Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
KagemaneNoJutsu
Migocząca Świeczka
Posty: 359
Rejestracja: śr maja 07, 2025 8:45 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: KagemaneNoJutsu »

iksde12345 pisze: śr sie 12, 2026 10:06 pm Ja nienawidzę swojego wzrostu, a mam 158 cm
Też mam tyle. O ile nie trzeba sięgnąć paczki z górnej skrytki paczkomatu, to mam neutralny stosunek do mojego wzrostu. Moja mama, też niska, zawsze mówi, że jak inni stali w kolejce po wzrost, to my stałyśmy po rozum 😂😅
Nie nienawidź czegoś na co nie masz wpływu i czego nie możesz zmienić. Tracisz tylko na to niepotrzebnie nerwy i energię ☺️ ⊂⁠(⁠•⁠‿⁠•⁠⊂⁠ ⁠)⁠*⁠.⁠✧
It's nice to be important, but it's more important to be nice.
Push
Parzucha
Posty: 2023
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

O Matyldo! pisze: śr sie 12, 2026 10:02 pm To ja dorzucę do tego swoją obserwację, która może się okazać niepopularna i kontrowersyjna.
Na wstępie dodam, że te obserwacje nie wynikają z moich relacji romantycznych oraz zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy panowie tacy są.
Zauważyłam, że niscy faceci z kompleksem na puncie wzrostu są podli, mściwi, zawistni i okropni do życia. Często znęcają się psychicznie nad kobietami lub mężczyznami, którzy w ich mniemaniu są słabsi. Knują, manipulują, mają kruche ego i najczęściej są despotami żądnymi władzy.
To moja osobista opinia jaką sobie wyrobiłam obserwując takie przypadki w środowisku prywatnym, zawodowym a później już nawet widzę tę tendencję na scenie politycznej, medialnej itd.
Nie wydaje mi się abyś była pisała coś kontrowersyjnego.
Mam identyczną opinię jak Ty, ale nie chciałam tego pisać już na starcie, bo to takie nieprzyjemne xd

Mi się po prostu wydaje, że nie raz niscy faceci muszą/starają się nadrabiać i tak pokazują się jako pewni siebie, sympatyczni, z poczuciem humoru żeby otoczenie nie odbierało ich jako zakompleksionych, ale w głębi to te kompleksy jednak są. I najczęściej to wychodzi w związkach, tam już maski opadają i pokazują swoją prawdziwą twarz. Niejeden raz widziałam zwiazki, gdzie niski typek miał dziewczynę wręcz w typie "gwiazdy" - atrakcyjną, nierzadko wysoką i wyższa od niego tzw. laskę i...jeju, jak często z tych gości wychodziły przy nich małe gnojki, to szkoda gadać. Jakieś docinki, złośliwości, głupie żarty, fochy i nawet umniejszanie były częste, tak jakby odgrywali się na nich za wszystko, czego doświadczyli właśnie w związku ze swoim kompleksem i pewnie też...czuli, że na te dziewczyny nie zasługują i stąd takie zachowania. Za często to widziałam, żeby nie wierzyć, że coś w tym jest. Oczywiście to nie dotyczy każdego niskiego faceta, ale chyba naprawdę jakaś tendencja jest. Co do zachowania wobec kolegów, to nie mam pojęcia jak jest... Obserwowałam jednego niskiego typa także w środowisku męskim i w sumie on był złośliwy dla wszystkich, ale w stosunku do kobiet jednak bardziej xd Generalnie jestem jak najbardziej skłonna uwierzyć w to co piszesz - w końcu jak stykają się z przedstawicielami swojej płci, to łatwo o porównywanie się, często rywalizację, więc może szukają celowo słabszego, żeby coś sobie odbić.
Awatar użytkownika
Werciaaaa
MiamiBicz
Posty: 386
Rejestracja: czw lut 06, 2025 12:46 pm

