Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Kolorowanoc
BlondDoczep
Posty: 125
Rejestracja: pn gru 04, 2023 11:58 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Kolorowanoc »

PEONIA pisze: sob cze 20, 2026 12:14 pm Dokładnie. I niejednoktronie pisałam - laski wiązą się dla kasy z dziadami starymi a tyle potem z tego mają co nic. Już nie raz w otoczeniu widziałam takie przypadki i zawsze się to konczy źle dla tych dziewczyn i to wcale tak nie wyglada, ze ona lezy i pachnie a on tylko kasę daje....
Niekoniecznie dla kasy. Niektóre dziewczyny, kobiety po prostu lubią starszych facetów. I nie każda taka relacja kończy się dla nich fatalnie.
A tak ogólnie to co jest złego w tym że kobieta patrzy na zaradność faceta? To jest uwarunkowane biologicznie a niektóre kobiety dały sobie wmówić że to bycie materialistką, shonem itd.
Nie wiecie kto robi taką nagonkę na kobiety? Mężczyźni którzy przeważnie nie mają nic do zaoferowania. Przez taki ostracyzm społeczny wymusza się pewne zachowania na kobietach. Nie dajcie się temu zwieść.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4468
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Kolorowanoc pisze: sob cze 20, 2026 12:20 pm Niekoniecznie dla kasy. Niektóre dziewczyny, kobiety po prostu lubią starszych facetów. I nie każda taka relacja kończy się dla nich fatalnie.
A tak ogólnie to co jest złego w tym że kobieta patrzy na zaradność faceta? To jest uwarunkowane biologicznie a niektóre kobiety dały sobie wmówić że to bycie materialistką, shonem itd.
Nie wiecie kto robi taką nagonkę na kobiety? Mężczyźni którzy przeważnie nie mają nic do zaoferowania. Przez taki ostracyzm społeczny wymusza się pewne zachowania na kobietach. Nie dajcie się temu zwieść.
Nie o tym jest moj post chociaż wiem, ze intencje miałaś dobre.

Chodzilo mi o to by mieć oczy otwarte i nie dać się wykorzystywać przez takich facetów, którzy robią sobie z takich dziewczyn de facto niewolnice. To, ze facet ma łeb do interesu i miliony na koncie nie znaczy, ze się Toba będzie tym dzielił i Cię obdarowywał.

To są w większosci cwane wygi co po prostu te dziewczyny wykorzystują. Chcesz to mogę konkretniejsze przykłady napisać. Wiekszosc takich dziewczyn jak napisałam - nie ma prawa do niczego i nawet prawa głosu w takim domu.
Awatar użytkownika
Kolorowanoc
BlondDoczep
Posty: 125
Rejestracja: pn gru 04, 2023 11:58 pm

Post autor: Kolorowanoc »

Push pisze: pt cze 19, 2026 11:32 pm Zadziwia mnie to, jak często zdarza nam się zapominać i przechodzimy do porządku dziennego nad tym, w jak bardzo meskocentrycznym świecie żyjemy. I ok, nie zaprzeczam jakimś osiągnięciom ruchów feministycznych, pytanie co im się udaje osiągnąć dzisiaj. Ale nie o tutaj chodzi. Właściwie to największym problemem jest tutaj kwestia relacji damsko - męskich - uważam, że w kwestiach matrymonialnych to faceci... rozdają karty. Reguły relacji damsko - męskich są ustalane przez mężczyzn, to oni decydują jak to wszystko wygląda. To mężczyźni częściej zdradzają, zwykle odchodzą od kobiet do tych młodszych, "nudzą" się w długoletnich relacjach, perfidnie zostawiaja kobiety ze wspólnym dzieckiem i nie płacą alimentów. Polska ma często twarz kobiety po rozwodzie/rozstaniu, zmuszonej do samodzielnej egzystencji z dzieckiem, którego tatuś nie płaci alimentów i ta kobieta sama musi brać się za bary z życiem.

