Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
stokrotkapolna1234
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: stokrotkapolna1234 »

Brida pisze: pn lip 20, 2026 3:25 pm A mi się wydaje, że mówiąc o "nierównych szansach" ludzie zazwyczaj mają na myśli zamożność/dobra materialne (jak w komentarzu wyżej). Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej w życiu radzą sobie osoby, które dostały wędkę, a nie rybę. Nie pochodzę z bogatego domu, ale od dziecka czułam, że rodzina we mnie wierzy, pokazywano mi różne możliwe ścieżki i dzięki temu byłam w stanie zbudować sobie życie, w którym niczego mi nie brakuje. Uważam, że moją siłą jest wiara w siebie i w to, że zawsze sobie poradzę. Widzę w jakim miejscu są znajomi, którym np. rodzice pobudowali domy i załatwili ciepłe, ale słabo płatne posady w urzędach, na których myślą, że doczekają emerytury. I może tak będzie, ale gdyby jednak coś się wydarzyło, to myślę, że nie odnaleźliby się na rynku pracy, bo całe życie mieli wszystko podsuwane pod nos.

I oczywiście jakiekolwiek wsparcie rodziny to też nie jest coś oczywistego i rozumiem, że osoby np. z patologicznych domów mają bardzo trudno. Chodzi mi tylko o to, że rodzice nie muszą być bogaci, żeby zapewnić dziecku dobry start.
Ja nie wierzę w takie gadanie. Nie zbudowalabys sobie takiego samego zycia gdyby i nawet byłabyś najbardziej pewna osoba na świecie i mająca wsparcie rodziny ale gdybyś jednocześnie mieszkała na wypizdowie kilka kilometrów od jakichkolwiek innych zabudować i mając np kogoś niepełnosprawnego pod opieką.
To o czym piszesz to juz jest różnica ktora masz na start bo masz wsparcie bliskich, masz wiarę w siebie, pewność siebie i to sprawia ze masz inne szanse.
Zreszta nie kazdy chce tego samego. Ty piszesz ze moze ktos sobie nie poradzi bo ma prace w urzędzie i dom od rodziców a tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono. Równie dobrze taka osoba moze sobie poradzić lepiej niz ty. Zreszta takie gdybanie nie ma sensu bo nic nie wnosi i wlasciwie nic nie znaczy
Awatar użytkownika
meskalina88
RoyalBaby
Posty: 26
Rejestracja: pt sty 10, 2025 10:15 pm

Post autor: meskalina88 »

takisobiejestem pisze: sob lip 18, 2026 10:45 am Czy Waszym zdaniem człowiek może urodzić się zły?
Nie.
FikolMikol
Dieta 600 kcal
Posty: 2189
Rejestracja: pn mar 04, 2024 10:30 pm

Post autor: FikolMikol »

iksde12345 pisze: pn lip 20, 2026 5:08 pm Powiem tak: ja nie wiem czy jakieś 80% mężczyzn w tym kraju mają k..a jakiś zbiorowy autyzm czy po prostu udają, że nie mają kompletnie jakiejś inteligencji emocjonalnej (albo za mało się od nich wymaga), ale serio, cokolwiek im zakomunikujesz, że coś ci się nie podoba w związku, że gadasz im, że coś ci się nie podoba to niby obiecują poprawę, ale potem zostaje tak jak było, a potem pikaczu fejs, że baba nagle chce zerwać albo inicjuje rozwód 🤡 albo teraz się gada, że kobiety w tych czasach mają za wysokie wymagania. Tymczasem wymagania kobiet teraz: żeby nie był emocjonalnym niedorozwojem, żeby chciał się rozwijać intelektualnie i był otwarty na różne rzeczy i był gotów ponosić odpowiedzialność za związek i relacje. Już nikt nie wymaga żeby "nie pili i ni bili" jak nasze babcie, bo to serio jest bare minimum, żeby NIE BYĆ alkoholikiem i poje..nym agresorem, ale niektórzy faceci nawet tego nie są w stanie spełnić i mają ból dupy i zapisują się do frakcji typu redpill, itp. XD to już naprawdę wybitnie źle świadczy o mężczyznach jako całości
Chłopy kiedys były gorsze, teraz po prostu się tego nie akceptuje.
Facet kiedyś musiał przynosić wypłatę do domu i koniec wymagań. Teraz baby same się utrzymują i nie potrzebują byle patafiana. Albo sama wypłata faceta nie wystarczy i jak się para utrzymuje 50:50 to i inteligencja emocjonalna jest wymagana na równym poziomie.
Nowe pokolenie facetów w większości wyrasta na zdrowszych emocjonalnie. A ci zepsuci przez setki lat patriarchatu muszą wymrzeć by zrobić miejsce dla nowych.

