Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Czy Polki i Polacy są atrakcyjni? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
kaska09
Currently:Greece
Posty: 1268
Rejestracja: czw sie 07, 2025 6:35 pm

Re: Czy Polki i Polacy są atrakcyjni? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Post autor: kaska09 »

g_girl pisze: pn sie 10, 2026 10:43 am Zajęci są niestety często nielepsi, niedawno w górach szłam niedaleko parki gdzie koleś przez cały szlak pił piwka i coś bełkotał, pod koniec juz ledwo stal, twarz cała czerwona, laska wkurzona że "znowu się nayebał", a ten zadowolony. Mega nieprzyjemny widok i nie rozumiem czemu Polki się na coś takiego godzą.
Bo Polkom wmówiono że mają wyglądać jak gwiazdy 10/10 bo inaczej będą same. Jakby bycie samą było gorsze od bycia z takim oblechem.
A facetom wmówiono że są super tacy jacy są i jest jak kiedyś kiedy kobiety musiały brać co było. Tak samo jest w Rosji, Ukrainie i innych wschodnich krajach. Widziałam kiedyś filmiki na IG z rocznic szkolnych w Rosji. Kobiety w większości zadbane, atrakcyjne, ładnie ubrane a faceci to tragedia.
Przykład na zdjęciu.
Załączniki
fw_1786357035761.jpg
fw_1786357035761.jpg (58.13 KiB) Przejrzano 1055 razy
Push
Parzucha
Posty: 2024
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

gunernialne pisze: śr lip 22, 2026 1:39 pm Polacy dzielą się na:
- biednych i dlatego brzydkich (zaniedbani),
- brzydkich, ale nadrabiających siłownią (średniawka, wyrzeźbione ciało + ego pchają w górę)
- przystojnych, ale ze zmarnowanym potencjałem (zaniedbane zęby, nadwaga)
- brzydkich, ale bogatych, więc z potencjałem zmiany (zabiegi, fryzjer, barber regularnie)
- po prostu przystojnych

A Polki dzielą się na:
- biedne i dlatego brzydkie (zaniedbane)
- brzydkie, ale nadrabiające aktywnością fizyczną i umiejętnością makijażu
- brzydkie, ale bogate, więc z potencjałem zmiany (zabiegi, operacje)
- ładne, ale udręczone życiem rodzinnym i zawodowym (nadwaga, włosy w ruinie)
- ładne, ale wulgarne i przaśne
- po prostu ładne

Oczywiście to forma delikatnego żarciku xd jak jesteście bogate a po zabiegach dalej brzydkie to też będziecie żyć xd
Oj, tak - jeden z najczęściej widywanych obrazów w PL to "twarz Polki to twarz kobiety udręczonej życiem rodzinnym".
Gdymniesenzmorzy
RoseGold
Posty: 860
Rejestracja: sob maja 20, 2023 11:29 am

Post autor: Gdymniesenzmorzy »

:fire:
Martulka pisze: ndz kwie 05, 2026 9:13 am Polki są ładne, a Polacy nie są przystojni. Dopóki nie zaczęłam podróżować, to aż tak nie zdawałam sobie z tego sprawy.
Polki są bardzo ładne, ale te z podkreśloną naturalnie urodą. Większość z rzęsami-szczotkami, karykaturalnymi brwiami czy napompowanymi ustami wygląda nie najlepiej. Ale ładny makijaż, ubranie, włosy, szczupła sylwetka i ogólne zadbanie sprawiają, że naprawdę pozytywnie się wyróżniają.
Mężczyźni w Polsce nie wiem czy nie są przystojni czy mi się nie podobają. Wśród rodaków jest za dużo niskich i brzuchatych (nawet w młodym wieku) facetów, mają bezkształtne rysy i są z twarzy podobni do nikogo. O ile ze wzrostem czy rysami twarzy nic się nie zrobi, to mam wrażenie, że naszym panom nie chce się jakoś nadrobić, zadbać o siebie. Są jacyś rozmemłani.
Doznałam szoku kiedy będąc w Danii widziałam tam w ciągu tygodnia więcej przystojnych facetów niż tu w Polsce przez lata. W ogóle Skandynawowie, Germanie, Holendrzy i Brytyjczycy to bardzo atrakcyjne nacje (mężczyźni). Może to kwestia gustu, bo ogólnie jestem fanką "północnego" typu urody - wysoki, dobrze zbudowany, ale smukły, ostre, mocne rysy twarzy, jasne oczy. Kompletnie nie podobają mi się południowcy i nie rozumiem zachwytów nad Hiszpanami czy Włochami - sporo jest niskich i krępej budowy.
W ogóle mam wrażenie, że na zachodzie Europy jest odwrotnie niż u nas - jest więcej atrakcyjnych mężczyzn niż kobiet. Ale to może wrażenie, bo aż tak dużo nie podróżuję.
Ciekawy wątek, z chęcią poczytam:)
Mieszkam w Danii i masz rację-dużo facetów jest przystojnych i zadbanych.Za to Dunki odwrotnie.Cechy które są fajne u mężczyzn nie są już tak atrakcyjne u kobiet.Np mocne rysy twarzy,masywna sylwetka.Moim zdaniem faceci z krajów Bałkańskich są top!:) Słowianie,ale wyżsi i widać w nich ten miks z Imperium Osmańskiego :P Za to Polscy mężczyźni tak jak piszecie-często przystojni ale niezbyt zadbani.Jestem w stanie poznać Polaka lub Ukraińca po tym że jest zazwyczaj kiepsko ubrany.Za to ogólnie Słowianki zadbane ale często w taki sztuczny sposób:noszą codziennie pełen makijaż i zrobione paznokcie,ale mają ubrania z poliestru i spryskane włosy suchym szamponem.
Alek88
Modna
Posty: 408
Rejestracja: sob wrz 30, 2023 5:01 pm

