Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Kiedy będzie większe?😞

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Czytnik123
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: wt maja 14, 2024 1:27 pm

Kiedy będzie większe?😞

Post autor: Czytnik123 »

Cześć dziewczyny,
Mam obecnie na pokładzie 5-tygodniaka i chcę od razu zaznaczyć - bardzo go kocham i ogromnie się cieszę, że jest z nami. ❤️
Ale jednocześnie nie sądziłam, że macierzyństwo będzie dla mnie wyglądało właśnie tak. Bardzo lubiłam swoją rutynę sprzed dziecka, swoją niezależność, możliwość wyjścia, zrobienia czegoś spontanicznie czy po prostu pobycia samej ze sobą.
Coraz częściej nachodzą mnie myśli, że chciałabym, żeby synek był już większy. Chociaż miał roczek. Mam wrażenie, że wtedy byłoby trochę łatwiej. Czas teraz płynie mi niesamowicie wolno i łapię się na tym, że odliczam kolejne dni. A znowu zdaję sobie sprawę z tego że za rok będę już starsza, będzie trzeba wrócić do pracy.
I mam przez to wyrzuty sumienia, bo przecież wiem, że ten czas już nie wróci.
Czy któraś z Was też tak miała na początku? Czy to mija? Chętnie poczytam, że nie jestem z tym sama 😞
Lulumpolulum
Channelka
Posty: 37
Rejestracja: sob sie 09, 2025 8:36 am

Post autor: Lulumpolulum »

Nie mam dzieci ale sporo moich znajomych je ma i prawie dla każdego tak to wygląda.
Wszystko mija i to dobre i to złe. Za rok Twoje dziecko już będzie powoli uczyć się chodzić i wtedy będą inne problemy.
Staraj się nie mieć poczucia winy za te myśli, one są nieodłączne. Staraj się jednak łapać te fajne momenty, jak dziecko się uśmiecha czy śpi, bo to nie wróci.
alicyjka
Channelka
Posty: 30
Rejestracja: śr lis 01, 2023 6:53 pm

Post autor: alicyjka »

Moje dziecko ma 7 tygodni i tak bardzo cię rozumiem. Jest wymarzona, wyczekana, oszalałam z miłości, a z drugiej strony jest tak strasznie ciężko, zmęczenie jest ogromne. Z jednej strony mi przykro że czas tak szybko leci i córka już nigdy nie będzie taka mała a z drugiej strony nie mogę się doczekać aż będzie trochę większa a ja nauczę się z nią funkcjonować… i też mam ogromne poczucie winy że tak myślę
Loko Foko
Currently:Italy
Posty: 1049
Rejestracja: pn mar 11, 2024 10:34 pm

Post autor: Loko Foko »

Mój syn ma 3,5 roku i tak jakoś od roku jest ok :) wcześniej to był jeden wielki dramat, bardzo źle to wspominam i przez to nie planuję mieć więcej dzieci.
Magda0888
Szarlotta
Posty: 420
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Post autor: Magda0888 »

Dobrze, że o tym piszesz. Ja nie mam dzieci po prostu z wyboru, ale może dlatego kobiety, znajome bardzo łatwo opowiadają mi o tym, co z ich punku widzenia jest w macierzyństwie negatywne. Bo zwykle panuje narracja, że dziecko to największe szczęście (możliwe), a więc trzeba się z tego faktu cieszyć niesamowicie. Tymczasem... jedna koleżanka, na tamtą chwilę mama 9 latki, opowiedziała mi, że wprost nienawidziła okresu, gdy jej córka była maleńka, bo miała wrażenie, że z mózgu zrobiła jej się kaszka manna- hormony to jedno, a drugie, to totalne zafiksowanie na tematy dziecięce i po prostu miała wrażenie, że straciła tą dawną siebie, którą lubiła i swoje życie. Ale to oczywiście minęło. Druga koleżanka opowiadała, że dla niej macierzyństwo stało się naprawdę fajne, gdy jej dzieci podrosły na tyle, aby móc się z nimi normalnie komunikować, rozmawiać, czyli gdy miały po kilka lat, a wcześniej po prostu wiedziała, że musi zadbać o wszystkie potrzeby dziecka, ale w ogóle nie czerpała z tego radości. Uwierz, jest mnóstwo takich kobiet, które nie czerpią radości z chodzenia w ciąży, karmienia, przewijania, usypiania i wcale nie tęsknią w późniejszym czasie za tym okresem, gdy dziecko było maleńkie. Oczywiście w większości otoczenie będzie Ci wmawiać, że to magiczny czas, który się nie powtórzy, ech, większość rzeczy w życiu się nie powtórzy czasami na szczęście ;P <3
Awatar użytkownika
Lynette_Scavo
MolieraDress
Posty: 1173
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm

Post autor: Lynette_Scavo »

Ja mam wrażenie że jestem jedyną osobą wśród moich koleżanek, która otwarcie mówiła, że czeka aż dziecko będzie większe xD i że się cieszę, że rośnie i zaczyna mówić. Koleżanki zawsze "ojojoj czemu one tak szybko rosną, mogłyby być takie małe na zawsze" a ja twierdziłam, że nie mogę się doczekać aż córka urośnie i jak teraz ma te 2.5 roku i MÓWI, to ta relacja weszła na zupełnie inny poziom. Juz nie muszę się domyślać, spędzamy czas tak że dla mnie też to jest zajmujące, mogę jej czytać normalne książki zamiast tylko pokazywać ruchome elementy w akademii mądrego dziecka. Na spacerach biega i pokazuje mi że idzie jakiś fajny robaczek, no po prostu zaczyna się spędzać czas jak ze znajomym, a nie tylko być kimś kto daje jeść, pić i zabawia.
xmiamiax
RoyalBaby
Posty: 24
Rejestracja: czw gru 21, 2023 12:52 pm

Post autor: xmiamiax »

Moje doświadczenia raczej były takie, że dziecko do 3 miesiąca życia było łatwiej zostawić pod opieką dziadkom, niż 8 miesięcznego rozdartego berbecia, który się wydzierał, bo mamy nie ma w okolicy.
Ale też chciałam, żeby było większe... No cóż...
Moje dziecko ma w tym roku 10 lat i mogę powiedzieć, że dopiero od około 2 lat jest względny spokój.
Ale dalej co jakiś czas tęsknię za czasami jak był malutki i leżał, jadł i trzeba było mu zmieniać pieluchę, nie trzeba było jeszcze walczyć z ciężkim charakterem, pyskowaniem i walką o niezależność. 😉
Czytnik123
Siatkarka
Posty: 2
Rejestracja: wt maja 14, 2024 1:27 pm

Post autor: Czytnik123 »

Lynette_Scavo pisze: czw lip 30, 2026 9:04 pm Ja mam wrażenie że jestem jedyną osobą wśród moich koleżanek, która otwarcie mówiła, że czeka aż dziecko będzie większe xD i że się cieszę, że rośnie i zaczyna mówić. Koleżanki zawsze "ojojoj czemu one tak szybko rosną, mogłyby być takie małe na zawsze" a ja twierdziłam, że nie mogę się doczekać aż córka urośnie i jak teraz ma te 2.5 roku i MÓWI, to ta relacja weszła na zupełnie inny poziom. Juz nie muszę się domyślać, spędzamy czas tak że dla mnie też to jest zajmujące, mogę jej czytać normalne książki zamiast tylko pokazywać ruchome elementy w akademii mądrego dziecka. Na spacerach biega i pokazuje mi że idzie jakiś fajny robaczek, no po prostu zaczyna się spędzać czas jak ze znajomym, a nie tylko być kimś kto daje jeść, pić i zabawia.
O Jezus taaak! Dokładnie. Ten wiek 2,5 to jest inny wymiar. Psiapsi ma córkę w tym wieku i zazdroszczę jej, że ma po prostu małą przyjaciółkę z którą coś porobi. No cóż zostało mi jeszcze ponad 2 lata czekania 🙆🏻‍♀️