Myślę, że dopiero pokolenie kobiet które teraz są w przedszkolu będą miały do wyboru lepszych facetów niż obecne 30-40-50 latki.
Turandot
Skarpeta Rakieta
Posty: 76
Rejestracja: pn cze 22, 2026 9:12 pm

Post autor: Turandot »

FikolMikol pisze: wt lip 21, 2026 1:14 pm Chłopy kiedys były gorsze, teraz po prostu się tego nie akceptuje.
Facet kiedyś musiał przynosić wypłatę do domu i koniec wymagań. Teraz baby same się utrzymują i nie potrzebują byle patafiana. Albo sama wypłata faceta nie wystarczy i jak się para utrzymuje 50:50 to i inteligencja emocjonalna jest wymagana na równym poziomie.
Nowe pokolenie facetów w większości wyrasta na zdrowszych emocjonalnie. A ci zepsuci przez setki lat patriarchatu muszą wymrzeć by zrobić miejsce dla nowych.

Myślę, że dopiero pokolenie kobiet które teraz są w przedszkolu będą miały do wyboru lepszych facetów niż obecne 30-40-50 latki.
A ja uważam że odsetek takich mezczyzn zależy od środowiska. W różnych towarzystwach widze dramatyczną różnicę i zupełnie innych partnerów mają moje koleżanki z liceum a inne ze studiów, z zajęć sportowych etc

I nie wiem jak miałabym to uśrednić więc jak wygląda ogół społeczeństwa nie wiem ale uważam że są kręgi gdzie jest jeszcze gorzej i takie gdzie jest dużo dużo lepiej
Jhhn
Mokra Włoszka
Posty: 64
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 5:14 pm

Post autor: Jhhn »

Bawia mnie dziewczyny biadolace o 'hybrydowym wiezieniu'. To żadne więzienie tylko moda, której uleglas. Tak samo jak teraz ulegasz modzie na brak hybryd xD
Nieznana osoba
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: wt lip 21, 2026 11:30 am

Post autor: Nieznana osoba »

Dla mnie absurdalne jest to że taki mężczyzna, który jest dzieciatym rozwodnikiem i biorący sobie za żonę znacznie młodszą kobietę z tzw czystą kartą ( mam na myśli bez małżeństwa na koncie i dzieci - ogólnie dużo mniejszym bagażem przeszłości), która mogłaby by być jego córką jest nazywany takim dojrzałym.
stokrotkapolna1234
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

Nieznana osoba pisze: wt lip 21, 2026 5:19 pm Dla mnie absurdalne jest to że taki mężczyzna, który jest dzieciatym rozwodnikiem i biorący sobie za żonę znacznie młodszą kobietę z tzw czystą kartą ( mam na myśli bez małżeństwa na koncie i dzieci - ogólnie dużo mniejszym bagażem przeszłości), która mogłaby by być jego córką jest nazywany takim dojrzałym.
Nie wiem kto nazywa takich mężczyzn dojrzalaych. Ja uważam ze sa po prostu sprytni. Za to takich kobiet w zyciu niezrozumiem i uważam ze robia sobie wielka glupote
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 657
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