Post autor: Alek88 »

kaska09 pisze: pn sie 10, 2026 12:17 pm Bo Polkom wmówiono że mają wyglądać jak gwiazdy 10/10 bo inaczej będą same. Jakby bycie samą było gorsze od bycia z takim oblechem.
A facetom wmówiono że są super tacy jacy są i jest jak kiedyś kiedy kobiety musiały brać co było. Tak samo jest w Rosji, Ukrainie i innych wschodnich krajach. Widziałam kiedyś filmiki na IG z rocznic szkolnych w Rosji. Kobiety w większości zadbane, atrakcyjne, ładnie ubrane a faceci to tragedia.
Przykład na zdjęciu.
Wiem, że to Rosjanin ale w zasadzie tak wyobrażam sobie standardowego Polaka po 40-tce xd ewentualnie powinien mieć jeszcze mniej włosów na glowie. Damski odpowiednik tego gościa to krepa babeczka z nadwaga wciśnięta w za małe, obciskujace ciuchy podkreślające każda faldke, w legginsach i koszulce z tandetnym złotym napisem Tommy Hilfiger albo Guess. Do tego sztuczne rzęsy i włosy z odrostem.
opcjadomyslna
ŚpięWRezydencji
Posty: 1541
Rejestracja: czw mar 13, 2025 7:20 pm

Post autor: opcjadomyslna »

pinkco pisze: śr lip 22, 2026 12:28 pm wg mnie jest, czy widujesz w polsce takie dziewczyny jak młoda marina luczenko? i oczywiscie tobie sie moze nie podobać, ty mozesz ją uznać za brzydka, ale w polsce nie ma takiego typu urody, i ja tu nie pisze o kwestiach estetycznych tylko pochodzeniowych. one są bardziej wymiksowane z azja
Ja widuję, ba, sama taki typ urody mam (po mamie, Polka 100%), ale fakt faktem rzadko takie kobiety spotykam, natomiast nie powiedziałabym, że to jakiś ewenement. I żeby nie było, kobiety z taką urodą (wydaje mi się, że kwestia kształtu oka przede wszystkim) widywałam za dzieciaka jeszcze (20+ przed), przed napływem Ukraińców.

No i faktycznie nieraz mnie pytano, czy moi rodzice są Polakami, czy mówię po polsku (albo że ktoś jest w szoku, że tak dobrze polski znam, że nawet akcentu nie znać) albo czy mam jakieś tatarskie/wschodnie korzenie, bo twarz jakaś taka "inna"
kaska09
Currently:Greece
Posty: 1268
Rejestracja: czw sie 07, 2025 6:35 pm

Post autor: kaska09 »

Gdymniesenzmorzy pisze: wt sie 11, 2026 2:05 am :fire:

Mieszkam w Danii i masz rację-dużo facetów jest przystojnych i zadbanych.Za to Dunki odwrotnie.Cechy które są fajne u mężczyzn nie są już tak atrakcyjne u kobiet.Np mocne rysy twarzy,masywna sylwetka.Moim zdaniem faceci z krajów Bałkańskich są top!:) Słowianie,ale wyżsi i widać w nich ten miks z Imperium Osmańskiego :P Za to Polscy mężczyźni tak jak piszecie-często przystojni ale niezbyt zadbani.Jestem w stanie poznać Polaka lub Ukraińca po tym że jest zazwyczaj kiepsko ubrany.Za to ogólnie Słowianki zadbane ale często w taki sztuczny sposób:noszą codziennie pełen makijaż i zrobione paznokcie,ale mają ubrania z poliestru i spryskane włosy suchym szamponem.
A to ciekawe bo ja myślałam, że Dunki są ładne, zadbane, modnie ubrane, szczupłe z atrakcyjnymi twarzami. Tak samo Szwedki.
Gdymniesenzmorzy
RoseGold
Posty: 860
Rejestracja: sob maja 20, 2023 11:29 am

Post autor: Gdymniesenzmorzy »

kaska09 pisze: śr sie 12, 2026 9:14 am A to ciekawe bo ja myślałam, że Dunki są ładne, zadbane, modnie ubrane, szczupłe z atrakcyjnymi twarzami. Tak samo Szwedki.
W Kopenhadze-zazwyczaj tak.W mniejszych miejscowościach zobaczyć zadbaną Dunkę to…wyjątek niż reguła.Mieszkam w 20tys mieście na północy kraju i osoba która jest stylowo,schludnie ubrana(nie przebrana i w kiczowatym stylu),od razu rzuca się w oczy.Tłuste włosy,otyłość,wymięte ubrania to częsty widok.Szczupli są prawie wszyscy starsi ludzie,często uprawiają sport do późnego wieku.Z młodymi osobami jest już dużo gorzej w tym temacie.
g_girl
ZdalnaFanka
Posty: 496
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Gdymniesenzmorzy pisze: śr sie 12, 2026 9:51 am W Kopenhadze-zazwyczaj tak.W mniejszych miejscowościach zobaczyć zadbaną Dunkę to…wyjątek niż reguła.Mieszkam w 20tys mieście na północy kraju i osoba która jest stylowo,schludnie ubrana(nie przebrana i w kiczowatym stylu),od razu rzuca się w oczy.Tłuste włosy,otyłość,wymięte ubrania to częsty widok.Szczupli są prawie wszyscy starsi ludzie,często uprawiają sport do późnego wieku.Z młodymi osobami jest już dużo gorzej w tym temacie.
A faceci tam sa zadbani? Aż trudno uwierzyć że ktoś akceptuje partnera z tłustymi włosami :/
Gdymniesenzmorzy
RoseGold
Posty: 860
Rejestracja: sob maja 20, 2023 11:29 am

Post autor: Gdymniesenzmorzy »

g_girl pisze: śr sie 12, 2026 10:05 am A faceci tam sa zadbani? Aż trudno uwierzyć że ktoś akceptuje partnera z tłustymi włosami :/
Z facetami też jest różnie, ale i tak lepiej niż u kobiet.Oczywiście nie jest tak,że każdy Duńczyk to fleja:Broń Boże😀.Sama znam wielu super zadbanych.Po prostu częściej tutaj widać niechlujstwo niż w Polsce.Chociaż z kolei,jak przyjeżdżam do Polski w odwiedziny to słyszę np od mamy czy mam zamiar w takim dresie iść na zakupy.A potem sobie uświadamiam,że u siebie bym w nim poszła i totalnie nie rzuciłabym się w oczy.Z jednej strony lubię ten ich luz,bo nikt tutaj nikogo nie ocenia.Z drugiej widzisz wysportowanego Duńczyka a obok otyłą Dunkę w wyciągniętym podkoszulku i poplamionych leginsach🥲.Plus życia tutaj jest taki,że na pewno wyzbyłam się wielu kompleksów dotyczących mojej cielesności i nie czuję się tak skanowana(szczególnie przez inne kobiety),np na plaży.
Ekhmekhm
BlondDoczep
Posty: 140
Rejestracja: śr sty 07, 2026 2:08 am

