Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Avalon
Srebrna Kropeczka
Posty: 159
Rejestracja: ndz gru 03, 2023 6:37 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Avalon »

Turandot pisze: ndz lip 12, 2026 3:19 am W takim kształcie że po prostu 65% kompletnie się nie zgadzam. Dodałoby to stresu i już całkiem zabrało życie towarzyskie i hobby w klasie maturalnej wielu osobom. Bo jedno to czy ktoś tak zda a drugie jak ludzie się boją przez to jak są gnojeni przez nauczycieli, straszeni, zaburzenia lękowe itd i byłoby to często kosztem realnych naukowych zainteresowań.

No chyba że prowadzić coś, co skupionym na różnych przedmiotach pozwala uniknąć tego stresu a przycisnąć tylko tych co mają mało na głowie. W stylu że próg jest 65% ale jeśli ktoś zda co najmniej 2 rozszerzenia z co najmniej 2 obszarów (języki, humanistyczne, mat-przyr) na ponad 50%, wtedy z polskiego czy matematyki może mieć te 30
Zgadzam się, że próg maturalny powinien być o 65%.
Szkoła średnia jest czyli liceum i technikum jest dla osób które wybierają się na studia, zatem szkoła jest jest po to żeby się uczyć, a nie praktykować życie towarzyskie. Matura nie jest obowiązkowa. Są szkoły zawodowe i kończac je też można mieć dobry zawód.
stokrotkapolna1234
Tritonotti
Posty: 185
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

Avalon pisze: ndz lip 12, 2026 9:46 am Zgadzam się, że próg maturalny powinien być o 65%.
Szkoła średnia jest czyli liceum i technikum jest dla osób które wybierają się na studia, zatem szkoła jest jest po to żeby się uczyć, a nie praktykować życie towarzyskie. Matura nie jest obowiązkowa. Są szkoły zawodowe i kończac je też można mieć dobry zawód.
A juz dajcie spokoj ze ludzie w efekcie 16-18 lat musza koniecznie wiedzieć co chca robic dalej w zyciu. Nie ma czegoś takiego ze liceum i technikum jest dla osob które chca isc na studia. Można skonczyc liceum bądź technikum i nie iść na żadne studia. Tak samo mozna isc do liceum i praktykować głównie zycie towarzyskie. Bez przesady
Paradisee1
Tritonotti
Posty: 180
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 8:13 pm

Post autor: Paradisee1 »

Po prostu teraz wszędzie chcą ludzi ze studiami i to jest problem. W wielu miejscach wymagają wyższego wykształcenia, nawet jeśli nie jest ono związane z pracą, którą będziesz wykonywać. Dlatego tak wiele osób chce iść na studia i zrobić nawet jakiś "zapchaj kierunek".
stokrotkapolna1234
Tritonotti
Posty: 185
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

Paradisee1 pisze: ndz lip 12, 2026 11:41 am Po prostu teraz wszędzie chcą ludzi ze studiami i to jest problem. W wielu miejscach wymagają wyższego wykształcenia, nawet jeśli nie jest ono związane z pracą, którą będziesz wykonywać. Dlatego tak wiele osób chce iść na studia i zrobić nawet jakiś "zapchaj kierunek".
Ale co z tego tak naprawdę. Co w tym zlego. Chcą to niech robia nawet i najbardziej bezsensowne studia
Turandot
Gacie z oceanu
Posty: 47
Rejestracja: pn cze 22, 2026 9:12 pm

Post autor: Turandot »

stokrotkapolna1234 pisze: ndz lip 12, 2026 12:07 pm Ale co z tego tak naprawdę. Co w tym zlego. Chcą to niech robia nawet i najbardziej bezsensowne studia
Ale z drugiej strony niech święte wykształcenie średnie będzie ciężko zdobyć? ;)

Dla mnie ktoś, kto ma np. ponad 90 z dwóch podstaw a z trzeciej 50 rokuje dużo dużo lepiej pod każdym względem niż ktoś, kto ma 3x60kilka
takisobiejestem
ZdalnaFanka
Posty: 473
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Turandot pisze: ndz lip 12, 2026 6:45 am No nie wiem uważam że to chłopski rozum przez Ciebie przemawia. Proste rozwiązania na skomplikowane problemy.

