Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Reduktory »

lalisa pisze: sob maja 30, 2026 6:56 pm Ale czekaj, bo aż musiałam sprawdzić, co napisałaś i na co ci odpowiedziałam. Odpowiedziałam na:

"Ja ciągle o tym piszę, że jak coś się nie podoba to stawiasz granice, ale nie można oczekiwać że ktoś się zmieni bo tobie się nie podoba. (...) Jeśli durne żarty są tak wielkim problemem w czyimś życiu, że pragnie wszystkich usuwać z otoczenia to jest z nim coś nie tak."

Podtrzymuję to, co napisałam. A napisałam, że możesz oczekiwać, że ktoś zmieni zachowanie wobec ciebie, które ci się nie podoba, np. głupie żarty z ciebie i to jeszcze w pracy. Nie oczekuję, że ktoś zmieni swój charakter i przemyśli swoje zachowanie, bo ja nie jestem jego mamą, żeby go wychowywać. Oczekuję efektu. Nie ma efektu po samej prośbie, to trzeba sprawę potraktować inaczej.

Mam inne standardy wobec menela, którego widzę raz i współpracowników. To, co krzyknie na mój temat menel pod budką z piwem, nie ma wpływu na moją karierę, pieniądze i psychikę. To, że szef weźmie się za umniejszanie mi poprzez sprowadzanie mnie do "nóżek" czy "cycuszków" ma Albo to, że koleżanka postanowi wziąć sobie za cel komentowanie mojego wyglądu albo narodowości. Ja nie toleruję tego po prostu i jest to reakcja zbudowana na doświadczeniu.
Nie mieszkasz w Polsce?
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2944
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Reduktory pisze: sob maja 30, 2026 9:19 pm Nie mieszkasz w Polsce?
Mieszkam w Polsce. Nie rozumiem pytania.
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

lalisa pisze: sob maja 30, 2026 9:22 pm Mieszkam w Polsce. Nie rozumiem pytania.
Czemu ktoś ma komentować narodowość? W Polsce ktoś komentuje, że jesteś Polka?
To mnie zdziwiło.
Ogólnie to ja się z grubsza zgadzam z tym co piszesz, nie widzę powodu żeby akceptować to co przekracza granice, ale też nie widzę powodu żeby angażować jakieś struktury firmy bo ktoś skomentuje wygląd czy narodowość.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4297
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Reduktory pisze: sob maja 30, 2026 9:26 pm , ale też nie widzę powodu żeby angażować jakieś struktury firmy bo ktoś skomentuje wygląd czy narodowość.
Dlatego najprawdopodniej pracujesz tam gdzie pracujesz ;P to jest widać z komentarzy między wierszami, że dobrej pracy to Ty nie masz i oczywiście nic w tym złego bo każdy zawód i praca jest potrzebna
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

PEONIA pisze: sob maja 30, 2026 9:50 pm Dlatego najprawdopodniej pracujesz tam gdzie pracujesz ;P to jest widać z komentarzy między wierszami, że dobrej pracy to Ty nie masz i oczywiście nic w tym złego bo każdy zawód i praca jest potrzebna
Zaczęło się umniejszanie i wywyższanie się. W sensie, że dobra praca to praca w korporacji z HR? To wyczytujesz między wierszami? Jeszcze powiedz jaki mam zawód xd
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2944
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Reduktory pisze: sob maja 30, 2026 9:26 pm Czemu ktoś ma komentować narodowość? W Polsce ktoś komentuje, że jesteś Polka?
To mnie zdziwiło.
Ogólnie to ja się z grubsza zgadzam z tym co piszesz, nie widzę powodu żeby akceptować to co przekracza granice, ale też nie widzę powodu żeby angażować jakieś struktury firmy bo ktoś skomentuje wygląd czy narodowość.
To co proponujesz? Kto ma wziąć za to odpowiedzialność? Z mojej perspektywy na pracodawcy leży odpowiedzialność za zapewnienie komfortowych warunków pracy. Jeżeli w zespole pojawia się osoba, która nie potrafi się zachować i nie reaguje na prośby, to sprawa idzie wyżej. Co można jeszcze zrobić?

