Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Jhhn
RoyalBaby
Posty: 26
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 5:14 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Jhhn »

mallam pisze: czw cze 04, 2026 3:12 pm Mignal mi ostatnio na yt taki filmik-esej pod tytułem "why i am gay but not queer" i uważam ze jest to mega trafne, przez to ze z bycia osobą homoseksualną (czyli "inną" - "queer") zrobila sie jakas taka dziwaczna moda to teraz ludzie utożsamiają sobie wlasnie gejów czy lesbijki jako takich odklejeńcow, i podobno bardzo duzo osob homoseksualnych ma tego juz dosyć
"Normalne" osoby homoseksualne nie różnią sie niczym od osób heteroseksualnych, a te wszystkie osoby "queer" to właśnie efekt tej dziwacznej mody w stylu obsypanej brokatem :D nie wiem czy to mowie ma sens
Ja tu bym jeszcze dodała drag queens. Nie rozumiem kompletnie jak to w tych czasach jest akceptowalne, a co więcej; ogólnie lubiane i uważane za fajne. Przecież to skrajne parodiowanie i naśmiewanie się z kobiecości. Dla mnie to odpowiednik black face w stanach, a nie żadna 'sztuka'
jaskana
Bransoletka50k
Posty: 552
Rejestracja: ndz mar 06, 2022 11:10 am

Post autor: jaskana »

terrible pisze: śr cze 03, 2026 5:51 pm

No ale czym się różni artysta w teatrze lalkarskim od pani/pana w żabce, w rejestracji medycznej czy woźnej w szkole? Albo od studenta? Ci ludzie też są permanentni zatrudnieni na UZ za minimalną krajową. Za moment jak spoleczeństwo się trochę zestarzeje, to będzie wysyp tych na B2B bez emerytur, którym trzeba będzie dopłacać do świadczeń, bo nie uzbierali (choć wiadomo "wole b2b bo sobie odłoze sam i zarobię" XD) . Bez jaj, może warto w końcu wymusić jakieś zmiany na rynku pracy zamiast dopłacać każdemu? W PL zatrudnia się kosmiczną liczbę ludzi na śmieciówkach, a nie tylko artystów, i im też lada moment (albo już) będzie bez minimalnego zabezpieczenia
już mówię czym - stałością dochodu i to jest główna różnica. inna kwestia to to, że najlepiej byłoby zreformować system emerytalny, żeby składki były odprowadzane od dochodu i to miało być najwięcej sensu. tylko co z tego, że eksperci tak twierdzą skoro politycy nie ruszą tematu, bo boją się o głosy xd
mallam
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

Jhhn pisze: czw cze 04, 2026 3:21 pm Ja tu bym jeszcze dodała drag queens. Nie rozumiem kompletnie jak to w tych czasach jest akceptowalne, a co więcej; ogólnie lubiane i uważane za fajne. Przecież to skrajne parodiowanie i naśmiewanie się z kobiecości. Dla mnie to odpowiednik black face w stanach, a nie żadna 'sztuka'
Wlasnie mnie najbardziej dziwi to ze mam wrazenie ze wszystko co związane z kobiecością = superanckie i yassss queen a wszystko co związane z męskością = toksyczne, zle, zaborcze i w ogole najlepiej wszystkich "męskich mezczyzn" spalić na stosie...
Przykład w formie żartu ale myślę ze jest to trafna metafora - mowic formami męskimi typu "kandydat", "pracownik", itp to fuj ble i dyskryminacja, ale używanie form "osoba kandydujaca", "osoba pracujaca" jest juz super cool - a są to formy jednak żeńskie "ta osoba, ona" ;)
I wiem wiem ze to sie pewnie jakos pokrętnie wywodzi z feminizmu ze kobiety musiały walczyć o swoje prawa itp ale nigdy nie zrozumiem dlaczego facet jesli nagle zaczyna być bardziej "kobiecy", ubiera sie w sukienki i maluje to nagle jest to ikona i idol TYLKO dlatego ze wlasnie te kobiece atrybuty przywdziewa
Mam nadzieję ze ma to sens bo w mojej głowie ma 😅
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:Greece
Posty: 1299
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

