Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

PONARZEKAJMY SOBIE

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
stokrotkapolna1234
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Re: PONARZEKAJMY SOBIE

Post autor: stokrotkapolna1234 »

Mam dosyc tego ze teraz trzeba byc krzykliwa, przebojowa, nie dac sobie wejść na głowę i najlepiej rządzić. Ja chce miec święty spokoj i nic mnie wiecej nie obchodzi
mallam
SushiRoll
Posty: 245
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

stokrotkapolna1234 pisze: śr lip 15, 2026 6:26 am Mam dosyc tego ze teraz trzeba byc krzykliwa, przebojowa, nie dac sobie wejść na głowę i najlepiej rządzić. Ja chce miec święty spokoj i nic mnie wiecej nie obchodzi
Rozwiniesz mysl? Bo zaciekawiło mnie to, jak to "trzeba", kto Ci każe i w jakim celu? 😅 myślałam ze wlasnie zycie po swojemu i święty spokój to jest normalne xd
stokrotkapolna1234
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

mallam pisze: śr lip 15, 2026 7:11 am Rozwiniesz mysl? Bo zaciekawiło mnie to, jak to "trzeba", kto Ci każe i w jakim celu? 😅 myślałam ze wlasnie zycie po swojemu i święty spokój to jest normalne xd
Tak uwielbiam ta logikę ze nikt ci nic nie każe i przecież nic nie musisz. No musisz chyba ze żyjesz w jaskini. W pracy, w relacjach społecznych obowiązują jakies normy i nie jest tak ze nikt mi nic nie każe i nic nie muszę.

Akurat w tym co pisałam odnosiłam sie do mojej pracy. Moze opisałam to skrótowo. Do wiecznego wyścigu szczurów i jakies wiecznych problemów gdzie nie mozna nawet nic powiedzieć normalnie tylko wiecznie sa jakies przytyki.

I juz czekam aż mi napiszesz żebym sie zwolniła bo przecież nic nie muszę, rachunki same sie opłaca bo nikt mi nic nie kaze
Awatar użytkownika
berry blast
Trening tenisa
Posty: 2829
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

koparka_walec pisze: śr lip 15, 2026 3:53 am Trochę zazdroszczę ludziom, którzy potrafią pisać takie długie, kwieciste, dobrze napisane posty w necie.
Czasem mam ochotę wziąć udział w dyskusji i w mojej głowie istnieje właśnie długa, piękna wiadomość, ale gdy tylko zaczynam przelewać ją na klawiaturę to wygląda to okropnie i często w połowie rezygnuję, bo już mi się odechciewa.
długie posty mają to do siebie, że jak są za długie to nie chce się ich czytać (stąd skrót tl;dr).
przynajmniej ja tak mam, że jak wchodzę na szybko poskrolować Wandę to ścianę tekstu omijam.
Pilu
Skarpeta Rakieta
Posty: 82
Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:23 am

Post autor: Pilu »

Mnie denerwuje to, ze kremy SPF do twarzy sa sprzedawane w malych opakowaniach. A wiadomo, ile i jak czesto trzeba tego nakladac zeby byla dobra ochrona. W dodatku, te lepsze sa absurdalnie drogie.
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 657
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Pilu pisze: śr lip 15, 2026 12:17 pm Mnie denerwuje to, ze kremy SPF do twarzy sa sprzedawane w malych opakowaniach. A wiadomo, ile i jak czesto trzeba tego nakladac zeby byla dobra ochrona. W dodatku, te lepsze sa absurdalnie drogie.
Mnie denerwuje, ze ubezpieczenie za nie nie płaci. Tzn mozna za nie zapłacić z takiego jakby ogólnego konta jak ktoś ma ale powinno normalnie traktować je jako prewencje i płacić część przy zakupie, jak za leki, soczewki itp. To w końcu lepiej dla ubezpieczyciela, że się ich używa a roczny koszt jest bardzo wysoki.
dziwnerzeczy
Tritonotti
Posty: 186
Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm

Post autor: dziwnerzeczy »

Mnie denerwuje, że lubię się przejść do pracy i z powrotem do domu i traktowałam to zawsze jako albo relaksującą część dnia, albo czas dla siebie na skupienie się i pomyślenie o następnych obowiązkach.