Pierwszy mój przykład to były komentarze z podtekstem seksualnym i komentowanie wyglądu. Chyba nie muszę mówić, jak bardzo taka sytuacja może zaszkodzić reputacji kobiety. Zwracasz facetowi uwagę, ale słyszysz, że masz kija w dupie i żebyś dała spokój. Co zrobić? Bić się z nim? Zwolnić się z pracy? Stresować się codziennie? Serio, nie każdy ma siłę na to, żeby się bawić w riposty. Jak dla mnie interwencja przełożonego/HR uzasadniona.

Narodowość to też był tylko przykład. Chodzi po prostu o dokuczanie komuś z dowolnego powodu. Narodowość, orientacja, płeć, waga czy nawet to, że np. ktoś się jąka. Dla mnie to jest minimum wymagane od dorosłego człowieka w pracy, żeby nie był chamem.
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

lalisa pisze: ndz maja 31, 2026 2:45 am To co proponujesz? Kto ma wziąć za to odpowiedzialność? Z mojej perspektywy na pracodawcy leży odpowiedzialność za zapewnienie komfortowych warunków pracy. Jeżeli w zespole pojawia się osoba, która nie potrafi się zachować i nie reaguje na prośby, to sprawa idzie wyżej. Co można jeszcze zrobić?

Pierwszy mój przykład to były komentarze z podtekstem seksualnym i komentowanie wyglądu. Chyba nie muszę mówić, jak bardzo taka sytuacja może zaszkodzić reputacji kobiety. Zwracasz facetowi uwagę, ale słyszysz, że masz kija w dupie i żebyś dała spokój. Co zrobić? Bić się z nim? Zwolnić się z pracy? Stresować się codziennie? Serio, nie każdy ma siłę na to, żeby się bawić w riposty. Jak dla mnie interwencja przełożonego/HR uzasadniona.

Narodowość to też był tylko przykład. Chodzi po prostu o dokuczanie komuś z dowolnego powodu. Narodowość, orientacja, płeć, waga czy nawet to, że np. ktoś się jąka. Dla mnie to jest minimum wymagane od dorosłego człowieka w pracy, żeby nie był chamem.
Jak często tak na prawdę się z tym spotkasz? Jeszcze nie trafiłam na osobę, która codziennie komentuje mimo stanowczego stawiania granic. Mam wrażenie, że te historie się nie dzieją po prostu. Jeśli bym była gnębiona w taki sposób to tak, na pewno szukanie wsparcia w strukturach to jest rozwiązanie.
Jednak ja mówię o historiach zupełnie innego typu: faceci w pracy rozmawiają. Jeszcze w ten sam dzień jeden jest wezwany na rozmowę do HR i się okazuję że powiedział coś co było krzywdzące xd nie wiadomo kogo, nie wiadomo czemu ta osoba poszła na skargę jak w podstawówce, nie wiem też w jakim celu, choć się domyślam czytając komentarze tutaj.
To nie są takie same historie. Ja piszę o czymś dla mnie niezrozumiałym i realnym. Ty piszesz o teoretycznych sytuacjach gdzie ktoś jest gnębiciel nie reagującym na jasne komunikaty. Ten przykład pytania o narodowość... To jest problem gdyby ktoś zapytał czy jesteś z Polski? To cię obraża? Pytam tylko teoretycznie, bo jak widać jesteś w Polsce a przejmujesz się tematami które Ciebie nie dotyczą, więc zakładam że to wszystko wyżej to nie jest twoja opinia tylko kopiowanie narracji czerpanej z mediów.
Liii
Bagietka z szarlott
Posty: 161
Rejestracja: wt cze 11, 2024 10:18 am