A wiecie co jest w tym wszystkim najlepsze? Często się spotyka taki obrazek...Dziewczyna 20+, ładna/atrakcyjna, z powodzeniem - może przebierać w mężczyznach, niejeden chciałby z nią być. I ona wybiera jakiegoś typa, starszego o 15 - 20 lat, "z możliwościami", który być może nawet porzucił dla niej żonę z dzieckiem/dziećmi i jest gotów dać jej "cały świat". I taka dziewczyna czuję się wyróżniona, buduje jej to samoocenę i ma poczucie, że sporo wygrała i w ogóle wszystko rozgrywa... Takich obrazków jest trochę. I szczerze? Jak byłam młodsza, to - wstyd się przyznać - ale też tak myślałam. Teraz do mnie dochodzi po prostu, jak słabe to było myślenie. Jakieś teksty typu "WHO run the world? Girls" to takie bajanie dla głupich. Laska myśli, że tyle wygrała, bo znalazła gościa, który rzucił dla niej wszystko, ale UPS... Był 20 lat starszy, a jej kartą przetargową były młodość i uroda. I tak naprawdę to ona jest zabawką, bo to FACECI WYBIERAJĄ, a nie jest do końca tak, że to ona wybrała. Spróbujcie się postawić w sytuacji tej drugiej płci - przechodzicie x związków, ok. 30 - tki decydujecie się związać z tą kobietą, którą niby kochacie i uważacie, że jest najbardziej właściwa, kompatybilna - odpowiada Wam jej osobowość, poczucie humoru, dobrze Wam się spędza czas razem. Wchodzicie w związek, zwykle są dzieci, dobrze Wam się układa, mijają lata...I dziwnym trafem te dobre związki rozpadają się prawie zawsze kiedy oboje mają ok. 40 - 50 lat. I kolejny dziwny traf - facet po takim związku zwykle szybciej wchodzi w kolejny i jego partnerka PRAWIE ZAWSZE jest młodsza o 10 - 15 lat. Gdyby ci ludzie się rozstawali i mężczyźni tak samo jak ich byłe partnerki wchodzili w związek z rówieśniczkami, to NIC bym nie powiedziała i moja optyka byłaby inna - że ludzkie się rozstają, związki się wypalają i ludzie mają prawo wejść w inny związek. Ale jakoś "dziwnie" jest inaczej i wchodzenie w związku przez panów m.in. ok. 40 - tki z młodszymi od siebie kobietami ZAWSZE będzie mi śmierdzieć. Kobiety nic nie rozgrywają, są w zasadzie zabawkami w rękach mężczyzn i ich okres przydatności jest krótki - czyli tak długi jak trwają ich młodość i uroda, potem są wymieniane na inny obiekt, młodszy i przynajmniej tak samo ładny. Młodość i uroda to największy oręż w rękach kobiety. I teraz ktoś zapyta - i ty serio w to wierzysz? Będziesz koleżankom gadać takie rzeczy? No nie. Wkurzam się tylko, że tak to wygląda.
Jednocześnie nigdy nie zapomnę gadek pewnej kobiety, która wiecznie miała syndrom, że "czas jej wycieka"...Jej ulubione teksty to było "So many men, so little time" i jeszcze jeden najgorszy - że "Jak babka ma 28 lat, to jeszcze może, ale za 5 lat jej wartość matrymonialna będzie niższa od wartości ekspedientki w Żabce". Wtedy byłam za młoda, żeby się zastanawiać nad tym tekstem, teraz za taki tekst nie podałalbym ręki. Kobieta, która sama uważa się za produkt i przystaje na to, że największą wartością kobiety jest młoda i uroda strzela sobie w kolano. I patrząc na życie tej pani, faktycznie tak było :D
Post wykreowany na fali wszystkich tych obecnych rozstań w showbiznesie ( Czarnecki, Prokop, teraz Kot, ten śmieszny Lichota).
Chciałabym żeby świat był lepszy dla kobiet, ale czy to się kiedykolwiek ziści?
Smutne ale prawdziwe. Z drugiej strony spójrz na to, że tak mniej więcej działa biologia. A to że kobieta wie że ma urodę i młodość, korzysta z tej karty przetargowej jest według mnie ok. Jednak nigdy nie zrozumiem kobiet, zwłaszcza tych młodszych które cieszą się z faktu że odbiły innej kobiecie faceta. Życzę takim babom żeby karma do nich wróciła.
Abstrahując od tego że kobiety w średnim wieku a dziś nie jest to 30 rok życia tylko coś między 35 a 40 wzwyż, robią się wyjątkowo wredne.
"I tak naprawdę to ona jest zabawką, bo to FACECI WYBIERAJĄ, a nie jest do końca tak, że to ona wybrała. " - tu się nie zgodzę. Gdyby się nie zgodziła to nie byłaby z nim. Tak ogólnie to wiesz ze istnieją laski które też czerpią przyjemność z relacji i niekoniecznie chcą się wiązać na stałe? Skończmy z mitem ze tylko facet "używa życia" :D
Czy okres kobiecej młodości jest krótki? Nie wydaje mi się. Trwa on do około 35-40 roku życia. Od 18 roku życia to długi czas.
Z jednej strony nie rozumiemy zasad biologii i mówimy że takie kobiety robią z siebie produkt. Każdy kij ma dwa końce. Z jednej strony to dobrze że na tym korzystają, z drugiej jeśli tylko tyle mają do zaprezentowania to przyszły upadek może być bolesny. Prawda jest taka że zarówno kobiety jak i mężczyźni patrzą na pewne aspekty, mają wymagania. Nie róbmy z mężczyzn takich złych, pisze to jako feministka. Znane są przypadki tego jak kobieta zostawiała swojego chłopa tylko dlatego ze noga mu się powinęła. Kobiety też patrzą na status faceta, wygląd, prędzej chłop umówi się z laską pracują w mcdonalds niż na odwrót. I uwierz mi, mężczyzn także to boli. Mnie np zastanawia jak kobiety powiedzmy powyżej 30 stki, znające realia i życie mogą się wiązać z rówieśnikami. To, o czym powyżej pisałaś. Niestety ale kobiety starzeją się szybciej od mężczyzn. Różnica nie jest kolosalna ale jednak. Ja bym miała pewne obawy ale ja to ja.
Katarzynaa123

Post autor: Katarzynaa123 »

Tzw "dobra partia" NIE równa się z automatu dobry partner.
Awatar użytkownika
Kolorowanoc
BlondDoczep
Posty: 125
Rejestracja: pn gru 04, 2023 11:58 pm

Post autor: Kolorowanoc »

PEONIA pisze: sob cze 20, 2026 12:26 pm Nie o tym jest moj post chociaż wiem, ze intencje miałaś dobre.

Chodzilo mi o to by mieć oczy otwarte i nie dać się wykorzystywać przez takich facetów, którzy robią sobie z takich dziewczyn de facto niewolnice. To, ze facet ma łeb do interesu i miliony na koncie nie znaczy, ze się Toba będzie tym dzielił i Cię obdarowywał.