Przyszła nowa koleżanka i chyba czasami chce chodzić razem, bo mieszka w podobnej okolicy. Baaaardzo wolno chodzi, a jak chcę już skręcić bo np. akurat miałam w planie gdzieś iść na zakupy, to jeszcze muszę tłumaczyć dlaczego chcę skręcić, albo dlaczego przyszłam inną drogą.

Myślałam, że wystarczy zagadać w godzinach pracy a po skończonym dniu jeszcze życzyć miłego wieczoru i do zobaczenia, haha co za dzień, do jutra! a wychodzi, że jeszcze po pracy nie mogę mieć czasu dla siebie.

W dodatku ja nawet nie wiem, czy idziemy razem czy nie, bo ona ma słuchawki w uszach, albo rozmawia przez telefon. Ale śmiej tylko powiedzieć "do jutra!", to - chyba - źle.
Awatar użytkownika
gunernialne
Dieta 600 kcal
Posty: 2306
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Tak mnie wk*rwia ten tiktokshop, że aż słów brakuje. Wcześniej dało się z przyjemnością jakoś marnować życie na tej aplikacji a teraz co drugi film to jakaś 💥mega promka💥 na kolejny krem, puder, eutanazol czy inne głupoty
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
Pilu
Skarpeta Rakieta
Posty: 82
Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:23 am

Post autor: Pilu »

Wkurza mnie "normalizowanie" wszystkiego.
Te natchnione influencerki normalizuja rzeczy, ktore sa normalne i zadna madra osoba nigdy by nie pomyslala, ze to cos czego trzeba sie wstydzic.
Znormalizujmy, ze sie pocimy w trakcie treningu i mamy czerwona twarz.
Znormalizujmy, ze po sniadaniu nasz brzuch jest troche wiekszy.
Znormalizujmy, ze w tym roku pojedziemy na wakacje tylko 5 razy, a nie 10.
Znormalizujmy, ze w zlewie lezy 1 nieumyta szklanka.
Znormalizujmy, ze w sobote chcemy wstac o 9, a nie o 5 na trening.

Serio sa ludzie, ktorzy kiedys uwierzyli, ze normalne zycie jest powodem do wstydu? I teraz "dzielnie" zyja po swojemu?
Awatar użytkownika
Jennifer
GreckieWakacje
Posty: 290
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Pilu pisze: czw lip 16, 2026 9:38 am Te natchnione influencerki normalizuja rzeczy, ktore sa normalne i zadna madra osoba nigdy by nie pomyslala, ze to cos czego trzeba sie wstydzic.
W podobnym temacie, denerwuje mnie, gdy wchodzę na tiktoka i co drugi zaczyna się od słów ,,czy tylko mnie denerwuje to, że...'' - po czym pojawia się opis zjawiska, które totalnie denerwuje każdą normalną osobę XD
i am a god
Defreg56
Tritonotti
Posty: 183
Rejestracja: czw cze 13, 2024 10:44 am

Post autor: Defreg56 »

Pilu pisze: czw lip 16, 2026 9:38 am Wkurza mnie "normalizowanie" wszystkiego.
Te natchnione influencerki normalizuja rzeczy, ktore sa normalne i zadna madra osoba nigdy by nie pomyslala, ze to cos czego trzeba sie wstydzic.
Znormalizujmy, ze sie pocimy w trakcie treningu i mamy czerwona twarz.
Znormalizujmy, ze po sniadaniu nasz brzuch jest troche wiekszy.
Znormalizujmy, ze w tym roku pojedziemy na wakacje tylko 5 razy, a nie 10.
Znormalizujmy, ze w zlewie lezy 1 nieumyta szklanka.
Znormalizujmy, ze w sobote chcemy wstac o 9, a nie o 5 na trening.