Post autor: Liii »

Reduktory pisze: ndz maja 31, 2026 7:04 am Jak często tak na prawdę się z tym spotkasz? Jeszcze nie trafiłam na osobę, która codziennie komentuje mimo stanowczego stawiania granic. Mam wrażenie, że te historie się nie dzieją po prostu. Jeśli bym była gnębiona w taki sposób to tak, na pewno szukanie wsparcia w strukturach to jest rozwiązanie.
Jednak ja mówię o historiach zupełnie innego typu: faceci w pracy rozmawiają. Jeszcze w ten sam dzień jeden jest wezwany na rozmowę do HR i się okazuję że powiedział coś co było krzywdzące xd nie wiadomo kogo, nie wiadomo czemu ta osoba poszła na skargę jak w podstawówce, nie wiem też w jakim celu, choć się domyślam czytając komentarze tutaj.
To nie są takie same historie. Ja piszę o czymś dla mnie niezrozumiałym i realnym. Ty piszesz o teoretycznych sytuacjach gdzie ktoś jest gnębiciel nie reagującym na jasne komunikaty. Ten przykład pytania o narodowość... To jest problem gdyby ktoś zapytał czy jesteś z Polski? To cię obraża? Pytam tylko teoretycznie, bo jak widać jesteś w Polsce a przejmujesz się tematami które Ciebie nie dotyczą, więc zakładam że to wszystko wyżej to nie jest twoja opinia tylko kopiowanie narracji czerpanej z mediów.
Czyli hr jednak przydatne, tylko ludzie świnie i zgłaszają byle co? O to chodzi?
123wiosna123
Trening padla
Posty: 4623
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Reduktory pisze: ndz maja 31, 2026 7:04 am Jak często tak na prawdę się z tym spotkasz? Jeszcze nie trafiłam na osobę, która codziennie komentuje mimo stanowczego stawiania granic. Mam wrażenie, że te historie się nie dzieją po prostu. Jeśli bym była gnębiona w taki sposób to tak, na pewno szukanie wsparcia w strukturach to jest rozwiązanie.
Jednak ja mówię o historiach zupełnie innego typu: faceci w pracy rozmawiają. Jeszcze w ten sam dzień jeden jest wezwany na rozmowę do HR i się okazuję że powiedział coś co było krzywdzące xd nie wiadomo kogo, nie wiadomo czemu ta osoba poszła na skargę jak w podstawówce, nie wiem też w jakim celu, choć się domyślam czytając komentarze tutaj.
To nie są takie same historie. Ja piszę o czymś dla mnie niezrozumiałym i realnym. Ty piszesz o teoretycznych sytuacjach gdzie ktoś jest gnębiciel nie reagującym na jasne komunikaty. Ten przykład pytania o narodowość... To jest problem gdyby ktoś zapytał czy jesteś z Polski? To cię obraża? Pytam tylko teoretycznie, bo jak widać jesteś w Polsce a przejmujesz się tematami które Ciebie nie dotyczą, więc zakładam że to wszystko wyżej to nie jest twoja opinia tylko kopiowanie narracji czerpanej z mediów.
Tak oczywiscie ze tak jest ze ktos cos mowi i nie wiadomo kto i nie wiadomo co. Na pewno taki hr zaprosilby kogoś na rozmowę w tej sprawie skoro nie wiadomo byłoby o co chodzi xd
I tak na pewno ludzie non stop przychodzą i chca złożyć skargę ale jak przyjdzie co do czego to nie wiedzą o czym xd. Tak na pewno
Sama to byś poszła zglosic ale inni to wiadomo ze maja problemy z dupy i nie wiadomo o co im chodzi
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

