Żadne powstanie nie wybuchło, bo się ludziom nudziło w luksusach. Mamy ich w historii wiele, ale żadne nie jest świętowane z taką pompą jak Warszawskie (nawet te, które rzeczywiście coś dały).Kotek007 pisze: ↑pn sie 03, 2026 12:21 pm Zgoda, ale to tylko jedna strona medalu. Drugą jest to, że z dzisiejszej perspektywy bardzo łatwo oceniać ludzi, którzy znaleźli się w sytuacji skrajnej, pod okupacją, po latach przemocy i upokorzenia. Tak naprawdę nie wiemy, jak sami zachowalibyśmy się na miejscu Powstańców ani jakie emocje, nadzieje i informacje kierowałyby wtedy naszymi decyzjami.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
Ale ja przecież nigdzie nie napisałam, że Powstanie wybuchło z nudów ani nie bronię sposobu, w jaki jest dziś upamiętniane. Napisałam jedynie, że czym innym jest krytyka decyzji politycznych i kultu klęski, a czym innym łatwe ocenianie samych ludzi, którzy żyli pod okupacją. Twoja odpowiedź dotyczy więc tezy, której nie postawiłam.
Szczerze mówiąc, nie do końca rozumiem też, z czym właściwie polemizujesz. W pierwszym komentarzu pisałaś o kulcie cierpienia, ślepym patriotyzmie i poświęceniu, a teraz nagle pojawia się wątek „nudy w luksusach” oraz skali dzisiejszych obchodów. To są osobne kwestie, których ja nie poruszałam. Mam więc wrażenie, że odpowiadasz raczej na własne dopowiedzenie niż na to, co rzeczywiście napisałam
Chyba mnie z kimś pomyliłaś :D Ja zaczęłam ten temat, ale nie napisałam tego, co mi przypisujesz. Po prostu nadal nie rozumiem dlaczego to świętujemy i tyle. I dlaczego akurat to powstanie.Kotek007 pisze: ↑pn sie 03, 2026 2:37 pm W pierwszym komentarzu pisałaś o kulcie cierpienia, ślepym patriotyzmie i poświęceniu, a teraz nagle pojawia się wątek „nudy w luksusach” oraz skali dzisiejszych obchodów. To są osobne kwestie, których ja nie poruszałam. Mam więc wrażenie, że odpowiadasz raczej na własne dopowiedzenie niż na to, co rzeczywiście napisałam![]()
-
Rozalija2000x
- Mokra Włoszka
- Posty: 61
- Rejestracja: ndz lip 19, 2026 6:32 pm
Dokładnie tak! Ja też aktualnie pracuje w takim dziale w korpo gdzie praca po godzinach i wysyłanie maili o północy/w niedzielę itp czy to w firmie czy do klientów jest na porządku dziennym. Jak mówię że mój dzień pracy trwa 8h to wszyscy są w szoku że się wyrabiam. Mam wrażenie, że ludzie nie potrafią się zorganizować w pracy, postępują chaotycznie + są zatrudniane osoby bez kompetencji, które nie potrafią wdrożyć potem innych pracowników i to się nawarstwia że na koniec dnia nikt nic nie wie,a praca która powinna się zamknąć w 8h jest wykonywana 24h/dobĘmallam pisze: ↑pn sie 03, 2026 8:57 am I tak powinno byća nawet lepiej - masz 8 h takie same jak każdy inny, co zdążysz zrobic w te 8h to zdążysz, a co nie to dokończy sie jutro w następne 8h, i póki czlowiek nie pracuje faktycznie np ratując zycie to swiat sie od tego nie zawali, to tylko klikanie w plastik i patrzenie w wymyślone piksele i ma sie to nijak do całościowej skali swiata
Rozumiem, że teraz doprecyzowujesz, iż chodzi Ci głównie o sposób dzisiejszego upamiętniania Powstania. Tyle że wcześniej połączyłaś ten temat z oceną patriotyzmu, poświęcenia i samych decyzji ludzi żyjących pod okupacją, dlatego odniosłam się właśnie do tego. Nie przypisałam Ci więc niczego, czego nie napisałaś. Jedynie odpowiedziałam na treść Twojego pierwszego komentarza. Co więcej wątek „nudy w luksusach” nadal nie stanowi odpowiedzi na mój argument, bo sama pisałam o przemocy, okupacji i upokorzeniu.