mallam pisze: czw cze 04, 2026 4:22 pm Wlasnie mnie najbardziej dziwi to ze mam wrazenie ze wszystko co związane z kobiecością = superanckie i yassss queen a wszystko co związane z męskością = toksyczne, zle, zaborcze i w ogole najlepiej wszystkich "męskich mezczyzn" spalić na stosie...
Przykład w formie żartu ale myślę ze jest to trafna metafora - mowic formami męskimi typu "kandydat", "pracownik", itp to fuj ble i dyskryminacja, ale używanie form "osoba kandydujaca", "osoba pracujaca" jest juz super cool - a są to formy jednak żeńskie "ta osoba, ona" ;)
I wiem wiem ze to sie pewnie jakos pokrętnie wywodzi z feminizmu ze kobiety musiały walczyć o swoje prawa itp ale nigdy nie zrozumiem dlaczego facet jesli nagle zaczyna być bardziej "kobiecy", ubiera sie w sukienki i maluje to nagle jest to ikona i idol TYLKO dlatego ze wlasnie te kobiece atrybuty przywdziewa
Mam nadzieję ze ma to sens bo w mojej głowie ma 😅
Mi by bylo przykro jakby ktos sie do mnie zwracał "osoba kandydujaca" "ta osoba" "osoba z macica", jestem kobietą, jestem ona. Powinniśmy określać kobiety po prostu jako kobiety.
Jak ktos sam znaznqczy i chce zeby mówić o nim np "ta osoba" to mi to obojętne, uszanuje i tak bd sie zwracać, ale w mediach np pisanie o kobietach "osoba z macica" uwazam za uwłaczające
ᴘʀɪᴍᴀᴅᴏɴɴᴀ ɢɪʀʟ, ʏᴇᴀʜ ᴀʟʟ ɪ ᴇᴠᴇʀ ᴡᴀɴᴛᴇᴅ ᴡᴀꜱ ᴛʜᴇ ᴡᴏʀʟᴅ
Clarion
RiczAsFak
Posty: 811
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

mallam pisze: czw cze 04, 2026 4:22 pm a są to formy jednak żeńskie "ta osoba, ona" ;)
A "człowiek" jest rodzaju męskiego, i co w związku z tym - kobiety nie są ludźmi?
mallam
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

Clarion pisze: czw cze 04, 2026 4:38 pm A "człowiek" jest rodzaju męskiego, i co w związku z tym - kobiety nie są ludźmi?
Nie o to mi chodziło ;) byl to przykład taki bardziej w formie humorystycznej - w formie nie dosłownej - na podkreślenie tego o czym wspominała poprzednia postujaca, z którą sie zgadzam - ze mam wrazenie ze ostatnio jest taki pogląd ze wszystko co ma jakikolwiek związek z męskością jest be i toksyczne, a wszystko co ma jakikolwiek związek z kobiecością jest super, stąd na przykład taki przyklask dla drag queen, o którym mowila poprzednia postujaca, gdzie ci faceci karykaturalnie portretują kobiecość i "przywłaszczają ją sobie", i stąd tez to o czym ja wspomniałam, ze gdy mężczyźni zaczynają przybierać bardziej kobiece atrybuty to nagle stają sie ikonami. Wiem ze pisze chaotycznie ale nie wiem jak to ująć
mallam
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

