Ja jestem na etapie zmiany pracy, bo obecną mimo że nie jest zła, zupelnie nie daje mi satysfakcji i odczuwam ogromną stagnacjeTerakota pisze: ↑pt sty 23, 2026 10:58 pm Mam tak samo, chętnie bym popisała z kimś kto ma podobnie, bo się czasem czuję okropnie zwłaszcza jak coś mi sie nie uda, nie ukrywam. Daj znać czy mogę ci wysłać PW
Nasze zawody
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- Katastrofa00
- RóżowePolo
- Posty: 12
- Rejestracja: śr sty 29, 2025 1:02 am
Re: Nasze zawody
-
Petunia133
- ŚpioszkiKenzo
- Posty: 3
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:09 am
A ja bym chciała zapytać, czy jest tu jakaś kobieta, która pracuje bądź pracowała w klubie ze striptizem
Wiem że praca dosyć nie codzienna i nie dla każdego, ale sama chciałabym zacząć tańczyć i próbuje się dowiedzieć jak to wygląda tak realnie. za bardzo nie ufam panią z tiktoka, które o tym opowiadają, dlatego wpadałam na pomysł że zapytam tutaj.
- nienadlugo
- LouiBag
- Posty: 337
- Rejestracja: śr lip 31, 2024 1:21 am
Zerknij w „Wysokich obcasach” z zeszłego roku. Był reportaż, dziennikarka zatrudniła się w klubie i wszystko opisała.Petunia133 pisze: ↑śr lut 04, 2026 4:54 pm A ja bym chciała zapytać, czy jest tu jakaś kobieta, która pracuje bądź pracowała w klubie ze striptizemWiem że praca dosyć nie codzienna i nie dla każdego, ale sama chciałabym zacząć tańczyć i próbuje się dowiedzieć jak to wygląda tak realnie. za bardzo nie ufam panią z tiktoka, które o tym opowiadają, dlatego wpadałam na pomysł że zapytam tutaj.
- nienadlugo
- LouiBag
- Posty: 337
- Rejestracja: śr lip 31, 2024 1:21 am
Sorry to był Newsweek, nie Wyborcza.Petunia133 pisze: ↑śr lut 04, 2026 4:54 pm A ja bym chciała zapytać, czy jest tu jakaś kobieta, która pracuje bądź pracowała w klubie ze striptizemWiem że praca dosyć nie codzienna i nie dla każdego, ale sama chciałabym zacząć tańczyć i próbuje się dowiedzieć jak to wygląda tak realnie. za bardzo nie ufam panią z tiktoka, które o tym opowiadają, dlatego wpadałam na pomysł że zapytam tutaj.
Znalazłam link: https://www.podkasty.info/katalog/podka ... tstory_pl_
-
Petunia133
- ŚpioszkiKenzo
- Posty: 3
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 8:09 am
Dziękuję Ci bardzonienadlugo pisze: ↑śr lut 04, 2026 11:46 pm Sorry to był Newsweek, nie Wyborcza.
Znalazłam link: https://www.podkasty.info/katalog/podka ... tstory_pl_
Cześć,
pracuję od ok. 10 lat w księgowości w korporacjach (SSC), głównie w środowisku międzynarodowym z językiem niemieckim. Zaczynałam od AP, później różne zadania księgowe i finansowe.
Niestety od dłuższego czasu czuję bardzo duże przeciążenie i stres związany z tą branżą – ciągłe deadline’y, zamknięcia miesiąca i roku, duża odpowiedzialność. Coraz bardziej czuję, że to nie jest już dla mnie i poważnie myślę o przebranżowieniu.
Zastanawiam się nad kierunkami bardziej analitycznymi (np. analiza danych / raportowanie), gdzie dalej pracuje się z danymi, ale bez operacyjnej księgowości.
pracuję od ok. 10 lat w księgowości w korporacjach (SSC), głównie w środowisku międzynarodowym z językiem niemieckim. Zaczynałam od AP, później różne zadania księgowe i finansowe.
Niestety od dłuższego czasu czuję bardzo duże przeciążenie i stres związany z tą branżą – ciągłe deadline’y, zamknięcia miesiąca i roku, duża odpowiedzialność. Coraz bardziej czuję, że to nie jest już dla mnie i poważnie myślę o przebranżowieniu.
Zastanawiam się nad kierunkami bardziej analitycznymi (np. analiza danych / raportowanie), gdzie dalej pracuje się z danymi, ale bez operacyjnej księgowości.
Rozumiem - po 10 latach deadline'ów co miesiąc człowiek ma dość. Przebranżowienie w analizę danych to sensowny ruch, fundament już masz. Brakuje zwykle SQL, Power BI, podstaw Pythona. Znajoma przeszła z SSC do analityki w Foodiamo (dystrybutor włoskich produktów dla gastronomii) i mówi, że praca z sensownym produktem i ludzką atmosferą robi ogromną różnicę. Zanim ruszysz - sprawdź czy problem tkwi w zawodzie, czy w samej firmie.
Gdy byłam mała to chciałam zostać bibliotekarką albo archeologiem 
Potem skończyłam filologię angielską i zarządzanie środkami unijnymi.
A finalnie zostałam projektantką sukien ślubnych
kocham moją pracę i nie wyobrażam sobie powrotu do klepania w komputer w korpo.
Potem skończyłam filologię angielską i zarządzanie środkami unijnymi.
A finalnie zostałam projektantką sukien ślubnych
kocham moją pracę i nie wyobrażam sobie powrotu do klepania w komputer w korpo.
-
encepence99
- Ciastko
- Posty: 6
- Rejestracja: sob sie 16, 2025 11:14 pm
Zazdroszczę każdej z was, której udało się znaleźć coś co chcecie robić w życiu
🩷 ja pracuję przy kompie i dosłownie marzę o znalezieniu czegoś innego
Ale super! A kończyłaś jakieś studia/kursy? Jak się za to wzięłaś?pitupitu pisze: ↑ndz cze 07, 2026 6:16 pm Gdy byłam mała to chciałam zostać bibliotekarką albo archeologiem
Potem skończyłam filologię angielską i zarządzanie środkami unijnymi.
A finalnie zostałam projektantką sukien ślubnych
kocham moją pracę i nie wyobrażam sobie powrotu do klepania w komputer w korpo.
Moja babcia byla powojenna krawcowa z tytułem mistrza wiec szylam od dziecka. Gdy bylam w LO cale weekendy i wakacje spedzalam na szyciu dla siebie i kolezanek i umialam uszyc wszystko od stanika do płaszcza
O! Moja babcia też była krawcową i jako mała dziewczynka próbowałam ją naśladować. Niesamowicie podobał mi się proces tworzenia począwszy od mierzenia modelki/klientki. Poza tym krawcowa to była równocześnie projektantką. Podziwiam Cię i pozytywnie zazdroszczę, bo do tego trzeba mieć talent i pasję, zdolności manualne. Piękny zawód.pitupitu pisze: ↑pn cze 08, 2026 4:15 pm Moja babcia byla powojenna krawcowa z tytułem mistrza wiec szylam od dziecka. Gdy bylam w LO cale weekendy i wakacje spedzalam na szyciu dla siebie i kolezanek i umialam uszyc wszystko od stanika do płaszczaZrobialam jedynie kurs konstrukcji ale to juz potem, po kilku latach pracy w branzy slubnej, gdy juz bylam zdecydowana otworzyc wlasny biznes.