-
Rozalija2000x
- Mokra Włoszka
- Posty: 61
- Rejestracja: ndz lip 19, 2026 6:32 pm
Nie rozumiem wątku i rozważań na temat upamiętniania Powstania Warszawskiego i pamięci Powstańców biorących w nim udział.
Z ciekawości, czy w innych niż Warszawa miastach również wyje syrena o godzinie W i są organizowane uroczystości związanych z tym wydarzeniem? (pytam z ciekawości bo mieszkam od urodzenia w Wawie i dla mnie ten dzień jest wyjątkowy właśnie przez fakt , że moja rodzina brała w nim udział) i czy to właśnie jest powód tego że Waszym zdaniem nie powinno być upamiętniane?
Z ciekawości, czy w innych niż Warszawa miastach również wyje syrena o godzinie W i są organizowane uroczystości związanych z tym wydarzeniem? (pytam z ciekawości bo mieszkam od urodzenia w Wawie i dla mnie ten dzień jest wyjątkowy właśnie przez fakt , że moja rodzina brała w nim udział) i czy to właśnie jest powód tego że Waszym zdaniem nie powinno być upamiętniane?
Syreny wyja wszędzie, nawet na wioskach. Co do obchodów to raczej wieksze miejscowości, ale i w małych sie zdarzyRozalija2000x pisze: ↑pn sie 03, 2026 3:32 pm Nie rozumiem wątku i rozważań na temat upamiętniania Powstania Warszawskiego i pamięci Powstańców biorących w nim udział.
Z ciekawości, czy w innych niż Warszawa miastach również wyje syrena o godzinie W i są organizowane uroczystości związanych z tym wydarzeniem? (pytam z ciekawości bo mieszkam od urodzenia w Wawie i dla mnie ten dzień jest wyjątkowy właśnie przez fakt , że moja rodzina brała w nim udział) i czy to właśnie jest powód tego że Waszym zdaniem nie powinno być upamiętniane?
Wszędzie wyją. I ja nie mówię, że powinno być obchodzone czy nie powinno, po prostu nie rozumiem, co tu jest do świętowania, a jak już coś jest, to dlaczego inne powstania nie mają takiej otoczki. To tylko takie moje rozkminyRozalija2000x pisze: ↑pn sie 03, 2026 3:32 pm Nie rozumiem wątku i rozważań na temat upamiętniania Powstania Warszawskiego i pamięci Powstańców biorących w nim udział.
Z ciekawości, czy w innych niż Warszawa miastach również wyje syrena o godzinie W i są organizowane uroczystości związanych z tym wydarzeniem? (pytam z ciekawości bo mieszkam od urodzenia w Wawie i dla mnie ten dzień jest wyjątkowy właśnie przez fakt , że moja rodzina brała w nim udział) i czy to właśnie jest powód tego że Waszym zdaniem nie powinno być upamiętniane?
Dodajmy do tego długie przerwy na lunche, X przerw na kawki i ploteczki. U niektórych dochodzą liczne przerwy na fajki i potem ludzie nie wyrabiają się z robotą.Rozalija2000x pisze: ↑pn sie 03, 2026 3:12 pm Dokładnie tak! Ja też aktualnie pracuje w takim dziale w korpo gdzie praca po godzinach i wysyłanie maili o północy/w niedzielę itp czy to w firmie czy do klientów jest na porządku dziennym. Jak mówię że mój dzień pracy trwa 8h to wszyscy są w szoku że się wyrabiam. Mam wrażenie, że ludzie nie potrafią się zorganizować w pracy, postępują chaotycznie + są zatrudniane osoby bez kompetencji, które nie potrafią wdrożyć potem innych pracowników i to się nawarstwia że na koniec dnia nikt nic nie wie,a praca która powinna się zamknąć w 8h jest wykonywana 24h/dobĘ
Dla jasności: przerwy są bardzo potrzebne dla regeneracji, miałam na myśli sytuację gdy jest ich zbyt dużo, przez co pracownicy nie nadążają.