julygirl pisze: czw cze 04, 2026 4:33 pm Mi by bylo przykro jakby ktos sie do mnie zwracał "osoba kandydujaca" "ta osoba" "osoba z macica", jestem kobietą, jestem ona. Powinniśmy określać kobiety po prostu jako kobiety.
Jak ktos sam znaznqczy i chce zeby mówić o nim np "ta osoba" to mi to obojętne, uszanuje i tak bd sie zwracać, ale w mediach np pisanie o kobietach "osoba z macica" uwazam za uwłaczające
Tak, zgadzam sie 100%. Może to też kontrowersyjna opinia ale określenia "osobowe" typu "osoba w kryzysie bezdomnosci", "osoba w kryzysie wagi" dla mnie sa tak idiotyczne, czemu nie możemy nazywać rzeczy po imieniu (bezdomny, otyly)? Czy naprawdę jestesmy az tak wrażliwi ze zwykle okreslenia nas urażają? Nie wmowicie mi ze to jest "inkluzywnosc"... Skonczy sie na tym ze zamiast "niski, brzydki, glupi, biedny" beda określenia "osoba w kryzysie wzrostu, w kryzysie urody, w kryzysie wiedzy, w kryzysie finansowym" no litości
Tomaka
Skarpeta Rakieta
Posty: 82
Rejestracja: śr cze 26, 2024 6:20 pm

Post autor: Tomaka »

duppajasio pisze: czw cze 04, 2026 1:24 am Z Indii jest trochę pracowników w IT. Kobieta z jednym dzieckiem (raczej nie z piątką) to może być żona Polaka. Nie wiem, w jakim mieście jesteś, ale to mogą być też turyści. Nie sądzę, żeby przenosili się z Niemiec czy skądś jeśli mogą tam być wśród swoich.
Imigranci sprowadzani przez agencję pracy na ubera czy do fabryki to zwykle faceci bez rodzin. I ich jest dużo wszędzie.
To małżeństwo z Indii, nie żona Polaka. Na osiedlu zrobili rok temu wielką imprezę - piknik z 30 innych pobratymców. Nie wiem czy wszyscy z IT, bo były i starsze panie/babcie i nastolatkowie.
Zdecydowanie duża część rodziny/znajomych.

Małżeństwo z hidżabem i dziećmi nie wyglądało na turystów, dzieci z rowerkami, ona z siatami.

Wcześniej było widać może turystów albo pojedyncze osoby z korpo/pracy, a teraz to całe rodziny, wielodzietne. To mnie zastanawia.
duppajasio
Tritonotti
Posty: 188
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

mallam pisze: czw cze 04, 2026 6:25 pm Tak, zgadzam sie 100%. Może to też kontrowersyjna opinia ale określenia "osobowe" typu "osoba w kryzysie bezdomnosci", "osoba w kryzysie wagi" dla mnie sa tak idiotyczne, czemu nie możemy nazywać rzeczy po imieniu (bezdomny, otyly)? Czy naprawdę jestesmy az tak wrażliwi ze zwykle okreslenia nas urażają? Nie wmowicie mi ze to jest "inkluzywnosc"... Skonczy sie na tym ze zamiast "niski, brzydki, glupi, biedny" beda określenia "osoba w kryzysie wzrostu, w kryzysie urody, w kryzysie wiedzy, w kryzysie finansowym" no litości
To jest język „profesjonalny”, jakim mają posługiwać się np. ludzie przygotowujący strategię pomocowe. W języku potocznym nie ma potrzeby używania takich wyrażeń. Moim zdaniem można z całości wypowiedzi zrozumieć, czy ktoś szanuje tego, o kim mówi, czy nie.
Awatar użytkownika
Jynna
PrinTu
Posty: 954
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Zgadzam się co do wypowiedzi powyżej dot. języka profesjonalnego. Uważam, że lepiej brzmi nazwanie, kogoś osobą niskorosłą, niż nazwanie go karłem.
Balans między żartem a powagą
Clarion
RiczAsFak
Posty: 811
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