Nie wiem jak się to ma do obecnej trudności matur ale te prawie 10 lat temu miałam ponad 85% że wszystkich podstaw i 4 rozszerzeń (z 6 przemiotow, tylko matma się dublowała podstawa i rozszerzenie), w tym z dwóch podstaw i dwóch rozszerzeń po 100% (z napisania, bez olimpiady).

znam osoby które nie spełniają Twoich wymagań i nie uważam by mniej ode mnie nadawały się na studia. Mój ówczesny chłopak też by się wg ciebie nie nadawał a miał np. prawie 80% z rozszerzonej fizyki i prawie 100 z matematyki. Kumpela miała ponad 90% z biologii, co przynajmniej wtedy, było sporym osiągnięciem i też by nie zdała. Oboje nie zdali co prawda ledwo ale nie na tyle, ile proponujesz. Jeszcze gdybyś pisała o średniej 65% to jestem w stanie się zgodzić ale każdy egzamin na tyle to jakis mokry sen kujonstwa i tyle.
Pewne jest dla mnie to, że zdanie matury jest w tych czasach zbyt proste, za dużo osób idzie na studia, często są to osoby, które nigdy nie powinny trafić na Uczelnię.
Push
PinkParty
Posty: 1868
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

Być może totalne NO - jedynacy naprawdę są w jakiś sposób samolubni i egocentryczni. Samolubni może nie w taki sposób, że się nie podzielą chipsami (lol), ale samolubni w motywacjach i działaniach już jak najbardziej - 3/4 rzeczy widzą poprzez pryzmat własnej osoby i patrzą tylko ze swojej perspektywy, często nie przychodzi im do głowy patrzenie na innych. Do tego prawie zawsze egocentrycznosc właśnie, finalnie egoizm i zgórypatrzalstwo. No i tak jest, bo trudno żeby ktoś nie był egocentryczny, jak rodzice byli skupieni tylko na nim. W otoczeniu obserwowałam ostatnio 3 jedynaczki i jezu...Jedna jest skrajną egoistką (naprawdę) i zawsze się zastanawiam czy to jej charakter po prostu, czy efekt warunków rodzinnych właśnie. Uczciwie jednak przyznam, że gdyby ona miała jeszcze dwoje rodzeństwa...to też by była taka jaka jest, czyli samolubna i myśląca tylko o sobie, a rodzeństwo tylko minimalnie by te cechy łagodziło. Dwie pozostałe laski, które znam i niestety musiałam (a nie chciałam) z nimi przebywać, to też tzw. typowe jedynaczki jak ze stereotypu - u nich zawsze wszystko musi być top, zawsze wychodzą przed szereg i chcą nadawać innym ton (?!), jest egocentryzm, patrzenie na innych z góry, nawet bullying i intrygi rozpuszczonych do granic możliwości pannic. I jeszcze obie mają 30 lat, a jedna to się zachowuje, jakby świat miał spełniać jej życzenia i jeśli nie spełnia, to głośno to manifestuje otoczeniu, że ona jest niezadowolona, bo nie dostała tego co chce, bo ktoś nie jest nią wystarczająco zainteresowany, no luuuudzie xd. Zachowanie rozpuszczonego bachora.
Sam fakt, że dobrały się we dwie też o czymś świadczy.

Dążąc do końca, muszę nadmienić - nie chcę tym postem tworzyć żadnej nagonki na jedynaków, ale jak się tak przyjrzałam osobom z otoczenia bez rodzeństwa, to czasem odnoszę wrażenie, że w stereotypie jedynaka coś jednak jest. Jakie są Wasze doświadczenia?
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 473
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Turandot pisze: ndz lip 12, 2026 12:48 pm Dla mnie ktoś, kto ma np. ponad 90 z dwóch podstaw a z trzeciej 50 rokuje dużo dużo lepiej pod każdym względem niż ktoś, kto ma 3x60kilka
Ostatnio gdzieś w dyskusji o tych nieszczęsnych czerwonych paskach przeczytałam, że bardziej od nich cieszy świadectwo, na którym ktoś ma celujący np. z matematyki i fizyki, a z reszty przedmiotów znacznie niższe stopnie, bo tu widać talent. I ja się z tym zgadzam.