Post autor: Werciaaaa »

iksde12345 pisze: śr sie 12, 2026 10:06 pm Ja nienawidzę swojego wzrostu, a mam 158 cm
Ja też nienawidzę, mam 156 cm. A najbardziej wkurza mnie to,że z takim wzrostem widać dosłownie każdy dodatkowy kilogram. Czuję się dosłownie jak taki klocek :(
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Ja już się ze swoim wzrostem pogodziłam,bardziej mnie irytuje fakt wygląda młodziej niż mam w rzeczywistości, ale pewnie po 40 minie 😁😁
Hops_Hops
LouiBag
Posty: 323
Rejestracja: ndz maja 12, 2024 10:03 pm

Post autor: Hops_Hops »

Push pisze: czw sie 13, 2026 2:03 am Nie wydaje mi się abyś była pisała coś kontrowersyjnego.
Mam identyczną opinię jak Ty, ale nie chciałam tego pisać już na starcie, bo to takie nieprzyjemne xd

Mi się po prostu wydaje, że nie raz niscy faceci muszą/starają się nadrabiać i tak pokazują się jako pewni siebie, sympatyczni, z poczuciem humoru żeby otoczenie nie odbierało ich jako zakompleksionych, ale w głębi to te kompleksy jednak są. I najczęściej to wychodzi w związkach, tam już maski opadają i pokazują swoją prawdziwą twarz. Niejeden raz widziałam zwiazki, gdzie niski typek miał dziewczynę wręcz w typie "gwiazdy" - atrakcyjną, nierzadko wysoką i wyższa od niego tzw. laskę i...jeju, jak często z tych gości wychodziły przy nich małe gnojki, to szkoda gadać. Jakieś docinki, złośliwości, głupie żarty, fochy i nawet umniejszanie były częste, tak jakby odgrywali się na nich za wszystko, czego doświadczyli właśnie w związku ze swoim kompleksem i pewnie też...czuli, że na te dziewczyny nie zasługują i stąd takie zachowania. Za często to widziałam, żeby nie wierzyć, że coś w tym jest. Oczywiście to nie dotyczy każdego niskiego faceta, ale chyba naprawdę jakaś tendencja jest. Co do zachowania wobec kolegów, to nie mam pojęcia jak jest... Obserwowałam jednego niskiego typa także w środowisku męskim i w sumie on był złośliwy dla wszystkich, ale w stosunku do kobiet jednak bardziej xd Generalnie jestem jak najbardziej skłonna uwierzyć w to co piszesz - w końcu jak stykają się z przedstawicielami swojej płci, to łatwo o porównywanie się, często rywalizację, więc może szukają celowo słabszego, żeby coś sobie odbić.
Mam kilku niskich kolegów, umawiałam się też z niskim typem (sama mam 155) i powiem tak - nie wrzucam ich do jednego wora.
Jeden kolega z dawnych lat ze szkoły był może mojego wzrostu, może nawet niższy - przebierał w dziewczynach, a nawet nie był (z mojego punktu widzenia) jakiś przystojny, po studiach się ożenił (z wyższą dziewczyną), mają dziecko.
Inny kolega też w związku od lat, nadrabia humorem.
Mam koleżanki co same są wysokie, a mają mężów co im sięgają do cycków/do ramienia i to też są świetni goście.
Ale tu na czarno wjeżdża gość z którym się kiedyś umawiałam - takiego zaborczego zazdrośnika nie spotkałam jeszcze nigdy. Chciał, żeby mu się tłumaczyć z każdej minuty kiedy mu nie odpisywałam, lol xD a ja na przykład położyłam się po pracy, budzę się a tam 10 wiadomości "gdzie jesteś, czemu nie odpisujesz" xD szybko się pożegnaliśmy, bo nikt mi nie będzie wypominał drzemek.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Mój dziadek miał jakieś 169 cm wzrostu i był dobrym człowiekiem, zaradnym życiowo, pracowitym (niestety nie miałam okazji poznać, ale z opowieści mamy i babci tyle dobrego słyszałam), na powodzenie nie narzekał i co prawda był zazdrosny, ale na pewno nie miało to nic wspólnego z zaborczością.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

