Znaki zodiaku
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Znaki zodiaku
A tak btw, to zapomniałam o czymś jeszcze istotnym co do Skorpionow, no jak ja mogłam :D
Wiecznie się spotykam z opinią, jakim to seksualnym znakiem jest Skorpion - co Wy o tym sądzicie, prawda to czy nie? Któraś miała styczność z męskim Skorpionem i może potwierdzić? :D
Wiecznie się spotykam z opinią, jakim to seksualnym znakiem jest Skorpion - co Wy o tym sądzicie, prawda to czy nie? Któraś miała styczność z męskim Skorpionem i może potwierdzić? :D
Jako strzelec z ascendentem w bliźniętach. Z tym "znudzonym ukladem" troche tak jest. Ogólnie chaos mi nie jest straszny, panuję nad tym, ale musi byc on kontrolowany. Mogę robić sporo rzeczy jednocześnie, jeśli czuję przy tym hmm tzn "wolność i fun" . Wielozadaniowosc i takie bycie lekkim duchem. To strzelec. Jak wejdzie w to dodatkowo bliźniak, to daje odczuć łatwość w nawiązywaniu kontaktów. ALE. Dochodzi jeszcze "Wenus Waga" i tu jest wyhamowanie emocji, brak decyzyjności (co objawia się wlaśnie u strzelca tym chaosem]Verbena95 pisze: ↑wt lip 07, 2026 2:44 pm Bo to "zmienny ogień", a jak coś jest zmienne, to takie trochę powietrzne - w zodiaku Strzelec jest w opozycji do (leży na przeciwko) Bliźniąt, które są właśnie powietrzne i zmienne. A jak znaki leżą do siebie w opozycji, to się widzą i w jakiś sposób rozumieją, mimo trochę przeciwnej natury. Znam osobę spod Strzelca i ona non stop musi coś przestawiać u siebie w szafkach, bo jej się te układy nudzą. Ja z kolei jako Lew jak ustawię większe meble, jak chcę, to już tak stoją (Lew jest znakiem stałym), ale z kolei jakieś drobne pierdołki z moim ascendentem w Bliźniętach przestawiam co jakiś czas. Zodiak ma nawet w takich pierdołach zastosowanie![]()
Z blźniakami sie np. dogaduję, z wagami, no i ze skorpionami równiez. Najgorzej z Pannami, Baranami i Rybami z tymi znakami mi jakoś tak nie po drodze.
Ja Waga, narzeczony Bliźnięta, wszędzie jak czytam przypadkiem horoskopy to idealnie dobrane znaki.
Za to na pewno nie dla mnie Lew, spotykałam się z kilkoma chłopakami z tego znaku zodiaku, jeszcze mieli ten sam rocznik u zawsze coś nie halo

Za to na pewno nie dla mnie Lew, spotykałam się z kilkoma chłopakami z tego znaku zodiaku, jeszcze mieli ten sam rocznik u zawsze coś nie halo
A to co pisałam, to odnośnie jednej baby, którą musiałam po prostu wywalićPush pisze: ↑wt lip 07, 2026 4:10 pm Ale wiesz, że w ogóle się nie czuję zaskoczona tym co piszesz?
Trochę czasu już z ciekawością obserwuję relacje Lew - Skorpion w związkach partnerskich , ale nie tylko ( także np. w rodzeństwie) i muszę przyznać, że to jest kurczę taki dynaaamit, że tylko się za głowę można złapać - to relacje pełne ognia, a potem często zostają po tym same zgliszcza. Skorpion - Lew chyba zawsze tworzą wybuchowe, gwaltowne i bardzo nieprzewidywalne związki, z tego co widzę.
Możliwe, nigdy nie byłam o dziwo w relacji ze Skorpionem. Ale mogłoby się dziać, przypuszczam
Ja to albo Bliźnięta albo Wagi przyciągam, pewnie dlatego, że u mnie dominuje powietrze w horoskopie
Lew i Skorpion są w stosunku do siebie po kwadraturze, więc i to może być wybuchowe, bo oba znaki jak się wściekną, to wściekają się naprawdę
Ale pamiętam koleżankę byka, która miała faceta Skorpiona, który był właśnie taki głęboki i intensywny, a ona go tak trochę per noga traktowała. Ja bym go tam brała, niestety koleżanka chyba jednak nie była zainteresowana "wymianą"
To jest taka trochę mitologia. Na pewno jest to znak stały, więc jak na kogoś się zdecyduje, to będzie zdecydowany, a już same przeżycia z tym związane będą u niego głębokie i takie "wszystko albo nic", se*s to nie jest po prostu se*s (już się tu sama cenzuruję, żeby mi nie wykropkowałoPush pisze: ↑wt lip 07, 2026 4:13 pm A tak btw, to zapomniałam o czymś jeszcze istotnym co do Skorpionow, no jak ja mogłam :D
Wiecznie się spotykam z opinią, jakim to seksualnym znakiem jest Skorpion - co Wy o tym sądzicie, prawda to czy nie? Któraś miała styczność z męskim Skorpionem i może potwierdzić? :D
Mam wrażenie, że kobieta Lew i facet Lew to dwa różne światy, osobiście wolę kobiety, z facetem się dogadam, ale po starciu i ustaleniu zasad. Waga i Bliźnięta znaki powietrzne, po trygonie (harmonijnie), więc oczywiście, że będą się dobrze dogadywać. Może u ciebie to kwestia tego rocznika właśnie, trzeba by zobaczyć, jaka wspólna cecha tam występuje, może oni wszyscy mają jakiś np. aspekt u siebie w horoskopie, który nie współgra z twoim horoskopem. To tak jak ja mam ze zbliżonymi rocznikami kwadraturę Marsa z Plutonem, co nie ułatwia relacji.