Post autor: Ekhmekhm »

Ale już bez przesady, ze w Polsce nie ma „mieszanek”. Ok wojna dosyc drastycznie wycięła różnorodność z Polski, ale to, co przez wieki się tu dolało do czaszy to jest. Już nie będę mówić o tym ilu Polaków spełniłoby i konserwatywne zasady konwersji na judaizm, ale nawet jeśli nie, to gwarantuje wam, ze każdy polski obywatel chociaż procent Aszkenazi Jew będzie miał w teście DNA. Skandynawskie tez, azjatyckie tez. Myśmy tez mieli granice z Imperium Osmańskim, nawet nasze prawdziwe dobra narodowe jak kefir zostały tak wcześnie zaadaptowane, ze dziś myślimy, wlasnie ze to nasze dobra narodowe, a nie coś czego się od Turków nauczyliśmy. Kiedyś w granicach polskich żyli np. Huculowie, Rumunii nauczyli się od nas kilku rzeczy. Pomysł, ze nie było z tego dzieci jest dosyc oryginalny. Będąc Polakiem nie da się być „czystej krwi” jak z mokrego snu naziola. Taka nasza specyfika.

Maciej Buchwald - reżyser 1670- i Piotr Adamczyk obaj są Polakami, wychowanymi w Polsce, mówiącymi po polsku i rozumieją polskie kody kulturowe naturalnie lepiej niż każde inne.
Ja np. Pomimo bycia blondynka (brak niebieskich oczu, ale są zielone!) wiem, ze mam tatarskich - czyli azjatyckich- przodków. Albo np. Oboje polscy sportowcy o nazwisku Linetty mogą być pewni, ze któryś ich męski przodek tu przymaszerowal z Napoleonem i mu się zostało.

Ale niestety z jakiegoś powodu w Polsce dominuje gen odpowiedzialny za łysienie i „wyliniałą” brodę. To mnie najbardziej boli xd
Push
Parzucha
Posty: 2024
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

kaska09 pisze: śr sie 12, 2026 9:14 am A to ciekawe bo ja myślałam, że Dunki są ładne, zadbane, modnie ubrane, szczupłe z atrakcyjnymi twarzami. Tak samo Szwedki.
No coś Ty, ja że 3 razy słyszałam opinie od osób na emigracji w Danii, że słabo u nich z tym i niestety podobno totalne wyjebongo na wygląd jest częściej spotykane u kobiet, jeśli w ogóle nie jest nagminne. Brak przywiązania do ubioru, chodzenie bez makijażu, chyba niezbyt zadbane włosy. Jedna dziewczyna mówiła mi, że z Polski przywiozła styl, który będąc typowym na polskiej ulicy, w Danii budzi zdziwienie jako zbyt "nastarany", bo nikt się tam tak nie nosi, elegancja chyba nie jest w cenie.

Co mnie najbardziej zdziwiło, to info że widać im plomby w zębach (pewnie amalgamat?) i nic sobie z tego nie robią. To było zaskoczenie, bo nacje skandynawskie zawsze mi się kojarzyły jako te dbające o stan uzębienia i w ogóle profilaktykę w tym temacie, ale cóż - to chyba domena Szwecji i może Norwegii, ale wygląda na to, że nie Danii xd
PrincessKitty
Koczkodan
Posty: 103
Rejestracja: wt lis 14, 2023 11:24 pm

Post autor: PrincessKitty »

Ekhmekhm pisze: czw sie 13, 2026 11:36 pm Ale już bez przesady, ze w Polsce nie ma „mieszanek”. Ok wojna dosyc drastycznie wycięła różnorodność z Polski, ale to, co przez wieki się tu dolało do czaszy to jest. Już nie będę mówić o tym ilu Polaków spełniłoby i konserwatywne zasady konwersji na judaizm, ale nawet jeśli nie, to gwarantuje wam, ze każdy polski obywatel chociaż procent Aszkenazi Jew będzie miał w teście DNA. Skandynawskie tez, azjatyckie tez. Myśmy tez mieli granice z Imperium Osmańskim, nawet nasze prawdziwe dobra narodowe jak kefir zostały tak wcześnie zaadaptowane, ze dziś myślimy, wlasnie ze to nasze dobra narodowe, a nie coś czego się od Turków nauczyliśmy. Kiedyś w granicach polskich żyli np. Huculowie, Rumunii nauczyli się od nas kilku rzeczy. Pomysł, ze nie było z tego dzieci jest dosyc oryginalny. Będąc Polakiem nie da się być „czystej krwi” jak z mokrego snu naziola. Taka nasza specyfika.

Maciej Buchwald - reżyser 1670- i Piotr Adamczyk obaj są Polakami, wychowanymi w Polsce, mówiącymi po polsku i rozumieją polskie kody kulturowe naturalnie lepiej niż każde inne.
Ja np. Pomimo bycia blondynka (brak niebieskich oczu, ale są zielone!) wiem, ze mam tatarskich - czyli azjatyckich- przodków. Albo np. Oboje polscy sportowcy o nazwisku Linetty mogą być pewni, ze któryś ich męski przodek tu przymaszerowal z Napoleonem i mu się zostało.

Ale niestety z jakiegoś powodu w Polsce dominuje gen odpowiedzialny za łysienie i „wyliniałą” brodę. To mnie najbardziej boli xd
Myślę, że za łysienie i bycie "wyleniałym" odpowiadają nie tylko geny, ale, przede wszystkim, styl życia. Nawet w tym wątku było poruszane, że przedwojenni aktorzy, naukowcy i dobrze sytuowani ludzie (chłopi to w wieku 30 lat wyglądali na 80) mieli ładniejsze rysy twarzy i bujniejsze włosy. Tymczasem wielu obecnych 40-, 50- i 60-latków je/jadło syf, pije/piło dużo alkoholu, pali/paliło papierochy/iqosy, do tego siedzi przed tv/kompem/telefonem. To bardzo postarza i odbija się na wyglądzie.

Pracuję z wieloma Amerykanami (na żywo, więc nie ma efektu "kamerki") w wieku od 30 do 80 lat i mało który ma przerzedzoną łysinę jak typowy Polak. Mówię tutaj również o Amerykanach z polskich rodzin, których rodziny są w 100% z Polski.