Liii pisze: ndz maja 31, 2026 7:39 am Czyli hr jednak przydatne, tylko ludzie świnie i zgłaszają byle co? O to chodzi?
Nie wiem czy przydatne. Nigdy nie miałam takiego problemu, żeby ktoś uporczywie mnie gnębił w pracy. To nie szkoła, raczej ludzie dorośli rozumieją co się do nich mówi.
Czy ludzie świnie? Od początku chodzi mi o zgłaszanie byle czego, nie świnie, a wrażliwcy.
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

123wiosna123 pisze: ndz maja 31, 2026 7:41 am Tak oczywiscie ze tak jest ze ktos cos mowi i nie wiadomo kto i nie wiadomo co. Na pewno taki hr zaprosilby kogoś na rozmowę w tej sprawie skoro nie wiadomo byłoby o co chodzi xd
I tak na pewno ludzie non stop przychodzą i chca złożyć skargę ale jak przyjdzie co do czego to nie wiedzą o czym xd. Tak na pewno
Sama to byś poszła zglosic ale inni to wiadomo ze maja problemy z dupy i nie wiadomo o co im chodzi
Przekręciłaś celowo moje słowa? Chodziło o zgłoszenie słów które padły w dyskusji między pracownikami, koleś poszedł się tłumaczyć z tego co powiedział. Czego nie rozumiesz?
Co bym sama poszła zgłosić? Żarty o żydach? No raczej nie, szkoda mi czasu na takie rzeczy i nie widzę powodu po co. Gdyby ktoś codziennie był agresywny jak jakiś psychol to tak, pewnie bym zgłosiła, ale jak pisałam to jest abstrakcyjna sytuacja. Z resztą nie potrzeba w firmie HR żeby zgłosić uporczywe nękanie xd
Liii
Bagietka z szarlott
Posty: 161
Rejestracja: wt cze 11, 2024 10:18 am

Post autor: Liii »

Reduktory pisze: ndz maja 31, 2026 8:21 am Nie wiem czy przydatne. Nigdy nie miałam takiego problemu, żeby ktoś uporczywie mnie gnębił w pracy. To nie szkoła, raczej ludzie dorośli rozumieją co się do nich mówi.
Czy ludzie świnie? Od początku chodzi mi o zgłaszanie byle czego, nie świnie, a wrażliwcy.
To mówimy o jakimś konlretnym przypadku, że odwołujesz się do tego co cię spotkało osobiście, a co nie? Czy jednak omawiamy kwestię systemową? Jeśli to drugie, to pasowałoby ograniczyć wtręty o osobistych doświadczeniach.
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

Liii pisze: ndz maja 31, 2026 8:31 am To mówimy o jakimś konlretnym przypadku, że odwołujesz się do tego co cię spotkało osobiście, a co nie? Czy jednak omawiamy kwestię systemową? Jeśli to drugie, to pasowałoby ograniczyć wtręty o osobistych doświadczeniach.
Od początku nie miałam na celu dyskutować na temat HR. Chodzi mi o zjawisko, które może jest wyolbrzymione, miałam nadzieję że istnieje w internecie, ale jednak słysząc o realnych sytuacjach mnie zaszokowało. Ludzie się obrażają na żarty, obrażają na poglądy, nie potrafią dyskutować, stawiać granic, a jedyne rozwiązanie to skargi. To jest taka infantylizacja. Ktoś mówi "pedał" a rozwiązanie tego "problemu" to skarga. Co to zmienia? Koleś więcej nie powie tego w pracy, a osoba która zgłosiła będzie zadowolona bo jej wrażliwe uszy nie będą tego słyszeć.
Liii
Bagietka z szarlott
Posty: 161
Rejestracja: wt cze 11, 2024 10:18 am

Post autor: Liii »

