Wasze rady jak się przygotować psychicznie i fizycznie do ciąży
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Lulumpolulum
- Channelka
- Posty: 34
- Rejestracja: sob sie 09, 2025 8:36 am
Wasze rady jak się przygotować psychicznie i fizycznie do ciąży
Jak z tytule drogie Wandziary. Jakie macie polecajki, żeby przygotować się na to tsunami wszystkiego?
Tak w zupełności to nie da się przygotować. Oczywiscie warto się edukować nt porodu. Chociaż zależy od człowieka. Jeśli jest się osobą której za dużo informacji szkodzi to lepiej za dużo nie czytać. I lepiej sobie obczajac jakieś pozytywne relacje. Żeby sobie nie obrzydzić niepotrzebnie.
Warto ćwiczyć na pewno. Ale jeśli chodzi o psychikę to od siebie mam takie przemyślenie aby się nie nastawiać na to że dziecko będzie jakies. Będzie jakie będzie. Albo będzie chillowe dziecko. Albo nie. Ale najlepiej nie mieć oczekiwań i nie porównywać się zwłaszcza do social mediów. Bo tam są dzieci co od 6 tygodnia życia przesypiają całe noce w swoim łóżeczku a na roczek odbierają prawo jazdy. Każde bobo jest inne. I choć wydaje się że wszędzie są takie dzieciaki co tylko jedzą i śpią to to nie jest prawda.
Warto ćwiczyć na pewno. Ale jeśli chodzi o psychikę to od siebie mam takie przemyślenie aby się nie nastawiać na to że dziecko będzie jakies. Będzie jakie będzie. Albo będzie chillowe dziecko. Albo nie. Ale najlepiej nie mieć oczekiwań i nie porównywać się zwłaszcza do social mediów. Bo tam są dzieci co od 6 tygodnia życia przesypiają całe noce w swoim łóżeczku a na roczek odbierają prawo jazdy. Każde bobo jest inne. I choć wydaje się że wszędzie są takie dzieciaki co tylko jedzą i śpią to to nie jest prawda.
-
LauraBacha3
- ZdalnaFanka
- Posty: 494
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
Psychicznie chyba się nie da.
Fizycznie dużo ruchu, rozciągania. Ćwiczenia itp. Dzięki temu będziesz mogła wiązać buty i zakładać skarpety do samego końca. Będzie mniej "skutków ubocznych"
Rozstępy - popatrz na kobiety w rodzinie czy mają
Nie kupuj ubrań ciążowych, bo mogą się w ogóle nie przydać. Nie kupuj też na zaś butów, gdy się nasłuchasz jak to napuchniesz
Nie obserwuj żadnych grup ciążowych czy macierzyński, bo to tylko patologia
Fizycznie dużo ruchu, rozciągania. Ćwiczenia itp. Dzięki temu będziesz mogła wiązać buty i zakładać skarpety do samego końca. Będzie mniej "skutków ubocznych"
Rozstępy - popatrz na kobiety w rodzinie czy mają
Nie kupuj ubrań ciążowych, bo mogą się w ogóle nie przydać. Nie kupuj też na zaś butów, gdy się nasłuchasz jak to napuchniesz
Nie obserwuj żadnych grup ciążowych czy macierzyński, bo to tylko patologia
-
Lulumpolulum
- Channelka
- Posty: 34
- Rejestracja: sob sie 09, 2025 8:36 am
Serio się nie da? Boję się depresji poporodowej
Myślę że warto skupić się na tym żeby się nie bać za dużo do przodu. Żeby nie nastawiać się na złe rzeczy i nie rozmyślać o tym że może depresja albo coś innego. To jest podstawa. To można zrobić. Można jeszcze się edukować nt tego co biologicznie dzieje się w organizmie po porodzie po to żeby móc w trakcie doświadczania tego lepiej zrozumieć co się dzieje. Ale de facto póki się tego nie przeżywa na własnej skórze to ciężko sobie wyobrazić. Dodatkowo zmęczenie po porodzie, zmęczenie opieka nad noworodkiem. To jest specyficzna mieszanka i nie wiem czy da się być na to przygotowanym. Bo wydaje się komuś że niby się wie ale jednak jest to wyjątkowe doświadczenie xd ale spokojnie. Dasz sobie radę. Swoim własnym tempem. Wiem że nie każdy może na to liczyć niestety ale jeśli ma się koło siebie wspierające osoby takie jak partner czy mama czy przyjaciółka np to też jest niewyobrażalna duża pomoc.