-
anonimowagosia
- KlasaBiznes
- Posty: 566
- Rejestracja: ndz lip 13, 2025 3:21 pm
ja myślałam, że to taki lightowy wątek a wy tu jesteście jakimiś znawczyniami
połowy z tego co piszecie nie rozumiem :D
- O Matyldo!
- MiamiBicz
- Posty: 389
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Tytuł wątku bym edytowała na Skorpiony i Panny 
- iksde12345
- Migocząca Świeczka
- Posty: 354
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Czy jest tu ktoś kto ma ascendent w raku?
Ja właśnie sobie sprawdziłam, że mam księżyc w skorpionie i ascendent w bliźniętach. No i jestem wodnikiem, to akurat wiedziałam wcześniejanonimowagosia pisze: ↑wt lip 07, 2026 9:12 pm ja myślałam, że to taki lightowy wątek a wy tu jesteście jakimiś znawczyniami![]()
połowy z tego co piszecie nie rozumiem :D
Nic nie rozumiem, ale buja
Ojej, z tymi aspektami pokoleniowymi to skopana sprawa... Coś na ten temat wiem (z resztą to problem wielu osób tak naprawdę).Verbena95 pisze: ↑wt lip 07, 2026 8:48 pm Mam wrażenie, że kobieta Lew i facet Lew to dwa różne światy, osobiście wolę kobiety, z facetem się dogadam, ale po starciu i ustaleniu zasad. Waga i Bliźnięta znaki powietrzne, po trygonie (harmonijnie), więc oczywiście, że będą się dobrze dogadywać. Może u ciebie to kwestia tego rocznika właśnie, trzeba by zobaczyć, jaka wspólna cecha tam występuje, może oni wszyscy mają jakiś np. aspekt u siebie w horoskopie, który nie współgra z twoim horoskopem. To tak jak ja mam ze zbliżonymi rocznikami kwadraturę Marsa z Plutonem, co nie ułatwia relacji.
Ja mam Księżyc w Skorpie z koniunkcją w Plutonie i to jest intensywne samo w sobie, do tego rówieśnicy często łączą się swoim Plutonem z moim Księżycem - czy tego chcę czy nie, moje odczucia są zauważalne, czasem to tak jakbym "myślała na głos".
Do tego u mnie Pluton jest w 4. domu (czy może być gorzej?), a Saturn w 5. i to też swoje dodaje do relacji rówieśniczych, wg mnie same trudności. Sama nie wiem co jest gorsze - z tym Plutonem i tak muszę żyć, a Saturn to taki uwierający garb, ciągle mam w głowie takie "Po co to?!".
Saturn w 5 pozdrawiaPush pisze: ↑śr lip 08, 2026 1:22 pm Ojej, z tymi aspektami pokoleniowymi to skopana sprawa... Coś na ten temat wiem (z resztą to problem wielu osób tak naprawdę).
Ja mam Księżyc w Skorpie z koniunkcją w Plutonie i to jest intensywne samo w sobie, do tego rówieśnicy często łączą się swoim Plutonem z moim Księżycem - czy tego chcę czy nie, moje odczucia są zauważalne, czasem to tak jakbym "myślała na głos".
Do tego u mnie Pluton jest w 4. domu (czy może być gorzej?), a Saturn w 5. i to też swoje dodaje do relacji rówieśniczych, wg mnie same trudności. Sama nie wiem co jest gorsze - z tym Plutonem i tak muszę żyć, a Saturn to taki uwierający garb, ciągle mam w głowie takie "Po co to?!".
Pluton w 4 to też ciężko, wiadomo, ale księżyc tam to w sumie silny, więc to wszystko jakoś się pewnie równoważy, na pewno jest intensywnie i poważnie. Znam to uczucie, kiedy chcesz coś zachować dla siebie, a ktoś i tak to widzi, no nie jest to przyjemne. Ja mam Plutona w 5, więc też to wpływa na różnego typu relacje, jest właśnie tak zerojedynkowo, nie ma że trochę z czymś, a trochę bez czegoś, albo robimy to na poważnie, albo do widzenia. No i też nie może być tak bezpłciowo.