duppajasio pisze: czw cze 04, 2026 8:09 pm To jest język „profesjonalny”, jakim mają posługiwać się np. ludzie przygotowujący strategię pomocowe. W języku potocznym nie ma potrzeby używania takich wyrażeń. Moim zdaniem można z całości wypowiedzi zrozumieć, czy ktoś szanuje tego, o kim mówi, czy nie.
"osoba" w języku prawnym i oficjalnym jest po prostu rozumiana jako najbardziej ogólnikowe określenie, pomijające płeć, co pozwala tworzyć jasne komunikaty, typu "osobom niepoważnionym wstęp wzbroniony". Problemem jest jakaś odklejona bańka, która tworzy wyrażenia typu "osoby zwierzęce". Jak ostatnio usłyszałam sformułowanie "osoba psia" to mocno śmiechłam.
Język inkluzywny jest bardzo ważny, ale nie można też przeginać,bo to tylko zniechęca użytkowników języka do empatycznej komunikacji.
Alek88
Migocząca Świeczka
Posty: 364
Rejestracja: sob wrz 30, 2023 5:01 pm

Post autor: Alek88 »

Pilu pisze: czw cze 04, 2026 8:16 am Czasami brzydza mnie dzieci. Takie kilkuletnie i noworodki. Nie rozumiem zachwytu nad ich stopkami. Wycieranie nosow, obcinanie paznokci :puke:
Niedawno 8 letnia corka szwagra poprosla mnie zebym pomogla jej obciac paznokcie u stop (zostalam z nia sama na chwile w domu). Myslalam, ze rzygne. Czy ktos inny tak ma? Boje sie, ze swoim dzieckiem bede miec podobnie...
Mnie to strasznie brzydzi i między innymi dlatego nie mam dzieci.
duppajasio
Tritonotti
Posty: 188
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

Clarion pisze: czw cze 04, 2026 8:19 pm "osoba" w języku prawnym i oficjalnym jest po prostu rozumiana jako najbardziej ogólnikowe określenie, pomijające płeć, co pozwala tworzyć jasne komunikaty, typu "osobom niepoważnionym wstęp wzbroniony". Problemem jest jakaś odklejona bańka, która tworzy wyrażenia typu "osoby zwierzęce". Jak ostatnio usłyszałam sformułowanie "osoba psia" to mocno śmiechłam.
Język inkluzywny jest bardzo ważny, ale nie można też przeginać,bo to tylko zniechęca użytkowników języka do empatycznej komunikacji.
Ja bym pomyslala, że ktoś sobie żartuje z takiego sztucznego języka. Właściwie to dla sztucznych języków też jest miejsce w różnych dziedzinach, one mają swoje znaczenie, ale kiedy one mieszają się ze zwykłą mową, to brzmią bardzo nienaturalnie. Na przykład marketingowy „język korzyści” ma sens na prezentacji w firmie, a poza nią brzmi głupio. Możliwe, że ta „osoba zwierzęca” to wyrażenie np z dziedziny etyki (nie jestem pewna, ale przypuszczam, że może tak być), i kiedy etycy tak dyskutują między sobą to brzmi ok, ale poza tym kontekstem jak parodia.

Ale niektórzy chodzą po rozum do głowy. Ostatnio ZUS dostał nakaz komunikowania się jasno w listach!
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
GreckieWakacje
Posty: 299
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Clarion pisze: czw cze 04, 2026 8:19 pm "osoba" w języku prawnym i oficjalnym jest po prostu rozumiana jako najbardziej ogólnikowe określenie, pomijające płeć, co pozwala tworzyć jasne komunikaty, typu "osobom niepoważnionym wstęp wzbroniony". Problemem jest jakaś odklejona bańka, która tworzy wyrażenia typu "osoby zwierzęce". Jak ostatnio usłyszałam sformułowanie "osoba psia" to mocno śmiechłam.
Język inkluzywny jest bardzo ważny, ale nie można też przeginać,bo to tylko zniechęca użytkowników języka do empatycznej komunikacji.
Zaintrygowałas mnie XDD. W jakim kontekście zostało użyte sformułowanie "osoba psia"? - rozkminiam czy chodzi po prostu o psa, człowieka identyfikującego się jako pies (XDD), policjanta, czy po prostu osobę lubiącą psy.
Push
Currently:Dominicana
Posty: 1744
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

terrible pisze: śr cze 03, 2026 5:51 pm ja nawet powiedziałabym, żeby wyjechać z Bielan/Żoliborza/Woli i przejechać się na obie Pragi i wystarczy ;p Wiadomo, to nie jest Mołdawia, ale też nie oszukujmy się, to nie Monako XD
Znałam dwie babki pochodzące z Pragi i cóż...one naprawdę były specyficzne xd