iksde12345 pisze: pn lip 20, 2026 5:08 pm Powiem tak: ja nie wiem czy jakieś 80% mężczyzn w tym kraju mają k..a jakiś zbiorowy autyzm czy po prostu udają, że nie mają kompletnie jakiejś inteligencji emocjonalnej (albo za mało się od nich wymaga), ale serio, cokolwiek im zakomunikujesz, że coś ci się nie podoba w związku, że gadasz im, że coś ci się nie podoba to niby obiecują poprawę, ale potem zostaje tak jak było, a potem pikaczu fejs, że baba nagle chce zerwać albo inicjuje rozwód 🤡 albo teraz się gada, że kobiety w tych czasach mają za wysokie wymagania. Tymczasem wymagania kobiet teraz: żeby nie był emocjonalnym niedorozwojem, żeby chciał się rozwijać intelektualnie i był otwarty na różne rzeczy i był gotów ponosić odpowiedzialność za związek i relacje. Już nikt nie wymaga żeby "nie pili i ni bili" jak nasze babcie, bo to serio jest bare minimum, żeby NIE BYĆ alkoholikiem i poje..nym agresorem, ale niektórzy faceci nawet tego nie są w stanie spełnić i mają ból dupy i zapisują się do frakcji typu redpill, itp. XD to już naprawdę wybitnie źle świadczy o mężczyznach jako całości
Myślałam, że się trochę zmieniło. Po osobistych doświadczeniach z facetami z Polski mam taką strategię, że trzymam się od nich z daleka. Nie spotkałam się z takim który byłby w stanie spełnić moje wymagania. Mało tego, każdy miał masę kompleksów i ego wywalone w kosmos. Czyli najgorsze połączenie. To jeszcze można przeżyć, jak ktoś jest świadomy i pracuje nad tymi brakami ale tam samoświadomość to był obcy im koncept. Ale najbardziej mi przeszkadzało, że oni nie potrafili tworzyć zwiazku (ani w ogóle relacji ze mną) opartego na wspólnych celach i działaniu jako jeden team. Po prostu nie spotkałam jeszcze faceta z Polski który całkowicie szczerze cieszyłby się z mojego sukcesu i byłby w stanie to unieść. Zawsze ale to zawsze albo były głupie podsmiechujki albo umniejszanie mi niby w żartach. Najgorzej jak była jawna pasywna agresja z zawiści. Brrr. Może istnieją gdzieś tacy którzy są dojrzali emocjonalnie i nie mają kompleksów ale sama się nie spotkałam. A po tym co widzę w internetach, to chyba mniejszość.
Awatar użytkownika
Saelith
Currently:home
Posty: 1135
Rejestracja: wt lut 24, 2026 9:50 am

Post autor: Saelith »

kobieta wychodząc za mąż nie ma obowiązku przyjmowania nazwiska męża
takisobiejestem
KlasaBiznes
Posty: 599
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Saelith pisze: wt lip 21, 2026 10:09 pm kobieta wychodząc za mąż nie ma obowiązku przyjmowania nazwiska męża
Nie ma, ale jest to mega praktyczne i ułatwiające życie (zwłaszcza jeśli planują dziecko/dzieci).
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Parzucha
Posty: 2132
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

takisobiejestem pisze: wt lip 21, 2026 10:38 pm Nie ma, ale jest to mega praktyczne i ułatwiające życie (zwłaszcza jeśli planują dziecko/dzieci).
W małżeństwach mieszanych też. Znam przypadki, kiedy mąż przyjął nazwisko żony ze względów praktycznych, bo mieszka w jej kraju.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Awatar użytkownika
O Matyldo!
MiamiBicz
Posty: 389
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

takisobiejestem pisze: wt lip 21, 2026 10:38 pm Nie ma, ale jest to mega praktyczne i ułatwiające życie (zwłaszcza jeśli planują dziecko/dzieci).
Ale Ty wiesz, że dziecko może nosić nazwisko matki? 😉
Push
PinkParty
Posty: 1897
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