Reduktory pisze: ndz maja 31, 2026 8:43 am Od początku nie miałam na celu dyskutować na temat HR. Chodzi mi o zjawisko, które może jest wyolbrzymione, miałam nadzieję że istnieje w internecie, ale jednak słysząc o realnych sytuacjach mnie zaszokowało. Ludzie się obrażają na żarty, obrażają na poglądy, nie potrafią dyskutować, stawiać granic, a jedyne rozwiązanie to skargi. To jest taka infantylizacja. Ktoś mówi "pedał" a rozwiązanie tego "problemu" to skarga. Co to zmienia? Koleś więcej nie powie tego w pracy, a osoba która zgłosiła będzie zadowolona bo jej wrażliwe uszy nie będą tego słyszeć.
Chyba ktoś już to wcześniej napisał, ale nie po to chodzę do pracy, żeby się wdawać w duskusje światopoglądowe czy mierzyć z chamskim zachowaniem i zastanawiać się jak i czy postawiłam odpowiednio granice. Obraz jaki mi się układa w głowie na podstawie Twojego opisu to: jakiś matoł pomylił zakład pracy z sekcją komentarzy na instagramie albo imieninami u szwagra i rzuca zaczepne komentarze żeby się popisać, albo "doedukować" współpracowników na temat jedynego właściwego świtopoglądu, często wiedząc, że ktoś może się z nim fundamentalnie nie zgadzać. Inni pracownicy chcą zakończyć sprawnie swoje obowiązki w 8h dniówki i przy obiedzie pogadać o planach na weekend, a nie użerać się z tym matołem więc go zgłaszają do hr z myślą "niech hr się z tym babrają, w końcu za to mają płacone". A matoł nie przyjmuje do wiadości, że jego zachowanie było co najmniej upierdliwe i płacze potem po swoich znajomych jak to go skrzywdzono.

Dodatkowo zadaniem pracodawcy jest zapewnić odpowiednią atmosferę w miejscu pracy, a nie forum dyskusyjne. Jak ktoś ma np. Homofobiczne poglądy, to właśnie o to chodzi, żeby w miejscu pracy ich nie wyrażał, a nie o to, żeby mu teraz robić pranie mózgu i zmieniać go w osobę otwartą.
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

Liii pisze: ndz maja 31, 2026 10:04 am Chyba ktoś już to wcześniej napisał, ale nie po to chodzę do pracy, żeby się wdawać w duskusje światopoglądowe czy mierzyć z chamskim zachowaniem i zastanawiać się jak i czy postawiłam odpowiednio granice. Obraz jaki mi się układa w głowie na podstawie Twojego opisu to: jakiś matoł pomylił zakład pracy z sekcją komentarzy na instagramie albo imieninami u szwagra i rzuca zaczepne komentarze żeby się popisać, albo "doedukować" współpracowników na temat jedynego właściwego świtopoglądu, często wiedząc, że ktoś może się z nim fundamentalnie nie zgadzać. Inni pracownicy chcą zakończyć sprawnie swoje obowiązki w 8h dniówki i przy obiedzie pogadać o planach na weekend, a nie użerać się z tym matołem więc go zgłaszają do hr z myślą "niech hr się z tym babrają, w końcu za to mają płacone". A matoł nie przyjmuje do wiadości, że jego zachowanie było co najmniej upierdliwe i płacze potem po swoich znajomych jak to go skrzywdzono.

Dodatkowo zadaniem pracodawcy jest zapewnić odpowiednią atmosferę w miejscu pracy, a nie forum dyskusyjne. Jak ktoś ma np. Homofobiczne poglądy, to właśnie o to chodzi, żeby w miejscu pracy ich nie wyrażał, a nie o to, żeby mu teraz robić pranie mózgu i zmieniać go w osobę otwartą.
A ja widzę to tak: dwóch typków między sobą rozmawia, żartują, ktoś to słyszy z boku i leci się żalić.
Liii
Bagietka z szarlott
Posty: 161
Rejestracja: wt cze 11, 2024 10:18 am

Post autor: Liii »

