I najczęściej sami nie mają ani kasy ani wyglądu ani intelektu.Wrzosowy aksamit pisze: ↑śr sie 19, 2026 12:40 pm Mężczyźni twierdzący, że kobiety ogólnie są puste, płytkie i lecą tylko na kasę - to ci sami, którzy lecą TYLKO na wygląd, tracą rozum dla kobiety wyłącznie przez pryzmat jej atrakcyjności fizycznej.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 753
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
To jest paradoks, bo właśnie lecą na kobiety, dla których wygląd i atrakcyjność jest na pierwszym miejscu i później zarzucają, że im, że jednak one lecą na kasę. Natomiast nie zwracają uwagi na kobiety, które może nie wpisują się w dzisiejszy kanon urody przedstawiany na instagramie, ale za to są niezależne finansowo. Niemniej, te kobiety nie zwrócą uwagi na faceta w przyciasnych rurkach i koszulka Balenciagi, bo przecież widać, że nie grzeszy intelektem.Wrzosowy aksamit pisze: ↑śr sie 19, 2026 12:40 pm Mężczyźni twierdzący, że kobiety ogólnie są puste, płytkie i lecą tylko na kasę - to ci sami, którzy lecą TYLKO na wygląd, tracą rozum dla kobiety wyłącznie przez pryzmat jej atrakcyjności fizycznej.
A na rozmowach byłaś czy wszystko kończy się na wysłaniu CV? Dla mnie to bardzo zaskakujące co piszesz... Aż zadam to niepopularne pytanie - masz jakiś plan? :Drpaulinka pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:11 am Moja bardzo niepopularna opinia: praca w obecnych czasach jest tylko dla wybrańców/elity. Wysłałam w swoim życiu myślę że około 200 cv i jeszcze nigdy nie byłam w pracy xd. Jak byłam studentką nie mogłam się dostać ani do sklepu ani na kelnerkę. Teraz jak jestem po studiach jest to samo, więc tak uważam że praca jest dla wybrańców którzy mają świetne znajomości i dzięki temu mogą znaleźć pracę.
Byłam może na kilkunastu rozmowach ale nic z tego nie wyszło. Słyszałam nawet od znajomej managerki sklepu, że oni nie zatrudniają młodych osób, bo wiedzą że i tak zaraz pójdą do innej lepszej pracy. W ogóle słyszałam że pracodawcy bardzo nie lubią generacji Z.
Masz klauzulę?rpaulinka pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:11 am Moja bardzo niepopularna opinia: praca w obecnych czasach jest tylko dla wybrańców/elity. Wysłałam w swoim życiu myślę że około 200 cv i jeszcze nigdy nie byłam w pracy xd. Jak byłam studentką nie mogłam się dostać ani do sklepu ani na kelnerkę. Teraz jak jestem po studiach jest to samo, więc tak uważam że praca jest dla wybrańców którzy mają świetne znajomości i dzięki temu mogą znaleźć pracę.
Myślę, że takie pytania możesz wysłać do GUSu i przedstawia Ci skąd te szacunki. Ja tam nie pracujestaratwoja pisze: ↑śr sie 19, 2026 11:48 am Chodzi o zarejestrowanych bezrobotnych, czy to szacunek na jakiejś innej podstawie?
Rozumiem. W takim razie bardziej ufam Twojemu chłopskiemu rozumowi i wierzę, że znalezienie w Polsce pracy JAKIEJKOWLIEK graniczy z cudem, a wszystkie szacunki to teoria spiskowa. Sprowadzanie Kolumbijczykow do łatwych prac, masa Ukraińców pracująca w Polsce, ogłoszenia na każdych drzwiach marketu, że 'przyjma do pracy' to tylko przykrywka, bo żyjemy w Zagłębiu bezrobocia i nędzy.Borderline pisze: ↑śr sie 19, 2026 12:41 pm xd zdajesz sobie sprawę że nie wszyscy poszukujący pracy są zarejestrowani jako bezrobotni? No to wiesz gdzie możesz wsadzić sobie to 6% - w butydo tego dochodzi ogrom ludzi którzy szukają pracy mając pracę.