chleb_ze_smalcem pisze: wt lip 21, 2026 6:45 pm Myślałam, że się trochę zmieniło. Po osobistych doświadczeniach z facetami z Polski mam taką strategię, że trzymam się od nich z daleka. Nie spotkałam się z takim który byłby w stanie spełnić moje wymagania. Mało tego, każdy miał masę kompleksów i ego wywalone w kosmos. Czyli najgorsze połączenie. To jeszcze można przeżyć, jak ktoś jest świadomy i pracuje nad tymi brakami ale tam samoświadomość to był obcy im koncept. Ale najbardziej mi przeszkadzało, że oni nie potrafili tworzyć zwiazku (ani w ogóle relacji ze mną) opartego na wspólnych celach i działaniu jako jeden team. Po prostu nie spotkałam jeszcze faceta z Polski który całkowicie szczerze cieszyłby się z mojego sukcesu i byłby w stanie to unieść. Zawsze ale to zawsze albo były głupie podsmiechujki albo umniejszanie mi niby w żartach. Najgorzej jak była jawna pasywna agresja z zawiści. Brrr. Może istnieją gdzieś tacy którzy są dojrzali emocjonalnie i nie mają kompleksów ale sama się nie spotkałam. A po tym co widzę w internetach, to chyba mniejszość.
Ja mam wrażenie, że u polskich facetów dominują dwie postawy - bucowa pt. "I am the best and f*ck the rest" albo bycie zakompleksionym. Czyli albo przaśny polski buc aka smalec alfa albo zakompleksiony facet, co ostatnio udowodnił ten beznadziejny Krzysiek z polskiego "Love is blind". I niewiele innych opcji pomiędzy. Chyba faktycznie Polki powinny się zwracać w kierunku obcokrajowców, a też jak patrzę na młodych chłopaków jeszcze w fazie wzrostu - produkt "super męskich" tatusiów z lat 70., to nie czuję powiewu świeżego wiatru niestety, tylko powtórkę z rozrywki a być może nawet (bo to się dopiero okaże) zwielokrotnioną dawkę szowinizmu, seksizmu i pewnie także mizoginii. I aż współczuję tym młodym dziewczynom, które będą miały na rynku matrymonialnym właśnie takie egzemplarze do wyboru. No kurczę, możliwe że będą mieć jeszcze gorzej niż my, a niestety większość zwykle chce jakiegoś związku/relacji, więc będzie cienszko.

A tak z ciekawości, jeśli można zapytać - miałaś jakieś relacje z obcokrajowcami? ;) To jest wątek, który zawsze mnie bardzo ciekawi, więc pytam. Znam np. dziewczynę ledwo po 30 - tce, która po obserwacji polskich boyow stwierdziła, że za nic w świecie nie chce takiego dla siebie i umawianie się z facetami zaczęła dopiero po wyjeździe na studia zagranicę i NIGDY nie związała się z żadnym Polakiem ;)))
Turandot
Skarpeta Rakieta
Posty: 76
Rejestracja: pn cze 22, 2026 9:12 pm

Post autor: Turandot »

Push pisze: wt lip 21, 2026 11:32 pm Ja mam wrażenie, że u polskich facetów dominują dwie postawy - bucowa pt. "I am the best and f*ck the rest" albo bycie zakompleksionym. Czyli albo przaśny polski buc aka smalec alfa albo zakompleksiony facet, co ostatnio udowodnił ten beznadziejny Krzysiek z polskiego "Love is blind". I niewiele innych opcji pomiędzy. Chyba faktycznie Polki powinny się zwracać w kierunku obcokrajowców, a też jak patrzę na młodych chłopaków jeszcze w fazie wzrostu - produkt "super męskich" tatusiów z lat 70., to nie czuję powiewu świeżego wiatru niestety, tylko powtórkę z rozrywki a być może nawet (bo to się dopiero okaże) zwielokrotnioną dawkę szowinizmu, seksizmu i pewnie także mizoginii. I aż współczuję tym młodym dziewczynom, które będą miały na rynku matrymonialnym właśnie takie egzemplarze do wyboru. No kurczę, możliwe że będą mieć jeszcze gorzej niż my, a niestety większość zwykle chce jakiegoś związku/relacji, więc będzie cienszko.

Nie wiem czego to jest kwestia ale trochę ske nie zgadzam. Oczywiście wiele razy słyszałam i spotkałam o okazach takich jak mówisz i współczuję doświadczeń.

A nie mam w wieku prawie 30 jakiegoś nie wiadomo jak wielkiego doświadczenia randkowego, ale też uważam że nie jest ono małe. byłam w życiu może na max 25 pierwszych randkach ( powiedzmy że mówimy o 10 latach). Poznałam też tak kilku obcokrajowców z Europy zachodniej i jestem jednak za Polakami zdecydowanie. I nie jestem konserwatywna nawet w takich szczegółach jak płacenie za siebie (raczej sama płacę za siebie na randkach).