A co do zazdrości i pracy to ja mam wrażenie, że dużo kobiet takich 35-45 lat ma problem do młodych dziewczyn,które przychodzą do pracy. Jakieś docinki, dziwne spojrzenia od początku, wrażenie jakbyś coś im zrobiła, a jeszcze nawet się nie przedstawiliście sobie. Nie wiem skąd się to bierze, ale parę razy spotkała mnie taka sama sytuacja tak samo spotkała ona moje znajome. Nie mówię,że każda, bo miałam bardzo dużo znajomych w pracy,które były w tym wieku bądź nieco starsze i od razu były miłe dla mnie, pomocne, żartowały ze mną na różne tematy itp. wspólnie chodziliśmy na przerwy jak była taka możliwość i okazja. Jednak takie zjawisko mnie nurtuje do dziś xD
Awatar użytkownika
dominikaqueen
BlondDoczep
Posty: 135
Rejestracja: pt lis 01, 2024 1:43 pm

Post autor: dominikaqueen »

Juliaturczyniak pisze: czw sie 13, 2026 8:07 am A co do zazdrości i pracy to ja mam wrażenie, że dużo kobiet takich 35-45 lat ma problem do młodych dziewczyn,które przychodzą do pracy. Jakieś docinki, dziwne spojrzenia od początku, wrażenie jakbyś coś im zrobiła, a jeszcze nawet się nie przedstawiliście sobie. Nie wiem skąd się to bierze, ale parę razy spotkała mnie taka sama sytuacja tak samo spotkała ona moje znajome. Nie mówię,że każda, bo miałam bardzo dużo znajomych w pracy,które były w tym wieku bądź nieco starsze i od razu były miłe dla mnie, pomocne, żartowały ze mną na różne tematy itp. wspólnie chodziliśmy na przerwy jak była taka możliwość i okazja. Jednak takie zjawisko mnie nurtuje do dziś xD
100 procent racji, miałam tak samo na praktykach na studiach. Zazdrość i docinki na porządku dziennym 🙈 Niektórym po zapoznaniu się przechodziło takie zachowanie, ale u niektórych nie 🙈
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Jestem ciekawa czy u facetów też tak jest.
Awatar użytkownika
jealy
RóżowePolo
Posty: 10
Rejestracja: pt lip 17, 2026 11:54 pm

Post autor: jealy »

Jeszcze w temacie wzrostu to moja nie wiem czy popularna opinia jest taka, że milion razy lepiej jest być niską (nawet znacznie poniżej średniej) niż wysoką kobietą i nie rozumiem "zazdroszczących" komentarzy jakie pojawiają się pod filmikami wysokich dziewczyn. Nie rozumiem, co jest złego w tym że można kupić każdą sukienkę i nie martwić się że będzie ledwo zakrywać pupe, że można kupić każde spodnie i nie martwić się że będą przed kostkę, że można kupić adidasy na dziale dziecięcym i zapłacić połowę mniej, czy że można założyć każdy obcas i nie być wyższą od partnera
abigaill
Mokra Włoszka
Posty: 72
Rejestracja: pt sty 23, 2026 10:04 am