Podobnie zgadzam się z powyższą opinią o jedynkach 😉
Awatar użytkownika
Kolorowanoc
BlondDoczep
Posty: 125
Rejestracja: pn gru 04, 2023 11:58 pm

Post autor: Kolorowanoc »

Niepopularna opinia jak na Polską kobietę:
Kobiety mogą ubierać się jak chcą, mogą przeklinać, mogą się nie malować, mogą chodzić w dresie i mogą mieć w dupie opinie na swój temat.
Nie muszą być damami, nie muszą mieć "klasy"
Nie muszą mieć dzieci, partnera/męża.
Nie muszą chcieć niańczyć faceta.
Nie muszą być wystrojone.
Nie muszą być skromne, mogą być kokietkami, mogą być seksowne i prowokacyjne.
Nie muszą być ciche.
Nie muszą być uległe.
Ostatnio zmieniony ndz lip 12, 2026 4:54 pm przez Kolorowanoc, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Kolorowanoc
BlondDoczep
Posty: 125
Rejestracja: pn gru 04, 2023 11:58 pm

Post autor: Kolorowanoc »

stokrotkapolna1234 pisze: ndz lip 12, 2026 10:12 am A juz dajcie spokoj ze ludzie w efekcie 16-18 lat musza koniecznie wiedzieć co chca robic dalej w zyciu. Nie ma czegoś takiego ze liceum i technikum jest dla osob które chca isc na studia. Można skonczyc liceum bądź technikum i nie iść na żadne studia. Tak samo mozna isc do liceum i praktykować głównie zycie towarzyskie. Bez przesady
100% racji.
Awatar użytkownika
Kolorowanoc
BlondDoczep
Posty: 125
Rejestracja: pn gru 04, 2023 11:58 pm

Post autor: Kolorowanoc »

wte=Push post_id=3658408 time=1783860866 user_id=27579]
Być może totalne NO - jedynacy naprawdę są w jakiś sposób samolubni i egocentryczni. Samolubni może nie w taki sposób, że się nie podzielą chipsami (lol), ale samolubni w motywacjach i działaniach już jak najbardziej - 3/4 rzeczy widzą poprzez pryzmat własnej osoby i patrzą tylko ze swojej perspektywy, często nie przychodzi im do głowy patrzenie na innych. Do tego prawie zawsze egocentrycznosc właśnie, finalnie egoizm i zgórypatrzalstwo. No i tak jest, bo trudno żeby ktoś nie był egocentryczny, jak rodzice byli skupieni tylko na nim. W otoczeniu obserwowałam ostatnio 3 jedynaczki i jezu...Jedna jest skrajną egoistką (naprawdę) i zawsze się zastanawiam czy to jej charakter po prostu, czy efekt warunków rodzinnych właśnie. Uczciwie jednak przyznam, że gdyby ona miała jeszcze dwoje rodzeństwa...to też by była taka jaka jest, czyli samolubna i myśląca tylko o sobie, a rodzeństwo tylko minimalnie by te cechy łagodziło. Dwie pozostałe laski, które znam i niestety musiałam (a nie chciałam) z nimi przebywać, to też tzw. typowe jedynaczki jak ze stereotypu - u nich zawsze wszystko musi być top, zawsze wychodzą przed szereg i chcą nadawać innym ton (?!), jest egocentryzm, patrzenie na innych z góry, nawet bullying i intrygi rozpuszczonych do granic możliwości pannic. I jeszcze obie mają 30 lat, a jedna to się zachowuje, jakby świat miał spełniać jej życzenia i jeśli nie spełnia, to głośno to manifestuje otoczeniu, że ona jest niezadowolona, bo nie dostała tego co chce, bo ktoś nie jest nią wystarczająco zainteresowany, no luuuudzie xd. Zachowanie rozpuszczonego bachora.
Sam fakt, że dobrały się we dwie też o czymś świadczy.

