To ja tak mam, jak chodzi o mój zawód - i dodam, że dzieje się to tylko w Polsce, w każdym innym kraju reaguje się normalnie. To też zależy z kim gadasz, jak z ludźmi na jakimś poziomie, to to się już poprawiło, natomiast jak ktoś jest taki nie za bardzo zorientowany ogólnie, to nadal są takie durne teksty. Nie żebym je brała do siebie, raczej jest to dla mnie znak, z kim się nie zadawać, bo i tak nic z tego nie będzie ze względu na to, jaki mamy ogólny światopogląd.PEONIA pisze: ↑wt cze 09, 2026 3:39 pm I te teksty "a ja jestem z Warszawy" a "bo my w Warszawie" to ja osobiście uważam, ze to legendy miejskie w obecnych czasach, może kiedyś tak było ale teraz już nie.
Ani ja ani nikt kogo znam nie lubi tego mówić, bo dzieją się dwie rzeczy:
1. Właśnie zaczynają padać głupie teksty w stylu "oooo Warszawianka przyjechała" "a co tam słychać w wielkim świecie" i jechanie stereotypami jakie padały w tym wątku.
2. Ludziom jak w kreskówce, pokazują się dolary w oczach i zaraz kombinują jak je z Ciebie wycisnąć. Serio, mnie tez to kiedyś głupią spotkało u fryzjera na wesele kuzyna i wiele moich znajomych ma podobne doświadczenia.
Serio, każdy kogo znam prędzej się przekręci niż się przyzna jeśli nie musi. Ja raczej mowię, ze z centralnej polski jestem albo z Mazowsza
Co do punktu 2 to mega przykre, nie wiem gdzie konkretnie jeździłaś, bo mam wrażenie że poziom cwaniactwa też zależy niestety po części od rejonu Polski. Wiele cwaniackich zachowań opisywanych tu na forum u mnie albo w ogóle nie występuje, albo ja się z nimi nie spotkałam. I to nie jest tak, że dyskryminuję kogoś, bo np. w każdym narodzie są te lepsze i gorsze zachowania, do których ludzie z tych krajów się przyznają.
Też ogólnie źle, że macie taką presję, żeby się nie pokazywać, w ogóle uważam hejt na Warszawę za coś kiepskiego i często wyraz czyichś kompleksów. A Warszawa nie jest ani lepsza, ani gorsza od innych miejsc w Polsce. Znaczy dla mnie dobra, bo ja Warszawę lubię, ale to jest tylko moja opinia