Post autor: abigaill »

jealy pisze: czw sie 13, 2026 9:05 am Jeszcze w temacie wzrostu to moja nie wiem czy popularna opinia jest taka, że milion razy lepiej jest być niską (nawet znacznie poniżej średniej) niż wysoką kobietą i nie rozumiem "zazdroszczących" komentarzy jakie pojawiają się pod filmikami wysokich dziewczyn. Nie rozumiem, co jest złego w tym że można kupić każdą sukienkę i nie martwić się że będzie ledwo zakrywać pupe, że można kupić każde spodnie i nie martwić się że będą przed kostkę, że można kupić adidasy na dziale dziecięcym i zapłacić połowę mniej, czy że można założyć każdy obcas i nie być wyższą od partnera
Wysokie dziewczyny, które w pakiecie otrzymały ładną figurę wyglądają jak modelki, przyciągają wzrok, wiele ubrań układa się na nich lepiej. Prezentują się bardziej posągowo. Natomiast u niskich dziewczyn margines "błędu" jest znacznie mniejszy, widoczny jest każdy kilogram, więc jak ktoś nie ma z natury fajnej sylwetki to musi o nią dbać, a ubrania nie leżą wcale tak dobrze i wymagają często przeróbek.
Awatar użytkownika
lkjhg
Tritonotti
Posty: 180
Rejestracja: czw sie 22, 2024 2:50 pm

Post autor: lkjhg »

jealy pisze: czw sie 13, 2026 9:05 am Jeszcze w temacie wzrostu to moja nie wiem czy popularna opinia jest taka, że milion razy lepiej jest być niską (nawet znacznie poniżej średniej) niż wysoką kobietą i nie rozumiem "zazdroszczących" komentarzy jakie pojawiają się pod filmikami wysokich dziewczyn. Nie rozumiem, co jest złego w tym że można kupić każdą sukienkę i nie martwić się że będzie ledwo zakrywać pupe, że można kupić każde spodnie i nie martwić się że będą przed kostkę, że można kupić adidasy na dziale dziecięcym i zapłacić połowę mniej, czy że można założyć każdy obcas i nie być wyższą od partnera
Widzę jeden minus na bazie mojego "pracowego" doświadczenia - niskie kobiety są nierzadko protekcjonalnie traktowane przez mężczyzn :/
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

jealy pisze: czw sie 13, 2026 9:05 am Jeszcze w temacie wzrostu to moja nie wiem czy popularna opinia jest taka, że milion razy lepiej jest być niską (nawet znacznie poniżej średniej) niż wysoką kobietą i nie rozumiem "zazdroszczących" komentarzy jakie pojawiają się pod filmikami wysokich dziewczyn. Nie rozumiem, co jest złego w tym że można kupić każdą sukienkę i nie martwić się że będzie ledwo zakrywać pupe, że można kupić każde spodnie i nie martwić się że będą przed kostkę, że można kupić adidasy na dziale dziecięcym i zapłacić połowę mniej, czy że można założyć każdy obcas i nie być wyższą od partnera
Z tym, że każdą sukienkę można kupić to mit. Jest dużo fasonów, które skracają bądź pogrubiają,tak samo jak duża ilość dłuższych spódnic czy sukienek skraca. Jeśli chodzi o spodnie to ja noszę tylko materiałowe proste, rurki i dresy, w dzwonach czy w baggy jeansach się czuję jak w worku i również skracają, często musiny iść do krawca bo np za długie nogawki,a mniejszych nie było. Owszem są też plusy, ale nie jest tak kolorowo jak to wygląda. Nie zliczę ile razy spodobała mi się sukienka np w takiej zarze czy w reserved, a była jak worek na kartofle dla mnie.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

lkjhg pisze: czw sie 13, 2026 9:19 am Widzę jeden minus na bazie mojego "pracowego" doświadczenia - niskie kobiety są nierzadko protekcjonalnie traktowane przez mężczyzn :/
Taaa i trzeba udowodnić facetom, że się da radę będąc szczupłą i niską kobietą, seksizm który się nieraz spotyka z tego powodu jest żałosny. Ale ja się wypowiadam o pracy fizycznej, wiem, że w pracy biurowej zarówno wysokim jak i niskim się obrywa po równo.
Jhhn
Skarpeta Rakieta
Posty: 76
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 5:14 pm