Co do ruskich- tutaj jest taka sama zasada. Jeśli ktoś o siebie nie dba, to wygląda potem jak ziemniak z posta powyżej. Nie wierzę, że taki Ilia Malinin za 30 lat będzie wyglądać jak typowy słowiański zakolak, dzięki temu, że widać, że super dba o siebie i nie wątpię, że po zaprzestaniu kariery zawodowej wciąż będzie w dobrej formie. Wystarczy popatrzeć na jego rodziców – etnicznych Rosjan – a nie wyglądają tak stereotypowo jak zapijaczony Wowa z Irkucka czy Mariusz z Brighton.

Tak samo legenda łyżwiarstwa figurowego, Aleksiej Jagudin- jest pod 50, a wciąż ma dużo włosów i potrafi skoczyć potrójne skoki, pomimo tego, że w młodości nie wylewał za kołnierz ;) Jednak utrzymywanie ciała w dobrej formie procentuje na wiele różnych sposobów.
Push
Parzucha
Posty: 2024
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

Ale czy my nie mamy po prostu pecha i słowiańskie włosy są generalnie słabsze i gorsze jakościowo od innych, stąd u polskich kobiet i mężczyzn często cienkie włosy, a u mężczyzn dochodzi jeszcze łysienie? Co z resztą jest chyba w ogóle typowe generalnie dla mężczyzn z bloku wschodniego po prostu - u Rosjan chyba można zauważyć podobne włosy.

Ja kiedyś słyszałam, że jakaś kobieta z Polski pracowała i pomieszkiwała w Hiszpanii, to jak poszła do fryzjera, to fryzjerka jej powiedziała, że nie ma co czesać, tak liche jej włosy były w porównaniu do włosów Hiszpanów, do których była przyzwyczajona.

No chyba są nacje, które naprawdę mogą się pochwalić lepszymi włosami (Hiszpanie, Hindusi, może jakieś nacje Ameryki Łacińskiej), tak samo jak są takie z gorszymi, do których należą nacje bloku wschodniego. I cała reszta krajów, która zapewne stanowi większość i wahadło się tam chyba nie wyhyla w żadną ze stron.

Oczywiście wiadomo - w PL też nie brakuje osób z gęstymi czy grubymi włosami, ale tak jest na pewno taka tendencja, że często się zdarzają włosy cienkie, delikatne, nie da się tego ukryć. Sama takie mam, oczywiście odziedziczone w genach.
Ekhmekhm
BlondDoczep
Posty: 140
Rejestracja: śr sty 07, 2026 2:08 am

Post autor: Ekhmekhm »

PrincessKitty pisze: sob sie 15, 2026 1:46 pm Myślę, że za łysienie i bycie "wyleniałym" odpowiadają nie tylko geny, ale, przede wszystkim, styl życia. Nawet w tym wątku było poruszane, że przedwojenni aktorzy, naukowcy i dobrze sytuowani ludzie (chłopi to w wieku 30 lat wyglądali na 80) mieli ładniejsze rysy twarzy i bujniejsze włosy. Tymczasem wielu obecnych 40-, 50- i 60-latków je/jadło syf, pije/piło dużo alkoholu, pali/paliło papierochy/iqosy, do tego siedzi przed tv/kompem/telefonem. To bardzo postarza i odbija się na wyglądzie.

Pracuję z wieloma Amerykanami (na żywo, więc nie ma efektu "kamerki") w wieku od 30 do 80 lat i mało który ma przerzedzoną łysinę jak typowy Polak. Mówię tutaj również o Amerykanach z polskich rodzin, których rodziny są w 100% z Polski.

Co do ruskich- tutaj jest taka sama zasada. Jeśli ktoś o siebie nie dba, to wygląda potem jak ziemniak z posta powyżej. Nie wierzę, że taki Ilia Malinin za 30 lat będzie wyglądać jak typowy słowiański zakolak, dzięki temu, że widać, że super dba o siebie i nie wątpię, że po zaprzestaniu kariery zawodowej wciąż będzie w dobrej formie. Wystarczy popatrzeć na jego rodziców – etnicznych Rosjan – a nie wyglądają tak stereotypowo jak zapijaczony Wowa z Irkucka czy Mariusz z Brighton.

Tak samo legenda łyżwiarstwa figurowego, Aleksiej Jagudin- jest pod 50, a wciąż ma dużo włosów i potrafi skoczyć potrójne skoki, pomimo tego, że w młodości nie wylewał za kołnierz ;) Jednak utrzymywanie ciała w dobrej formie procentuje na wiele różnych sposobów.
W Stanach na pewno powszechniejsze jest inwestowanie w męskie włosy. Tj. Faceci chodzą po lekarzach po blokery, żeby włosów nie stracić. Aktorzy robią przeszczepy itd. A w Polsce chyba kulturowo jest tak, ze przeciętnemu typowi niezależnie od statusu materialnego jest wszystko jedno.

Push pisze: sob sie 15, 2026 3:59 pm Ale czy my nie mamy po prostu pecha i słowiańskie włosy są generalnie słabsze i gorsze jakościowo od innych, stąd u polskich kobiet i mężczyzn często cienkie włosy, a u mężczyzn dochodzi jeszcze łysienie? Co z resztą jest chyba w ogóle typowe generalnie dla mężczyzn z bloku wschodniego po prostu - u Rosjan chyba można zauważyć podobne włosy.
A to na pewno. Tez takie mam. W dodatku kobiety w ogóle maja częściej problemy z endokrynologiczne niż mężczyźni, a w Polsce zdaje się - bo to tez zasłyszałam od lekarza i nie mam twardych danych- mamy w ogóle tendencje do chorób tarczycy co powoduje, ze włosom i paznokciom dobrze nie jest.
g_girl
ZdalnaFanka
Posty: 496
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Push pisze: sob sie 15, 2026 3:59 pm Ale czy my nie mamy po prostu pecha i słowiańskie włosy są generalnie słabsze i gorsze jakościowo od innych, stąd u polskich kobiet i mężczyzn często cienkie włosy, a u mężczyzn dochodzi jeszcze łysienie? Co z resztą jest chyba w ogóle typowe generalnie dla mężczyzn z bloku wschodniego po prostu - u Rosjan chyba można zauważyć podobne włosy.

Ja kiedyś słyszałam, że jakaś kobieta z Polski pracowała i pomieszkiwała w Hiszpanii, to jak poszła do fryzjera, to fryzjerka jej powiedziała, że nie ma co czesać, tak liche jej włosy były w porównaniu do włosów Hiszpanów, do których była przyzwyczajona.