- kiciakociaaa2137
- SushiRoll
- Posty: 248
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Zetki: nie dam sobą poniewierać jak millenialsi, bo mam szacunek do siebie, nie będę tyrać 8h dziennie za marne 10k, nie będę wstawać do pracy na 8:00, bo o 9:00 jem śniadanie ze znajomymi, a później idą na matchę.rpaulinka pisze: ↑śr sie 19, 2026 1:29 pm Byłam może na kilkunastu rozmowach ale nic z tego nie wyszło. Słyszałam nawet od znajomej managerki sklepu, że oni nie zatrudniają młodych osób, bo wiedzą że i tak zaraz pójdą do innej lepszej pracy. W ogóle słyszałam że pracodawcy bardzo nie lubią generacji Z.
Też zetki: ale jak to nikt mnie nie chce zatrudnić?
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Zawsze myślałam że to tylko takie gadanie dopóki nie przyszła do mnie na trening pracy/ przyuczenie jedna dziewczyna która stwierdziła że ona do biura może przychodzić na 10 a nie na 8, bo ona z rana nie funkcjonujekiciakociaaa2137 pisze: ↑śr sie 19, 2026 2:19 pm Zetki: nie dam sobą poniewierać jak millenialsi, bo mam szacunek do siebie, nie będę tyrać 8h dziennie za marne 10k, nie będę wstawać do pracy na 8:00, bo o 9:00 jem śniadanie ze znajomymi, a później idą na matchę.
Też zetki: ale jak to nikt mnie nie chce zatrudnić?((((
-
staratwoja
- Bagietka z szarlott
- Posty: 167
- Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm
W tym wątku tak średnio co 10-20 stron pojawiają się tego typu generalizujące całe pokolenia wynurzenia które rzadko wykraczają poziomem skomplikowania i rozkminy ponad to co serwują w mediach które zarabiają na wkurwianiu odbiorcy żeby klikał i się dalej pienił xd Można takie wypowiedzi formułować bez odwoływania się do tych mitycznych matchy i śniadaniowni, to jest dokładnie to samo co milennialsi i tosty z awokadokiciakociaaa2137 pisze: ↑śr sie 19, 2026 2:19 pm Zetki: nie dam sobą poniewierać jak millenialsi, bo mam szacunek do siebie, nie będę tyrać 8h dziennie za marne 10k, nie będę wstawać do pracy na 8:00, bo o 9:00 jem śniadanie ze znajomymi, a później idą na matchę.
Też zetki: ale jak to nikt mnie nie chce zatrudnić?((((
-
takisobiejestem
- PrinTu
- Posty: 986
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Każda osoba, która chce zostać nauczycielem, powinna przechodzić bardzo szczegółowe testy psychologiczne. To zapobiegłoby wielu traumom, depresji i zaburzeniom psychicznym wśród uczniów. Niewłaściwe traktowanie uczniów przez nauczycieli często rzutuje na całe życie tych młodych osób.
- O Matyldo!
- Kciuk
- Posty: 880
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Zakładając, że cv jest przyzwoite, doświadczenie również i celujesz odpowiednio w branżę, to bardzo duże znaczenie ma to jak wypadasz na spotkaniach rekrutacyjnych.. Z doświadczenia wiem, że osoby, które potrafią się sprzedać na takich rozmowach, są komunikatywne , mają charyzmę, pewność siebie i wykazują chęć rozwoju, w pierwszej kolejności są brane pod uwagę. I albo powyższe wystarczy albo wygrywa ktoś kto do tego wszystkiego wykaże się jeszcze wiedzą merytoryczną wymaganą na ofertowanym stanowisku (choć to już tylko w przypadku gdy oferta obejmuje konkretną specjalizację).rpaulinka pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:11 am Moja bardzo niepopularna opinia: praca w obecnych czasach jest tylko dla wybrańców/elity. Wysłałam w swoim życiu myślę że około 200 cv i jeszcze nigdy nie byłam w pracy xd. Jak byłam studentką nie mogłam się dostać ani do sklepu ani na kelnerkę. Teraz jak jestem po studiach jest to samo, więc tak uważam że praca jest dla wybrańców którzy mają świetne znajomości i dzięki temu mogą znaleźć pracę.
Praca nie jest tylko dla elit, jest dla chętnych
Prędzej zgodziłabym się z Twoją opinią gdyby chodziło o stanowiska na wyższym szczeblu. Wtedy faktycznie, często wchodzi w grę polecenie/znajomości niż otwarta rekrutacja.