Dążąc do końca, muszę nadmienić - nie chcę tym postem tworzyć żadnej nagonki na jedynaków, ale jak się tak przyjrzałam osobom z otoczenia bez rodzeństwa, to czasem odnoszę wrażenie, że w stereotypie jedynaka coś jednak jest. Jakie są Wasze doświadczenia?
[/quote]
Bardzk dobrze że ta kobieta komunikuje całemu światu czego oczekuję od życia i nie jest wdzięczna za byle gówno jak większość Polek. Takie kobiety mają standardy i nie muszą przepraszać za własną opinie. Miała zdrowe wzorce.
Alek88
MiamiBicz
Posty: 399
Rejestracja: sob wrz 30, 2023 5:01 pm

Post autor: Alek88 »

Push pisze: ndz lip 12, 2026 2:54 pm Być może totalne NO - jedynacy naprawdę są w jakiś sposób samolubni i egocentryczni. Samolubni może nie w taki sposób, że się nie podzielą chipsami (lol), ale samolubni w motywacjach i działaniach już jak najbardziej - 3/4 rzeczy widzą poprzez pryzmat własnej osoby i patrzą tylko ze swojej perspektywy, często nie przychodzi im do głowy patrzenie na innych. Do tego prawie zawsze egocentrycznosc właśnie, finalnie egoizm i zgórypatrzalstwo. No i tak jest, bo trudno żeby ktoś nie był egocentryczny, jak rodzice byli skupieni tylko na nim. W otoczeniu obserwowałam ostatnio 3 jedynaczki i jezu...Jedna jest skrajną egoistką (naprawdę) i zawsze się zastanawiam czy to jej charakter po prostu, czy efekt warunków rodzinnych właśnie. Uczciwie jednak przyznam, że gdyby ona miała jeszcze dwoje rodzeństwa...to też by była taka jaka jest, czyli samolubna i myśląca tylko o sobie, a rodzeństwo tylko minimalnie by te cechy łagodziło. Dwie pozostałe laski, które znam i niestety musiałam (a nie chciałam) z nimi przebywać, to też tzw. typowe jedynaczki jak ze stereotypu - u nich zawsze wszystko musi być top, zawsze wychodzą przed szereg i chcą nadawać innym ton (?!), jest egocentryzm, patrzenie na innych z góry, nawet bullying i intrygi rozpuszczonych do granic możliwości pannic. I jeszcze obie mają 30 lat, a jedna to się zachowuje, jakby świat miał spełniać jej życzenia i jeśli nie spełnia, to głośno to manifestuje otoczeniu, że ona jest niezadowolona, bo nie dostała tego co chce, bo ktoś nie jest nią wystarczająco zainteresowany, no luuuudzie xd. Zachowanie rozpuszczonego bachora.
Sam fakt, że dobrały się we dwie też o czymś świadczy.

Dążąc do końca, muszę nadmienić - nie chcę tym postem tworzyć żadnej nagonki na jedynaków, ale jak się tak przyjrzałam osobom z otoczenia bez rodzeństwa, to czasem odnoszę wrażenie, że w stereotypie jedynaka coś jednak jest. Jakie są Wasze doświadczenia?
Jedynaczka here, trochę się nie zgadzam z Tobą, choć rozumiem, że oceniasz przez pryzmat swoich doświadczeń (jak każdy). Może to nieskromnie zabrzmi, ale nie uważam się za egocentryczke. Dbam o uczucia innych, ważne jest dla mnie żeby nie sprawiać ludziom przykrości, pomagam jeśli mogę. Słucham uważnie ludzi i zapamiętuje co do mnie mówią. Znam paru innych jedynakow i raczej też są w porządku l.
Awatar użytkownika
Kolorowanoc
BlondDoczep
Posty: 125
Rejestracja: pn gru 04, 2023 11:58 pm

Post autor: Kolorowanoc »

Kolorowanoc pisze: ndz lip 12, 2026 4:50 pm Niepopularna opinia jak na Polską kobietę:
Kobiety mogą ubierać się jak chcą, mogą przeklinać, mogą się nie malować, mogą chodzić w dresie i mogą mieć w dupie opinie na swój temat.
Nie muszą być damami, nie muszą mieć "klasy"
Nie muszą mieć dzieci, partnera/męża.
Nie muszą chcieć niańczyć faceta.
Nie muszą być wystrojone.
Nie muszą być skromne, mogą być kokietkami, mogą być seksowne i prowokacyjne.
Nie muszą być ciche.
Nie muszą być uległe.
I proszę zobaczyć na reakcje mojego wpisu. Dwie uśmiechnięte buźki. Kobiety Polskie stosują zinternalizowana mizogin ie wobec innych kobiet, ograniczają inne kobiety, utrzymują stereotypowe myślenie na temat kobiet a później płaczą.
Taki obraz wasz. Odwalic się od pewnych siebie kobiet, żyjemy jak chcemy i się nie przejmujemy :)
Moja jedyna