Post autor: Jhhn »

jealy pisze: czw sie 13, 2026 9:05 am Jeszcze w temacie wzrostu to moja nie wiem czy popularna opinia jest taka, że milion razy lepiej jest być niską (nawet znacznie poniżej średniej) niż wysoką kobietą i nie rozumiem "zazdroszczących" komentarzy jakie pojawiają się pod filmikami wysokich dziewczyn. Nie rozumiem, co jest złego w tym że można kupić każdą sukienkę i nie martwić się że będzie ledwo zakrywać pupe, że można kupić każde spodnie i nie martwić się że będą przed kostkę, że można kupić adidasy na dziale dziecięcym i zapłacić połowę mniej, czy że można założyć każdy obcas i nie być wyższą od partnera
Przecież obecnie jakieś 90% ubrań w sieciowkach jest dla wysokich kobiet. Nie pamiętam kiedy kupiłam spodnie w massimo dutti lub bluzkę bez podcinania rękawów. Nawet Reserved czy Mango celują już bardziej w wyższe wzrosty. U wysokich osób sama figura robi outfit. Ja w zwyklej koszulce i dżinsach wyglądam jak uczennica 6b, moja wysoka przyjaciółką jakby wyszła z sesji zdjęciowej.
Awatar użytkownika
Werciaaaa
MiamiBicz
Posty: 386
Rejestracja: czw lut 06, 2025 12:46 pm

Post autor: Werciaaaa »

Jhhn pisze: czw sie 13, 2026 9:54 am Przecież obecnie jakieś 90% ubrań w sieciowkach jest dla wysokich kobiet. Nie pamiętam kiedy kupiłam spodnie w massimo dutti lub bluzkę bez podcinania rękawów. Nawet Reserved czy Mango celują już bardziej w wyższe wzrosty. U wysokich osób sama figura robi outfit. Ja w zwyklej koszulce i dżinsach wyglądam jak uczennica 6b, moja wysoka przyjaciółką jakby wyszła z sesji zdjęciowej.
Rękawy to jedno, ale jak się jest niskim i przysadzistym, to często na przykład dana część marynarki na tułowiu leży w nie tym miejscu, co powinna - np na biuście czy guziki. I wtedy człowiek jest takim klocem. Masakra. Albo odstające plecy na sukienkach ech....
Awatar użytkownika
jenta
RoseGold
Posty: 870
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Mój mąż i kilku jego kolegów mają około 175 cm wzrostu. Wszyscy mają z tego powodu jakiś kompleks i jedyne, na co narzekają, to to, że mogliby mieć te 5 cm więcej. Jeden z nich ma nawet wkładki do butów, które dodają mu 2 cm.
Mają też kolegę niższego od nich o jakieś 5 cm i on kompletnie nie ma problemu ze swoim wzrostem. Typowy bawidamek, zagada, zabawi, pośmieje się. Wzrost nadrabia pozytywną aurą i pewnością siebie.
Ja sama mam 155 cm wzrostu i dla mnie 175 cm u mężczyzny to idealny wzrost. Kompletnie nie rozumiem ich problemu, ale z drugiej strony mogę mieć trochę zakrzywiony obraz sytuacji, bo na wszystkich patrzę z dołu. 😂
Jak mam oceniać faceta pod względem atrakcyjności, to wzrost w ogóle nie jest dla mnie kategorią, która jakoś szczególnie podbija punkty. Za to mój mąż uważa, że jak facet ma np. 185 cm, to automatycznie dostaje +10 do przystojności 😅
Barasia
Tritonotti
Posty: 173
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

