Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Żylaki

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Anusia
Naczelny Zapierdalacz
Posty: 502
Rejestracja: sob lut 12, 2022 9:21 pm

Żylaki

Post autor: Anusia »

Jak sobie z nimi radzicie? Jak zapobiegacie? Mam dopiero 36 lat i mi wyszedl jeden na lydce😬 uprawiam sport silowy, a tu sa sprzeczne informacje, jedni flebolodzy zalecaja, drudzy odradzaja. To samo z rowerem.
Hops_Hops
LouiBag
Posty: 329
Rejestracja: ndz maja 12, 2024 10:03 pm

Post autor: Hops_Hops »

Anusia pisze: wt cze 09, 2026 11:36 am Jak sobie z nimi radzicie? Jak zapobiegacie? Mam dopiero 36 lat i mi wyszedl jeden na lydce😬 uprawiam sport silowy, a tu sa sprzeczne informacje, jedni flebolodzy zalecaja, drudzy odradzaja. To samo z rowerem.
Niestety odziedziczyłam po mamie i babci niewydolność żylną i skłonność do żylaków. Jako takich dużych (jak babcia, takich widocznych mocno) to nie miałam, może jeden, ale jestem już po laserowym zamykaniu niewydolnej żyły i kilku skleroterapiach (6 lat temu, miałam 32 lata) i teraz to wraca, mam pełno naczynek popękanych i na jesień znowu będę musiała działać w tym kierunku. Generalnie co rok/dwa staram się robić dopplera u flebologa/chirurga naczyniowego i nosić pończochy uciskowe, ale przez moją budowę nóg (szersze łydki) ciężko dobrać dobry rozmiar i to g*wno ciśnie i niewygodne jest. Mogę je nosić tylko pod spodnie, nie ma szans, że założę do spódnicy, bo mi się marszczą przy stopach i kolanach. No i latem w upały nie ma szans, że je założę, bo od razu mi gorąco :'( Ostatnio lekarz mi polecił jedne tabletki, które mają mi pomóc przetrwać bez bólu w lato, ale od jesieni wracam do pończoszek :wrrr:
*Śledziłam w SoMe lekarza od żył z Warszawy, który sam uprawiał kolarstwo i pokazywał pełno swoich znajomych kolarzy, którym naprawiał nogi. Niektórzy mieli konkretne zmiany na łydkach, ale po zabiegu wracały do normalnego wyglądu. Co do podnoszenia ciężarów, to mi też mówiono, żeby z tym uważać (nie przesadzać z obciążeniem i ćwiczyć w uciskowych wyrobach - nie wiem tylko co mieli na myśli z tym obciążeniem, ale ja myślę, że w domowych warunkach nie będę przekraczać 30/40 kg)). Ach, no i nie zaleca się szczotkowania ciała na sucho, bo może pogarszać sytuację.
Zatem może rozważ wizytę u jakiegoś flebologa/chirurga naczyniowego, jeśli jeszcze nie byłaś i on Ci powie na co uważać. I powodzenia życzę i żeby to był tylko jeden mały problem, a nie jakaś grubsza sprawa.
Awatar użytkownika
kombuchawsloiku
PsychoFanka
Posty: 91
Rejestracja: czw kwie 04, 2024 6:04 pm

Post autor: kombuchawsloiku »

Kilka tygodni temu byłam pierwszy raz u flebologa i okazało się, że mam już pierwszego żylaka :'( Na szczęście przyszłam w miarę szybko i cały czas mogę jeszcze spowolnić powstawanie nowych. Też ćwiczę siłowo i dostałam zalecenia, żeby wszystkie ćwiczenia na ręce z ciężarem wykonywać w pozycji leżącej/siedzącej, w takiej samej pozycji też ćwiczenia z obciążeniem na nogi - odpada mój ukochany martwy ciąg, ale suwnica jest już ok. I ofc pończochy/rajstopy ccl1 podczas treningu. Od tego czasu jeszcze nie wróciłam na siłkę, bo rozwaliło mi to totalnie mój plan treningowy + nie mam pomysłu, czym zastąpić niektóre ćwiczenia. Zostałam na razie przy innych aktywnościach, które dalej mogę wykonywać, czyli joga, rower i basen. Nie wiem czy te zalecenia będą odpowiednie dla każdego, więc podkreślam, że ja mam na razie stosunkowo łagodne zmiany. Jeśli macie jakieś fajne artykuły/filmy nt. ćwiczeń siłowych z żylakami, dajcie znać, myślę że parę Wandziar na ten wątek też zagląda :).
Anusia
Naczelny Zapierdalacz
Posty: 502
Rejestracja: sob lut 12, 2022 9:21 pm

Post autor: Anusia »

kombuchawsloiku pisze: pn lip 20, 2026 12:08 am Kilka tygodni temu byłam pierwszy raz u flebologa i okazało się, że mam już pierwszego żylaka :'( Na szczęście przyszłam w miarę szybko i cały czas mogę jeszcze spowolnić powstawanie nowych. Też ćwiczę siłowo i dostałam zalecenia, żeby wszystkie ćwiczenia na ręce z ciężarem wykonywać w pozycji leżącej/siedzącej, w takiej samej pozycji też ćwiczenia z obciążeniem na nogi - odpada mój ukochany martwy ciąg, ale suwnica jest już ok. I ofc pończochy/rajstopy ccl1 podczas treningu. Od tego czasu jeszcze nie wróciłam na siłkę, bo rozwaliło mi to totalnie mój plan treningowy + nie mam pomysłu, czym zastąpić niektóre ćwiczenia. Zostałam na razie przy innych aktywnościach, które dalej mogę wykonywać, czyli joga, rower i basen. Nie wiem czy te zalecenia będą odpowiednie dla każdego, więc podkreślam, że ja mam na razie stosunkowo łagodne zmiany. Jeśli macie jakieś fajne artykuły/filmy nt. ćwiczeń siłowych z żylakami, dajcie znać, myślę że parę Wandziar na ten wątek też zagląda :).
Czytalam, ze w przypadku sklonnosci do zylakow unikac tzw. Manewru vasalvy (wstrzymywania oddechu) przy wykonywaniu cwiczen, gdyz zwieksza to cisnienie w jamie brzusznej i oslabia zastawki zylne. Oddech musi byc plynny i wydech wykonywac w najciezszym momencie cwiczenia
Załączniki
fw_1784564846783.jpg
fw_1784564846783.jpg (79.97 KiB) Przejrzano 197 razy
Anusia
Naczelny Zapierdalacz
Posty: 502
Rejestracja: sob lut 12, 2022 9:21 pm

