Ale ja przecież nigdzie nie napisałam, że Powstanie wybuchło z nudów ani nie bronię sposobu, w jaki jest dziś upamiętniane. Napisałam jedynie, że czym innym jest krytyka decyzji politycznych i kultu klęski, a czym innym łatwe ocenianie samych ludzi, którzy żyli pod okupacją. Twoja odpowiedź dotyczy więc tezy, której nie postawiłam.
Szczerze mówiąc, nie do końca rozumiem też, z czym właściwie polemizujesz. W pierwszym komentarzu pisałaś o kulcie cierpienia, ślepym patriotyzmie i poświęceniu, a teraz nagle pojawia się wątek „nudy w luksusach” oraz skali dzisiejszych obchodów. To są osobne kwestie, których ja nie poruszałam. Mam więc wrażenie, że odpowiadasz raczej na własne dopowiedzenie niż na to, co rzeczywiście napisałam