U mnie wyło, a jestem ze SlaskaRozalija2000x pisze: ↑pn sie 03, 2026 3:32 pm Nie rozumiem wątku i rozważań na temat upamiętniania Powstania Warszawskiego i pamięci Powstańców biorących w nim udział.
Z ciekawości, czy w innych niż Warszawa miastach również wyje syrena o godzinie W i są organizowane uroczystości związanych z tym wydarzeniem? (pytam z ciekawości bo mieszkam od urodzenia w Wawie i dla mnie ten dzień jest wyjątkowy właśnie przez fakt , że moja rodzina brała w nim udział) i czy to właśnie jest powód tego że Waszym zdaniem nie powinno być upamiętniane?
Same i to nie stwierdzenie, tylko to co ja obserwowałam bardzo czesto: takie osoby w pracy robiły jak najmniej, albo nic i potem wysyłały te meile po 22 zeby pokazać ze oni sa produktywni i duzo pracuja, ale te meilw to tez bylo czesto takie masło maślaneRozalija2000x pisze: ↑pn sie 03, 2026 3:12 pm Dokładnie tak! Ja też aktualnie pracuje w takim dziale w korpo gdzie praca po godzinach i wysyłanie maili o północy/w niedzielę itp czy to w firmie czy do klientów jest na porządku dziennym. Jak mówię że mój dzień pracy trwa 8h to wszyscy są w szoku że się wyrabiam. Mam wrażenie, że ludzie nie potrafią się zorganizować w pracy, postępują chaotycznie + są zatrudniane osoby bez kompetencji, które nie potrafią wdrożyć potem innych pracowników i to się nawarstwia że na koniec dnia nikt nic nie wie,a praca która powinna się zamknąć w 8h jest wykonywana 24h/dobĘ
𝔑𝔦𝔢𝔠𝔥𝔞𝔧 𝔪𝔬𝔰𝔱𝔶, 𝔨𝔱ó𝔯𝔢 𝔰𝔭𝔞𝔩𝔢 𝔬ś𝔴𝔦𝔢𝔱𝔩𝔞 𝔪𝔦 𝔡𝔯𝔬𝔤ę
- iksde12345
- Modna
- Posty: 401
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Najbardziej mnie rozpier.. fakt, że często palacze mają więcej przerw niż niepalący i cała robota jest na barkach tych drugichHunde pisze: ↑pn sie 03, 2026 4:01 pm Dodajmy do tego długie przerwy na lunche, X przerw na kawki i ploteczki. U niektórych dochodzą liczne przerwy na fajki i potem ludzie nie wyrabiają się z robotą.
Dla jasności: przerwy są bardzo potrzebne dla regeneracji, miałam na myśli sytuację gdy jest ich zbyt dużo, przez co pracownicy nie nadążają.
