Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Luźne rozmowy o randkowaniu :)

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
jaskana
KlasaBiznes
Posty: 569
Rejestracja: ndz mar 06, 2022 11:10 am

Re: Luźne rozmowy o randkowaniu :)

Post autor: jaskana »

sovre77 pisze: sob lip 18, 2026 10:19 am Może się znajdzie tu jakaś mądrzejsza ode mnie :) Dziewczyny, które jesteście singielkami od dłuższego czasu w różnym wieku - jak sobie radzicie z niechęcią i obawą, że nikogo nie znajdziecie? Na studiach rozstałam się z chłopakiem, wcześniej miałam jakieś dwa szczeniackie związki i od dwóch lat z przerwami randkuję, gdzie każda relacja kończy się fiaskiem. Jak tu mieć nadzieję na zbudowanie wartościowej relacji na życie?

Randki to taki dramat, byłam na paru fajnych randkach z facetem, którego wywołałam po 2-3 miesiącach "do tablicy" i usłyszałam, że on to traktował po koleżeńsku (XD). Z tindera, bumble itd nie miałam nawet jednego fajnego spotkania - na papierze się niby zgadzały podobne wartości, plany, poziom aktywności, spoko się pisało. A na żywo porażka... Odechciewa się człowiekowi szukania kogokolwiek
średnio sobie radzę, mam podobne odczucia do twoich. dodatkowo babcia przy każdej możliwej okazji życzy mi dobrego męża, więc tym bardziej mam dość xd
Alessa
GreckieWakacje
Posty: 298
Rejestracja: wt maja 02, 2023 8:07 pm

Post autor: Alessa »

sovre77 pisze: sob lip 18, 2026 10:19 am Może się znajdzie tu jakaś mądrzejsza ode mnie :) Dziewczyny, które jesteście singielkami od dłuższego czasu w różnym wieku - jak sobie radzicie z niechęcią i obawą, że nikogo nie znajdziecie? Na studiach rozstałam się z chłopakiem, wcześniej miałam jakieś dwa szczeniackie związki i od dwóch lat z przerwami randkuję, gdzie każda relacja kończy się fiaskiem. Jak tu mieć nadzieję na zbudowanie wartościowej relacji na życie?

Randki to taki dramat, byłam na paru fajnych randkach z facetem, którego wywołałam po 2-3 miesiącach "do tablicy" i usłyszałam, że on to traktował po koleżeńsku (XD). Z tindera, bumble itd nie miałam nawet jednego fajnego spotkania - na papierze się niby zgadzały podobne wartości, plany, poziom aktywności, spoko się pisało. A na żywo porażka... Odechciewa się człowiekowi szukania kogokolwiek
Próbuj dalej! Nie poddawaj się! :) pamiętaj, nawet, jeśli na pierwszym spotkaniu nie zaiskrzy, nie warto skreślać takiej znajomości. Niektórzy potrębują trochę więcej czasu, żeby pokazać się od najlepszej strony :)

Z mojego randkowego doświadczenia - nie ma po co za długo pisać. Im fajniej i dłużej się piszę, tym więcej mamy czasu na to, żeby stworzyć sobie własny wyidealizowany obraz danej osoby. I później przychodzi rozczarowanie.
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 122
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

sovre77 pisze: sob lip 18, 2026 10:19 am Może się znajdzie tu jakaś mądrzejsza ode mnie :) Dziewczyny, które jesteście singielkami od dłuższego czasu w różnym wieku - jak sobie radzicie z niechęcią i obawą, że nikogo nie znajdziecie? Na studiach rozstałam się z chłopakiem, wcześniej miałam jakieś dwa szczeniackie związki i od dwóch lat z przerwami randkuję, gdzie każda relacja kończy się fiaskiem. Jak tu mieć nadzieję na zbudowanie wartościowej relacji na życie?