No chyba są nacje, które naprawdę mogą się pochwalić lepszymi włosami (Hiszpanie, Hindusi, może jakieś nacje Ameryki Łacińskiej), tak samo jak są takie z gorszymi, do których należą nacje bloku wschodniego. I cała reszta krajów, która zapewne stanowi większość i wahadło się tam chyba nie wyhyla w żadną ze stron.

Oczywiście wiadomo - w PL też nie brakuje osób z gęstymi czy grubymi włosami, ale tak jest na pewno taka tendencja, że często się zdarzają włosy cienkie, delikatne, nie da się tego ukryć. Sama takie mam, oczywiście odziedziczone w genach.
W sumie wolę swoje cienkie blond niż grube i ciemne :D A u facetów ciemne i gęste włosy szczerze mówiąc mnie obrzydzają :( szczególnie jak się lekko falują, kojarzy mi się to z łono.wcami 😂 tak więc z dwojga złego już chyba wolę łysych. 😂
Sidididididfi
Gacie z oceanu
Posty: 48
Rejestracja: śr maja 28, 2025 10:01 pm

Post autor: Sidididididfi »

O ile zawsze zwracałam uwagę na wygląd przechodniów, po lekturze tego wątku zaczęłam jeszcze bardziej. Wczoraj w centrum dużego miasta na 10 mijanych par u aż 6 widziałam ten sam schemat, o którym już tu wspomniano – odstawione kobiety w obcasach, sukienkach i z torebeczkami na łańcuszkach, a panowie w airmaxach, krótkich spodenkach i t-shirtach.

Polki nie wyglądają źle, w moim mieście praktycznie codziennie mijam zachwycające mnie kobiety, świetnie ubrane, szczupłe, naturalne. Rzadko widzę mężczyznę wybitnie przystojnego, jeśli już jest względnie w porządku, będzie ubrany po najmniejszej linii oporu.

Z innych rzeczy, nie wiem czy to z przyczyn ekonomicznych, czy niemyślenia o tym, ale bardzo często widzę koszmarnie niedopasowane torebki do reszty ubioru i to nie na zasadzie świadomie wybranego, przełamującego akcentu. Po prostu jedna torba na co dzień, czy do dresu, czy do kiecki i potem widzę panie w dresie z torebką na łańcuszku albo sztywną, oficjalną torbą w typie MK Selma.
Sukieneczka
Srebrna Kropeczka
Posty: 155
Rejestracja: czw maja 25, 2023 8:19 pm

Post autor: Sukieneczka »

Dla mnie łysy lub ogolony na jeża facet kojarzy się z chorobą nowotworową przez to =/= jako pociągający. Dodatkowo odrzuca mnie pójście z nim do łóżka. Wiem że to jest ostra opinia i kontrowersyjna XD ale mój mózg podświadomie tak to odbiera, a ciało reaguje w ten sposób.

Polacy z ogromnym potencjałem, europejską urodą, mogliby wyglądać naprawdę okej, ale wolą odstraszać kobiety swoim wyglądem. Dla mnie facet w każdym wieku, nawet z siwizną i zakolami, delikatnie przerzedzonymi włosami wygląda bardziej pociągająco, niż bez włosów. KONIEC KROPKA.
Załączniki
fw_1786877484943.jpg
fw_1786877484943.jpg (106.72 KiB) Przejrzano 483 razy
g_girl
ZdalnaFanka
Posty: 496
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Sukieneczka pisze: ndz sie 16, 2026 12:46 pm Dla mnie łysy lub ogolony na jeża facet kojarzy się z chorobą nowotworową przez to =/= jako pociągający. Dodatkowo odrzuca mnie pójście z nim do łóżka. Wiem że to jest ostra opinia i kontrowersyjna XD ale mój mózg podświadomie tak to odbiera, a ciało reaguje w ten sposób.

Polacy z ogromnym potencjałem, europejską urodą, mogliby wyglądać naprawdę okej, ale wolą odstraszać kobiety swoim wyglądem. Dla mnie facet w każdym wieku, nawet z siwizną i zakolami, delikatnie przerzedzonymi włosami wygląda bardziej pociągająco, niż bez włosów. KONIEC KROPKA.
Ale na tych zdjęciach to nawet nie są zakola. Wielu Polaków traci tyle włosów, że zostaje im niewielki placek na czubku głowy. Nic więc dziwnego że nie zapuszczają 3 włosów na krzyż.
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Dieta 600 kcal
Posty: 2232
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

g_girl pisze: ndz sie 16, 2026 3:38 pm Ale na tych zdjęciach to nawet nie są zakola. Wielu Polaków traci tyle włosów, że zostaje im niewielki placek na czubku głowy. Nic więc dziwnego że nie zapuszczają 3 włosów na krzyż.
Lepiej ogolić na łyso, niż zapuszczać te pozostałości, szczególnie tak długo, żeby wyszła kitka - br, nie ma nic gorszego. xD Ogolony na łyso facet nie musi wyglądać źle, a jeśli do tego ma zarost, to raczej nie może przypominać pacjenta z onkologii.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Awatar użytkownika
Fauna060
FlafLover
Posty: 1232
Rejestracja: sob sie 09, 2025 6:21 pm

Post autor: Fauna060 »