jenta pisze: czw sie 13, 2026 10:33 am Mój mąż i kilku jego kolegów mają około 175 cm wzrostu. Wszyscy mają z tego powodu jakiś kompleks i jedyne, na co narzekają, to to, że mogliby mieć te 5 cm więcej. Jeden z nich ma nawet wkładki do butów, które dodają mu 2 cm.
Mają też kolegę niższego od nich o jakieś 5 cm i on kompletnie nie ma problemu ze swoim wzrostem. Typowy bawidamek, zagada, zabawi, pośmieje się. Wzrost nadrabia pozytywną aurą i pewnością siebie.
Ja sama mam 155 cm wzrostu i dla mnie 175 cm u mężczyzny to idealny wzrost. Kompletnie nie rozumiem ich problemu, ale z drugiej strony mogę mieć trochę zakrzywiony obraz sytuacji, bo na wszystkich patrzę z dołu. 😂
Jak mam oceniać faceta pod względem atrakcyjności, to wzrost w ogóle nie jest dla mnie kategorią, która jakoś szczególnie podbija punkty. Za to mój mąż uważa, że jak facet ma np. 185 cm, to automatycznie dostaje +10 do przystojności 😅
Moja niepopularna opinia jest taka, że zbyt wysocy faceci wyglądają nieproporcjonalnie. Nieraz muszą napraw sporo włożyć w trening, żeby dopakować mięśnie, wg mnie taka tyczka w roli faceta wygląda nieciekawie. Dla mnie facet tak do 180 cm, wyżej absolutnie nie dla mnie (mam 173 cm)
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Barasia pisze: czw sie 13, 2026 10:47 am Moja niepopularna opinia jest taka, że zbyt wysocy faceci wyglądają nieproporcjonalnie. Nieraz muszą napraw sporo włożyć w trening, żeby dopakować mięśnie, wg mnie taka tyczka w roli faceta wygląda nieciekawie. Dla mnie facet tak do 180 cm, wyżej absolutnie nie dla mnie (mam 173 cm)
Dla mnie tak samo do 180 cm idealnie
Niu90
Bagietka z szarlott
Posty: 167
Rejestracja: sob wrz 07, 2024 11:02 pm

Post autor: Niu90 »

jealy pisze: czw sie 13, 2026 9:05 am Jeszcze w temacie wzrostu to moja nie wiem czy popularna opinia jest taka, że milion razy lepiej jest być niską (nawet znacznie poniżej średniej) niż wysoką kobietą i nie rozumiem "zazdroszczących" komentarzy jakie pojawiają się pod filmikami wysokich dziewczyn. Nie rozumiem, co jest złego w tym że można kupić każdą sukienkę i nie martwić się że będzie ledwo zakrywać pupe, że można kupić każde spodnie i nie martwić się że będą przed kostkę, że można kupić adidasy na dziale dziecięcym i zapłacić połowę mniej, czy że można założyć każdy obcas i nie być wyższą od partnera
Ja mam 164 cm, niby jestem sredniakiem ale mam krtokie nogi w porownianiu do tulowia :( Duzo bym dala zeby miec te 5 cm wiecej i dluzsze nogi, a tak mam niestety niskie, "spotowe"zawieszenie.
Push
Parzucha
Posty: 2023
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

Barasia pisze: czw sie 13, 2026 10:47 am Moja niepopularna opinia jest taka, że zbyt wysocy faceci wyglądają nieproporcjonalnie. Nieraz muszą napraw sporo włożyć w trening, żeby dopakować mięśnie, wg mnie taka tyczka w roli faceta wygląda nieciekawie. Dla mnie facet tak do 180 cm, wyżej absolutnie nie dla mnie (mam 173 cm)
Wystarczy spojrzeć na Machine Gun Kelly od Megan Fox...Wzrost dryblasa i przez to jest jeszcze bardziej nieatrakcyjny.

Dla mnie 180 cm i trochę więcej u faceta jest ok, ale wrażenia to na mnie nie robi.

Ci powyżej 190 cm to już dla mnie dryblasy i nie jest to atrakcyjne.

Sama mam 172 cm wzrostu i to jest spoko dla kobiety, chociaż chciałam być wyższa. Nie mam problemu z tym jakby facet miałby być mojego wzrostu czy niewiele wyższy (poniżej 180 cm).