Trzymam za Ciebie kciuki! Nie zniechęcaj się, najgorsze są początki
Kobiety, które notorycznie* pakują się w tzw. situationshipy nie mają szacunku do samych siebie. W dodatku ich sytuacja często wynika albo z pychy (bo wg nich NALEŻY im się facet lepszy niż 90% innych facetów, ale same nie są lepsze od 90% innych kobiet, więc celują w chłopów, u których nie mają szans na nic poważnego), albo z niedojrzałości emocjonalnej (tj. oczekiwania, że znajomość od pierwszych minut będzie mieć intensywność emocjonalną relacji trwającej już kilka tygodni czy miesięcy, a taką intensywność na dzień dobry potrafią zapewnić głównie albo rasowi playboye, albo rasowi manipulanci).
*Podkreślam, bo wiadomo, że raz czy dwa każdy może się naciąć.
*Podkreślam, bo wiadomo, że raz czy dwa każdy może się naciąć.
Znam kilka osób pokolenia Z i serio nie wiem skąd biorą się te negatywne opinie. Wszystkie są ambitne i absolutnie nie sa roszczeniowe.kiciakociaaa2137 pisze: ↑śr sie 19, 2026 2:19 pm Zetki: nie dam sobą poniewierać jak millenialsi, bo mam szacunek do siebie, nie będę tyrać 8h dziennie za marne 10k, nie będę wstawać do pracy na 8:00, bo o 9:00 jem śniadanie ze znajomymi, a później idą na matchę.
Też zetki: ale jak to nikt mnie nie chce zatrudnić?((((
No chyba że roszczeniowość to niegodzenie się na codzienne walenie 3-4h nadgodzin za darmo, i odebranie należnego urlopu. Bo są znam osoby, dla których praca 8h dziennie to za mało, i jak nie trzepiesz min 50 h tygodniowo toś len bez honoru.
Jak już macie edytować mój komentarz to już lepiej go usunąć w ogóle
Argument w stylu: mam kolege geja, który nie popiera tego całego LGBTPilu pisze: ↑śr sie 19, 2026 3:05 pm Znam kilka osób pokolenia Z i serio nie wiem skąd biorą się te negatywne opinie. Wszystkie są ambitne i absolutnie nie sa roszczeniowe.
No chyba że roszczeniowość to niegodzenie się na codzienne walenie 3-4h nadgodzin za darmo, i odebranie należnego urlopu. Bo są znam osoby, dla których praca 8h dziennie to za mało, i jak nie trzepiesz min 50 h tygodniowo toś len bez honoru.
i am a god
Szczerze mowiac jesli ktos jest swiadomy, ze bedzie wykonywał swoja prace lepiej i bardziej efektywnie od godz. 10, to chyba fajnie? Pozwalasz mu przychodzić na 10 i przynajmniej nie siedzi przez 2h z martwym wzrokiem klikając byle co na kompie i pijąc kawę.
Oczywiscie nie mowie o sytuacji w której z jakiegoś powodu to biuro/miejsce pracy MUSI być otwarte wcześniej. Albo np. jest to praca na recepcji w przychodni. No to wtedy nie jest to chyba miejsce i praca dla takiej osoby. Ale w zwykłej pracy biurowej generalnie ograniczenia typu „musisz być 8-16” są żałosne i niczym niepoparte.
Z głupich artykułów nakręcanych przez dziennikarzy. Oni produkują multum takich click bajtowych bzdur, bo wiedzą, że to generuje oburzenie, a zatem wyświetlenia i kasę.Pilu pisze: ↑śr sie 19, 2026 3:05 pm Znam kilka osób pokolenia Z i serio nie wiem skąd biorą się te negatywne opinie. Wszystkie są ambitne i absolutnie nie sa roszczeniowe.
No chyba że roszczeniowość to niegodzenie się na codzienne walenie 3-4h nadgodzin za darmo, i odebranie należnego urlopu. Bo są znam osoby, dla których praca 8h dziennie to za mało, i jak nie trzepiesz min 50 h tygodniowo toś len bez honoru.
Parę lat temu te artykuł były identyczne, ale zamiast matchy było „latte na sojowym.”