To są w większosci cwane wygi co po prostu te dziewczyny wykorzystują. Chcesz to mogę konkretniejsze przykłady napisać. Wiekszosc takich dziewczyn jak napisałam - nie ma prawa do niczego i nawet prawa głosu w takim domu.
Masz 100% racji. Trzeba uważać, pamiętam jak miałam jakieś 18-21 lat, bywałam w różnych miejscach, na imprezach też. I właśnie mnie zaczepiali dużo starsi, kiedyś jeden podał swój wiek. Za chwilę z ciekawości pokazał mi dowód (był obcokrajowcem). Okazało się że miał kilkanaście lat więcej xD Młode dorosłe 18-25 lat to chyba najbardziej są podatne na takich manipulantów. Warto ostrzegać młodsze koleżanki ale też dać im prawo wyboru, w końcu prawnie odpowiadają same za siebie.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Push pisze: pt cze 19, 2026 11:32 pm Zadziwia mnie to, jak często zdarza nam się zapominać i przechodzimy do porządku dziennego nad tym, w jak bardzo meskocentrycznym świecie żyjemy. I ok, nie zaprzeczam jakimś osiągnięciom ruchów feministycznych, pytanie co im się udaje osiągnąć dzisiaj. Ale nie o tutaj chodzi. Właściwie to największym problemem jest tutaj kwestia relacji damsko - męskich - uważam, że w kwestiach matrymonialnych to faceci... rozdają karty. Reguły relacji damsko - męskich są ustalane przez mężczyzn, to oni decydują jak to wszystko wygląda. To mężczyźni częściej zdradzają, zwykle odchodzą od kobiet do tych młodszych, "nudzą" się w długoletnich relacjach, perfidnie zostawiaja kobiety ze wspólnym dzieckiem i nie płacą alimentów. Polska ma często twarz kobiety po rozwodzie/rozstaniu, zmuszonej do samodzielnej egzystencji z dzieckiem, którego tatuś nie płaci alimentów i ta kobieta sama musi brać się za bary z życiem.