Serio sa ludzie, ktorzy kiedys uwierzyli, ze normalne zycie jest powodem do wstydu? I teraz "dzielnie" zyja po swojemu?
O tak, mnie wkurza to, że teraz życie nie jest po prostu życiem, ale wszystko ma swoją nazwę i jest skomercjalizowane do bólu:
- chcesz po prostu poczytać książkę albo oglądnąć jakiś serial? To się nazywa self care i koniecznie musisz w tym czasie mieć maskę na włosach, pasujący secik po domu i pić matche/latte/herbatkę w ładnej szklance
- chcesz po prostu poleżeć w ciszy, bo jesteś zmęczona? To musisz jeszcze zapalić świeczkę i kadzidło
- masz gorszy czas lub sezonowo źle sie czujesz? No to MUSISZ IŚĆ NA TERAPIĘ
- nie lubisz koleżanki z pracy? Ona pewnie jest toksykiem i narcyzem, najlepiej posłuchaj o tym podcastu lub kup książkę
mallam
SushiRoll
Posty: 245
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

Trochę w nawiązaniu do powyższych postów, "wkurza" mnie to ze ludzie myślą ze to co widza w social mediach to to samo co w prawdziwym życiu;)
Clarion
RoseGold
Posty: 871
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

Wkurza mnie jak w Polsce znormalizowane jest picie alkoholu i że w 90% sytuacji muszę się szczegółowo tłumaczyć, dlaczego z reguły nie piję (nie jestem abstynentką, ale piję naprawdę rzadko, z raz na pół roku).
Ostatnio tłumaczyłam koleżance, że nie wypiję z nią drinka, bo brałam w tym dniu leki przeciwbólowe, a ona mi powiedziała, że jestem głupia jeśli sądzę, że jak raz pomieszam leki z alkoholem to coś mi się stanie. I typiara nie potrafiła zrozumieć, że wolę nigdy się nie dowiedzieć, jak reaguje mój organizm na paracetamol wymieszany z aperolem.
Awatar użytkownika
FigGa
RARY
Posty: 5857
Rejestracja: czw mar 21, 2024 12:40 pm

Post autor: FigGa »

Tak! Ja nie pije, bo po prostu nie lubię. Kiedyś byłam młodsza trochę piłam np na imprezach ale teraz nie chce. Totalnie nic. I każdy mi się pyta czy jestem chora 🤡
Nie. Po prostu nie chce, lubię się bawić na trzeźwo.
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Misia
KlasaBiznes
Posty: 584
Rejestracja: sob cze 03, 2023 6:40 pm

Post autor: Misia »

FigGa pisze: czw lip 16, 2026 4:34 pm Tak! Ja nie pije, bo po prostu nie lubię. Kiedyś byłam młodsza trochę piłam np na imprezach ale teraz nie chce. Totalnie nic. I każdy mi się pyta czy jestem chora 🤡
Nie. Po prostu nie chce, lubię się bawić na trzeźwo.
Ja np. piję bardzo mało to też się czepiają, co tak mało, albo chyba ci nie wchodzi :c
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 657
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

A ja nie piję i się nikt nie czepia ani mnie nie namawia ale niechby spróbował to bym szybko zgasiła durne komentarze. Raczej ludzie podchodzą z szacunkiem do tego jak można dobrowolnie nie pić i żyć xd
chleb_ze_smalcem
FejkTiffany
Posty: 657
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Jezu czy wszystkie rolki I filmiki teraz muszą być napchane po brzegi tymi durnymi wstawkami ze „śmiesznych” filmików i memów? Może na początku to było śmieszne ale teraz to co 5 sekund jakieś odgłosy pierdzenia, darcie mordy, wstawki z płaczem itd. Non stop w kółko to samo. Niech to się wreszcie skończy i zacznie się trend normalnych rolek bez tych głupot, tylko prosto i zwięźle.
dziwnerzeczy
Tritonotti
Posty: 186
Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm

Post autor: dziwnerzeczy »

Jestem już w tym wieku, kiedy zaczyna się dodawać brzoskwinie do sernika. Jeszcze rok temu by mi to przez myśl nie przeszło. Rodzynek jeszcze nie dodaję, ale co będzie za 5 lat?