- iksde12345
- Migocząca Świeczka
- Posty: 354
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Moja mama jest solarnym lwem, ale ma pełno planet w raku w swoim kosmogramie i naprawdę trudno za nią nadążyć, bo pod wpływem emocji raz coś chce zrobić żeby ci potem zarzucić, że "za wszystkich musi w tym domu robić"
jakby...sama chciałaś, nikt ci nie kazał tego robić! Ale wodne znaki (rak, skorpion i ryby) takie są, gorzej niż socjalizm, bo ten ustrój chociaż chce naprawić problemy, które sam stworzył, a wodne znaki nie dość, że same stwarzają problemy to później wszystkim dookoła mówią, że same je rozwiążą, a potem wszystkim dookoła mówią, że nikt im nie pomaga 
O, Plutona w 5. domu mogłabym mieć zamiast tego okropnego w 4.
Saturn w 5. domu też mi dał w kość - to męczące sztywniactwo...
Ale z tej strony pozdrawia Jowiszowiec (20% dominacji w horoskopie), kolejna dominująca planeta to Pluton.
Jowiszowiec, ale z kwadratura Saturna do Słońca, która nieźle "kopie" samoocenę.
A to współczuję, to naprawdę daje w kość - i to u jowiszowca jeszcze gorzej, bo to sprzeczność. Ale ja też mam tak, że raz Saturn, a raz Jowisz zwycięża, ale że Saturn silny, więc bliżej mi jednak do saturnicznych klimatów, choć bywa to też męczące i ograniczające. U mnie Pluton też dominuje i to tak z ukrycia, to trzeba dopiero rozkminić rozkładając aspekty na czynniki pierwsze, bo na pierwszy rzut oka widać moją uraniczność (mam kwadraturę urana do Słońca i Merkurego). Ale Pluton ma też to do siebie, że nie krzyczyPush pisze: ↑pt lip 10, 2026 12:59 pm O, Plutona w 5. domu mogłabym mieć zamiast tego okropnego w 4.
Saturn w 5. domu też mi dał w kość - to męczące sztywniactwo...
Ale z tej strony pozdrawia Jowiszowiec (20% dominacji w horoskopie), kolejna dominująca planeta to Pluton.
Jowiszowiec, ale z kwadratura Saturna do Słońca, która nieźle "kopie" samoocenę.
A Ty jesteś rocznik '95 jak w nicku? ;)Verbena95 pisze: ↑pt lip 10, 2026 2:22 pm A to współczuję, to naprawdę daje w kość - i to u jowiszowca jeszcze gorzej, bo to sprzeczność. Ale ja też mam tak, że raz Saturn, a raz Jowisz zwycięża, ale że Saturn silny, więc bliżej mi jednak do saturnicznych klimatów, choć bywa to też męczące i ograniczające. U mnie Pluton też dominuje i to tak z ukrycia, to trzeba dopiero rozkminić rozkładając aspekty na czynniki pierwsze, bo na pierwszy rzut oka widać moją uraniczność (mam kwadraturę urana do Słońca i Merkurego). Ale Pluton ma też to do siebie, że nie krzyczy![]()
Jak to miło trafić na osoby zorientowane w temacie tak w ogóle, nie sądziłam że na tym forum poznam kogoś obeznanego w astrologii i jeszcze będę mogła na ten temat pogadać
Ja też nie sądziłam i też się bardzo cieszę, że na jakiś sensowny temat od czasu do czasu tu można porozmawiać
-
Sarabi96
-
Sarabi96
Cytując klasyka, myślę że nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze
To ciekawą masz mieszankę - Skorpion i Byk oraz Skorpion i Wodnik są dla mnie najciekawsze, także gratki.
A Księżyc w Skorpie jest bardzo trudny, ale też atrakcyjny, zwlaszcza w miksie z Wodnikiem jest ciekawy :D
Braun ma w ogóle szokujący horoskop...Z ciekawości spojrzałam co ten oszołom może mieć w horoskopie, no i proszę... mnóstwo Ryb i takie pacyfistyczne Ryby wykreowały kogoś takiego.Sarabi96 pisze: ↑sob lip 11, 2026 6:37 pm Cytując klasyka, myślę że nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrzeGwiazdy nas nie determinują, tylko dają pewne predyspozycje -niektóre z nich są naszymi mocnymi stronami, a inne słabościami, nad którymi można pracować i nauczyć się wykorzystywać na swoją korzyść (np. taki grzegorz braun, który ma Merkurego w najsłabszej pozycji - Rybach i to w retrogradacji, jest znany z tego, jakim jest dobrym mówcą i retorykiem). Nie ma sensu patrzeć na siebie przez pryzmat sympatii lub antypatii innych ludzi do jakiegoś znaku, a dla nawiedzonych zodiakar miejmy litość i nie starajmy się ich doinformować lub wyprowadzać z błędu
![]()
Ale Osama Bin Laden też był solarną Rybą z ugodowym Księżycem w Raku, więc tak, czasem się zdarza xd
Jasne, już Ci daję cynk:
https://horoscopes.astro-seek.com/
To jest najlepsza strona, która oferuje też świetną interpretację horoskopu. Uwielbiam ich charakterystyki. Po angielsku, ale pisane tak, że większość zrozumiesz.
Zjedź do dołu na "Birth chart report" i wprowadź swoje dane.