Seksizm, mizoginia - jak silne są one w polskim społeczeństwie?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- kiciakociaaa2137
- MoetGlass
- Posty: 272
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Re: Seksizm, mizoginia - jak silne są one w polskim społeczeństwie?
Zabawne jest to, że w pierwszym poście tego wątku padło pytanie o nasze doświadczenia i odczucia, a gdy ktoś pisze, że nie spotyka się w seksizmem, to od razu pojawiają się próby przekonywania, że ten seksizm na pewno jest. Tak, bo wy pracowałyście we wszystkich korpo świata i wiecie lepiej.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Wiadomo, że nie każdy. Chodzi mi bardziej o to, że to pilnowanie ich jest potrzebne. U mnie w korporacji też jest ok. Ale jak pracowałam w mniejszej firmie, to niekoniecznie było.Jennifer pisze: ↑wt lip 28, 2026 10:44 am Nie każdy facet to z automatu seksista i mizogin. To ja pisałam o dywaniku u HR, bo nie każdy pracuje w korpo i nie każdy zna zasady. Osobiście z męską cześcią mojego teamu widuję się regularnie na piwie, wspólnych obiadach poza pracą i nikt nigdy nie dał mi odczuć, że jako kobieta jestem gorsza. Powtórze, bo nie każdy zrozumiał: mówię o moim środowisku, jeśli w waszych miejscach pracy jest inaczej, to bardzo mi przykro. Ale nie zakładajmy, że każdy chłop pracujący w korpo jest ukrytym mizoginem i siedzi cicho tylko dlatego, bo boi się o posade.
-
Lulumpolulum
- Mokra Włoszka
- Posty: 52
- Rejestracja: sob sie 09, 2025 8:36 am
Jak dla mnie seksizm et mizoginizm jak najbardziej funkcjonują i mają się bardzo dobrze. Od facetów wymaga się dużo mniej niż od kobiet. Nie pali, nie pije. No cud chłop! A już jak ma pracę to w ogóle miód malina. A największymi ambasadorkami misoginii są niestety kobiety. Kobiety, które zazdroszczą sobie wszystkiego od łatwej ciąży po zadbane paznokcie. Kobiety, które wychowują mamisynków i są teściowymi z piekła rodem etc. Mam nadzieję, że jesteśmy na drodze do zmian, ale jak dla mnie nic nie jest na zawsze zdobyte.
Ja natomiast w korpo finase spotkalam sie z seksizmem od strony kobiet. W sensie szukania na sile facetów do zespolu bo "u nas same baby". A potem jakies niesamowite spoufalanie i mizdrzenie sie do tych gości....Faceci to Rodzynki zawsze pod specjalnym traktowaniem...
A jakos nigdy faceci nie sa najlepszymi pracownikami. Do tego to zawsze facet wbijal mi nóż w plecy jak pozwolilam sobie stawić granice,a gdy ktoś przyswoil sobie moj pomysł to tez byl to facet....
A jakos nigdy faceci nie sa najlepszymi pracownikami. Do tego to zawsze facet wbijal mi nóż w plecy jak pozwolilam sobie stawić granice,a gdy ktoś przyswoil sobie moj pomysł to tez byl to facet....
Fuuuuj, takie kurniki są najgorsze. Kult bab czczących koguta. Uciekać jak najdalej od takich układów, takie kurki sprzedadzą koleżankę z pracy za jednego srebrnika.ululare pisze: ↑wt lip 28, 2026 5:01 pm Ja natomiast w korpo finase spotkalam sie z seksizmem od strony kobiet. W sensie szukania na sile facetów do zespolu bo "u nas same baby". A potem jakies niesamowite spoufalanie i mizdrzenie sie do tych gości....Faceci to Rodzynki zawsze pod specjalnym traktowaniem...
A jakos nigdy faceci nie sa najlepszymi pracownikami. Do tego to zawsze facet wbijal mi nóż w plecy jak pozwolilam sobie stawić granice,a gdy ktoś przyswoil sobie moj pomysł to tez byl to facet....
-
marta.kotori
- RoyalBaby
- Posty: 23
- Rejestracja: pt wrz 11, 2026 11:29 am
Wiele rzeczy zmienia się na lepsze, ale Polska jest co do zasady nadal dośc konserwatywnym krajem i wiele zjawisk seksistowskich nadal ma sie dobrze.