A wiecie co jest w tym wszystkim najlepsze? Często się spotyka taki obrazek...Dziewczyna 20+, ładna/atrakcyjna, z powodzeniem - może przebierać w mężczyznach, niejeden chciałby z nią być. I ona wybiera jakiegoś typa, starszego o 15 - 20 lat, "z możliwościami", który być może nawet porzucił dla niej żonę z dzieckiem/dziećmi i jest gotów dać jej "cały świat". I taka dziewczyna czuję się wyróżniona, buduje jej to samoocenę i ma poczucie, że sporo wygrała i w ogóle wszystko rozgrywa... Takich obrazków jest trochę. I szczerze? Jak byłam młodsza, to - wstyd się przyznać - ale też tak myślałam. Teraz do mnie dochodzi po prostu, jak słabe to było myślenie. Jakieś teksty typu "WHO run the world? Girls" to takie bajanie dla głupich. Laska myśli, że tyle wygrała, bo znalazła gościa, który rzucił dla niej wszystko, ale UPS... Był 20 lat starszy, a jej kartą przetargową były młodość i uroda. I tak naprawdę to ona jest zabawką, bo to FACECI WYBIERAJĄ, a nie jest do końca tak, że to ona wybrała. Spróbujcie się postawić w sytuacji tej drugiej płci - przechodzicie x związków, ok. 30 - tki decydujecie się związać z tą kobietą, którą niby kochacie i uważacie, że jest najbardziej właściwa, kompatybilna - odpowiada Wam jej osobowość, poczucie humoru, dobrze Wam się spędza czas razem. Wchodzicie w związek, zwykle są dzieci, dobrze Wam się układa, mijają lata...I dziwnym trafem te dobre związki rozpadają się prawie zawsze kiedy oboje mają ok. 40 - 50 lat. I kolejny dziwny traf - facet po takim związku zwykle szybciej wchodzi w kolejny i jego partnerka PRAWIE ZAWSZE jest młodsza o 10 - 15 lat. Gdyby ci ludzie się rozstawali i mężczyźni tak samo jak ich byłe partnerki wchodzili w związek z rówieśniczkami, to NIC bym nie powiedziała i moja optyka byłaby inna - że ludzkie się rozstają, związki się wypalają i ludzie mają prawo wejść w inny związek. Ale jakoś "dziwnie" jest inaczej i wchodzenie w związku przez panów m.in. ok. 40 - tki z młodszymi od siebie kobietami ZAWSZE będzie mi śmierdzieć. Kobiety nic nie rozgrywają, są w zasadzie zabawkami w rękach mężczyzn i ich okres przydatności jest krótki - czyli tak długi jak trwają ich młodość i uroda, potem są wymieniane na inny obiekt, młodszy i przynajmniej tak samo ładny. Młodość i uroda to największy oręż w rękach kobiety. I teraz ktoś zapyta - i ty serio w to wierzysz? Będziesz koleżankom gadać takie rzeczy? No nie. Wkurzam się tylko, że tak to wygląda.
Jednocześnie nigdy nie zapomnę gadek pewnej kobiety, która wiecznie miała syndrom, że "czas jej wycieka"...Jej ulubione teksty to było "So many men, so little time" i jeszcze jeden najgorszy - że "Jak babka ma 28 lat, to jeszcze może, ale za 5 lat jej wartość matrymonialna będzie niższa od wartości ekspedientki w Żabce". Wtedy byłam za młoda, żeby się zastanawiać nad tym tekstem, teraz za taki tekst nie podałalbym ręki. Kobieta, która sama uważa się za produkt i przystaje na to, że największą wartością kobiety jest młoda i uroda strzela sobie w kolano. I patrząc na życie tej pani, faktycznie tak było :D
Post wykreowany na fali wszystkich tych obecnych rozstań w showbiznesie ( Czarnecki, Prokop, teraz Kot, ten śmieszny Lichota).
Chciałabym żeby świat był lepszy dla kobiet, ale czy to się kiedykolwiek ziści?
Ale zobacz, jak z twojej wypowiedzi w twoim podejściu wybija dokładnie to, co krytykujesz. To niestety częste w kręgach tzw. feministycznych, gdzie tyle się walczy o prawa kobiet, ale wynika to nie z wysokiego poczucia własnej wartości i faktu, że kobieta zasługuje, ale z poczucia bycia ofiarą (przede wszystkim mężczyzn), kimś gorszym i że się nie zasługuje. Pamiętam, jak ileś lat temu Magdalena Środa wręcz wprost powiedziała, że kobiety są ofiarami, no to jak tak, to w ogóle do widzenia... Oczywiście, często bywają ofiarami systemu / mężczyzn itd. Ale bywają, a nie SĄ ofiarami ogólnie i koniec. Kwestia doboru słów wprowadza pewną narrację, jeśli chcemy zmienić narrację, musimy zacząć używać innych słów. słów które dają nam sprawczość, a nie ją odbierają. Tak jak ostatnio gdzieś tu wspomniałam, że feministycznie nastawiona laska krytykowała parodiowanie mężczyzn przebranych za kobiety, bo wtedy oni "zniżają się do poziomu kobiety". Ale rozumiem, że to wychodzi z tego, co ona podświadomie o sobie myśli jako o byciu kobietą. Z takiego podejścia się tworzą takie poglądy, że w gruncie rzeczy kobieta to "zabawka" w rękach mężczyzn, że to oni rozgrywają, a jedynym atutem kobiet jest uroda. Ja uważam, że kwestia podejścia własnego jest wszystkim. Jeśli my o sobie tak myślimy, to działa to jak samospełniająca się przepowiednia i wszędzie to widzimy, bo nie wyobrażamy sobie, że może być w ogóle inaczej. Kwestia z poglądami i przekonaniami jest na tyle optymistyczna, że można je zmienić. Ale wymaga to pracy, a przede wszystkim zdania sobie sprawy, że w gruncie rzeczy myślimy o sobie źle i z tym zdaniem sobie sprawy jest chyba największy problem. Bo myślę, że jakby tamtej laski zapytać, czy ona lubi być kobietą, to na pewno powie, że tak. A jednak ciągle jest z tą kobiecością jakiś problem, bo jest na tym temacie za duże skupienie i zdarzają się takie freudowskie pomyłki ujawniające, że jest jednak inaczej. I świat nie będzie lepszy dla kobiet, jeśli kobiety nie przestaną sobie umniejszać. Nie można oczekiwać, że inni się zmienią pod nas (choć wielu mężczyznom wiele zmian by się przydało, także dla siebie samych), musimy zacząć od siebie, od budowania własnej wartości, bo jako Polki mamy je zatrważająco niskie. Ale niestety też jest fakt, i tu akurat mam porównanie, że polscy mężczyźni są niestety bardzo, ale to bardzo substandardowi na tle tych z innych nacji i nie wiem, czy za mojego życia jest nadzieja na poprawę, bo na razie widzę tendencję wręcz pogarszającą, choć na szczęście nie u wszystkich, u nielicznej grupy widzę duży skok do przodu, no ale w liczbie problem, dla wszystkich Polek ich nie starczy.
Co do tej wypowiedzi, że "Jak babka ma 28 lat, to jeszcze może, ale za 5 lat jej wartość matrymonialna będzie niższa od wartości ekspedientki w Żabce" - to jest właśnie absolutne odbieranie sobie sprawczości, umniejszanie i uprzedmiotowianie. Zresztą kwestia wieku kobiety ujmowana w ten sposób, to coś, co na tym forum notorycznie czytam, więc nie jest to jak widać odosobniony pogląd. A swoją drogą, ekspedientka w Żabce jako człowiek nie ma wartości, bo jet ekspedientką w Żabce? Jak kobiety same na siebie takie rzeczy wygadują, to naprawdę źle to wygląda. Mam wrażenie, że w tym kraju jest za mało kobiet, które są realnie, z racji swojej siły mentalnej, w stanie pomóc innym kobietom. To co widzę w tych wszystkich ruchach niby pro-kobiecych, to jednak niedowartościowanie i często wrogość do własnej płci, z czym nie mogę się utożsamić, czuję w tym wszystkim jedynie poziom deklaratywny, a to bez poparcia konkretami (co realnie zrobiłyście dla tych wszystkich kobiet, którym chcecie pomóc?), jest po prostu wydmuszka i ja się na coś takiego nie piszę. A jest ta indolencja, bo bez odpowiedniego mentalu nie da się wiele zrobić, pewne rzeczy wyjdą w tzw. "praniu" i wszystko się rozjedzie. I nawet jakby tak było, że system, czy faceci nam utrudniają, co też tak bywa, to cały czas, konsekwentnie jedziemy dalej, robimy swoje. A każdy nad swoim mentalem musi sam pracować i nikt za nas tergo nie załatwi.
Awatar użytkownika
Kolorowanoc
BlondDoczep
Posty: 125
Rejestracja: pn gru 04, 2023 11:58 pm