Randki to taki dramat, byłam na paru fajnych randkach z facetem, którego wywołałam po 2-3 miesiącach "do tablicy" i usłyszałam, że on to traktował po koleżeńsku (XD). Z tindera, bumble itd nie miałam nawet jednego fajnego spotkania - na papierze się niby zgadzały podobne wartości, plany, poziom aktywności, spoko się pisało. A na żywo porażka... Odechciewa się człowiekowi szukania kogokolwiek
Hmm, cóż chyba taka jest niestety rzeczywistość... W sensie, randkowanie jest trudne już samo w sobie, ale nie traktowałbym aplikacji randkowych jako zła koniecznego.
Z mojego doświadczenia oraz doświadczenia koleżanek wiem, że można znaleźć i tam spoko kolesi. Szukanie może być natomiast męczące i niestety mam wrażenie że rozczarowania trochę są wpisane w tę "grę".
Jedyne antidotum to chyba robić sobie przerwy od czasu do czasu i próbować dalej.
arya
RoyalBaby
Posty: 15
Rejestracja: czw gru 05, 2024 10:43 pm

Post autor: arya »

Ciekawa jestem, czy też macie takie doświadczenia, czy to ja „przyciągam” takich mężczyzn. Otóż nie wchodzę szybko w związki. Potrzebuję czasu, żeby kogoś poznać, a jeśli już się zaangażuję, to przez długi czas myślę o tej osobie. Nawet jeśli nic z tego nie wychodzi, nie potrafię od razu flirtować i poznawać nowych mężczyzn. Natomiast.....mam wrażanie, że mężczyźni, z którymi się spotykałam, bardzo się spieszyli do bycia w związku, na zasadzie jak nie ja to inna. I żeby było jasne to nie był typ bad boya, flirciarza itp. Chyba każda kobieta chce czuć się wyjątkowa, jedyna i wybrana, wiecie, o co mi chodzi. Ja po prostu nie potrafię tak szybko lokować uczuć w każdej nowo poznanej osobie. Na początku wydawało mi się, że tym mężczyznom rzeczywiście zależy właśnie na mnie, że dobrze nam się rozmawia, mamy podobne wartości, styl życia i poczucie humoru. Ale kolejny raz obserwuję coś takiego: jeśli nie otwieram się od razu, nie rzucam wszystkiego i nie jestem cały czas dostępna, to nagle facet czuje wielką miłość i zakochuje się w innej xd
Orzeszek44
BlondDoczep
Posty: 142
Rejestracja: ndz wrz 24, 2023 7:14 pm

Post autor: Orzeszek44 »

Orzeszek44 pisze: ndz sty 18, 2026 8:47 pm To i ja się dołączę. Chwilę, z dwa-trzy tygodnie siedzę na randkach i na tinderze. Mocno wypadłam z obiegu, dłuższy związek od 2016, a potem 2 lata poznawałam siebie i dopiero teraz poczułam, że znów mogę spróbować.
Jestem w szoku. Mam 35 lat i chyba zostali mi sami bad boye albo... no tacy nie zbyt wyględni 🙈 autentycznie przez ten czas sensowna rozmowa wydarzyła mi się z dwoma facetami. Ale jeden po 1 dniu napisał, że ma fetysz stóp XD to naprawdę nie był moment na tę informację.
A drugi po przejściu na prywatny kanał wiadomości, zaproponował spotkanie w weekend, zgodziłam się i... 2 dni później już się nie odezwał. 🤡
Zagaduję też sama jeśli mam się o co zaczepić z profilu, nie odpowiadam monosylabami, no lubię sobie pogadać, ale też spotkanie od razu po matchu to nie mój styl.
Chyba zostanę starą panną.
Zacytuję samą siebie z 18ego stycznia. 😅 24ego napisał do mnie facet, 26ego spotkaliśmy się pierwszy raz. I w sumie można powiedzieć, że od pierwszej randki jesteśmy razem, a teraz praktycznie już rwzem mieszkamy. 🩷

Trzymam kciuki za resztę randkowiczów. :)