Ale je poznałam je x lat temu, no i właśnie... mieszkały tam większość życia.
Czy fenomen Warszawskiej Pragi nadal istnieje?
Znajomi warszawiacy mówili mi, że to taka dzielnica, z którą nic się nie da zrobić - trzeba by wystrzelić cały obszar Pragi w kosmos i po prostu zacząć tam budować od nowa. To bardzo źle brzmi.
Clarion
RiczAsFak
Posty: 811
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

agbmrctorakwin pisze: czw cze 04, 2026 8:32 pm Zaintrygowałas mnie XDD. W jakim kontekście zostało użyte sformułowanie "osoba psia"? - rozkminiam czy chodzi po prostu o psa, człowieka identyfikującego się jako pies (XDD), policjanta, czy po prostu osobę lubiącą psy.
Chodzi o samo zwierzę-psa. XD Coś jak psiecko. Znam osoby, które tak uczłowieczają psy, że mówią o nich, że to psie osoby.
duppajasio
Tritonotti
Posty: 188
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

Push pisze: czw cze 04, 2026 8:46 pm Znałam dwie babki pochodzące z Pragi i cóż...one naprawdę były specyficzne xd

Ale je poznałam je x lat temu, no i właśnie... mieszkały tam większość życia.
Czy fenomen Warszawskiej Pragi nadal istnieje?
Znajomi warszawiacy mówili mi, że to taka dzielnica, z którą nic się nie da zrobić - trzeba by wystrzelić cały obszar Pragi w kosmos i po prostu zacząć tam budować od nowa. To bardzo źle brzmi.
Jak tam ostatnio byłam, to może dwie ulice były takie „specyficzne”. Na jednej podobno zdarzały się porachunki dilerów. Ale to znaczy, że Warszawiaki to mięczaki, co by zrobili w takim Bytomiu? Tam pół miasta wygląda jak te ulice.
duppajasio
Tritonotti
Posty: 188
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

Clarion pisze: czw cze 04, 2026 8:47 pm Chodzi o samo zwierzę-psa. XD Coś jak psiecko. Znam osoby, które tak uczłowieczają psy, że mówią o nich, że to psie osoby.
To inaczej niż w angielskim, tam „dog person” to znaczy „sympatyk psów”
Push
Currently:Dominicana
Posty: 1744
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

NO - naprawdę nowoczesne miasta w Polsce to tylko Warszawa ( całokształt) i może Trójmiasto (mental).
Cała reszta typu Wrocław, Poznań, Katowice to po prostu próbują nadganiać, ale nie mają szans dobić do tego pułapu.

Polskie miasta, które mogłyby konkurować z innymi europejskimi miastami to co najwyżej właśnie Warszawa i Kraków, nawet nie wiem czy Wrocław by się zaliczył do tej grupy.

Jest też stara NO, która dla wielu wciąż obowiązuje, czyli: "Najpierw Warszawa i długo, długo NIC".

Zgadzacie się z tym, że tak jest i Warszawa zostawia w tyle resztę Polski?
Clarion
RiczAsFak
Posty: 811
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

duppajasio pisze: czw cze 04, 2026 9:13 pm To inaczej niż w angielskim, tam „dog person” to znaczy „sympatyk psów”
W angielskim za takie uczłowieczanie i przechodzenie w przypadku zwierząt do paradygmatu antropocentrycznego to wystarczą zaimki he / she zamiast it.
wruszkipietruszki
RoyalBaby
Posty: 24
Rejestracja: pt kwie 03, 2026 12:54 pm