-
Mitsukishipl
- RoyalBaby
- Posty: 20
- Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:52 pm
pracowałam w kasynie i takie teksty o mniejszej inteligencji kobiet i molestowanie seksualne były na porządku dziennym. Przychodziły tam młode osoby jak i starsze, młodzi byli zazwyczaj bardziej stosowni (używali czasem zboczonych tekstów, ale nigdy nie dotykali).. Z mojego doświadczenia wiem, że jest bardzo dalej źle, ale wolę się nie zrażać bo mam świadomość że to specyficzne środowisko.
Wydaje mi się, że odpowiedź jest zależna od bańki, w której się przebywa. Ja bym odpowiedziała, że te zjawiska nie są wzmożone. Jedyny przejaw seksizmu pamiętam z studiów, gdy leśny dziadek profesor nie uważał, aby kobiety były dobre na kierunku (politechnika). Pracuję w środowisku, w którym jest lekka przewaga mężczyzn i nie spotkałam się z seksizmem. Mizoginia mam wrażenie, że istnieje jedynie na forach redpillów, natomiast na żywo takowego nie spotkałam.
To mało miejsc w życiu widziałaś.hanak2 pisze: ↑śr wrz 30, 2026 12:05 am Wydaje mi się, że odpowiedź jest zależna od bańki, w której się przebywa. Ja bym odpowiedziała, że te zjawiska nie są wzmożone. Jedyny przejaw seksizmu pamiętam z studiów, gdy leśny dziadek profesor nie uważał, aby kobiety były dobre na kierunku (politechnika). Pracuję w środowisku, w którym jest lekka przewaga mężczyzn i nie spotkałam się z seksizmem. Mizoginia mam wrażenie, że istnieje jedynie na forach redpillów, natomiast na żywo takowego nie spotkałam.
Ja kiedyś myślałam, że to domena polskich mężczyzn, że są mizoginistyczni, no wiecie...taki "nasz urok", itd., ale tak było do czasu. Kiedyś weszłam na pewne międzynarodowe forum dotyczące moich zainteresowań, które okazało się zakumulowanym serwisem randkowym i jakież było moje zdziwienie kiedy zderzyłam się tam ze ścianą - takiej skali szowinizmu i seksizmu dawno nie widziałam i mężczyźni nie różnili się tam od siebie - nieważne czy byli z USA, Francji czy Holandii.hanak2 pisze: ↑śr wrz 30, 2026 12:05 am Wydaje mi się, że odpowiedź jest zależna od bańki, w której się przebywa. Ja bym odpowiedziała, że te zjawiska nie są wzmożone. Jedyny przejaw seksizmu pamiętam z studiów, gdy leśny dziadek profesor nie uważał, aby kobiety były dobre na kierunku (politechnika). Pracuję w środowisku, w którym jest lekka przewaga mężczyzn i nie spotkałam się z seksizmem. Mizoginia mam wrażenie, że istnieje jedynie na forach redpillów, natomiast na żywo takowego nie spotkałam.
Po prostu przyjęłam, że to Internet przyciąga szczególny typ mężczyzn i tyle.
To prawda. Bo to wszystko zależy od, powtórzę, bańki, w której się znajdujesz. Wejdziesz na takie forum i doznajesz szoku. Skąd ich tylu jest, czy wszyscy tacy są? A później idziesz dotknąć trawy, na spotkanie z znajomymi itp i raptem wychodzi, że wcale nie jest tak źle. Po prostu pewne miejsca skupiają dany typ mężczyzn i tyle, tak jak napisałaś.Push pisze: ↑śr wrz 30, 2026 1:24 pm Ja kiedyś myślałam, że to domena polskich mężczyzn, że są mizoginistyczni, no wiecie...taki "nasz urok", itd., ale tak było do czasu. Kiedyś weszłam na pewne międzynarodowe forum dotyczące moich zainteresowań, które okazało się zakumulowanym serwisem randkowym i jakież było moje zdziwienie kiedy zderzyłam się tam ze ścianą - takiej skali szowinizmu i seksizmu dawno nie widziałam i mężczyźni nie różnili się tam od siebie - nieważne czy byli z USA, Francji czy Holandii.
Po prostu przyjęłam, że to Internet przyciąga szczególny typ mężczyzn i tyle.