Dla mnie fajny Polak > fajny z zachodu, szczególnie na długoterminowy związek. ale też możliwe że przeciętny Polak znacznie słabiej wypada niż przeciętny przeciętny przedstawiciel wielu nacji, tu nie będę się kłócić. Natomiast uważam że obcokrajowcy mają swoje minusy. Np. z moich doświadczeń wynika że świadomy, równościowy Polak (nie będę się kłócić że takich jest dużo oczywiście, ale jak już jest) szybciej się decyduje, no i mnie lekkość traktowania zdrad też odstrasza od wielu postępowych nacji

Uważam też że kobiety z Polski często myślą o niektórych nacjach że będą z definicji lepiej traktowane, bardziej postępowe, fajniejsze a prawda jest taka że tam też jest specyficzny obraz tego kim są kobiety z PL. I uważam za ciekawe zjawisko znając ich rodzimy języki dość dobrze też często odbiór jest inny niż kiedy oboje mówmy po angielsku.
Turandot
Skarpeta Rakieta
Posty: 76
Rejestracja: pn cze 22, 2026 9:12 pm

Post autor: Turandot »

*zachód to w moim poście też północ jak coś
Push
PinkParty
Posty: 1897
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

Turandot pisze: wt lip 21, 2026 11:55 pm Nie wiem czego to jest kwestia ale trochę ske nie zgadzam. Oczywiście wiele razy słyszałam i spotkałam o okazach takich jak mówisz i współczuję doświadczeń.

A nie mam w wieku prawie 30 jakiegoś nie wiadomo jak wielkiego doświadczenia randkowego, ale też uważam że nie jest ono małe. byłam w życiu może na max 25 pierwszych randkach ( powiedzmy że mówimy o 10 latach). Poznałam też tak kilku obcokrajowców z Europy zachodniej i jestem jednak za Polakami zdecydowanie. I nie jestem konserwatywna nawet w takich szczegółach jak płacenie za siebie (raczej sama płacę za siebie na randkach).

Dla mnie fajny Polak > fajny z zachodu, szczególnie na długoterminowy związek. ale też możliwe że przeciętny Polak znacznie słabiej wypada niż przeciętny przeciętny przedstawiciel wielu nacji, tu nie będę się kłócić. Natomiast uważam że obcokrajowcy mają swoje minusy. Np. z moich doświadczeń wynika że świadomy, równościowy Polak (nie będę się kłócić że takich jest dużo oczywiście, ale jak już jest) szybciej się decyduje, no i mnie lekkość traktowania zdrad też odstrasza od wielu postępowych nacji

Uważam też że kobiety z Polski często myślą o niektórych nacjach że będą z definicji lepiej traktowane, bardziej postępowe, fajniejsze a prawda jest taka że tam też jest specyficzny obraz tego kim są kobiety z PL. I uważam za ciekawe zjawisko znając ich rodzimy języki dość dobrze też często odbiór jest inny niż kiedy oboje mówmy po angielsku.
Ok, rozumiem co masz na myśli. Ja też mam takie obawy, że jednak Polki będą przez facetów z niby to bardziej postępowych i nowoczesnych krajów Europy widziane wciąż jako biedne przedstawicielki Europy Środkowo - Wschodniej, które najlepiej się nadają do bycia poczciwą żoną, co to tylko sprząta, pierze, gotuje, a do tego perfekcyjnie opiekuje się dziećmi, no i... mężem ;)))
Kilkanaście lat temu coś takiego spotkało moją koleżankę - jeszcze w liceum poznała Portugalczyka, po maturze dostała się na studia do nowoczesnego kraju Europy, zamieszali razem i...po jakimś pół roku facet zaczął ją ograniczać i traktować jak darmową służbę. Na szczęście ona nie pozwoliła na taki rozwój wypadków, no i się rozstali. Potem była też z Anglikiem, a z ostatnich wieści to wiem, że jest z facetem z zupełnie innego kręgu kulturowego (nie arabskiego akurat) i cieszę się, że się nie zraziła przez to pierwsze niefartowne doświadczenie. Mam nadzieję, że wszystko u niej gra.