Nikt nie pracuje w próżni, mało chyba jest stanowisk, na których nikt od Ciebie nic nie chce, ani Tobie niczego nie musi dostarczyć. Trochę kiepsko by się pracowało w biurze, w którym każdy sobie przychodzi, na którą chce. Często trzeba uzyskać jakieś materiały/wkłady od osoby z innego działu w przeciągu dnia roboczego. Nie wyobrażam też sobie organizacji spotkań w biurach, w których każdy sobie przyłazi jak mu się podoba. Wg mnie takie indywidualne dostosowania może i da się czasem zrobić, w jakichś wyjątkowych przypadkach, ale ogólnie to byłaby dezorganizacja pracy pozostałym ludziommariaow pisze: ↑śr sie 19, 2026 3:21 pm Szczerze mowiac jesli ktos jest swiadomy, ze bedzie wykonywał swoja prace lepiej i bardziej efektywnie od godz. 10, to chyba fajnie? Pozwalasz mu przychodzić na 10 i przynajmniej nie siedzi przez 2h z martwym wzrokiem klikając byle co na kompie i pijąc kawę.
Oczywiscie nie mowie o sytuacji w której z jakiegoś powodu to biuro/miejsce pracy MUSI być otwarte wcześniej. Albo np. jest to praca na recepcji w przychodni. No to wtedy nie jest to chyba miejsce i praca dla takiej osoby. Ale w zwykłej pracy biurowej generalnie ograniczenia typu „musisz być 8-16” są żałosne i niczym niepoparte.
-
Wrzosowy aksamit
Transplantologia to w gruncie rzeczy sztuczne podtrzymanie życia człowieka. Człowiek po przeszczepie do końca życia musi brać regularnie leki
immunopresyjne, żeby organizm nie odrzucił przeszczepionego narządu i nie umarł.
Do tego wmawia się że narządy można pobrać od osoby zmarłej tak, żeby nadawały się do przeszczepu, co w rzeczywistości jest nieprawdą.
Tutaj jest przykład niedorzeczności w wypowiedzi lekarza na temat znieczulenia ogólnego osoby "zmarłej"
Argument o tym, że należy znieczulić taką osobę po tzw śmierci mózgu, bo ciało mogło by się poruszyć, mięśnie napiąć, czy wzrosnąć ciśnienie i tętno oraz to, że należy podać leki usypiające i przeciwbólowe, aby utrzymać stabilne krążenie jest bezsensu. Jeśli człowiek jest w stanie się PORUSZYĆ Ciałem , NAPIĄĆ MIĘŚNIE, MA DALEJ TĘTNO I CIŚNIENIE oraz KRĄŻENIE KRWI to znaczy że ŻYJE. Te wszystkie rzeczy są oznaką ŻYWEGO organizmu, a nie ZMARŁEGO.
immunopresyjne, żeby organizm nie odrzucił przeszczepionego narządu i nie umarł.
Do tego wmawia się że narządy można pobrać od osoby zmarłej tak, żeby nadawały się do przeszczepu, co w rzeczywistości jest nieprawdą.
Tutaj jest przykład niedorzeczności w wypowiedzi lekarza na temat znieczulenia ogólnego osoby "zmarłej"
Argument o tym, że należy znieczulić taką osobę po tzw śmierci mózgu, bo ciało mogło by się poruszyć, mięśnie napiąć, czy wzrosnąć ciśnienie i tętno oraz to, że należy podać leki usypiające i przeciwbólowe, aby utrzymać stabilne krążenie jest bezsensu. Jeśli człowiek jest w stanie się PORUSZYĆ Ciałem , NAPIĄĆ MIĘŚNIE, MA DALEJ TĘTNO I CIŚNIENIE oraz KRĄŻENIE KRWI to znaczy że ŻYJE. Te wszystkie rzeczy są oznaką ŻYWEGO organizmu, a nie ZMARŁEGO.
- Załączniki
-
- fw_1787147129034.jpg (56.54 KiB) Przejrzano 375 razy
-
- fw_1787146146758.jpg (51.32 KiB) Przejrzano 376 razy
-Idąc tym tokiem myślenia to każde leczenie jest sztucznym podtrzymaniem życia człowieka.Wrzosowy aksamit pisze: ↑śr sie 19, 2026 3:45 pm Transplantologia to w gruncie rzeczy sztuczne podtrzymanie życia człowieka. Człowiek po przeszczepie do końca życia musi brać regularnie leki
immunopresyjne, żeby organizm nie odrzucił przeszczepionego narządu i nie umarł.