Post autor: wruszkipietruszki »

Jhhn pisze: czw cze 04, 2026 3:21 pm Ja tu bym jeszcze dodała drag queens. Nie rozumiem kompletnie jak to w tych czasach jest akceptowalne, a co więcej; ogólnie lubiane i uważane za fajne. Przecież to skrajne parodiowanie i naśmiewanie się z kobiecości. Dla mnie to odpowiednik black face w stanach, a nie żadna 'sztuka'
Tak tylko wspomnę, że gdyby nie Drag queens i stonewall riots to nie wiem czy społeczność LGBT wyglądałaby dzisiaj tak jak wygląda, czy wogole mieliby gdziekolwiek jakiekolwiek prawa. Może prędzej czy później w jakiś sposób by do tego doszło, ale znając historię na ten moment nie da się ukryć - dzięki drag queens osoby LGBT mają prawa. Więc wykluczanie ich z tej społeczności, jako osób które wywalczyły jako pierwsze cokolwiek w tej kwestii jest moim zdaniem średnie. To od nich się zaczęło. A ja osobiście drag traktuje jako sztukę :)
Nie jest to przytyk, nie chce się kłócić. Wiem jak drag queens są odbierane, natomiast też nie każdy po prostu wie że to od nich się zaczęło :)
Jhhn
RoyalBaby
Posty: 26
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 5:14 pm

Post autor: Jhhn »

wruszkipietruszki pisze: czw cze 04, 2026 10:18 pm Tak tylko wspomnę, że gdyby nie Drag queens i stonewall riots to nie wiem czy społeczność LGBT wyglądałaby dzisiaj tak jak wygląda, czy wogole mieliby gdziekolwiek jakiekolwiek prawa. Może prędzej czy później w jakiś sposób by do tego doszło, ale znając historię na ten moment nie da się ukryć - dzięki drag queens osoby LGBT mają prawa. Więc wykluczanie ich z tej społeczności, jako osób które wywalczyły jako pierwsze cokolwiek w tej kwestii jest moim zdaniem średnie. To od nich się zaczęło. A ja osobiście drag traktuje jako sztukę :)
Nie jest to przytyk, nie chce się kłócić. Wiem jak drag queens są odbierane, natomiast też nie każdy po prostu wie że to od nich się zaczęło :)
Czułam, że ktoś zaraz odpali się o historii, ale ja nie o tym, ani o środowisku LGBT. Nie uważam drag queen za sztukę, choćby i dzięki nim zaczął malować sam da Vinci. Po prostu jest to dla mnie nędzny tani pastisz kobiecości i czasami sobie myślę, co by było, gdyby kobiety przebierały się za facetów zgodnie ze stereotypami - tj. doczepić sobie piwny brzuszek, założyc perukę z zakolami, skarpetki i sandały, ewentualnie sztucznie napompowane mięśnie, nazelowane włosy, a przy odpowiedzi na pytanie najpierw bekaly.. Czy to byłaby sztuka? Myślę, że nie znalazłoby się na to odbiorców.
Gdymniesenzmorzy
RiczAsFak
Posty: 811
Rejestracja: sob maja 20, 2023 11:29 am

Post autor: Gdymniesenzmorzy »

agbmrctorakwin pisze: czw cze 04, 2026 12:27 pm Może same bobasy jak są czyste mnie nie obrzydzaja, a obrzydzaja mnie zachowania niektórych matek, które np. zamiast wytrzeć rączki dzieciom to je oblizują... Dla mnie to jest dziwne bo przecież mając małe dziecko powinno się mieć zawsze przy sobie jakies nawilżane chusteczki. Albo zjadanie z rąk dzieci jakiegos jedzenia
Też mnie to brzydzi u innych a jestem matką.Najgorsze jest to,że takie oblizywanie smoczków może przenosić np próchnicę.
123wiosna123
Trening padla
Posty: 4699
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Push pisze: czw cze 04, 2026 9:21 pm NO - naprawdę nowoczesne miasta w Polsce to tylko Warszawa ( całokształt) i może Trójmiasto (mental).
Cała reszta typu Wrocław, Poznań, Katowice to po prostu próbują nadganiać, ale nie mają szans dobić do tego pułapu.