Post autor: Kolorowanoc »

Verbena95 pisze: sob cze 20, 2026 1:16 pm Ale zobacz, jak z twojej wypowiedzi w twoim podejściu wybija dokładnie to, co krytykujesz. To niestety częste w kręgach tzw. feministycznych, gdzie tyle się walczy o prawa kobiet, ale wynika to nie z wysokiego poczucia własnej wartości i faktu, że kobieta zasługuje, ale z poczucia bycia ofiarą (przede wszystkim mężczyzn), kimś gorszym i że się nie zasługuje. Pamiętam, jak ileś lat temu Magdalena Środa wręcz wprost powiedziała, że kobiety są ofiarami, no to jak tak, to w ogóle do widzenia... Oczywiście, często bywają ofiarami systemu / mężczyzn itd. Ale bywają, a nie SĄ ofiarami ogólnie i koniec. Kwestia doboru słów wprowadza pewną narrację, jeśli chcemy zmienić narrację, musimy zacząć używać innych słów. słów które dają nam sprawczość, a nie ją odbierają. Tak jak ostatnio gdzieś tu wspomniałam, że feministycznie nastawiona laska krytykowała parodiowanie mężczyzn przebranych za kobiety, bo wtedy oni "zniżają się do poziomu kobiety". Ale rozumiem, że to wychodzi z tego, co ona podświadomie o sobie myśli jako o byciu kobietą. Z takiego podejścia się tworzą takie poglądy, że w gruncie rzeczy kobieta to "zabawka" w rękach mężczyzn, że to oni rozgrywają, a jedynym atutem kobiet jest uroda. Ja uważam, że kwestia podejścia własnego jest wszystkim. Jeśli my o sobie tak myślimy, to działa to jak samospełniająca się przepowiednia i wszędzie to widzimy, bo nie wyobrażamy sobie, że może być w ogóle inaczej. Kwestia z poglądami i przekonaniami jest na tyle optymistyczna, że można je zmienić. Ale wymaga to pracy, a przede wszystkim zdania sobie sprawy, że w gruncie rzeczy myślimy o sobie źle i z tym zdaniem sobie sprawy jest chyba największy problem. Bo myślę, że jakby tamtej laski zapytać, czy ona lubi być kobietą, to na pewno powie, że tak. A jednak ciągle jest z tą kobiecością jakiś problem, bo jest na tym temacie za duże skupienie i zdarzają się takie freudowskie pomyłki ujawniające, że jest jednak inaczej. I świat nie będzie lepszy dla kobiet, jeśli kobiety nie przestaną sobie umniejszać. Nie można oczekiwać, że inni się zmienią pod nas (choć wielu mężczyznom wiele zmian by się przydało, także dla siebie samych), musimy zacząć od siebie, od budowania własnej wartości, bo jako Polki mamy je zatrważająco niskie. Ale niestety też jest fakt, i tu akurat mam porównanie, że polscy mężczyźni są niestety bardzo, ale to bardzo substandardowi na tle tych z innych nacji i nie wiem, czy za mojego życia jest nadzieja na poprawę, bo na razie widzę tendencję wręcz pogarszającą, choć na szczęście nie u wszystkich, u nielicznej grupy widzę duży skok do przodu, no ale w liczbie problem, dla wszystkich Polek ich nie starczy.
Co do tej wypowiedzi, że "Jak babka ma 28 lat, to jeszcze może, ale za 5 lat jej wartość matrymonialna będzie niższa od wartości ekspedientki w Żabce" - to jest właśnie absolutne odbieranie sobie sprawczości, umniejszanie i uprzedmiotowianie. Zresztą kwestia wieku kobiety ujmowana w ten sposób, to coś, co na tym forum notorycznie czytam, więc nie jest to jak widać odosobniony pogląd. A swoją drogą, ekspedientka w Żabce jako człowiek nie ma wartości, bo jet ekspedientką w Żabce? Jak kobiety same na siebie takie rzeczy wygadują, to naprawdę źle to wygląda. Mam wrażenie, że w tym kraju jest za mało kobiet, które są realnie, z racji swojej siły mentalnej, w stanie pomóc innym kobietom. To co widzę w tych wszystkich ruchach niby pro-kobiecych, to jednak niedowartościowanie i często wrogość do własnej płci, z czym nie mogę się utożsamić, czuję w tym wszystkim jedynie poziom deklaratywny, a to bez poparcia konkretami (co realnie zrobiłyście dla tych wszystkich kobiet, którym chcecie pomóc?), jest po prostu wydmuszka i ja się na coś takiego nie piszę. A jest ta indolencja, bo bez odpowiedniego mentalu nie da się wiele zrobić, pewne rzeczy wyjdą w tzw. "praniu" i wszystko się rozjedzie. I nawet jakby tak było, że system, czy faceci nam utrudniają, co też tak bywa, to cały czas, konsekwentnie jedziemy dalej, robimy swoje. A każdy nad swoim mentalem musi sam pracować i nikt za nas tergo nie załatwi.
Lepiej bym tego nie ujęła. :good: :brawo:
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