Ale też muszę przyznać, że kiedyś (jakieś 7 lat temu) przez przypadek trafiłam na pewne międzynarodowe forum o moim hobby, które...okazało się zakamuflowanym forum randkowym i byli tam mężczyźni z większości krajów na świecie - USA, UK, Kanady, Niemiec, Holandii, Turcji chociażby i bardzo mnie zaskoczył szowinistyczny vibe tego forum. Odniosłam wrażenie, że negatywne cechy, które się przypisuje Polakom były u tamtych mężczyzn jeszcze bardziej... wyraźne i zwielokrotnione. Ale może to specyfika tego typu miejsc w Internecie i narodowość nie ma nic do rzeczy, ale jeśli mam rację, to jest niestety dość szokujące i smutne.
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 657
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Push pisze: wt lip 21, 2026 11:32 pm Ja mam wrażenie, że u polskich facetów dominują dwie postawy - bucowa pt. "I am the best and f*ck the rest" albo bycie zakompleksionym. Czyli albo przaśny polski buc aka smalec alfa albo zakompleksiony facet, co ostatnio udowodnił ten beznadziejny Krzysiek z polskiego "Love is blind". I niewiele innych opcji pomiędzy. Chyba faktycznie Polki powinny się zwracać w kierunku obcokrajowców, a też jak patrzę na młodych chłopaków jeszcze w fazie wzrostu - produkt "super męskich" tatusiów z lat 70., to nie czuję powiewu świeżego wiatru niestety, tylko powtórkę z rozrywki a być może nawet (bo to się dopiero okaże) zwielokrotnioną dawkę szowinizmu, seksizmu i pewnie także mizoginii. I aż współczuję tym młodym dziewczynom, które będą miały na rynku matrymonialnym właśnie takie egzemplarze do wyboru. No kurczę, możliwe że będą mieć jeszcze gorzej niż my, a niestety większość zwykle chce jakiegoś związku/relacji, więc będzie cienszko.

A tak z ciekawości, jeśli można zapytać - miałaś jakieś relacje z obcokrajowcami? ;) To jest wątek, który zawsze mnie bardzo ciekawi, więc pytam. Znam np. dziewczynę ledwo po 30 - tce, która po obserwacji polskich boyow stwierdziła, że za nic w świecie nie chce takiego dla siebie i umawianie się z facetami zaczęła dopiero po wyjeździe na studia zagranicę i NIGDY nie związała się z żadnym Polakiem ;)))
Tak, po tamtych doświadczeniach już nigdy nie spotykałam się z Polakiem. Wliczam w to imigrantów z Polski jak i dzieci imigrantów. I też nie byłam zainteresowana ogólnie wschodnimi facetami. Ani południowcami. Mam doświadczenia związkowe z białymi mężczyznami z krajów anglojęzycznych z kultury chrześcijańskiej. I nie spotkałam się z tym żeby mnie jakiś potencjalny partner traktował gorzej bo pochodzę z Polski. W znaczeniu, że to biedny kraj itp. Tu gdzie mieszkam nie ma takich uprzedzen, to nie UK ani Niemcy.
mariaow
MolieraDress
Posty: 1158
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Śmieszy mnie, że przyjmowanie nazwiska po mężu jest uznawane za jakieś ułatwienie. Dziecko może mieć nazwisko po matce, po ojcu, rodzice mogą mieć różne. Moim osobistym hitem jest pierdzielenie, że dwuczłonowe nazwisko po ślubie to problem, bo ma się długi podpis albo że nie mieści się w formularzach. 🤦‍♀️
mallam
SushiRoll
Posty: 245
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

mariaow pisze: śr lip 22, 2026 10:59 am Śmieszy mnie, że przyjmowanie nazwiska po mężu jest uznawane za jakieś ułatwienie. Dziecko może mieć nazwisko po matce, po ojcu, rodzice mogą mieć różne. Moim osobistym hitem jest pierdzielenie, że dwuczłonowe nazwisko po ślubie to problem, bo ma się długi podpis albo że nie mieści się w formularzach. 🤦‍♀️
Wiesz no akurat np w moim przypadku jak moje imie ma 10 liter, nazwisko panieńskie 9 a nazwisko meza 8 to gdybym wybrała sobie dwuczłonowe to faktycznie mogłoby być ciężko bo czasem nie ma az tyle rubryczek, zreszta mija pol roku zanim sie czlowiek przedstawi xd a tak to przynajmniej sobie wrecz skróciłam nazwisko (z 9 na 8) I jest wygodniej
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 657
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