Polskie miasta, które mogłyby konkurować z innymi europejskimi miastami to co najwyżej właśnie Warszawa i Kraków, nawet nie wiem czy Wrocław by się zaliczył do tej grupy.

Jest też stara NO, która dla wielu wciąż obowiązuje, czyli: "Najpierw Warszawa i długo, długo NIC".

Zgadzacie się z tym, że tak jest i Warszawa zostawia w tyle resztę Polski?
Zgadzam sie z tym ze jest wsrod polskich miast Warszawa i długo nic. Można narzekać na stolicę, na ceny itd no ale jednak jest wiele plusów
- jest masa firm, korporacji. I tak wiem ze mozna pracowac zdalnie ale po pierwsze jakos taka robotę trzeba zdobyć a w Warszawie z uwagi ile jest firm to jednak o jakąkolwiek robote łatwiej
- jest masa wydarzeń, koncertów i pewnie ze możesz przyjechać na nie z innego miasta ale juz masz kwestie transportu, noclegu a mieszkajac w Warszawie wskakujesz w tramwaj czy metro i na takim koncercie jestes
- ogólna dostępność nawet jakis naukowych konferencji czy szkoleń
- ktos napisze ze wygórowane ceny no ale jakie maja byc w stolicy tak naprawdę. Ja zamieszkuje w mieście wojewódzkim ale nie określiłabym go jako super rozwinięte. Tutaj gdzie mieszkam przeglądałam oferty mieszkań i np mieszkanie w stanie deweloperskim niecałe 50 metrów kwadratowych kosztuje ponad milion. A naprawdę mimo ze mieszkam w mieście wojewódzkim to jest to dziura
- wiem ze nie każdemu zależy na karierze, szybkim zyciu ale jak ktos chce poobcowac z naturą to moze wyruszyć nad jeziorko na Gocławiu, na szczesliwice, pójść do łazienek i ja jako osoba ktora większość zycia spędziła w małej dziurze bardzo to doceniam. Tam gdzie sie wychowałam nawet nie bylo autobusów poza rokiem szkolnym a te ktore byly to o 7 i o 16 wiec całe nastoletnie zycie marzyłam o koncertach, o kursach doszkalających przed matura no ale najzwyczajniej w świecie nie mogłam wsiąść w cokolwiek i na nie dojechać. Może i warszawa ma wiele wad ale z mojej perspektywy zalety to przewyższają
neri10
Koczkodan
Posty: 102
Rejestracja: pn lip 29, 2024 2:59 pm

Post autor: neri10 »

wruszkipietruszki pisze: czw cze 04, 2026 10:18 pm Tak tylko wspomnę, że gdyby nie Drag queens i stonewall riots to nie wiem czy społeczność LGBT wyglądałaby dzisiaj tak jak wygląda, czy wogole mieliby gdziekolwiek jakiekolwiek prawa. Może prędzej czy później w jakiś sposób by do tego doszło, ale znając historię na ten moment nie da się ukryć - dzięki drag queens osoby LGBT mają prawa. Więc wykluczanie ich z tej społeczności, jako osób które wywalczyły jako pierwsze cokolwiek w tej kwestii jest moim zdaniem średnie. To od nich się zaczęło. A ja osobiście drag traktuje jako sztukę :)
Nie jest to przytyk, nie chce się kłócić. Wiem jak drag queens są odbierane, natomiast też nie każdy po prostu wie że to od nich się zaczęło :)
nie zaczęło się od drag queens na stonewall tylko od czarnoskorej lesbijki. ale ja wgl nie widzę sensu przywolywania tematu stonewall w polsce gdzie to nie mialo zadnego wplywu i nasza historia wyglada zupelnie inaczej