jaskana pisze: ↑śr maja 27, 2026 11:18 am
chciałabym, żeby wrócił dresscode w biurze. niekoniecznie jeśli chodzi o eleganckie ubrania, ale zakryte buty i pośladki to dla mnie takie minimum, które powinno być respektowane. i żeby nie było – nie mam problemu z widokiem czyjegoś ciała, chodzę do sauny etc., ale uważam, że to po prostu nie przystoi w pracy
Ja akurat od lat pracuję z domu, ale jak chodziłam do biura to też uważałam, że dress code robi więcej dobrego niż złego.
I chodzi nie tylko o to, że kogoś może drażnić widok rozebranych ludzi w pracy ;) Ale również o to, że mimo wszystko jesteśmy ciągle oceniani, również przez pryzmat wyglądu. I możemy sobie wmawiać, że tak nie jest, ale tak dokładnie jest.
Kiedyś nawet miałam sytuację, że musiałam stażystce zwrócić na to uwagę. Po jej reakcji stwierdziłam, że to pokolenie tak bardzo uwierzyło w to, najważniejsze to móc wyrażać siebie, że taka rozmowa nie ma sensu. Stwierdziła wtedy, że skoro wykonuje swoją pracę dobrze, to to, jak wygląda nie ma znaczenia. Jak to mówimy na Śląsku - "Ja, mhm" ;) W idealnym świecie MOŻE.
To samo myślę, jak widzę bardzo lewicowe środowiska próbujące coś wywalczyć w sądach czy po prostu przekonać opinię publiczną. Czy nie byłoby łatwiej, gdyby pomyśleli, jak są odbierani przez większość ludzi z uwagi na sam swój wygląd?
I żeby nie było - uwielbiam ludzi, którzy mają swój styl, są oryginalni, ale trzeba znać granice i zasady - kiedy co wypada a kiedy nie. Możesz mieć tęczowe włosy, które są super odbierane w Twojej bańce, ale nie możesz oczekiwać, że każdemu będą się podobać, ale każdy będzie je jakoś w głowie oceniał. Pinterest jest pełen pomysłów jak przemycić konkretne style alternatywne do biurowych outfitów, np. "Corporate goth" i serio da się to zrobić