-
stokrotkapolna1234
- Szarlotta
- Posty: 444
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Nikt tego nie świętuje. Juz kilka osob ci pisało ze to nie jest świętowanie tylko upamiętnienie rocznicy. To sa dwa rozne pojęcia których nie umiesz rozróżnić
Tak. Ja z chęcią bym sobie wyszła co 1-2 godziny na zewnątrz, żeby się przewietrzyć albo nawet przejść wokół budynku, ale jak nie palę, to nie mogę. Musiałabym zacząć palić. I tak cyk, godzina dziennie z czasu pracy im umyka. Uważam, że przerwy na papierosa powinny być uregulowane. W fabryce jakoś nikt nie odchodzi na papierosa co godzinę od taśmy i ludzie żyją.iksde12345 pisze: ↑pn sie 03, 2026 5:38 pm Najbardziej mnie rozpier.. fakt, że często palacze mają więcej przerw niż niepalący i cała robota jest na barkach tych drugich![]()
- agbmrctorakwin
- LouiBag
- Posty: 319
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
W niektórych zakładach pracy istnieja premie dla niepalących. Ja sama pracuje w biurze gdzie jestem jedyną osobą paląca, ale to nie tak że jedynie ja korzystam z "ponadprogramowych" przerw. Czasami dziewczyny które nie palą wyjdą ze mną żeby się przewietrzyć, jedna z pracownic ma pozwolenie zabierać psa do biura, więc w trakcie pracy wychodzi z nim by się załatwił. Nie ma problemu z wychodzeniem w trakcie pracy by załatwić jakąś sprawę urzędowa, więc nie trzeba brać specjalnie dnia wolnego. Uważam, że to żeby było sprawiedliwie zależy od szefa i to on powinien zadbać by nikt nie był poszkodowany. Wiadomo, że w nie wszystkich miejscach pracy można sobie pozwolić na takie podejście, ale uważam że w wielu pracach biurowych powinien być to standard bo często realnej pracy jest na 6godz. albo i mniej, a reszta czasu to udawanie że coś się robiMualla pisze: ↑wt sie 04, 2026 7:27 am Tak. Ja z chęcią bym sobie wyszła co 1-2 godziny na zewnątrz, żeby się przewietrzyć albo nawet przejść wokół budynku, ale jak nie palę, to nie mogę. Musiałabym zacząć palić. I tak cyk, godzina dziennie z czasu pracy im umyka. Uważam, że przerwy na papierosa powinny być uregulowane. W fabryce jakoś nikt nie odchodzi na papierosa co godzinę od taśmy i ludzie żyją.
Co do tych przerw na papierosa, to jestem w szoku, o czym tu piszecie - poważnie osoby niepalące mają zakaz wychodzenia z budynku, by się po prostu przewietrzyć? Pracowałam w różnych branżach i nigdy w życiu nie odmówiono mi wyjścia na świeże powietrze, tak po prostu, żeby sobie nawet instagrama pod chmurką poprzeglądać. Pierwsze słyszę, żeby komuś zakazano wychodzić, jeśli nie ma zamiaru palić.
i am a god
- Juliaturczyniak
- Forma życia
- Posty: 3651
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Niektórzy myślą, że jak ludzie pójdą na obchody i na koncert to jest to świętowanie. Czasem się zastanawiam co takie osoby potrafią mieć w głowie. A drugim typem osoby,których nie rozumiem to ci co po ponad 80 latach mówią rzeczy w stylu "po co tam szli? przecież to było niepotrzebne" no nwm, bo chcieli być wolni np.? i mieli dość? Powstanie warszawskie to nie jest jedyny zryw, który przegraliśmy, a jakoś wokół tylko tego jest tyle głupich i zbędnych komentarzy, że po co tam szli.stokrotkapolna1234 pisze: ↑pn sie 03, 2026 5:51 pm Nikt tego nie świętuje. Juz kilka osob ci pisało ze to nie jest świętowanie tylko upamiętnienie rocznicy. To sa dwa rozne pojęcia których nie umiesz rozróżnić
- Juliaturczyniak
- Forma życia
- Posty: 3651
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Dlatego ja w niektórych robotach swoich zaczynałam palić, nic fajnego i nie polecam nikomu, jest bardzo dziwna kultura tego, że palacze są traktowani wyjątkowo,bo się trująiksde12345 pisze: ↑pn sie 03, 2026 5:38 pm Najbardziej mnie rozpier.. fakt, że często palacze mają więcej przerw niż niepalący i cała robota jest na barkach tych drugich![]()
-
stokrotkapolna1234
- Szarlotta
- Posty: 444
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Chciałabym zobaczyć jak w mojej pracy ludzie nagle wychodzą zeby sie przewietrzyć, poprzeglądać instagrama pod chmurkąJennifer pisze: ↑wt sie 04, 2026 8:26 am Co do tych przerw na papierosa, to jestem w szoku, o czym tu piszecie - poważnie osoby niepalące mają zakaz wychodzenia z budynku, by się po prostu przewietrzyć? Pracowałam w różnych branżach i nigdy w życiu nie odmówiono mi wyjścia na świeże powietrze, tak po prostu, żeby sobie nawet instagrama pod chmurką poprzeglądać. Pierwsze słyszę, żeby komuś zakazano wychodzić, jeśli nie ma zamiaru palić.