PEONIA pisze: sob cze 20, 2026 12:14 pm Dokładnie. I niejednoktronie pisałam - laski wiązą się dla kasy z dziadami starymi a tyle potem z tego mają co nic. Już nie raz w otoczeniu widziałam takie przypadki i zawsze się to konczy źle dla tych dziewczyn i to wcale tak nie wyglada, ze ona lezy i pachnie a on tylko kasę daje....dlatego mam swego rodzaju podziw dla Przetakiewiczowej, ze umiała wycisnąć z Kulczyka domy, kosztownosci i jakieś miliony. Zazwyczaj takie panny zasuwają za psi grosz na dwa etaty w jego firmie, ogarniają same dom, nie mają nic do powiedzenia ani do decydowania, musza znosić humory i na palcach chodzić wokół pana a on od czasu do czasu coś im kupi jak ma humor dobry.
No tak, ale zwróć uwagę na to, że Przetakiewicz sama była z tergo co mi wiadomo z podobnego środowiska, kierowała się podobnymi wartościami, co Kulczyk, więc była jednak dość równą partnerką.
Push
PinkParty
Posty: 1868
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

Verbena95 pisze: sob cze 20, 2026 1:35 pm No tak, ale zwróć uwagę na to, że Przetakiewicz sama była z tergo co mi wiadomo z podobnego środowiska, kierowała się podobnymi wartościami, co Kulczyk, więc była jednak dość równą partnerką.
No cóż, różne są opinie na jej temat ;) Ale cokolwiek robiła czy nie robiła również sądzę, że jest niegłupia i nie można jej odmówić sprytu.
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3111
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Popieram, że zwykle młodsza strona traci na związku z dużą różnicą wieku, właśnie z powodu swojego niedoświadczenia i braku wiedzy. Ja nie widzę nic złego w związku z facetem dla kasy. Oni z młodymi kobietami również nie są dla ich intelektu i wrażliwości. Sama w takim związku nie byłam, ale nie mam z tym problemu. Tylko wymiana powinna być równa. Moja koleżanka z liceum umawiała się z facetem około 30. Dla niej to było wow, bo on miał auto, zapraszał ją czasem do restauracji albo kupił jej bluzkę. Do tego miał przewagę doświadczenia, więc popisywał się przed nią tekstami, na które jego równolatka by przewróciła oczami (zgrywał wielkiego niezrozumianego intelektualistę). Straciła z nim dziewictwo w dość parszywych warunkach, bo on nawet na chatę jej nie mógł wziąć (mieszkał z rodzicami). Potem wyszło, że wstydzi się jej przed swoimi znajomymi, ale to już inna historia. Chodzi o to, że typ na starego opla, głupie gadki i bluzkę za 15 zł poderwał młodą, atrakcyjną dziewczynę. Ta dziewczyna za 2-3 lata, już widząc w życiu więcej, doskonale rozumiałaby, że z tej relacji wyszła jedynie z traumą tego dziwnego seksu, a poza tym z niczym. Taka kobieta może więcej, dużo więcej. Dlatego oni się tak spieszą i chcą wyrywać jak najmłodsze, a nie po to, że chcą z nimi rodziny zakładać albo dać takiej kobiecie cokolwiek finansowo, błagam. To nie Kulczyk. Wystarczy poczytać, co ci faceci piszą, żeby wiedzieć, że żaden z nich nie chce dać młodej lasce fajnego życia. Przecież dla nich top informacja do pochwalenia się w internecie to "ja mojej kobiecie nic nie daje na walentynki, bo nie obchodzimy takich głupich świąt!" albo "dobrze, że moja żona jest normalna i nie narzeka, że jeździmy nad zasrany kaczym gównem staw zamiast nie wiadomo na jakie wakacje".
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4468
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

lalisa pisze: sob cze 20, 2026 4:57 pm Przecież dla nich top informacja do pochwalenia się w internecie to "ja mojej kobiecie nic nie daje na walentynki, bo nie obchodzimy takich głupich świąt!" albo "dobrze, że moja żona jest normalna i nie narzeka, że jeździmy nad zasrany kaczym gównem staw zamiast nie wiadomo na jakie wakacje".
Swoją drogą ja nigdy nie mogę z tych komentarzy facetów XD. Moja druga ukochana grupa to komentarze, najczęsciej pod postami kobiet co nie chcą mieć dzieci Arek45 " ja mam 45 lat, z żoną wzieliśmy ślub jak mieliśmy 21 lat, dorabialismy się razem, mamy 3 dzieci i jakoś rozwinąłem firmę i z niczego nie musielismy rezygnować. jestem szczęsliwy, mam super zycie i wybrałbym to samo jeszcze raz" - ja Arku nie wątpie ze jesteś szcześliwy i masz super życie, ciekawe co ta Twoja żona by na ten temat powiedziała XD
KasiaBasiaAsia12345
Siatkarka
Posty: 1
Rejestracja: sob cze 20, 2026 8:57 pm

Post autor: KasiaBasiaAsia12345 »

PEONIA pisze: sob cze 20, 2026 7:37 pm Swoją drogą ja nigdy nie mogę z tych komentarzy facetów XD. Moja druga ukochana grupa to komentarze, najczęsciej pod postami kobiet co nie chcą mieć dzieci Arek45 " ja mam 45 lat, z żoną wzieliśmy ślub jak mieliśmy 21 lat, dorabialismy się razem, mamy 3 dzieci i jakoś rozwinąłem firmę i z niczego nie musielismy rezygnować. jestem szczęsliwy, mam super zycie i wybrałbym to samo jeszcze raz" - ja Arku nie wątpie ze jesteś szcześliwy i masz super życie, ciekawe co ta Twoja żona by na ten temat powiedziała XD
To jest wątek o randkach z tindera? Udało wam sie poznac bogatego księcia?🤣
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4468
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