Ale tak szczerze, to jakie są Wasze widełki, w jakich określacie wzrost mężczyzn jako "niski"?
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Push pisze: czw sie 13, 2026 11:49 am Wystarczy spojrzeć na Machine Gun Kelly od Megan Fox...Wzrost dryblasa i przez to jest jeszcze bardziej nieatrakcyjny.

Dla mnie 180 cm i trochę więcej u faceta jest ok, ale wrażenia to na mnie nie robi.

Ci powyżej 190 cm to już dla mnie dryblasy i nie jest to atrakcyjne.

Sama mam 172 cm wzrostu i to jest spoko dla kobiety, chociaż chciałam być wyższa. Nie mam problemu z tym jakby facet miałby być mojego wzrostu czy niewiele wyższy (poniżej 180 cm).

Ale tak szczerze, to jakie są Wasze widełki, w jakich określacie wzrost mężczyzn jako "niski"?
Poniżej 170 to niski
Wrzosowy aksamit

Post autor: Wrzosowy aksamit »

Werciaaaa pisze: pn lip 27, 2026 3:18 pm Plus może sobie też szuka opiekunki na starość
I może ją jeszcze wychować:
Załączniki
fw_1786619935088.jpg
fw_1786619935088.jpg (50.99 KiB) Przejrzano 574 razy
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 753
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Juliaturczyniak pisze: czw sie 13, 2026 8:07 am A co do zazdrości i pracy to ja mam wrażenie, że dużo kobiet takich 35-45 lat ma problem do młodych dziewczyn,które przychodzą do pracy. Jakieś docinki, dziwne spojrzenia od początku, wrażenie jakbyś coś im zrobiła, a jeszcze nawet się nie przedstawiliście sobie. Nie wiem skąd się to bierze, ale parę razy spotkała mnie taka sama sytuacja tak samo spotkała ona moje znajome. Nie mówię,że każda, bo miałam bardzo dużo znajomych w pracy,które były w tym wieku bądź nieco starsze i od razu były miłe dla mnie, pomocne, żartowały ze mną na różne tematy itp. wspólnie chodziliśmy na przerwy jak była taka możliwość i okazja. Jednak takie zjawisko mnie nurtuje do dziś xD
Starsze też. U mnie jedna 55+. Wiecznie umniejszanie ale nie takie wprost, tylko zawoalowane. Jak się tylko odezwę z jakimś pomysłem albo nawet nie ja ale ktoś przytoczy jakiś mój projekt to zaraz głupie cipsko skomentuje protekcjonalnie i wbije szpile. Babsko ma obsesje na punkcie stażu pracy i hierarchii i nie może znieść, że jestem zapraszana do projektów do których jej zajęło 20 lat żeby się dostać. Zawiść się wylewa.
Hunde
Beżowa
Posty: 619
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

Jennifer pisze: śr sie 12, 2026 2:44 pm Mimo że sama interesuję się analizą kolorystyczną i dla mnie ona ma sens, to nie rozumiem, jak w dobie AI i chata gpt można płacić za tę analizę. I to jeszcze takie pieniądze.
Pewnie dlatego, że zdjęcia mogą przekłamywać kolory i swiatlo.

Aczkolwiek też uważam, że ceny analiz kolorystycznych są odklejone. Teraz traktowane są jako usługa premium, a większość kolorystek ceni się i swoją wiedzę niczym inżynierowie, lekarze i inni specjaliści. Cóż, cena jest uważana za dobrą jeśli jakiś klient zapłaci. To samo z przepłaconą gastronomią w Polsce.
Możliwe, że mają mało klientów i chcą sobie wyrobić wypłatę cena za usługę zamiast liczba klientek. Denerwuje mnie trochę postawa wielu kolorystek, które traktują swoją pracę jak rocket science. U klasycznych stylistów mniej tego widzę.
Ostatnio zmieniony czw sie 13, 2026 1:45 pm przez Hunde, łącznie zmieniany 1 raz.