I nie wyśmiewam twojego postu ale serio chcialabym pracowac w takim miejscu jak piszesz albo zeby psa zabierać do pracy. No coz, jak sie mieszka na zadupiu jak ja to nie ma sie takich plusów w pracy
A to prawo do przerwy dla pracownika to jakiś super benefit? Nie mówię, że cały team ma wstać i jak jeden mąż wyjść, u mnie w pracy również niedopuszczalne jest, by 100% obsady nagle wyparowała. Próbuję po prostu zrozumieć, czym różni się przerwa na papierosa od przerwy na przeglądanie SM na świeżym powietrzu.stokrotkapolna1234 pisze: ↑wt sie 04, 2026 9:34 am Chciałabym zobaczyć jak w mojej pracy ludzie nagle wychodzą zeby sie przewietrzyć, poprzeglądać instagrama pod chmurką
I nie wyśmiewam twojego postu ale serio chcialabym pracowac w takim miejscu jak piszesz albo zeby psa zabierać do pracy. No coz, jak sie mieszka na zadupiu jak ja to nie ma sie takich plusów w pracy
i am a god
-
stokrotkapolna1234
- Szarlotta
- Posty: 444
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Ale co ma do tego napisałam to ze prawo do przerwy to super benefit? Dlaczego zamiast na cos odpowiedzieć na temat to w ogole sa z dupy jakies madrosci?Jennifer pisze: ↑wt sie 04, 2026 9:41 am A to prawo do przerwy dla pracownika to jakiś super benefit? Nie mówię, że cały team ma wstać i jak jeden mąż wyjść, u mnie w pracy również niedopuszczalne jest, by 100% obsady nagle wyparowała. Próbuję po prostu zrozumieć, czym różni się przerwa na papierosa od przerwy na przeglądanie SM na świeżym powietrzu.
I spoko ale po co odnosisz sie do mojego posta skoro nic nie ma z nim wspólnego?
- Juliaturczyniak
- Forma życia
- Posty: 3651
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Niczym, po prostu jedno z jakiegoś powodu jest akceptowanie społecznie, jakby podczas tych 15 minut ktoś nie mógł sobie zapalić.Jennifer pisze: ↑wt sie 04, 2026 9:41 am A to prawo do przerwy dla pracownika to jakiś super benefit? Nie mówię, że cały team ma wstać i jak jeden mąż wyjść, u mnie w pracy również niedopuszczalne jest, by 100% obsady nagle wyparowała. Próbuję po prostu zrozumieć, czym różni się przerwa na papierosa od przerwy na przeglądanie SM na świeżym powietrzu.
- Juliaturczyniak
- Forma życia
- Posty: 3651
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Ja pracowałam w takim miejscu, że ludzie potrafili wychodzić co godzinę na papierosa gdzie inni mieli problemy, bo np. poszli do łazienki na dłuższą potrzebę .
))
A dlaczego mnie atakujesz? Napisałaś, cytuję - o coz, jak sie mieszka na zadupiu jak ja to nie ma sie takich plusów w pracy.stokrotkapolna1234 pisze: ↑wt sie 04, 2026 10:04 am Ale co ma do tego napisałam to ze prawo do przerwy to super benefit? Dlaczego zamiast na cos odpowiedzieć na temat to w ogole sa z dupy jakies madrosci?
I spoko ale po co odnosisz sie do mojego posta skoro nic nie ma z nim wspólnego?
Od kiedy prawo do przerwy to jest jakikolwiek plus w pracy? To jest coś normalnego raczej.
i am a god