-
LauraBacha3
- ZdalnaFanka
- Posty: 494
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
Też się bałam, szczególnie że wiele lat leczyłam się na depresję. Ale poporodowej nie miałam. Jednak wyobrażałam sobie inaczej "siedzenie w domu". Ciężko to porównać z innymi sytuacjami w życiu.
Jak się przygotowałam fizycznie przed 2 ciążami:
- kontrola u ginekologa. Powiedz, że chcesz za jakiś czas starać się o dziecko. Niech ci zrobi usg, koniecznie cytologie oraz zleci badania krwi (ważne, aby były też badania na tarczyce)
- zrób sobie usg piersi oraz tarczycy
- dodatkowo 3 miesiące przed staraniem zacznij brać kwas foliowy
- wylecz wszystkie zęby. W ciąży lubią się psuć, więc koniecznie kontrola i ewentualnie leczenie
Psychicznie ciężko się przygotować. Moja pierwsza ciąża była planowana, a po potwierdzeniu ciąży u lekarza byłam załamana, ponieważ wiedziałam jak teraz moje życie się zmieni. Po latach się z tego śmieje, ale wiem, że to była burza hormonów i jeszcze nieraz podczas ciąży będziesz miała głupie myśli. Po porodzie pojawia się baby blues, czyli już totalna burza hormonów, gdzie płaczesz bez powodu. Wiesz, że nic złego się nie dzieje, a łzy same lecą i nie jesteś w stanie wytłumaczyć dlaczego. Ale spokojnie, to przechodzi, najważniejsze abyś miała wsparcie najbliższych.
- kontrola u ginekologa. Powiedz, że chcesz za jakiś czas starać się o dziecko. Niech ci zrobi usg, koniecznie cytologie oraz zleci badania krwi (ważne, aby były też badania na tarczyce)
- zrób sobie usg piersi oraz tarczycy
- dodatkowo 3 miesiące przed staraniem zacznij brać kwas foliowy
- wylecz wszystkie zęby. W ciąży lubią się psuć, więc koniecznie kontrola i ewentualnie leczenie
Psychicznie ciężko się przygotować. Moja pierwsza ciąża była planowana, a po potwierdzeniu ciąży u lekarza byłam załamana, ponieważ wiedziałam jak teraz moje życie się zmieni. Po latach się z tego śmieje, ale wiem, że to była burza hormonów i jeszcze nieraz podczas ciąży będziesz miała głupie myśli. Po porodzie pojawia się baby blues, czyli już totalna burza hormonów, gdzie płaczesz bez powodu. Wiesz, że nic złego się nie dzieje, a łzy same lecą i nie jesteś w stanie wytłumaczyć dlaczego. Ale spokojnie, to przechodzi, najważniejsze abyś miała wsparcie najbliższych.
-
Lulumpolulum
- Channelka
- Posty: 34
- Rejestracja: sob sie 09, 2025 8:36 am
Aha no i jeszcze się boję, że już nigdy nie wrócę do mojego starego rozmiaru ubrań. W ogóle boję się że stanę się taka trochę matroną. Jak to ograć? Myślałam o konsultacjach z dietetykiem, nie wiem czy to pomaga w zachowaniu jakiej takiej linii?
Jeżeli masz nadwagę, to przed ciążą waryo schudnąć. Reszta wyjdzie w praniu. Bez spiny, tycie w ciązy to kwestia indywidualna.Lulumpolulum pisze: ↑czw lip 30, 2026 7:03 pm Aha no i jeszcze się boję, że już nigdy nie wrócę do mojego starego rozmiaru ubrań. W ogóle boję się że stanę się taka trochę matroną. Jak to ograć? Myślałam o konsultacjach z dietetykiem, nie wiem czy to pomaga w zachowaniu jakiej takiej linii?
Po 2 ciążach (młodszy syn 3.5 roku) zeszłam do niższej wagi niż przed nimi.
Poza tym dentysta koniecznie. Cytologia, USG piersi, podstawowe badania krwi i tyle w sumie.
Moim zdaniem warto przygotować się w myśl "hope for the best, prepare for the worst". Pomijając choroby, warto doinformować się i nawet robić sobie notatki o trudnościach w pierwszych tygodniach i jak sobie można pomóc. W moim przypadku - wałkowałam temat kolek i co zrobić jak dziecko ciągle płacze, trudności w karmieniu piersią, problemy fizycznie po porodzie, odparzenia, problemy skórne, gorączki, katary. Bardzo polecam książkę "mamy dla mam" - obydwie części - zawiera samo "mięso".