Do tego wmawia się że narządy można pobrać od osoby zmarłej tak, żeby nadawały się do przeszczepu, co w rzeczywistości jest nieprawdą.
Tutaj jest przykład niedorzeczności w wypowiedzi lekarza na temat znieczulenia ogólnego osoby "zmarłej"
Argument o tym, że należy znieczulić taką osobę po tzw śmierci mózgu, bo ciało mogło by się poruszyć, mięśnie napiąć, czy wzrosnąć ciśnienie i tętno oraz to, że należy podać leki usypiające i przeciwbólowe, aby utrzymać stabilne krążenie jest bezsensu. Jeśli człowiek jest w stanie się PORUSZYĆ Ciałem , NAPIĄĆ MIĘŚNIE, MA DALEJ TĘTNO I CIŚNIENIE oraz KRĄŻENIE KRWI to znaczy że ŻYJE. Te wszystkie rzeczy są oznaką ŻYWEGO organizmu, a nie ZMARŁEGO.
-Można pobrać narządy tak, żeby się nadawały do przeczepu - dosłownie tym zajmuje się transpalntologia o której piszesz xd
-A co do wypowiedzi, to nie ma niedorzeczności - ciało "działa" na prąd, odpowiada na różne bodźce i nie robi tego zależenie od woli, więc nawet po śmierci mózgu może podczas np cięcia zareagować. I to nie tak, że człowiek JEST W STANIE poruszyć ciałem, ciało po prostu REAGUJE.
-
Wrzosowy aksamit
Był taki przypadek w Polsce mężczyzny u którego stwierdzono śmierć mózgu i potem próbowano namówić jego żonę do tego by zgodziła się na pobranie narządów na przeszczep dla innych pacjentów - żona się nie zgodziła i ten mężczyzna teraz żyjęWrzosowy aksamit pisze: ↑śr sie 19, 2026 3:45 pm Transplantologia to w gruncie rzeczy sztuczne podtrzymanie życia człowieka. Człowiek po przeszczepie do końca życia musi brać regularnie leki
immunopresyjne, żeby organizm nie odrzucił przeszczepionego narządu i nie umarł.
Do tego wmawia się że narządy można pobrać od osoby zmarłej tak, żeby nadawały się do przeszczepu, co w rzeczywistości jest nieprawdą.
Tutaj jest przykład niedorzeczności w wypowiedzi lekarza na temat znieczulenia ogólnego osoby "zmarłej"
Argument o tym, że należy znieczulić taką osobę po tzw śmierci mózgu, bo ciało mogło by się poruszyć, mięśnie napiąć, czy wzrosnąć ciśnienie i tętno oraz to, że należy podać leki usypiające i przeciwbólowe, aby utrzymać stabilne krążenie jest bezsensu. Jeśli człowiek jest w stanie się PORUSZYĆ Ciałem , NAPIĄĆ MIĘŚNIE, MA DALEJ TĘTNO I CIŚNIENIE oraz KRĄŻENIE KRWI to znaczy że ŻYJE. Te wszystkie rzeczy są oznaką ŻYWEGO organizmu, a nie ZMARŁEGO.
https://youtube.com/shorts/WxsVeuoBnL4? ... ZpKHux59cV
-
Wrzosowy aksamit
Można pobrać narządy do przeszczepu, ale TYLKO od ŻYWEGO człowieka, tak żeby NADAWAŁY się do przeszczepu.Malutka84 pisze: ↑śr sie 19, 2026 4:01 pm -Idąc tym tokiem myślenia to każde leczenie jest sztucznym podtrzymaniem życia człowieka.
-Można pobrać narządy tak, żeby się nadawały do przeczepu - dosłownie tym zajmuje się transpalntologia o której piszesz xd
-A co do wypowiedzi, to nie ma niedorzeczności - ciało "działa" na prąd, odpowiada na różne bodźce i nie robi tego zależenie od woli, więc nawet po śmierci mózgu może podczas np cięcia zareagować. I to nie tak, że człowiek JEST W STANIE poruszyć ciałem, ciało po prostu REAGUJE.
Od żywego w sensie, że musi mu krążyć krew i musi oddychać - można to zrobić maszynami.Wrzosowy aksamit pisze: ↑śr sie 19, 2026 4:17 pm Można pobrać narządy do przeszczepu, ale TYLKO od ŻYWEGO człowieka, tak żeby NADAWAŁY się do przeszczepu.