Reduktory pisze: ndz maja 31, 2026 10:08 am A ja widzę to tak: dwóch typków między sobą rozmawia, żartują, ktoś to słyszy z boku i leci się żalić.
Nigdy się nie dowiemy co to były za żarty, bo tym się nie pochwalili, prawda? :)
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

Liii pisze: ndz maja 31, 2026 10:22 am Nigdy się nie dowiemy co to były za żarty, bo tym się nie pochwalili, prawda? :)
To ma duże znaczenie, prawda? To był żart typu "segz hehe"
Liii
Bagietka z szarlott
Posty: 161
Rejestracja: wt cze 11, 2024 10:18 am

Post autor: Liii »

Reduktory pisze: ndz maja 31, 2026 10:24 am To ma duże znaczenie, prawda? To był żart typu "segz hehe"
Aa, no to luz, sama przyjemność siedzieć biurko w biurko z jakimiś buraczanami, którzy toczą bekę z ru**an* i wysłuchiwać tego w ramach obowiązków zawodowych 😆
terrible
MiamiBicz
Posty: 396
Rejestracja: ndz wrz 07, 2025 7:51 pm

Post autor: terrible »

Reduktory pisze: ndz maja 31, 2026 10:08 am A ja widzę to tak: dwóch typków między sobą rozmawia, żartują, ktoś to słyszy z boku i leci się żalić.
Raz, że zmieniasz co chwilę scenariusz żeby wyszło na Twoje i ta dyskusja przypomina trochę rozmowę z przedszkolakiem, który dodaje nowe elementy, żeby wyszło na jego.

odnosząc się już do tego co piszesz: niech sobie żartują razem na piwie w takim razie, a nie w pracy. przywołałaś określenie "pedał' wcześniej, więc jego użyjemy - jeśli ten ktoś z 'boku" jest/podejrzewa że jest/ma w swoim otoczeniu osobę homo, to to wg Ciebie niewinne określenie i "żart", dosłownie uderza w TOŻSAMOŚĆ tej osoby. Prawdopodobnie słyszała to milion razy. Mój przywołany wcześniej przykład kolegi z openspace cisnący niemal o eksterminacji osób z nadwagą, oczywiście w ramach "żartu" nie wie, że w pomieszczeniu siedzi z osobą, która mocno przytyła po ciąży oraz drugą z zaburzeniami odżywiania i po 40h tygodniowo to naprawdę uderza w poczucie wartości - możesz ignorować, odcinać się itd. ale w pracy spędzasz tyle czasu, że dotknie cię siedzenie biurko w biurko z osobą, która nie szanuje Ciebie/twojej kultury/twojej orientacji/płci itd.
Jak chcesz wyrażać swoje poglądy, niezależnie od tego jakie są, umów się do klubu dyskusyjnego, umów się z kolegą/koleżanką, ale praca jest neutralnym miejscem w którym nikt nie chce słuchać twoich wysrywów, zamykasz morde i robisz swoje.
Zwlaszcza, ze jak mówią inni, "dystans' działa w jedną stronę XD Pracowałam w niemieckim korpo i często bywałam w siedzibie, były "niewinne" żarty oczywiście mężczyzn xd z polski i kradzieży/pijaństwa, ale jak odpowiedziałam kilka razy żartem o naziźmie i holoc. to żarty się skończyły ;) ale tylko wobec mnie, bo Polacy siedzący tam po x lat przy biurkach wciąż dostawali gorsze zadania i te docinki słyszeli. To nigdy nie jest sytuacja równorzędna, z reguły 'żartuje' ten, kto ma więcej władzy i mniej do stracenia - bo przecież stażysta z Indii Ci nie odpyskuje.