-
Jennifer
Zgadza się, osobiście gdyby nie dostęp do sieci, w życiu nie powiedziałabym, że seksizm i mizoginia istnieje. Przykro mi, że niektóre dziewczyny mają tak przykre doświadczenia, ale cóż, nie będę przepraszać, że obracam sie w towarzystwie, w którym traktujemy się równo.hanak2 pisze: ↑śr wrz 30, 2026 1:31 pm To prawda. Bo to wszystko zależy od, powtórzę, bańki, w której się znajdujesz. Wejdziesz na takie forum i doznajesz szoku. Skąd ich tylu jest, czy wszyscy tacy są? A później idziesz dotknąć trawy, na spotkanie z znajomymi itp i raptem wychodzi, że wcale nie jest tak źle. Po prostu pewne miejsca skupiają dany typ mężczyzn i tyle, tak jak napisałaś.
Odnosiłam się do ostatniego zdania i nic kąśliwego nie miałam na myśli. Ja uważam, że jest to dość powszechne zjawisko, ale to nie znaczy, że od reguły nie istnieją wyjątki. Da się spotkać normalnych, szanujących kobiety mężczyzn. I nie zawsze zależy to od tego w jakich środowiskach się ktoś obraca, czasem po prostu wystarczy wyjść z domu, żeby doznać przemocy słownej czy braku szacunku na ulicy
- kiciakociaaa2137
- MoetGlass
- Posty: 272
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
A może to właśnie ty mało miejsc w życiu widziałaś? Wierz mi, takich, w których mężczyźni szanują kobiety, jest całe mnóstwo. Co więcej - to jest standard. Po prostu w sieci gromadzą się pojedynczy red pille z całego świata, przez co niektórzy traktują ich jak zagrożenie. A to tylko garstka świrów. Nie ma co brać ich za reprezentację wszystkich facetów na świecie.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
No cóż, świat idzie jednak do przodu, "me too" też pewnie zrobiło swoje i gdzie mężczyzni, którzy zostali sami ze swoimi zaściankowymi poglądami dot. kobiet, partnerstwa i roli damsko - męskich mieliby się uzewnętrzniać jak nie w Internecie? No znajdują swoje nisze na jakichś obskurnych forach internetowych, gdzie trafiają na sobie podobnych i tam głoszą swoje dyrdymały...
Zabawne, że kobiety były tak uciskane latami i jakoś nie widać nawet w przeszłości takich for czy grup dyskusyjnych typu "Armia kobiet", w których kobiety opracowują jakąś strategię pt. "Jak wygrać z mężczyznami", itd. No bardzo ciekawe to jest ;)))
Zabawne, że kobiety były tak uciskane latami i jakoś nie widać nawet w przeszłości takich for czy grup dyskusyjnych typu "Armia kobiet", w których kobiety opracowują jakąś strategię pt. "Jak wygrać z mężczyznami", itd. No bardzo ciekawe to jest ;)))
Niewykluczone. Aczkolwiek ja na swojej drodze bardzo rzadko spotykam kogoś, kto patrzy na kobiety jak na człowieka, dlatego też mam takie, a nie inne doświadczenia. Chciałabym zobaczyć te inne miejsca, ale gdzie? Moje miejsce pracy jest przesiąknięte mizoginami, po godzinach spotykam się raczej z koleżankami niż z mężczyznami.kiciakociaaa2137 pisze: ↑śr wrz 30, 2026 1:46 pm A może to właśnie ty mało miejsc w życiu widziałaś? Wierz mi, takich, w których mężczyźni szanują kobiety, jest całe mnóstwo. Co więcej - to jest standard. Po prostu w sieci gromadzą się pojedynczy red pille z całego świata, przez co niektórzy traktują ich jak zagrożenie. A to tylko garstka świrów. Nie ma co brać ich za reprezentację wszystkich facetów na świecie.
- Anarcho_Occultist
- Gacie z oceanu
- Posty: 40
- Rejestracja: ndz wrz 20, 2026 6:11 pm
Dorzucę perspektywę faceta, który obserwuje te mechanizmy w codziennym życiu zawodowym. Zjawisko jest złożone, bo obok klasycznego szowinizmu wciąż mocno trzymają się sztywne schematy ról płciowych, które uderzają w obie strony.
1. Pierwsze prace wakacyjne przy zbiorach owoców - Jako nastolatek stale musiałem dźwigać ciężkie skrzynki za pracujące obok dziewczyny. Przy stawce akordowej oznaczało to dla mnie wymierną stratę finansową, bo podczas gdy ja traciłem czas na noszenie ciężarów one zbierały dalej i zarabiały więcej.