Nie chodzi o to, żeby straszyć, ale żeby nie załamywać rąk jak pojawią się trudności tylko "ok, jest ciężko, czytałam i wiem co robić". U mnie wystąpiły "tylko" kolki i high need baby i serio, to przygotowanie i wiedza, że mimo wszystko to jest normalne i nie jestem pierwszą mamą, która musi przez to przejść bardzo mi psychicznie pomogła.
Nie chodzi o to, żeby straszyć, ale żeby nie załamywać rąk jak pojawią się trudności tylko "ok, jest ciężko, czytałam i wiem co robić". U mnie wystąpiły "tylko" kolki i high need baby i serio, to przygotowanie i wiedza, że mimo wszystko to jest normalne i nie jestem pierwszą mamą, która musi przez to przejść bardzo mi psychicznie pomogła.
-
Dafneeee12
- Gacie z oceanu
- Posty: 44
- Rejestracja: sob paź 25, 2025 9:07 pm
Jestem już na końcówce ciąży mogę powiedzieć, że gdyby nie mój mąż, to odpadłabym już na początku. I psychicznie i fizycznie. To, jak on ogarnia wszystko, czego ja nie mogę (noszenie zakupów, przestawianie rzeczy, schylanie się) i jego wsparcie, uśmiech, dobre słowo, komplementy mimo mojego wyglądu, wyrozumiałość, to wszystko naprawdę w 90% pomogło mi przejść przez ten okres jedynie z drobnymi załamaniami (hormony), co prawda jest już ciężko pod koniec, sprawność nie jest ta sama, siedzenie na krześle też nie jest miłe, ale o tym się potem zapomni, a pamięć o wsparciu, jakie miałam, zostanie.
Więc moja rada jest taka: jeśli nie masz wspierającego partnera, to ciąża może być dla Ciebie koszmarem. Oczywiście każdy jest inny i inaczej znosi różne rzeczy, ja mówię o sobie.
Więc moja rada jest taka: jeśli nie masz wspierającego partnera, to ciąża może być dla Ciebie koszmarem. Oczywiście każdy jest inny i inaczej znosi różne rzeczy, ja mówię o sobie.
Ja się przygotowałam i psychicznie i fizycznie do ciąży. Szkoda tylko, że nie przygotowałam się na to, że ciąży może nie być i to jest rzecz z którą ciężko sobie radzę. Więc warto też pomyśleć o tym, bo fajnie jest planować, ale kiedy już masz wszystko przygotowane na tip top, a tej ciąży nie ma to frustracja może sięgać zenitu.
Przede wszystkim - podczas ciąży przygotuj sobie jedzonko do mrożenia, tak aby po narodzinach nie trzeba było myśleć o obiadach - to super opcja. Przygotuj sobie także nr kontaktowy do psychoterapeuty, z którym będziesz mogła się skonsultować jeśli tylko będziesz miała jakieś objawy depresji po/okołoporodowej.Lulumpolulum pisze: ↑pn lip 27, 2026 9:11 pm Jak z tytule drogie Wandziary. Jakie macie polecajki, żeby przygotować się na to tsunami wszystkiego?
Komunikacja z partnerem przede wszystkim.
Gdybym była na twoim miejscu przed zajściem w ciążę pierwsze co bym zrobiła to porozmawiała poważnie i kilkukrotnie z partnerem o tym jak on widzi swoją rolę jako rodzic oraz w jaki sposób zamierza angażować się w obowiązki domowe i przy dziecku. Szczerze to nawet pisałabym to gdzieś żeby potem się nie wyparł że mówił coś innego. Jak urodzisz nie daj sobie wmówić że on nie przewinie albo nie nakarmi bo tobie idzie to lepiej od początku niech robi przy dziecku wszystko nawet jeśli robi to inaczej niż ty. Przysięgam że znam i słyszałam już wielokrotnie opowieści o tym jak to faceci zapewniali aktywny udział w wychowaniu, dzieleniu się obowiązkami domowymi itd itp a po urodzeniu dziecka i tak wszystko dosłownie było na głowie matki, a ojciec zachwycony sobą, bo on jest głowa rodziny,bo na 8 h idzie do pracy wraca zje obiad pół h pobawi się z dzieckiem,a resztę siedzi na tel lub gra w gry. Mam wrażenie że wielu facetów ma z tyłu głowy że skoro masz z nimi dziecko to i tak nie odejdziesz nie ważne jak złym bd ojcem.