Post autor: Moja jedyna »

To, że ktoś biologicznie jest zdolny żeby mieć dzieci to nie oznacza, że powinien je mieć. Mam tu na myśli m.in. mężczyzn, którzy zostają ojcami w wieku 60 +. Uważam, że mężczyzna w tym wieku nawet jeśli ma kasy jak lodu, nie jest dobrym materiałem na ojca małego dziecka. Dziecko poza zasobami finansowymi wymaga również czasu, energii i uwagi do prawidłowego rozwoju, co z większym prawdopodobieństwem jest w stanie zapewnić ten młodszy ojciec ( nie mam tu na myśli żadnej patologii).
Awatar użytkownika
Kolorowanoc
BlondDoczep
Posty: 125
Rejestracja: pn gru 04, 2023 11:58 pm

Post autor: Kolorowanoc »

Moja jedyna pisze: ndz lip 12, 2026 5:21 pm To, że ktoś biologicznie jest zdolny żeby mieć dzieci to nie oznacza, że powinien je mieć. Mam tu na myśli m.in. mężczyzn, którzy zostają ojcami w wieku 60 +. Uważam, że mężczyzna w tym wieku nawet jeśli ma kasy jak lodu, nie jest dobrym materiałem na ojca małego dziecka. Dziecko poza zasobami finansowymi wymaga również czasu, energii i uwagi do prawidłowego rozwoju, co z większym prawdopodobieństwem jest w stanie zapewnić ten młodszy ojciec ( nie mam tu na myśli żadnej patologii).
Prawda jest taka że kobieta pod względem biologicznym ma krótszy czas na zostanie matką.
Co nie zmienia faktu że u mężczyzn także zachodzą pewne procesy a wyższy wiek ojca to większe ryzyko obciążenia chorobami genetycznymi swojego potomka.
Mnie to w Polsce wkurza że kobiety już mając 24,25 lat słyszą żeby rodzic dzieci bo zaraz zacznie im zegar tykać. To jest tak młody wiek że jest to wręcz niestosowne tak mówić. Ale tak naprawdę żadna kobieta nie powinna tego słyszeć bo to, czy ma dziecko czy nie jest wyłącznie jej sprawą.
Kobiety po 30 stce słyszą że zegar im tyka a facet który mógłby być ich ojcem może śmiało płodzić dzieci. To jest chore. To co, np 32 latka jest za stara na dziecko a dziad po 50 stce jest w odpowiednim wieku? Sorry, ale nie. To nie sztuka spłodzić a wychować. Kobiety starzeją się szybciej od mężczyzn ale i tak mężczyźni też mają swój termin przydatności. Jakosc nasienia z wiekiem robi się gorsza.
Wracając...przecież taka kobieta przy dobrych lotach mogłaby być jego córką.
To jest myślenie wbrew logice i faktom.
Zaraz będziemy słyszeć że kobiety po 30 stce sa za stare dla mężczyzn po 50 stce.Mimo dużej różnicy wieku.
Chociaż ja w przeciwieństwie do większości kobiet uważam że młoda kobieta może mieć dużo starszego partnera, nie krytykuje takich zwiazkow to muszę powiedzieć jasno - też mnie to denerwuje.
Albo mówienie że 30 latka i 50 latek są na podobnym poziomie. No, nie. 30, 35 latka jest jeszcze młodą kobietą, nie musi być mocno doświadczona przez życie. A facet starszy o tyle lat i tak może być dla niej zwyczajnie za stary. To nadal jest różnica wieku, czy się komuś to podoba czy nie.
Niestety mężczyzn mało kto rozlicza z takiego postępowania. Także drogie Panie, do roboty! 😁
Awatar użytkownika
niebieskazielen
Mokra Włoszka
Posty: 56
Rejestracja: pt kwie 03, 2026 3:00 pm

Post autor: niebieskazielen »

Nie uważam ze podróże muszą być sensem życia dla każdego.