Przychodzisz do pracy pracować, tak jak @Liii napisała, nie chodzi o przekonanie kogoś do słusznego poglądu, chodzi o jakąś neutralność - przychodzisz, robisz swoje, wychodzisz. Najlepiej to działa w sytuacji gdy nie wiesz, że osoba z którą masz dowieźć akurat ma taki pogląd że nie szanuje takich jak Ty xd
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

Liii pisze: ndz maja 31, 2026 10:31 am Aa, no to luz, sama przyjemność siedzieć biurko w biurko z jakimiś buraczanami, którzy toczą bekę z ru**an* i wysłuchiwać tego w ramach obowiązków zawodowych 😆
Jeden żart to ciągłe wysłuchiwanie?
terrible
MiamiBicz
Posty: 396
Rejestracja: ndz wrz 07, 2025 7:51 pm

Post autor: terrible »

Reduktory pisze: ndz maja 31, 2026 8:43 am Od początku nie miałam na celu dyskutować na temat HR. Chodzi mi o zjawisko, które może jest wyolbrzymione, miałam nadzieję że istnieje w internecie, ale jednak słysząc o realnych sytuacjach mnie zaszokowało. Ludzie się obrażają na żarty, obrażają na poglądy, nie potrafią dyskutować, stawiać granic, a jedyne rozwiązanie to skargi. To jest taka infantylizacja. Ktoś mówi "pedał" a rozwiązanie tego "problemu" to skarga. Co to zmienia? Koleś więcej nie powie tego w pracy, a osoba która zgłosiła będzie zadowolona bo jej wrażliwe uszy nie będą tego słyszeć.
Z tą częścią się zgadzam z kolei, uważam, że ludzie absolutnie nie potrafią dyskutować czy akceptować, że ktoś jest inny niż oni, jak widzę podpierdolki do HR za to że ktoś na swoim prywatnym fb napisał coś, co osoba czytająca nie poważa, to mam takie wtf ludzie dajcie żyć XD Zgadzam się chyba (bo jeszcze nie przemyslalam xd) z tymi skargami, bo to realnie takie "proszę niech ktoś dorosły to załatwi' - to widać często na grupkach osiedlowych/dzielnicowych na fb, że większość sytuacji możnaby załatwić na miejscu, podchodząc i zwracając uwagę, a nie pisząc elaboraty i robić anonimowe foty z ukrycia/
NATOMIAST po prostu uważam, że przestrzeń zawodowa -tzn. dla uproszczenia BIURO - nie jest miejscem na żarty i wygłaszanie poglądów, tak jak każde miejsce w którym znajdują się ludzie z najróżniejszym backgroundem, najróżniejszymi poglądami itd. Przykładowo, byłam na wycieczce objazdowej w czasie wyborów parlamentarnych, połowa wyjazdu to awantura, bo ani jedni, ani drudzy nie umieli odpuścić i po prostu przestać gadać o polityce ;p
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

terrible pisze: ndz maja 31, 2026 10:43 am Z tą częścią się zgadzam z kolei, uważam, że ludzie absolutnie nie potrafią dyskutować czy akceptować, że ktoś jest inny niż oni, jak widzę podpierdolki do HR za to że ktoś na swoim prywatnym fb napisał coś, co osoba czytająca nie poważa, to mam takie wtf ludzie dajcie żyć XD Zgadzam się chyba (bo jeszcze nie przemyslalam xd) z tymi skargami, bo to realnie takie "proszę niech ktoś dorosły to załatwi' - to widać często na grupkach osiedlowych/dzielnicowych na fb, że większość sytuacji możnaby załatwić na miejscu, podchodząc i zwracając uwagę, a nie pisząc elaboraty i robić anonimowe foty z ukrycia/
NATOMIAST po prostu uważam, że przestrzeń zawodowa -tzn. dla uproszczenia BIURO - nie są miejscem na żarty i wygłaszanie poglądów, tak jak każde miejsce w którym znajdują się ludzie z najróżniejszym backgroundem, najróżniejszymi poglądami itd - przykładowo, byłam na wycieczce objazdowej w czasie wyborów parlamentarnych, połowa wyjazdu to awantura, bo ani jedni, ani drudzy nie umieli odpuścić i po prostu przestać gadać o polityce ;p
To widzę, że się rozumiemy i zgadzamy. Nawet mnie przekonuje to, że biuro to nie czas i miejsce na dyskusje wszelakie, ale dalej twierdzę, że lepiej byłoby gdyby ludzie pracowali nad sobą i nauczyli się mówić "nie chce tego słuchać" niż biegali na skargi.
terrible
MiamiBicz
Posty: 396
Rejestracja: ndz wrz 07, 2025 7:51 pm