Pocieszam się tym, że przynajmniej nie jem jeszcze naleśników z serem.
Awatar użytkownika
gunernialne
Dieta 600 kcal
Posty: 2306
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

dziwnerzeczy pisze: pn lip 20, 2026 10:37 am Jestem już w tym wieku, kiedy zaczyna się dodawać brzoskwinie do sernika. Jeszcze rok temu by mi to przez myśl nie przeszło. Rodzynek jeszcze nie dodaję, ale co będzie za 5 lat?

Pocieszam się tym, że przynajmniej nie jem jeszcze naleśników z serem.
Next step: zakup książki kucharskiej z jakąś siostrą zakonną na okładce
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
Awatar użytkownika
Saelith
Currently:home
Posty: 1135
Rejestracja: wt lut 24, 2026 9:50 am

Post autor: Saelith »

Ponarzekam na ceny za talerzyk na wesele 🥲
Jynna
WhiteParty
Posty: 1096
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

A ja sprawdzilam swoje BMI i wyszlo mi, że jestem o 40 cm za niska.
Awatar użytkownika
Borderline
Szarlotta
Posty: 449
Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm

Post autor: Borderline »

Wkurza mnie że na Facebooku ludzie używają tych AI ściekowych piosenek do zdjęć, filmów, rolek, relacji. Przecież to brzmi jak gøwno 🤢 już dłuższy czas się noszę z zamiarem usunięcia profilu a zostawieniem tylko Messengera tylko cały czas się obawiam że durny Cukier coś wymyśli bo już były pogłoski że ma być FB połączony z wiadomościami jak kiedyś. Najchętniej przerzuciłabym się w ogóle na inny komunikator, ale niestety wszyscy są na Messengerze no i szkoda tracić rozmów... Ech, trudne sprawy xd
Każdy jest kowalem swojego losu, ale nie każdy dostaje młotek.
mallam
SushiRoll
Posty: 245
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

MissNobody66 pisze: pn lip 20, 2026 9:54 pm Wkurza mnie że na Facebooku ludzie używają tych AI ściekowych piosenek do zdjęć, filmów, rolek, relacji. Przecież to brzmi jak gøwno 🤢 już dłuższy czas się noszę z zamiarem usunięcia profilu a zostawieniem tylko Messengera tylko cały czas się obawiam że durny Cukier coś wymyśli bo już były pogłoski że ma być FB połączony z wiadomościami jak kiedyś. Najchętniej przerzuciłabym się w ogóle na inny komunikator, ale niestety wszyscy są na Messengerze no i szkoda tracić rozmów... Ech, trudne sprawy xd
(Sorki za offtop, Ja usunęłam konta na social mediach i polecam, tez bałam sie "bo wszyscy sa na messengerze" ale tbh to jest żaden problem dać znać rodzinie i znajomym (tym, z kktórymi naprawde chce sie miec kontakt) zeby np przeszli na sms/whatsapp - jesli ktos faktycznie chce utrzymywać z tobą kontakt to go utrzyma no matter what, a jeśli ktos pisał na mess tylko tak o to nie warto tracić zycia na takie "znajomosci" ;) )
Awatar użytkownika
Borderline
Szarlotta
Posty: 449
Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm

Post autor: Borderline »

mallam pisze: pn lip 20, 2026 10:30 pm (Sorki za offtop, Ja usunęłam konta na social mediach i polecam, tez bałam sie "bo wszyscy sa na messengerze" ale tbh to jest żaden problem dać znać rodzinie i znajomym (tym, z kktórymi naprawde chce sie miec kontakt) zeby np przeszli na sms/whatsapp - jesli ktos faktycznie chce utrzymywać z tobą kontakt to go utrzyma no matter what, a jeśli ktos pisał na mess tylko tak o to nie warto tracić zycia na takie "znajomosci" ;) )
To prawda tylko jednak najbardziej mnie bolą te tysiące wiadomości. Mam Messengera bardzo długo i jedną z najbardziej przydatnych rzeczy jest to że mogę wyszukać jakąś konwersację kiedy potrzebuje np. jakiś zakup, przepis itp w rozmowach z innymi. I właśnie to mnie najbardziej powstrzymuje.
Każdy jest kowalem swojego losu, ale nie każdy dostaje młotek.
Kammmm93
MoetGlass
Posty: 270
Rejestracja: wt lut 11, 2025 1:17 am

Post autor: Kammmm93 »

karmel26 pisze: śr lip 03, 2024 9:26 pm Mam 24 lata, nigdy nie pracowałam, nie mam przyjaciół, ogólnie moje życie jest nudne, smutne i puste. Od wielu lat się leczę psychiatrycznie, chodzę na terapię, staram się. Ale mam wrażenie, że nic się nie zmienia. Moje życie to jedno wielkie błędne koło. Jak tylko jest dobrze zaraz dzieje się coś złego albo po prostu wracają depresyjne myśli itp. Bardzo dużo czasu spędzam w necie, wręcz jakby to było całe moje życie. No może nie całe, ale większość. Wstydzę się bardzo wielu rzeczy o sobie i to jest jeden z powodów czemu boję się poznawać ludzi. Ogólnie od zawsze miałam z tym ogromny problem, jestem nieśmiała, niezręczna, nie wiem co powiedzieć i kiedy i jakim tonem i jak głośno itp. Nie umiem naturalnie żartować, opowiadać ciekawe czy zabawne historie, ogólnie być taka jak inni. Zawsze wiem co powiedzieć dopiero po sytuacji, czasem nawet po paru latach przychodzi mi myśl do głowy co mogłam powiedzieć. (w jakiejś danej rozmowie). Jest to strasznie frustrujące. Ogólnie jestem sfrustrowana, bo rzadko mi coś wychodzi, szybko się niecierpliwie itp. Jak coś wymaga wielu kroków rezygnuję bo mnie to przeraża. Mam licencjat z angielskiego na 3+ co bardzo mnie dołuje bo praca była dość ambitna a mnie to kosztowało mnóstwo stresu, lęku i nerwów. Mam wrażenie że ja i mój mózg to odłączne podmioty, mam bardzo dużo negatywnych myśli, z którymi sobie kompletnie nie radzę, to one kontrolują mnie i jak do tej pory nikt nie wskazał mi jak sobie z nimi poradzić. Zajęcie się czymś nie działa, poza tym nie mam na tyle angażujących zadań żeby mnie pochłonęły. Ignorowanie czy walczenie z myślami też jest w gruncie rzeczy bezużyteczne. Moje myśli są tak zawiłe że to szok i nigdy nie byłam w stanie znaleźć słów żeby je opisać. Zauważyłam też, że jak mam gorszy czas to różne piosenki chodzą mi po głowie, np jak się wybudzam w nocy, chcę zasnąć. Mój umysł jest nadproduktywny i okropnie okrutny. Mam problemy z utrzymaniem higieny (nie umiem się codziennie myć, myć zębów). Uważam się za brzydką, nieatrakcyjną osobę. Czuję się jak ufoludek. Miałam wiele traumatycznych sytuacji w życiu. Czuję się przeklęta, życie jest tak perfidne i zawiłe i przewrotne, czuję się upokorzona. Tylko coś mam dobrego, zaraz zostanie to odebrane. I mogłabym duużo jeszcze pisać ale chyba wsytarczy...
Jakbym osobie czytała tylko, że ja mam 33. Pracowałam dorwyczo w kilku miejscach jakiś staz. Też leczę się psychiatrycznie. Wiem, że pisałaś dawno temu ale jak jest u Ciebie dziś? :)