KasiaBasiaAsia12345 pisze: sob cze 20, 2026 9:14 pm To jest wątek o randkach z tindera? Udało wam sie poznac bogatego księcia?🤣
Tytul wątku masz u gory, taki duzy czerwony.
stokrotkapolna1234
Tritonotti
Posty: 185
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

Jennifer pisze: pt cze 19, 2026 6:19 pm Wiekszość z was to parady równości widziała chyba tylko w TVP za czasów pisu. Tak się składa, że co roku jestem na paradzie w WWA i raz, może dwa widziałam gołą dupę. Więcej golizny widywałam na paradach studentów w Olsztynie w czasie Kortowiady i jakoś tego nikt sie nie czepiał XDDD
Ja bylam kilkukrotnie na poradzie równości w Warszawie ale niestety widoku faceta ubranego w stringi oraz brokat nie zapomnę do końca zycia tak jak i widoków cyckow I dup. I nie, nie uważam ze to cos fajnego. A kortowiady sie nie czepiam bo nigdy na niej nie byłam.
staratwoja
Srebrna Kropeczka
Posty: 156
Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm

Post autor: staratwoja »

stokrotkapolna1234 pisze: ndz cze 21, 2026 4:29 pm Ja bylam kilkukrotnie na poradzie równości w Warszawie ale niestety widoku faceta ubranego w stringi oraz brokat nie zapomnę do końca zycia tak jak i widoków cyckow I dup. I nie, nie uważam ze to cos fajnego. A kortowiady sie nie czepiam bo nigdy na niej nie byłam.
Masz strasznie słabą psychikę jeśli męska dupa do dziś śni ci się po nocach xd
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

staratwoja pisze: ndz cze 21, 2026 5:07 pm Masz strasznie słabą psychikę jeśli męska dupa do dziś śni ci się po nocach xd
Ojoj bez przesady z takimi stwierdzeniami, bądźmy dla siebie uprzejmi. Ja też się z tym nie zgadzam, niech se chodzą z gołym tyłkiem na paradzie, mi tym krzywdy nie robią. W ogóle mam wrażenie, że w Polsce panuje straszna pruderia na tematy ciała i seksu, co można również tu często przeczytać. Pamiętajcie ludzie, że gdyby nie ten "zły" keks, to może by was dzisiaj tu nie było :) no ale dziesiątki lat "nauczań" KK niestety nie poszły w las...
jaskana
KlasaBiznes
Posty: 563
Rejestracja: ndz mar 06, 2022 11:10 am

Post autor: jaskana »

Kolorowanoc pisze: sob cze 20, 2026 12:41 pm Niestety ale kobiety starzeją się szybciej od mężczyzn. Różnica nie jest kolosalna ale jednak.
no nie, to akurat seksistowska bzdura
Aleksandra_18
PsychoFanka
Posty: 99
Rejestracja: pt sty 31, 2025 7:39 pm

Post autor: Aleksandra_18 »

jaskana pisze: ndz cze 21, 2026 6:00 pm no nie, to akurat seksistowska bzdura
W dodatku bardzo łatwa do obalenia, bo dosłownie wystarczy się rozejrzeć po ludziach xD (ale jak ktoś bardzo obstaje przy swojej tezie, to oczy ma gdzie indziej). Mam 25 lat, a sama widzę, że zdecydowana większość kobiet 40+ i 50+ wygląda lepiej od swoich równolatków. Nawet jeśli nie mają najpiękniejszych rysów twarzy czy mają jakieś dodatkowe kilogramy (nie mówię tu o dużej nadwadze/otyłości), to są po prostu bardziej zadbane i im się chce. Nie chodzi mi tu o przesadzanie z medycyną estetyczną czy nakładanie ciężkiego makijażu.
W zasadzie to zaczyna być widać już wśród osób 30+ ale ja uznaję trzydziestoparolatków za młodych ludzi w sile wieku:)
Alek88
MiamiBicz
Posty: 399
Rejestracja: sob wrz 30, 2023 5:01 pm

Post autor: Alek88 »

Kolorowanoc pisze: sob cze 20, 2026 1:23 pm Lepiej bym tego nie ujęła. :good: :brawo:
Lepiej byś tego nie ujęła, a sama umniejszylas w swoim poście kobietom 35 plus pisząc, że robią się wyjątkowo wredne xd zresztą nie pierwszy z twojej strony taki przytyk w stronę babek pod 40-tke. Nawet wyżej napisałaś totalna bzdure, jakoby kobiety szybciej się starzaly. Sama sobie zaprzeczasz.
stokrotkapolna1234
Tritonotti
Posty: 185
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

staratwoja pisze: ndz cze 21, 2026 5:07 pm Masz strasznie słabą psychikę jeśli męska dupa do dziś śni ci się po nocach xd
Kłania sie czytanie ze zrozumieniem ponieważ nigdzie tak nie napisałam ze cokolwiek mi sie sni po nocach

A nawet gdybym miała strasznie słaba psychikę to w sumie co z tego? Lepsze to niz wysmiewanie kogoś zeby poczuc sie lepiej tak jak robisz to ty
stokrotkapolna1234
Tritonotti
Posty: 185
Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm

Post autor: stokrotkapolna1234 »