Warto mieć na uwadze to jak partner traktuje cie w sytuacjach kiedy jesteś zmęczona smutna zdenerwowana albo chora. Czy wtedy dba o cb stara się zrozumieć pomoc czy ucieka i irytuje go to że nie jesteś w dobrej formie. To dużo ci powie o tym jak bd cie traktował w ciąży albo połogu. A i oczywiście warto jeszcze teraz zwrócić uwagę jak cie traktuje kiedy nie jest w centrum twojego zainteresowania czy jest typem osoby która zawsze musi być na pierwszym miejscu. Czemu o tym mówię bo zwłaszcza na początku może być tak że nie będziesz w najlepszej formie będziesz potrzebować jego pomocy będziesz zmęczona przez brak snu ciągle karmienie i z pewnością nie będziesz wtedy w tych pierwszych miesiącach skupiać się na partnerze tak jak to robisz teraz. Uwierz mi wielu facetów zaczyna pokazywać swoj narcyzm dopiero w ciąży i połogu bo nagle okazuje się że to nie oni są najważniejsi to nie oni są na pierwszym miejscu i robi się problem.
Gdybym była na twoim miejscu przed zajściem w ciążę pierwsze co bym zrobiła to porozmawiała poważnie i kilkukrotnie z partnerem o tym jak on widzi swoją rolę jako rodzic oraz w jaki sposób zamierza angażować się w obowiązki domowe i przy dziecku. Szczerze to nawet pisałabym to gdzieś żeby potem się nie wyparł że mówił coś innego. Jak urodzisz nie daj sobie wmówić że on nie przewinie albo nie nakarmi bo tobie idzie to lepiej od początku niech robi przy dziecku wszystko nawet jeśli robi to inaczej niż ty. Przysięgam że znam i słyszałam już wielokrotnie opowieści o tym jak to faceci zapewniali aktywny udział w wychowaniu, dzieleniu się obowiązkami domowymi itd itp a po urodzeniu dziecka i tak wszystko dosłownie było na głowie matki, a ojciec zachwycony sobą, bo on jest głowa rodziny,bo na 8 h idzie do pracy wraca zje obiad pół h pobawi się z dzieckiem,a resztę siedzi na tel lub gra w gry. Mam wrażenie że wielu facetów ma z tyłu głowy że skoro masz z nimi dziecko to i tak nie odejdziesz nie ważne jak złym bd ojcem.
Warto mieć na uwadze to jak partner traktuje cie w sytuacjach kiedy jesteś zmęczona smutna zdenerwowana albo chora. Czy wtedy dba o cb stara się zrozumieć pomoc czy ucieka i irytuje go to że nie jesteś w dobrej formie. To dużo ci powie o tym jak bd cie traktował w ciąży albo połogu. A i oczywiście warto jeszcze teraz zwrócić uwagę jak cie traktuje kiedy nie jest w centrum twojego zainteresowania czy jest typem osoby która zawsze musi być na pierwszym miejscu. Czemu o tym mówię bo zwłaszcza na początku może być tak że nie będziesz w najlepszej formie będziesz potrzebować jego pomocy będziesz zmęczona przez brak snu ciągle karmienie i z pewnością nie będziesz wtedy w tych pierwszych miesiącach skupiać się na partnerze tak jak to robisz teraz. Uwierz mi wielu facetów zaczyna pokazywać swoj narcyzm dopiero w ciąży i połogu bo nagle okazuje się że to nie oni są najważniejsi to nie oni są na pierwszym miejscu i robi się problem.
Jestem po latach starań i poronieniu, obecnie w połowie ciąży i powiem tak. Można się naczytać i nasłuchać rad, ale to jak będziesz czuła się w ciąży to trochę loteria. Po pierwszej ciąży wiedziałam, że do drugiej chciałabym zadbać bardziej o zdrowie fizyczne. Schudłam bo byłam blisko nadwagi, zaczęłam więcej się ruszać (spacery, ćwiczenia z ciężarkami w domu, rozciąganie), dbać o zbilansowaną dietę. Takie zadbanie o ciało od środka to też poprawa tego co siedzi w głowie. Spacery zmniejszyły mój stres, bóle pleców od siedzenia w pracy przed kompem i ogólnie poprawiło się moje samopoczucie.
Badania – ginekologiczne, skan piersi, cytologia, tarczyca, możesz sprawdzić czy nie masz jakichś niedoborów. Ja korzystałam z pomocy kliniki leczenia niepłodności ale zanim tam trafiłam, sprawdzałam siebie właśnie w ten sposób. Dentysta – tak jak już było wspomniane wcześniej. Badania powinien zrobić również partner. I to samo dotyczy jego diety i aktywności fizycznej. Jakoś jego nasienia ma duży wpływ na szanse na zapłodnienie i przebieg ciąży. Oboje odstawcie alkohol i papierosy oraz inne używki.