Post autor: terrible »

Reduktory pisze: ndz maja 31, 2026 10:48 am To widzę, że się rozumiemy i zgadzamy. Nawet mnie przekonuje to, że biuro to nie czas i miejsce na dyskusje wszelakie, ale dalej twierdzę, że lepiej byłoby gdyby ludzie pracowali nad sobą i nauczyli się mówić "nie chce tego słuchać" niż biegali na skargi.
tylko słuchaj, to co próbujemy Ci chyba wszyscy powiedzieć, to jest to, że w przypadku takich ludzi nie działa z reguły to "nie chcę tego słuchać" i że z reguły pada ono nie raz, nie dwa. Więc kluczem do rozwiązania tej zagwostki jest po prostu zachowywanie się przez ludzi tak, żeby w ogóle nie musiało paść "nie chcę tego słuchać'.
I żeby trochę położyć inaczej akcent -bo chyba ostatecznie to nas (przepraszam, zakładam za wszystkich ;p) triggeruje w tej debacie - głównie nacisk jest na ludzi, którzy idą do hr po kilku 'nie chcę tego słuchać" jako "ludzie bez dystansu, wszystko im przeszkadza, przegrywy", a nie na "niech te pseudośmieszki dyskutanci zamkną mordę bo wyraźnie nie potrafią się zachować wśród ludzi".
Przede wszystkim nie powinno być potrzeby i okoliczności do powiedzenia "nie chcę tego słuchać", bo każdy umie się zachować i ma pewną wrażliwość społeczną
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

terrible pisze: ndz maja 31, 2026 10:55 am tylko słuchaj, to co próbujemy Ci chyba wszyscy powiedzieć, to jest to, że w przypadku takich ludzi nie działa z reguły to "nie chcę tego słuchać" i że z reguły pada ono nie raz, nie dwa. Więc kluczem do rozwiązania tej zagwostki jest po prostu zachowywanie się przez ludzi tak, żeby w ogóle nie musiało paść "nie chcę tego słuchać'.
I żeby trochę położyć inaczej akcent -bo chyba ostatecznie to nas (przepraszam, zakładam za wszystkich ;p) triggeruje w tej debacie - głównie nacisk jest na ludzi, którzy idą do hr po kilku 'nie chcę tego słuchać" jako "ludzie bez dystansu, wszystko im przeszkadza, przegrywy", a nie na "niech te pseudośmieszki dyskutanci zamkną mordę bo wyraźnie nie potrafią się zachować wśród ludzi".
Przede wszystkim nie powinno być potrzeby i okoliczności do powiedzenia "nie chcę tego słuchać", bo każdy umie się zachować i ma pewną wrażliwość społeczną
Przekonałaś mnie. To, że ja czegoś nie rozumiem to nie znaczy że to bez sensu. Ja po prostu mam mocno wywalone na wszelkie żarty, komentarze, kontrowersyjne opinie, w takim sensie że jak nie chce to nie komentuje, jak coś mnie drażni to mówię, a dyskutować lubię ogólnie.
Avalon
BlondDoczep
Posty: 145
Rejestracja: ndz gru 03, 2023 6:37 pm

Post autor: Avalon »

Wiosna i lato z roku na rok coraz zimniejsze i brzydsze. Nie opłaca się nawet za bardzo letnich ciuchów kupować, bo coś czuję, że większość lata przechodzi się w jeansach I kurtce przeciwdeszczowej.