kaska09 pisze: pn sie 10, 2026 12:17 pm Bo Polkom wmówiono że mają wyglądać jak gwiazdy 10/10 bo inaczej będą same.
Może wsadzę kij w mrowisko, ale powód dlaczego słabo wypadamy przy Francuzkach, Niemkach czy Włoszkach to głównie to, że znaczna większość z nas od małego ma pakowane do podświadomości, że naszym głównym celem jest zdobycie faceta. A jak wiadomo, żeby zdobyć faceta musisz być SEKSI. Kobiety z Europy Wschodniej są masakrycznie seksualizowane i przekłada się to na nasz styl.
Spędziłam bardzo dużo czasu w krajach Europy Zachodniej i po jakimś czasie zaczęłam zauważać ogromne różnice w podejściu do tego, co oznacza być zadbaną oraz jak się to przekłada na pewność siebie i energię, którą się roztacza. Żeby nie było, że szczekam na wszystkie baby wokół sama byłam przykładem tego co opisuję poniżej.
Wyjście na obiad: Francuzki w luźnych koszulach, luźnych jeansach, mokasynach. Niemki w kitce, z krótkimi, niepomalowanymi paznokciami. Włoszki klapki i rozpuszczone, niedosuszone włosy. A my: obcas, kieca ledwo zakrywająca tyłek albo spodnie wyprasowane na kant, obcisła bluzka (często ewidentnie rozmiar za mała), długie paznokcie, pełen makijaż z brokatami i włosy wyprostowane na druty, utrwalone tak że można było nimi kroić chleb. One cały wieczór zero uwagi na to, jak wyglądają, a Polska ekipa praktycznie zawsze co 2 minuty poprawianie włosów, sukienki, bluzki, każda lusterko w torebce.
Po tych doświadczeniach zdałam sobie sprawę że one wyglądały dużo atrakcyjniej, a to dlatego, że miały w sobie swobodę i pewność siebie, a my siedziałyśmy przy stole tylko się zastanawiając, czy grzywka dobrze leży I TO BYŁO WIDAĆ. Zmienia się to powoli, ale na ulicy nadal dominuje styl pt. kokon, najobciślejsze ubrania jakie się tylko da znaleźć, do tego napompowane usta, rzęsy, doczepione paznokcie, włosy pofarbowane na niepasujący kolor albo wypalone rozjaśniaczem.
Moim zdaniem chodzenie do Biedronki w makijażu i stroju jak na wesele to nie oznaka zadbania ale braku pewności siebie i chorej obsesji na punkcie wyglądania ''bogato''. Większość z nas niestety wygląda tanio i przaśnie, bo chcemy wyglądać jak córka oligarchy.
kaska09
Currently:Greece
Posty: 1268
Rejestracja: czw sie 07, 2025 6:35 pm

Post autor: kaska09 »

Fauna060 pisze: ndz sie 16, 2026 11:36 pm Może wsadzę kij w mrowisko, ale powód dlaczego słabo wypadamy przy Francuzkach, Niemkach czy Włoszkach to głównie to, że znaczna większość z nas od małego ma pakowane do podświadomości, że naszym głównym celem jest zdobycie faceta. A jak wiadomo, żeby zdobyć faceta musisz być SEKSI. Kobiety z Europy Wschodniej są masakrycznie seksualizowane i przekłada się to na nasz styl.
Spędziłam bardzo dużo czasu w krajach Europy Zachodniej i po jakimś czasie zaczęłam zauważać ogromne różnice w podejściu do tego, co oznacza być zadbaną oraz jak się to przekłada na pewność siebie i energię, którą się roztacza. Żeby nie było, że szczekam na wszystkie baby wokół sama byłam przykładem tego co opisuję poniżej.
Wyjście na obiad: Francuzki w luźnych koszulach, luźnych jeansach, mokasynach. Niemki w kitce, z krótkimi, niepomalowanymi paznokciami. Włoszki klapki i rozpuszczone, niedosuszone włosy. A my: obcas, kieca ledwo zakrywająca tyłek albo spodnie wyprasowane na kant, obcisła bluzka (często ewidentnie rozmiar za mała), długie paznokcie, pełen makijaż z brokatami i włosy wyprostowane na druty, utrwalone tak że można było nimi kroić chleb. One cały wieczór zero uwagi na to, jak wyglądają, a Polska ekipa praktycznie zawsze co 2 minuty poprawianie włosów, sukienki, bluzki, każda lusterko w torebce.
Po tych doświadczeniach zdałam sobie sprawę że one wyglądały dużo atrakcyjniej, a to dlatego, że miały w sobie swobodę i pewność siebie, a my siedziałyśmy przy stole tylko się zastanawiając, czy grzywka dobrze leży I TO BYŁO WIDAĆ. Zmienia się to powoli, ale na ulicy nadal dominuje styl pt. kokon, najobciślejsze ubrania jakie się tylko da znaleźć, do tego napompowane usta, rzęsy, doczepione paznokcie, włosy pofarbowane na niepasujący kolor albo wypalone rozjaśniaczem.
Moim zdaniem chodzenie do Biedronki w makijażu i stroju jak na wesele to nie oznaka zadbania ale braku pewności siebie i chorej obsesji na punkcie wyglądania ''bogato''. Większość z nas niestety wygląda tanio i przaśnie, bo chcemy wyglądać jak córka oligarchy.
A nie sądzisz, że gdyby Polki wychodziły na randki tak jak te Niemki / Francuzki / Włoszki (niepomalowane paznokcie, niewysuszone włosy itd) to wtedy krytykowałybyśmy siebie nawzajem jakie to jesteśmy zaniedbane i niechlujne, nie to co Rosjanki, Koreanki, Ukrainki (wstaw dowolną narodowość)?
Polki, ogólnie Polacy jako naród są wobec siebie nawzajem niesamowicie krytyczni, porównujący siebie do innych narodowości itd. Ja nie mieszkam od lat w Polsce i odwykłam od tej samokrytyki ale masakra jak widzę gdy Polki po sobie jadą. Albo krytykują, wyzywają inne Polki - no bo krytykować innych niewypada, mamy być skromne ale siebie biczować powinnyśmy.
Push
Parzucha
Posty: 2024
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