Wprowadź suplementację kwasu foliowego – ja brałam dodatkowo witaminę D i kwasy omega (takie było zalecenie kliniki).
I to chyba takie oczywiste oczywistości.
Z mniej oczywistych – jeśli pijesz dużo kawy i czarnej herbaty, zacznij je ograniczać. Zaczęłam zmniejszać dawki kofeiny i teiny stopniowo przed ciążą i dzięki temu dużo łatwiej było mi się przestawić na ograniczenie ich w ciąży. Sporo moich koleżanek na to narzekało, że nagle z 6 kubków trzeba się ograniczyć do 1-2
Ja przestawiłam się na kawę bezkofeinowa, rooibosa i hojiche ale jest masa naparów i ziół (sprawdzaj tylko zawsze czy są bezpieczne dla kobiet w ciąży).
No i poważna rozmowa z partnerem, czy jest gotowy na to tak samo jak Ty? Czy wiesz, że będzie drugim rodzicem a nie tylko osoba do pomocy? Czy wesprze Cię kiedy będziesz tego potrzebować? Czy ma świadomość ile poświęceń go czeka? Relacja z drugim rodzicem i wsparcie jakie się dostaje może zmniejszać ryzyko depresji poporodowej.
Wiele lat walczyłam o ciążę, dziecko, mam nadzieję, że tym razem się uda i za kilka miesięcy poznam mojego malucha. Ale nie zmienia to faktu, że... nienawidzę być w ciąży
Mimo, że nie mam specjalnie ciężkich dolegliwości to nie mogę się doczekać aż ta ciąża się skończy. Totalnie nie czuję się w jakimś błogosławionym stanie czy coś : p Z drugiej strony mam wiele koleżanek, które wspominają ten czas jako absolutnie najwspanialszy. Trzymam kciuki żeby Twój też taki był!
A co do obaw o depresji poporodowej i innych trudnych momentów. Mogą się zdarzyć, to całkiem częste ale nie musi. Sam fakt, że Ty i Twoi bliscy macie tego świadomość to dużo. Grunt żeby otrzymać wtedy odpowiednie wsparcie
Badania – ginekologiczne, skan piersi, cytologia, tarczyca, możesz sprawdzić czy nie masz jakichś niedoborów. Ja korzystałam z pomocy kliniki leczenia niepłodności ale zanim tam trafiłam, sprawdzałam siebie właśnie w ten sposób. Dentysta – tak jak już było wspomniane wcześniej. Badania powinien zrobić również partner. I to samo dotyczy jego diety i aktywności fizycznej. Jakoś jego nasienia ma duży wpływ na szanse na zapłodnienie i przebieg ciąży. Oboje odstawcie alkohol i papierosy oraz inne używki.
Wprowadź suplementację kwasu foliowego – ja brałam dodatkowo witaminę D i kwasy omega (takie było zalecenie kliniki).
I to chyba takie oczywiste oczywistości.
Z mniej oczywistych – jeśli pijesz dużo kawy i czarnej herbaty, zacznij je ograniczać. Zaczęłam zmniejszać dawki kofeiny i teiny stopniowo przed ciążą i dzięki temu dużo łatwiej było mi się przestawić na ograniczenie ich w ciąży. Sporo moich koleżanek na to narzekało, że nagle z 6 kubków trzeba się ograniczyć do 1-2
No i poważna rozmowa z partnerem, czy jest gotowy na to tak samo jak Ty? Czy wiesz, że będzie drugim rodzicem a nie tylko osoba do pomocy? Czy wesprze Cię kiedy będziesz tego potrzebować? Czy ma świadomość ile poświęceń go czeka? Relacja z drugim rodzicem i wsparcie jakie się dostaje może zmniejszać ryzyko depresji poporodowej.
Wiele lat walczyłam o ciążę, dziecko, mam nadzieję, że tym razem się uda i za kilka miesięcy poznam mojego malucha. Ale nie zmienia to faktu, że... nienawidzę być w ciąży
A co do obaw o depresji poporodowej i innych trudnych momentów. Mogą się zdarzyć, to całkiem częste ale nie musi. Sam fakt, że Ty i Twoi bliscy macie tego świadomość to dużo. Grunt żeby otrzymać wtedy odpowiednie wsparcie