chleb_ze_smalcem pisze: śr lip 22, 2026 3:42 am Tak, po tamtych doświadczeniach już nigdy nie spotykałam się z Polakiem. Wliczam w to imigrantów z Polski jak i dzieci imigrantów. I też nie byłam zainteresowana ogólnie wschodnimi facetami. Ani południowcami. Mam doświadczenia związkowe z białymi mężczyznami z krajów anglojęzycznych z kultury chrześcijańskiej. I nie spotkałam się z tym żeby mnie jakiś potencjalny partner traktował gorzej bo pochodzę z Polski. W znaczeniu, że to biedny kraj itp. Tu gdzie mieszkam nie ma takich uprzedzen, to nie UK ani Niemcy.
I jeszcze żeby było jasne, jest masa szowinistów i mizoginów w moim kraju ale nie jest to skierowane do narodowości tylko do kobiet ogółem. Są przypadki beznadziejne typu redpillaki, jakieś radykalne czubki, wiadomo. Ale jednak było mi łatwiej znaleźć sobie faceta który spełnia moje wymagania nie-Polaka niż Polaka. A na początku szukałam wśród Polaków. Nawet takich co mieszkali w Polsce xd
stokrotkapolna1234
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

takisobiejestem pisze: wt lip 21, 2026 10:38 pm Nie ma, ale jest to mega praktyczne i ułatwiające życie (zwłaszcza jeśli planują dziecko/dzieci).
A przyjęcie nazwiska zony przez meza juz nie ułatwia zycia? Tylko przyjęcia nazwiska meza przez żonę? Xd
stokrotkapolna1234
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

mallam pisze: śr lip 22, 2026 11:04 am Wiesz no akurat np w moim przypadku jak moje imie ma 10 liter, nazwisko panieńskie 9 a nazwisko meza 8 to gdybym wybrała sobie dwuczłonowe to faktycznie mogłoby być ciężko bo czasem nie ma az tyle rubryczek, zreszta mija pol roku zanim sie czlowiek przedstawi xd a tak to przynajmniej sobie wrecz skróciłam nazwisko (z 9 na 8) I jest wygodniej
Ciężkie jest wpisanie długiego nazwiska w rubrykę? Ale co w tym wlasciwie ciężkiego?
Tak samo musisz sie przestawić na nazwisko dwuczlonowe jak i na całkowita zmianę nazwisko wiec co to za różnica do czego sie przyzwyczajasz
mariaow
MolieraDress
Posty: 1158
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

mallam pisze: śr lip 22, 2026 11:04 am Wiesz no akurat np w moim przypadku jak moje imie ma 10 liter, nazwisko panieńskie 9 a nazwisko meza 8 to gdybym wybrała sobie dwuczłonowe to faktycznie mogłoby być ciężko bo czasem nie ma az tyle rubryczek, zreszta mija pol roku zanim sie czlowiek przedstawi xd a tak to przynajmniej sobie wrecz skróciłam nazwisko (z 9 na 8) I jest wygodniej
Mam niewiele krótsze i daję radę :) trzeba pisać wąskim fontem, żadna filozofia. Tam gdzie są kwadraciki do wpisania jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby zabrakło. Poza tym większość dokumentów uzupełnia się online i w ogóle nie ma tego problemu.
Przestawienie się? No nie wiem, wg mnie łatwiej przestawić się na dwa człony: to, które miałaś całe życie + męża, niż na zupełnie nowe nazwisko.

No ale co kto tam chce, napisałam niepopularną opinię xd
Hops_Hops
LouiBag
Posty: 301
Rejestracja: ndz maja 12, 2024 10:03 pm

Post autor: Hops_Hops »

stokrotkapolna1234 pisze: śr lip 22, 2026 11:43 am Ciężkie jest wpisanie długiego nazwiska w rubrykę? Ale co w tym wlasciwie ciężkiego?
Tak samo musisz sie przestawić na nazwisko dwuczlonowe jak i na całkowita zmianę nazwisko wiec co to za różnica do czego sie przyzwyczajasz
Chodzi bardziej o sytuację, kiedy masz się wpisać w kratki, a tych aż tyle nie ma (w starych formularzach mogło tak być, że jedna literka na kratkę, kratek 15, więc dłuższe nazwisko nie wejdzie)
Awatar użytkownika
Saelith
Currently:home
Posty: 1135
Rejestracja: wt lut 24, 2026 9:50 am

Post autor: Saelith »

takisobiejestem pisze: wt lip 21, 2026 10:38 pm Nie ma, ale jest to mega praktyczne i ułatwiające życie (zwłaszcza jeśli planują dziecko/dzieci).
w jaki sposob ulatwia? xd