść wszystkichkiciakociaaa2137 pisze: ↑sob sie 29, 2026 3:18 pm Nie w każdej karcie masz szczegółowe informacje na temat danej potrawy. Jestem alergiczką i po prostu mierzi mnie, gdy widzę w karcie ,,orzechy'' – jakby był tylko jeden rodzaj orzechów na świecie. Często bywam w restauracjach i może dwa razy zdarzyło sie, by kelner/ka zapytana o rodzaj orzechów udzieliła odpowiedzi zamiast iść z karną miną pytać na kuchni.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2232
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Tu, gdzie mieszkam alergeny są wyszczególnione w menu, a że Polska jest 50 lat za małpami i nie ma obowiązku opisywania alergenów lub jest, ale tego obowiązku nikt nie pilnuje, to też nie jest wina obsługi. Mają dość roboty, żeby jeszcze wkuwać skład potraw, to jest zadanie kucharzy.kiciakociaaa2137 pisze: ↑sob sie 29, 2026 3:18 pm Nie w każdej karcie masz szczegółowe informacje na temat danej potrawy. Jestem alergiczką i po prostu mierzi mnie, gdy widzę w karcie ,,orzechy'' – jakby był tylko jeden rodzaj orzechów na świecie. Często bywam w restauracjach i może dwa razy zdarzyło sie, by kelner/ka zapytana o rodzaj orzechów udzieliła odpowiedzi zamiast iść z karną miną pytać na kuchni.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
- berry blast
- Trening tenisa
- Posty: 2939
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
ale to ostatecznie kelner podaje jedzenie i powinien wiedzieć co jest w składzie jeśli klient zapyta. tak widzę dobrego kelnera, a nie że się głupio uśmiecha i pyta czy smakowało.SmokAnalog pisze: ↑sob sie 29, 2026 3:21 pm Tu, gdzie mieszkam alergeny są wyszczególnione w menu, a że Polska jest 50 lat za małpami i nie ma obowiązku opisywania alergenów lub jest, ale tego obowiązku nikt nie pilnuje, to też nie jest wina obsługi. Mają dość roboty, żeby jeszcze wkuwać skład potraw, to jest zadanie kucharzy.
- kiciakociaaa2137
- SushiRoll
- Posty: 248
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
To zależy od typu alergii, ja mam alergię na konkretne typy orzechów, a są też takie, które mogę jeść. Stąd też moja irytacja, gdy w karcie jest po prostu ogólnikowo napisane ,,orzechy''.Juliaturczyniak pisze: ↑sob sie 29, 2026 3:20 pm Offtop, ale czy uczulenie na orzechy oznacza, że niektóre możesz jeść, a niektóre nie? Pierwszy raz słyszę o czymś takim, myślałam, że osoba uczulona na orzechy z góry nie może jeść wszystkich
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Uważam, że stwierdzenia typu "wybacz komuś krzywdę dla samego siebie, by móc pójść dalej" są niemiarodajne i nie zawsze są oznaką dojrzałości. Bo jeśli ktoś tego nie czuje i musi robić to wbrew sobie, to już w ogóle efekt jest odwrotny. Można niechcący umniejszyć przez to własne cierpienie (do którego przeżywania ma się prawo i jest potrzebne) czy racjonalizować czyny sprawcy, a dodatkowo zaniżyć swoje normy moralne i etyczne. Brak wybaczenia (nawet w głowie) za zachowania naprawdę dla nas dotkliwe niosą bardziej moim zdaniem przekaz; nie godzę się na to i to piętnuje, nie będzie to dla mnie akceptowane. I serio da się żyć dalej swoim życiem, zapomnieć o tym na co dzień i być szczęśliwym, mając z tyłu głowy ten rodzaj krzywdy jako niewybaczalny. Puścić się czegoś, a wybaczyć to są w ogóle dwie różne kwestie i nie wiem czemu niektórzy usilnie próbują kogoś "leczyć" łącząc je w jedno
Ostatnio zmieniony sob sie 29, 2026 3:37 pm przez julson12, łącznie zmieniany 1 raz.
- kiciakociaaa2137
- SushiRoll
- Posty: 248
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
W Polsce w większości restauracji również wypisane są alergeny, ale OGÓLNIKOWO - typu właśnie ,,orzechy''. No tylko skąd ja mam wiedzieć, które orzechy? Jeśli chodzi o kucharzy, to nie oni podają mi jedzenie, więc się od nich niczego nie dowiem. A skoro kelnerzy są tak zapracowani, żee ciężko im zapamiętać skład potraw, to niech biegają na kuchnię i niech nie oczekują napiwków.SmokAnalog pisze: ↑sob sie 29, 2026 3:21 pm Tu, gdzie mieszkam alergeny są wyszczególnione w menu, a że Polska jest 50 lat za małpami i nie ma obowiązku opisywania alergenów lub jest, ale tego obowiązku nikt nie pilnuje, to też nie jest wina obsługi. Mają dość roboty, żeby jeszcze wkuwać skład potraw, to jest zadanie kucharzy.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2232
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Dobrze, to spróbuj robić to, co ten kelner za minimalną i zobaczymy, czy będziesz miała czas i ochotę wkuwać składy. Raczej będziesz odliczała czas do końca zmiany i później będziesz się cieszyła wolnym czasem. Jeśli ktoś ma alergię na cytrusy, to logicznie nie je cytrusów, orzechy to samo, a żeby mieć pretensje do kelnera, że nie wie, czy to są te specjalne cytrusy lub specjalne orzechy, na które akurat nie mam alergii to trzeba mieć dosyć nadstandardowe wymagania.berry blast pisze: ↑sob sie 29, 2026 3:31 pm ale to ostatecznie kelner podaje jedzenie i powinien wiedzieć co jest w składzie jeśli klient zapyta. tak widzę dobrego kelnera, a nie że się głupio uśmiecha i pyta czy smakowało.
To nie płać napiwków, w czym problem? Nie ma takiego obowiązku.kiciakociaaa2137 pisze: ↑sob sie 29, 2026 3:36 pm W Polsce w większości restauracji również wypisane są alergeny, ale OGÓLNIKOWO - typu właśnie ,,orzechy''. No tylko skąd ja mam wiedzieć, które orzechy? Jeśli chodzi o kucharzy, to nie oni podają mi jedzenie, więc się od nich niczego nie dowiem. A skoro kelnerzy są tak zapracowani, żee ciężko im zapamiętać skład potraw, to niech biegają na kuchnię i niech nie oczekują napiwków.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.