Fauna060 pisze: ndz sie 16, 2026 11:36 pm Może wsadzę kij w mrowisko, ale powód dlaczego słabo wypadamy przy Francuzkach, Niemkach czy Włoszkach to głównie to, że znaczna większość z nas od małego ma pakowane do podświadomości, że naszym głównym celem jest zdobycie faceta. A jak wiadomo, żeby zdobyć faceta musisz być SEKSI. Kobiety z Europy Wschodniej są masakrycznie seksualizowane i przekłada się to na nasz styl.
Spędziłam bardzo dużo czasu w krajach Europy Zachodniej i po jakimś czasie zaczęłam zauważać ogromne różnice w podejściu do tego, co oznacza być zadbaną oraz jak się to przekłada na pewność siebie i energię, którą się roztacza. Żeby nie było, że szczekam na wszystkie baby wokół sama byłam przykładem tego co opisuję poniżej.
Wyjście na obiad: Francuzki w luźnych koszulach, luźnych jeansach, mokasynach. Niemki w kitce, z krótkimi, niepomalowanymi paznokciami. Włoszki klapki i rozpuszczone, niedosuszone włosy. A my: obcas, kieca ledwo zakrywająca tyłek albo spodnie wyprasowane na kant, obcisła bluzka (często ewidentnie rozmiar za mała), długie paznokcie, pełen makijaż z brokatami i włosy wyprostowane na druty, utrwalone tak że można było nimi kroić chleb. One cały wieczór zero uwagi na to, jak wyglądają, a Polska ekipa praktycznie zawsze co 2 minuty poprawianie włosów, sukienki, bluzki, każda lusterko w torebce.
Po tych doświadczeniach zdałam sobie sprawę że one wyglądały dużo atrakcyjniej, a to dlatego, że miały w sobie swobodę i pewność siebie, a my siedziałyśmy przy stole tylko się zastanawiając, czy grzywka dobrze leży I TO BYŁO WIDAĆ. Zmienia się to powoli, ale na ulicy nadal dominuje styl pt. kokon, najobciślejsze ubrania jakie się tylko da znaleźć, do tego napompowane usta, rzęsy, doczepione paznokcie, włosy pofarbowane na niepasujący kolor albo wypalone rozjaśniaczem.
Moim zdaniem chodzenie do Biedronki w makijażu i stroju jak na wesele to nie oznaka zadbania ale braku pewności siebie i chorej obsesji na punkcie wyglądania ''bogato''. Większość z nas niestety wygląda tanio i przaśnie, bo chcemy wyglądać jak córka oligarchy.
To co piszesz to jest chyba syndrom kobiet z bloku wschodniego - Polska, Rosja, a już o Ukrainie to nie wspomnę...panuje syndrom "nastarania" i przeświadczenie, że wygląd to bilet wstępu do złapania faceta i stworzenia związku, czyli jednej z niewielu realnych możliwości OSIĄGNIĘCIA czegoś przez kobietę.

Ale pocieszę Cię - u Ukrainek jest to posunięte do granic możliwości, więc - hahaha (sarkazm) - Polki mogą patrzeć na nie z góry.

Ja się aż tak mocno nie śmieje z tego co widzę na polskich ulicach - pisałam w postach startowych tego wątku, że my takim wyobrażeniem dbania o siebie i wygląd po prostu nadrabiamy siermiężne lata komuny, kiedy nic nie było i ludzie musieli wyglądać tak samo szaro, zadowalać się byle czym i tolerować bylejakość w prawie każdym aspekcie życia, no to...teraz nadrabiają, a lata zapóźnienia sprawiają, że próby bycia bardziej atrakcyjnym i eleganckim często są takie...no nieudolne i pokraczne, do tego niestety żeby lepiej wyglądać, to trzeba mieć jakieś środki na to i zmysł estetyczn, którego nikt nie uczy. Pamiętacie pierwsze próby Lewej i jej zabawy modą? No człowiek po prostu nie dorósł do pieniędzy, które ma, tak to wyglądało.

U nas z modą zawsze było ciężko, pisałam o tym. Dlaczego w Polsce nie mamy domów mody, tylko jakąś La Manię, która bankrutuje w rękach utracjuszki Joanny? Dlaczego nie mamy marek odzieżowych znanych na cały świat? Bo jesteśmy w tym słabi i tyle - brakuje nam fantazji, polotu, jakiegoś zmysłu estetycznego, oczywiście budżetu no i LUZU, bo modą trzeba umieć się też bawić.

Ale trzymajmy się też dobrych stron - mamy kilku fajnych projektantów (Zień, Paprocki &Brzozowski), markę odzieżową która próbuje swoich sił w świecie (Reserved?) i markę, która eksperymentuje że stylami, kolorami, krojami (Medicine), także jest światełko w tunelu i wierzę, że będzie jeszcze lepiej, serio.

A co do "nastarania" Polek, to cóż...Tak już u nas jest, że balansujemy między skrajnościami, więc z dwojga złego, ja wolę tę śmieszną "elegancję" na zakupach w Biedronce niż totalny tumiwisizm i olewanie wyglądu, wymięte, bure ciuchy nie do pary, zaniedbane włosy, kiepski makijaż, bo albo za mocny albo twarz nie ma na sobie ani śladu tegoż, to tak - balansując między skrajnościami wybieram śmieszna "elegancję" zamiast totalnej abnegacji i zaniedbania. Pomijając oczywiście ekstrema, którymi są dla mnie eksperymenty z medycyną estetyczną oraz usługami beauty - olbrzymimi ustami, wachlarzem rzęs a'la gąsienice, itd. To nie jest dla mnie zadbanie.

Aha, i jeszcze coś - jak chcesz poznać kobiety, które robią wiele by schlebiać gustom mężczyzn, to zapraszam na Bałkany, a w szczególności do Serbii - tam chęć przypodobania się mężczyźnie i robienia wszystkiego pod niego przebija skalę. Poziom seksualizowania wyglądu i zachowania Serbek jest straszny i one chyba też same to sobie robią, do tego - jak to zwykle w tego typu krajach bywa i jest symptomatyczne - Serbki są bardzo niemiłe wobec siebie. No cóż, klasyka gatunku - tam gdzie jest walka o samca, tam rywalizacja między samicami, że tak to okropnie ujmę ;))) Jednym słowem - żenada.
Push
Parzucha
Posty: 2024
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

kaska09 pisze: pn sie 17, 2026 12:03 am A nie sądzisz, że gdyby Polki wychodziły na randki tak jak te Niemki / Francuzki / Włoszki (niepomalowane paznokcie, niewysuszone włosy itd) to wtedy krytykowałybyśmy siebie nawzajem jakie to jesteśmy zaniedbane i niechlujne, nie to co Rosjanki, Koreanki, Ukrainki (wstaw dowolną narodowość)?
Polki, ogólnie Polacy jako naród są wobec siebie nawzajem niesamowicie krytyczni, porównujący siebie do innych narodowości itd. Ja nie mieszkam od lat w Polsce i odwykłam od tej samokrytyki ale masakra jak widzę gdy Polki po sobie jadą. Albo krytykują, wyzywają inne Polki - no bo krytykować innych niewypada, mamy być skromne ale siebie biczować powinnyśmy.
A gdzie mieszkasz jeśli to nie tajemnica?