Niektórzy wolą spędzić czas z rodziną, po cichu, bez ciągłych zmian, wolą oszczędzić na dom lub inne rzeczy, a osoby podróżujące często pozjadały wszystkie rozumy i nie potrafią pojąć, że nie każdy tego potrzebuje.
Aktualnie panują przekrzykiwania się kto więcej, kto biedniejszy kraj odwiedził, czemu slamsy w Indiach a nie Turcja na wakacje itd…
mallam
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

Alek88 pisze: ndz lip 12, 2026 5:11 pm Jedynaczka here, trochę się nie zgadzam z Tobą, choć rozumiem, że oceniasz przez pryzmat swoich doświadczeń (jak każdy). Może to nieskromnie zabrzmi, ale nie uważam się za egocentryczke. Dbam o uczucia innych, ważne jest dla mnie żeby nie sprawiać ludziom przykrości, pomagam jeśli mogę. Słucham uważnie ludzi i zapamiętuje co do mnie mówią. Znam paru innych jedynakow i raczej też są w porządku l.
A ja wlasnie sie troche zgodzę, tez jako jedynaczka - z pełną świadomością przyznaje ze jestem samolubna i zdarza mi sie być egocentryczna i zdaje sobie sprawę ze to moze byc wlasnie dlatego ze jestem jedynaczka i nie mam z tym żadnego problemu xd także w sumie chyba nie ma reguly
Awatar użytkownika
niebieskazielen
Mokra Włoszka
Posty: 56
Rejestracja: pt kwie 03, 2026 3:00 pm

Post autor: niebieskazielen »

Nie zgadzam się z teorią że nieskończony rozwój i nauka jest potrzebny dla każdego, nie trzeba uczyć się 100 języków, skończyć 10 szkół, co chwilę robić nowe kursy - osoby które osiągnęły już posady zawodowe i życiowe takie, jakie chciały, uważam że nie muszą uczestniczyć w gonitwie rozwojowej, kto na ile zajęć zapisał się w tym miesiącu.
Awatar użytkownika
julygirl
VlogmasEnjoyer
Posty: 1387
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

niebieskazielen pisze: ndz lip 12, 2026 5:59 pm Nie uważam ze podróże muszą być sensem życia dla każdego.

Niektórzy wolą spędzić czas z rodziną, po cichu, bez ciągłych zmian, wolą oszczędzić na dom lub inne rzeczy, a osoby podróżujące często pozjadały wszystkie rozumy i nie potrafią pojąć, że nie każdy tego potrzebuje.
Aktualnie panują przekrzykiwania się kto więcej, kto biedniejszy kraj odwiedził, czemu slamsy w Indiach a nie Turcja na wakacje itd…
Dodałabym, że niektórzy ich po prostu nie lubią, nie lubia zmiany otoczenia, pakowania sie, stresu związanego z organizacją, latania samolotem, dłuższych podrozy autem, niektórych to po prostu bardzo męczy i wola np. Krótkie wypady gdzieś w Polsce, albo wlasnie czas z rodziną po prostu
ᴘʀɪᴍᴀᴅᴏɴɴᴀ ɢɪʀʟ, ʏᴇᴀʜ ᴀʟʟ ɪ ᴇᴠᴇʀ ᴡᴀɴᴛᴇᴅ ᴡᴀꜱ ᴛʜᴇ ᴡᴏʀʟᴅ
chleb_ze_smalcem
KlasaBiznes
Posty: 599
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Przecież nikt nikomu nie każe podróżować. 🙄 Ta niby presja na prodiże jest strasznie wyolbrzymiona. Jak wszystko, ktoś się naogląda za dużo SM i wydaje mu się, że wszyscy przejmują się czy i gdzie jeździ na urlop, na jakie zajęcia chodzi i czy rozwija nowe języki. Nikogo to nie obchodzi, bo ludzie chcą się po prostu pochwalić tym gdzie byli i co to nie robią a nie słuchać i oceniać to co robią inni.
staratwoja
Srebrna Kropeczka
Posty: 156
Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm

Post autor: staratwoja »

Push pisze: ndz lip 12, 2026 2:54 pm Dążąc do końca, muszę nadmienić - nie chcę tym postem tworzyć żadnej nagonki na jedynaków, ale jak się tak przyjrzałam osobom z otoczenia bez rodzeństwa, to czasem odnoszę wrażenie, że w stereotypie jedynaka coś jednak jest. Jakie są Wasze doświadczenia?
U osób w okolicach 30 bycie jedynakiem może dalej jest w mniejszości, ale patrząc na współczesne trendy demograficzne, niedługo będzie domyślną opcją - ciekawe czy podobny dyskurs zaniknie
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Parzucha
Posty: 2095
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

chleb_ze_smalcem pisze: ndz lip 12, 2026 6:50 pm Przecież nikt nikomu nie każe podróżować. 🙄 Ta niby presja na prodiże jest strasznie wyolbrzymiona. Jak wszystko, ktoś się naogląda za dużo SM i wydaje mu się, że wszyscy przejmują się czy i gdzie jeździ na urlop, na jakie zajęcia chodzi i czy rozwija nowe języki. Nikogo to nie obchodzi, bo ludzie chcą się po prostu pochwalić tym gdzie byli i co to nie robią a nie słuchać i oceniać to co robią inni.
Ja uważam, że ta moda czy wręcz ciśnienie na podróże jest spowodowana po prostu tym, że na masową skalę stać na nie przeciętnych Polaków od niedawna, nic wielkiego za tym nie stoi. Za parę lat każdy będzie miał w doopie, gdzie Anka z Mariuszem z sąsiedztwa byli w tym roku. Żaden sposób spędzania wolnego czasu nie jest lepszy lub gorszy, jeśli daje nam radość i odpoczynek. ;P
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
chleb_ze_smalcem
KlasaBiznes
Posty: 599
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

SmokAnalog pisze: ndz lip 12, 2026 9:08 pm Ja uważam, że ta moda czy wręcz ciśnienie na podróże jest spowodowana po prostu tym, że na masową skalę stać na nie przeciętnych Polaków od niedawna, nic wielkiego za tym nie stoi. Za parę lat każdy będzie miał w doopie, gdzie Anka z Mariuszem z sąsiedztwa byli w tym roku. Żaden sposób spędzania wolnego czasu nie jest lepszy lub gorszy, jeśli daje nam radość i odpoczynek. ;P
Już mają w dupie, zapewniam Cię. Wstawianie zdjęć z zagranicznego urlopu jest tylko i wyłącznie po to, żeby pochwalić się gdzie się było i co się nie robiło dla własnego ego. Naprawdę to może ze 3% ludzi jara się podróżowaniem w tym sensie żeby poznawać kulturę, historie itd. Jak znajomi nie jeżdżą zagranicę, tylko wolą mniejsze podróże lub zostać w domu, to lepiej dla tych ludzi, bo wtedy mogą jeszcze bardziej „błyszczeć” tym gdzie byli. I to nie tylko w Polsce, bo ludzi stać od niedawna, absolutnie nie, wszędzie jest tak samo.
Jynna
Currently:Italy
Posty: 1045
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Tak dokładnie. Dzis jak sie rzuca - wakacje to jaki kierunek wybieracie? : Malta, Grecja, Norwegia, Chorwacja, Tajlandia, Albania, Turcja etc.
Nie robi wrażenia. Prędzej to, jade z Podkarpacia nad Polskie morze. Albo jade z Gdańska w Bieszczady.
I jest wtedy : podziwiam. Musisz jechac prawie 10 h autem. Nie lepiej lecieć gdzieś gdzie masz pewną pogodę.?
😆
Ostatnio zmieniony ndz lip 12, 2026 10:21 pm przez Jynna, łącznie zmieniany 1 raz.
Jynna
Currently:Italy
Posty: 1045
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Dodam.jeszcze że wlasciwie malo kto slucha co kogo urzeklo, co kto zwiedzil, co było dobrego do zjedzenia. Podrózowanie stalo sie tak powszechne jak dozynki/festiwale czy dni miast, miasteczek czy wsi. Wiesz, że będzie. Bo jest co roku.