Post autor: Anusia »

Hops_Hops pisze: czw lip 16, 2026 9:10 am Niestety odziedziczyłam po mamie i babci niewydolność żylną i skłonność do żylaków. Jako takich dużych (jak babcia, takich widocznych mocno) to nie miałam, może jeden, ale jestem już po laserowym zamykaniu niewydolnej żyły i kilku skleroterapiach (6 lat temu, miałam 32 lata) i teraz to wraca, mam pełno naczynek popękanych i na jesień znowu będę musiała działać w tym kierunku. Generalnie co rok/dwa staram się robić dopplera u flebologa/chirurga naczyniowego i nosić pończochy uciskowe, ale przez moją budowę nóg (szersze łydki) ciężko dobrać dobry rozmiar i to g*wno ciśnie i niewygodne jest. Mogę je nosić tylko pod spodnie, nie ma szans, że założę do spódnicy, bo mi się marszczą przy stopach i kolanach. No i latem w upały nie ma szans, że je założę, bo od razu mi gorąco :'( Ostatnio lekarz mi polecił jedne tabletki, które mają mi pomóc przetrwać bez bólu w lato, ale od jesieni wracam do pończoszek :wrrr:
*Śledziłam w SoMe lekarza od żył z Warszawy, który sam uprawiał kolarstwo i pokazywał pełno swoich znajomych kolarzy, którym naprawiał nogi. Niektórzy mieli konkretne zmiany na łydkach, ale po zabiegu wracały do normalnego wyglądu. Co do podnoszenia ciężarów, to mi też mówiono, żeby z tym uważać (nie przesadzać z obciążeniem i ćwiczyć w uciskowych wyrobach - nie wiem tylko co mieli na myśli z tym obciążeniem, ale ja myślę, że w domowych warunkach nie będę przekraczać 30/40 kg)). Ach, no i nie zaleca się szczotkowania ciała na sucho, bo może pogarszać sytuację.
Zatem może rozważ wizytę u jakiegoś flebologa/chirurga naczyniowego, jeśli jeszcze nie byłaś i on Ci powie na co uważać. I powodzenia życzę i żeby to był tylko jeden mały problem, a nie jakaś grubsza sprawa.
Hmm moze rajstopy uciskowe to nie jest najlepszy pomysl dla Ciebie, jezeli sie marszcza, to w tych miejscach mozesz sobie pogorszyc stan
Hops_Hops
LouiBag
Posty: 329
Rejestracja: ndz maja 12, 2024 10:03 pm

Post autor: Hops_Hops »

Anusia pisze: pn lip 20, 2026 6:30 pm Hmm moze rajstopy uciskowe to nie jest najlepszy pomysl dla Ciebie, jezeli sie marszcza, to w tych miejscach mozesz sobie pogorszyc stan
Jeśli muszę nosić kompresję, to za bardzo nie mam alternatywy
Marja1501
Migocząca Świeczka
Posty: 356
Rejestracja: sob sie 23, 2025 1:04 pm

Post autor: Marja1501 »

Hops_Hops pisze: wt lip 21, 2026 6:56 am Jeśli muszę nosić kompresję, to za bardzo nie mam alternatywy
Próbowałaś może legginsy? Czytając Twój post widzę własne problemy. Na lato legginsy są jakąś opcją żeby nie nakładać na siebie kilku wartsw
Anusia
Naczelny Zapierdalacz
Posty: 502
Rejestracja: sob lut 12, 2022 9:21 pm

Post autor: Anusia »

Marja1501 pisze: pt lip 31, 2026 10:08 am Próbowałaś może legginsy? Czytając Twój post widzę własne problemy. Na lato legginsy są jakąś opcją żeby nie nakładać na siebie kilku wartsw
Sa takie kompresujace dla osob z zylakami?
Awatar użytkownika
Sugasuga
Siatkarka
Posty: 1
Rejestracja: pn gru 15, 2025 10:30 pm

Post autor: Sugasuga »

Pierwszy żylak wyszedł mi w wieku 14 lat - niestety odziedziczona TRAGICZNA niewydolność żylna po rodzinie. W wieku 26 lat miałam dwie operacje (miałam żylaki w nogach i miednicy). Teraz jest już okej, ładne nogi i wszystko na dopplerze wygląda git, ale fakt jest taki, że dzień w dzień chodzę w kompresji drugiego stopnia (wyjątki to jakieś wesela, imprezy itp gdzie chcę pokazać gołe nogi xd), unikam gorących kąpieli czy saun, polewam nogi zimną wodą, dużo chodzę, unikam butów na obcasie na co dzień etc. Chirurg naczyniowy powiedział, że i tak w pewnym momencie te żylaki wrócą i jedyne co mogę robić, to opóźniać powrót. Przyzwyczaiłam się do noszenia kompresji tak bardzo, że jak się już zdarzy dzień, gdy jej nie założę, to jest mi dziwnie i niekomfortowo xD