2. Budżetówka po studiach - Dyrekcja (Dyrektorka) faworyzowała kobiety przy układaniu harmonogramów urlopowych, zwłaszcza w okresach wakacyjnych czy świątecznych. Wcześniejsze wyjścia czy nagłe sprawy prywatne u kobiet spotykały się z wyrozumiałością, podczas gdy od mężczyzn wymagano pełnej dyspozycyjności a czasem nadgodzin.
3. Doświadczenie mojej byłej partnerki w branży IT - Jej rówieśnik z roku awansował znacznie szybciej mimo porównywalnych wyników, a ona regularnie mierzyła się z docinka od facetów, że branża techniczna nie jest dla kobiet i że zatrudniono ją wyłącznie ze względu na płeć.
4. Moja przedostatnia praca w korpo - Kobieta na stanowisku kierowniczym mojego zespołu traktowała pracowniczki znacznie surowiej niż męską część zespołu.
Obecnie pracuję w zespole z przewagą kobiet, gdzie bezpośrednim przełożonym i dyrektorem działu są mężczyźni i liczą się wyłącznie merytoryczne kompetencje i każdy jest traktowany tak samo.
Największy koszmar Oli Jasianek
- Borderline
- KlasaBiznes
- Posty: 587
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Jak zwykle obrona patriarchatu u kobiet ma się dobrze. Naiwne myślą że to tylko internet zrzesza jakichś pomyleńców którzy wylewają szambo na grupkach typu mgtow. Taaaa... Nawet nie zdajecie sobie sprawy ilu takich typków jest w waszym otoczeniu i jak dobrze się maskują, Moja przyjaciółka słyszała w swojej pracy rozmowę dwóch kolegów (normalni, zwykli kolesie) jeden stwierdził że baby som gupie i powinny mieć prawa wyborcze dopiero na emeryturze, drugi powiedział że nie wyobraża sobie kupować swojej partnerce podpasek/tamponów bo to wstyd i to go brzydzi. Oni tu są, to nie są no name'y czy sztuczne boty, to są wasi kuzyni, koledzy z pracy, ojcowie, bracia, a często o czym kobiety sprawy sobie nie zdają lub nie chcą tego widzieć - partnerzy. I oni nienawidzą kobiet szczerze. Im nie zależy na tym aby im było dobrze, lepiej, jedynie na tym aby kobietom było źle bądź gorzej. Kiedy oni są agresywni w stosunku do kobiet - jest ok, jeśli kobiety odpowiadają na podobnym poziomie - olaboga! WOJNA PŁCI!!!! czyli że co? Mamy dać się opluwać i mówić że deszcz pada? Jak można tolerować teksty w stylu że mamy za dobrze i że powinnyśmy być przymusowo zapładniane? Że jak nie chcemy polskich facetów to przyjdą araby i z nami zrobią porządek? To nie są teksty wymyślone tylko WYPOWIEDZIANE NA GŁOS.
I przykre jest to że zawsze znajdą się kobiety które bronią facetów i plują na kobiety, a ilu jest facetów którzy stają w obronie kobiet? Solidarność u facetów jest bardzo duża, jeśli jakaś jednostka wystąpi w obronie kobiet jest zakrzyczana i stłamszona bo oni siebie nawzajem zawsze będą klepać po plecach. Ilu znacie facetów którzy szczerze i stanowczo sprzeciwili się belkotowi w stylu cytowanego przeze mnie powyżej? Jedynie co zrobią to się zaśmieją.
Jest źle i będzie jeszcze gorzej bo badania pokazały że pokolenie Z ma dużo bardziej konserwatywne podejście od millenialsów, więc biada nam i Twojej córce autorko jak przyjdzie nam żyć w takim świecie.
I przykre jest to że zawsze znajdą się kobiety które bronią facetów i plują na kobiety, a ilu jest facetów którzy stają w obronie kobiet? Solidarność u facetów jest bardzo duża, jeśli jakaś jednostka wystąpi w obronie kobiet jest zakrzyczana i stłamszona bo oni siebie nawzajem zawsze będą klepać po plecach. Ilu znacie facetów którzy szczerze i stanowczo sprzeciwili się belkotowi w stylu cytowanego przeze mnie powyżej? Jedynie co zrobią to się zaśmieją.
Jest źle i będzie jeszcze gorzej bo badania pokazały że pokolenie Z ma dużo bardziej konserwatywne podejście od millenialsów, więc biada nam i Twojej córce autorko jak przyjdzie nam żyć w takim świecie.
Każdy jest kowalem swojego losu, ale nie każdy dostaje młotek.