Verbena95 pisze: ndz cze 21, 2026 5:16 pm Ojoj bez przesady z takimi stwierdzeniami, bądźmy dla siebie uprzejmi. Ja też się z tym nie zgadzam, niech se chodzą z gołym tyłkiem na paradzie, mi tym krzywdy nie robią. W ogóle mam wrażenie, że w Polsce panuje straszna pruderia na tematy ciała i seksu, co można również tu często przeczytać. Pamiętajcie ludzie, że gdyby nie ten "zły" keks, to może by was dzisiaj tu nie było :) no ale dziesiątki lat "nauczań" KK niestety nie poszły w las...
Nie wiem czy to pruderia ale mi to sie nie chce słychać ciagle o tym seksie. Wlasnie mam takie wrażenie ze w Polsce ciagle gada sie o seksie, żarty to wiadomo hehe keks, nawet reklama blachodachowki musi byc związana z rozebrana kobieta i mam tego przesyt
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

stokrotkapolna1234 pisze: ndz cze 21, 2026 8:22 pm Nie wiem czy to pruderia ale mi to sie nie chce słychać ciagle o tym seksie. Wlasnie mam takie wrażenie ze w Polsce ciagle gada sie o seksie, żarty to wiadomo hehe keks, nawet reklama blachodachowki musi byc związana z rozebrana kobieta i mam tego przesyt
To prawda, ale to właśnie wynika paradoksalnie z tej pruderii i wstydu wokół tematu, a nie otwartości. Tak samo wulgarne heheszki świadczą właśnie o tym. Oczywiście można nawet takie wulgarne heheszki zrobić ze smakiem i nie wytłumaczę tu w formie pisemnej, jaka jest różnica między jednym, a drugim, ale to się wyczuwa (no chyba, że ktoś nie wyczuwa). Ja mam wrażenie, że jak się w Polsce mówi o seksie, to jest to na zasadzie, że tego nie wolno, tamtego nie chcę, obrzydliwe coś tam, a nie ma w tym żadnej radości, ani luzu.
Gdymniesenzmorzy
RiczAsFak
Posty: 823
Rejestracja: sob maja 20, 2023 11:29 am

Post autor: Gdymniesenzmorzy »

Aleksandra_18 pisze: ndz cze 21, 2026 7:45 pm W dodatku bardzo łatwa do obalenia, bo dosłownie wystarczy się rozejrzeć po ludziach xD (ale jak ktoś bardzo obstaje przy swojej tezie, to oczy ma gdzie indziej). Mam 25 lat, a sama widzę, że zdecydowana większość kobiet 40+ i 50+ wygląda lepiej od swoich równolatków. Nawet jeśli nie mają najpiękniejszych rysów twarzy czy mają jakieś dodatkowe kilogramy (nie mówię tu o dużej nadwadze/otyłości), to są po prostu bardziej zadbane i im się chce. Nie chodzi mi tu o przesadzanie z medycyną estetyczną czy nakładanie ciężkiego makijażu.
W zasadzie to zaczyna być widać już wśród osób 30+ ale ja uznaję trzydziestoparolatków za młodych ludzi w sile wieku:)
Mam 30 lat i kolegów w podobnym wieku.Kilkoro z nich ma starsze partnerki(+\- 5 lat różnicy).Nie widać tej różnicy.W większości przypadków to kobieta wygląda lepiej od młodszego chłopaka :)Więc gadanie,że kobiety szybciej się starzeją to relikt przeszłości i można to sobie między bajki włożyć.
Alek88
MiamiBicz
Posty: 399
Rejestracja: sob wrz 30, 2023 5:01 pm

Post autor: Alek88 »

Byc może nie będzie to tak niepopularna opinia, ale nie cierpię tego typowo wschodniego "goszczenia się" po domach. Mam wrażenie, że w krajach zachodnich ludzie nie mają takiego upodobania do spotykania się w domach jak u nas i raczej wychodzi się do knajp co mi dużo bardziej odpowiada. Nie zapraszam do siebie gości i nie lubię być zapraszana do kogoś.
staratwoja
Srebrna Kropeczka
Posty: 156
Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm

Post autor: staratwoja »

stokrotkapolna1234 pisze: ndz cze 21, 2026 8:22 pm Nie wiem czy to pruderia ale mi to sie nie chce słychać ciagle o tym seksie. Wlasnie mam takie wrażenie ze w Polsce ciagle gada sie o seksie, żarty to wiadomo hehe keks, nawet reklama blachodachowki musi byc związana z rozebrana kobieta i mam tego przesyt
Mam wrażenie że mówisz o Polsce sprzed 20 lat. Jednak sporo się zmieniło w aspekcie podejścia do uprzedmiotowienia kobiet. Zanim ktoś stwierdzi że wcale nie obserwuje tego wokół siebie - wiadomo, że to zależy od środowiska, miejscowości, innych czynników, ale raczej odchodzi się od np. oczepin z podtekstem czy reklam z gołymi babami, świńskie żarciki najebanego wujka dla młodszego pokolenia coraz częściej są po prostu niekomfortowe, jest w tym szansa na zwrot w stronę kultury w której nagość (chociażby w kontekście opalania topless na plaży, sauny czy karmienia piersią) nie jest automatycznie czymś seksualnym, a o seksie można rozmawiać spokojnie i dojrzale. Hehe zboczone żarciki to konsekwencja właśnie tej powszechnej pruderii, gdyby keks nie był dla tych ludzi jakiś niesamowicie szokujący i przez to ekscytujący to może wreszcie by dojrzeli.