Tak, Polacy są bardzo krytycznym, nietolerancyjnym i zwyczajnie niemiłym narodem, do tego u wielu...kompleksy fruwają w powietrzu, co w połączeniu z jakimś kuriozalnym lękiem przejawiającym się jako poczucie zagrożenia sprawia, że atakują z armaty każdego, kto w nim to poczucie zagrożenia wywołuje...bo jest "lepszy", "inny", "nie taki jak my", itd. Do tego - przykro mi to pisać, ale - sporo ludzi to zwyczajni prostacy i tyle. Nie, nie czuję się lepsza pisząc to co piszę, ale już trochę sobie wyrobiłam opinię na temat polskiego społeczeństwa i tak, prostak ma zwykle niższe iq, mało wyrobioną wrażliwość i oczywiście brak obycia, a kultury też się nie miał gdzie nauczyć, stąd przaśne zachowania i zwyczaje.

No i wiecie...Może niektórzy tutaj to jeszcze dzieci (haha,"kids" tak sobie tylko żartuję :D), ale u nas kiedyś panowała taka moda, że...jak ktoś umie drugiej osobie nieźle dociąć, to doooopiero jest z niego gość i wydaje mi się też, że schamowacenie obyczajów/życia społecznego przyszło u nas wraz z transformacja ustrojową - wiecie, szybkie przemiany gospodarcze, uderzenie "feerią barw" z Zachodu, być może też zachwyt USA i ich specyficzną kultura, szybkie biznesy oraz wzrost przestępczości i kombinatorstwa sprawiły, że społeczeństwo schamiało i tyle. Ta moda na bycie chamskim, obśmiewanie innych, szukanie słabych punktów u drugiej osoby, gry słowne i zabawa w najcelniejsza ripostę i w ogóle ściganie się na to jakby tutaj kogoś zgnoić, to wszystko się zaczęło NA TAKĄ SKALĘ w latach 90. moim zdaniem. Tzn. na pewno szydzenie i jakieś obśmiewanie wśród rówieśników zdarzało się i wśród starszych pokoleń, ale wybuchło z taką siłą chyba właśnie w latach 90. I stąd potem też się wzięła popularność takich ludzi jak Wojewódzki, oni płynęli na fali tego, czego oczekiwali społeczeństwo. On wypłynął na tym, że był na maxa złośliwy, chamski, sarkastyczny, nawet seksistowski i to mu zapewniło rozpoznawalność i poparcie, a nawet podziw. Wiecie o co chodzi - te teksty, że najwyższym przejawem inteligencji jest złośliwość. I on to ucieleśniał. I w wielu środowiskach, grupach to długo funkcjonowało i niestety wciąż są takie, gdzie to funkcjonuje. No a może tacy po prostu jesteśmy jako nacja i tyle (?!) Polacy od lat nie są miłym narodem - my jesteśmy często prostaccy, jeszcze częściej chamscy, "zwyczajnie" niemili...no tacy jesteśmy. No ok, niektórzy są mili, uprzejmi, ale co z tego - z wielu innych, jeśli nie większości i tak chamowatość przebija. Jak komuś ostro pociśniesz i po chamsku wypunktujesz jego wady, to nabijasz sobie punkty i zdobywasz aplauz otoczenia. "Small - talki" to w UK i w USA, a nie u nas - u nas jest odpalanie się na byle co, spojrzenia spod byka i "walenie" z grubej rury, no bo lepiej być bezpośrednim... Może w większych miastach ludzie trochę bardziej dbają o kulturę i uprzejmość, jakąś "fasadę", ale prowincja i wsie już niczym się nie przejmują - dominują skwaszone gęby, burczenie pod nosem , chamskie odzywki i żałosne obśmiewanie. Nie chciałam tego wszystkiego pisać tak wprost, ale czasem trzeba. Przepraszam za swój własny język tutaj i jeśli ktoś się poczuł urażony, to nie miałam nic złego na myśli, nikogo personalnie nie urażam. I mi się zdarzył dzień z krótkim lontem, to musiałam się "odpalić", ale bez złych intencji. Jeszcze raz SORRY :)
Awatar użytkownika
Fauna060
FlafLover
Posty: 1232
Rejestracja: sob sie 09, 2025 6:21 pm

Post autor: Fauna060 »

kaska09 pisze: pn sie 17, 2026 12:03 am A nie sądzisz, że gdyby Polki wychodziły na randki tak jak te Niemki / Francuzki / Włoszki (niepomalowane paznokcie, niewysuszone włosy itd) to wtedy krytykowałybyśmy siebie nawzajem jakie to jesteśmy zaniedbane i niechlujne, nie to co Rosjanki, Koreanki, Ukrainki (wstaw dowolną narodowość)?
Polki, ogólnie Polacy jako naród są wobec siebie nawzajem niesamowicie krytyczni, porównujący siebie do innych narodowości itd. Ja nie mieszkam od lat w Polsce i odwykłam od tej samokrytyki ale masakra jak widzę gdy Polki po sobie jadą. Albo krytykują, wyzywają inne Polki - no bo krytykować innych niewypada, mamy być skromne ale siebie biczować powinnyśmy.
Tak sądzę i o tym właśnie mówię - mamy sprane głowy wszechobecną seksualizacją i stawianiem facetów na piedestale. Umyta kobieta z czystymi paznokciami i włosami, wypranymi ubraniami nie jest niechlujna. Ale nie wygląda ''seksi''. Mnie zszokowało po przyjeździe do Niemiec jakie powodzenie mają kobiety chodzące bez makijażu, w polarze i butach trekkingowych, w Polsce taka kobieta zapewnie miałaby łatkę ''niezadbanej'' bo nie ma makijażu i wyprasowanej sukienki na wyjście. A to dowalanie sobie nawzajem bierze się z dokładnie tego samego powodu - jak w centrum życia jest facet i faceta trzeba zdobyć, to trzeba umniejszyć innym babom które są konkurencją i podkreślić, jakie to są grube/brzydkie/zaniedbane. Ja kiedyś nakładałam makijaż żeby iść do Żabki i wszystkie moje koleżanki robiły tak samo, zbieranie ze sobą prostownicy pod namiot xD i inne tego typu zachowania tylko o tym świadczą że nasze pojęcie atrakcyjności bierze się z ideału większości wschodnich facetów tj. nieruchomej pięknej lalki idealnej w każdym calu
Hunde
Beżowa
Posty: 619
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

To ja wg definicji i stereotypów jestem Niemką 😀 nie znoszę obcisłych ubrań, ani obcasów. Nigdy nie miałam sztucznych rzęs, a hybrydy noszę rzadko - jedynie na specjalne okazje. Preferuję sportowy styl i z reguły luźne ubrania. Nie stroje się na wyjścia do Żabki.