- kiciakociaaa2137
- MoetGlass
- Posty: 272
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Zadziwia mnie to, że gdy w tym wątku któraś stwierdza, że nie spotyka się z seksizmem i mizoginią, zaraz zlatują się krzykaczki, które próbują przekonywać, że jest inaczej. No tak, bo wy byłyście w każdym mieście/wsi w Polsce i wiecie, w jakich środowiskach obracają się inne forumowiczki. Jeśli któraś ma odmienne zdanie od was - uga buga, obrończynie patriarchatu! Nikt nie neguje istnienia seksizmu, ten wątek służy wymianie swoich spostrzeżeń, więc przyjmijcie do wiadomości, że nie każda będzie się z wami łączyć w bólu.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Wiecie, że w świecie realnym większość ludzi tworzy związki, ma rodziny, rozwija się zawodowo, podróżuje, ma swoje pasje i oni nawet nie są świadomi tego, że gdzieś w internecie toczy się jakaś wojna damsko-męska? Jakiego oni by doznali dysonansu poznawczego, gdyby dowiedzieli się, że mężczyźni mają nie lubić kobiet i vice versa. Gdy czasami widzę jakieś internetowe bitwy pomiędzy mizoginami, a mizoandryczkami to mam wrażenie, że po jednej stronie za klawiaturą siedzi pryszczaty piwniczak, a po drugiej stronie zakompleksiona baba i to oni nakręcają całą tą wojenkę. A że algorytmy lubią kontrowersje, bo one wzbudzają emocje i zaangażowanie, to jak zaczniesz oglądać takie treści to wpadniesz w bańkę algorytmów i będziesz mieć wrażenie, że wszyscy faceci to redpillowcy, incele i mizogini. To tak samo jakbyś zaczęła oglądać rolki tylko o wędkarstwie, po tygodniu będziesz miała wrażenie, że w Polsce mamy 40 mln wędkarzy, bo wszędzie ci się ta tematyka wyświetla i wszyscy tym żyją. A prawda jest taka, że mniejszość ludzi w Polsce jest wędkarzami, tak samo mniejszość mężczyzn w Polsce jest mizoginami.
-
Jennifer
Właśnie o to chodzi, większość ludzi w Polsce żyje całkowicie normalnie, traktuje innych z równością i szacunkiem. Większość ma rodziny, przyjaciół o różnej płci i takie redpillowe wysrywy całkowicie ich omijają. Mam konto na Wandzie od dwóch lat i zauważyłam tutaj - nieważne w jakim wątku - usilne próby wmawiania nam wszystkim, że każdy mężczyzna to seksista i mizogin. A jeśli tego nie okazuje, to na pewno myśli, że kobiety są gorsze. Oczywiście, że mizoginia i seksizm istnieją, w Polsce także, ale nie popieram wmawiania innym kobietom, że są naiwne, skoro twierdzą, że nie zetkneły sie z takimi zjawiskami. A poza tym, istnieją kobiety, które wręcz doszukują sie seksizmu tam, gdzie go nie ma - np. kolega dostał w pracy awans, a nie ja? To na pewno seksizm!basalaj pisze: ↑pt paź 02, 2026 1:24 am Wiecie, że w świecie realnym większość ludzi tworzy związki, ma rodziny, rozwija się zawodowo, podróżuje, ma swoje pasje i oni nawet nie są świadomi tego, że gdzieś w internecie toczy się jakaś wojna damsko-męska? Jakiego oni by doznali dysonansu poznawczego, gdyby dowiedzieli się, że mężczyźni mają nie lubić kobiet i vice versa. Gdy czasami widzę jakieś internetowe bitwy pomiędzy mizoginami, a mizoandryczkami to mam wrażenie, że po jednej stronie za klawiaturą siedzi pryszczaty piwniczak, a po drugiej stronie zakompleksiona baba i to oni nakręcają całą tą wojenkę. A że algorytmy lubią kontrowersje, bo one wzbudzają emocje i zaangażowanie, to jak zaczniesz oglądać takie treści to wpadniesz w bańkę algorytmów i będziesz mieć wrażenie, że wszyscy faceci to redpillowcy, incele i mizogini. To tak samo jakbyś zaczęła oglądać rolki tylko o wędkarstwie, po tygodniu będziesz miała wrażenie, że w Polsce mamy 40 mln wędkarzy, bo wszędzie ci się ta tematyka wyświetla i wszyscy tym żyją. A prawda jest taka, że mniejszość ludzi w Polsce jest wędkarzami, tak samo mniejszość mężczyzn w Polsce jest mizoginami.